Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 689
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ASTRA 126 napisał(a):
Za długo był u mnie i za bardzo się do siebie przywiązaliśmy.


To na pewno! Ciężkie są takie rozstania, zwłaszcza po takim czasie... ale na szczęście też czas leczy rany, więc ASTRA jeszcze trochę i poczujesz ulgę :)

Posted

Pani Anno, trudno mi sobie wyobrazić, co Pani przeżywa. Należą się Pani wielkie podziękowania za troskliwą opiekę nad Toffim. Mam nadzieję, że znalazł swoją szczęśliwą przystań. Pierwsze wieści są bardzo optymistyczne.

Posted

Dziś rozmawiałam z nową Pańcią Toffika. Toffi ma apetyt, ładnie je, chodzi na spacerki, w domu pilnuje Pani. Myślę, że jest dobrze. Za kilka dni zadzwonię znowu i zapytam, jak się Toffik sprawuje.

Posted

[quote name='Kerian']Pani Anno, trudno mi sobie wyobrazić, co Pani przeżywa. Należą się Pani wielkie podziękowania za troskliwą opiekę nad Toffim. Mam nadzieję, że znalazł swoją szczęśliwą przystań. Pierwsze wieści są bardzo optymistyczne.[/QUOTE]

To prawda, rozstanie po półtora roku nie było łatwe. Ale od początku było wiadomo, że jestem DT i kiedyś trzeba będzie się rozstać.
Co prawda rozważałam pozostawienie Toffika na stałe, ale jego agresja w stosunku do wnusia nie pozwoliła mi na to.
Mam nadzieję, że pobyt u nas był dla niego czasem szczęśliwym.

Posted

[quote name='ASTRA 126']Dziś rozmawiałam z nową Pańcią Toffika. Toffi ma apetyt, ładnie je, chodzi na spacerki, w domu pilnuje Pani. Myślę, że jest dobrze. Za kilka dni zadzwonię znowu i zapytam, jak się Toffik sprawuje.[/QUOTE]

:) Toffiku, oby tak dalej!

Posted

... jednak Szczęśliwe zakończenie:)
Wszystkiego Najlepszego Toffiku w nowym życiu:)
Pięknie Dziękujemy Astra, bo to wszystko Twoja zasługa!... a nie było łatwo, podczytywałam wątek, byłam z Wami i wiem:roll::lol::Rose:

Posted

Dziś znowu dzwoniłam do nowej Pańci Toffika, aby zapytać jak się Toffi sprawuje. Pani twierdzi, że wszystko jest w najlepszym porządku i że go na pewno już nikomu nie odda. Chętnie chodzi na spacerki, ładnie je, śpi z Pańcią w łóżku (to mu chyba najbardziej pasuje, bo u mnie w domu spał w swoim koszyczku, chociaż jak miał okazję to się w łóżku logował). Myślę, że można uznać, że adopcja się powiodła. Niebawem trzeba będzie pomyśleć o wizycie po adopcyjnej.

Posted

astra 126 napisał(a):
dziś znowu dzwoniłam do nowej pańci toffika, aby zapytać jak się toffi sprawuje. Pani twierdzi, że wszystko jest w najlepszym porządku i że go na pewno już nikomu nie odda. Chętnie chodzi na spacerki, ładnie je, śpi z pańcią w łóżku (to mu chyba najbardziej pasuje, bo u mnie w domu spał w swoim koszyczku, chociaż jak miał okazję to się w łóżku logował). Myślę, że można uznać, że adopcja się powiodła. Niebawem trzeba będzie pomyśleć o wizycie po adopcyjnej.


super wieści!!!!!:)

Posted

To już miesiąc, jak Toffik pojechał do nowego domku. Tęsknię za nim, czasem się rozglądam po mieszkaniu, gdzie się on się schował. Czasem logował się w dolnej szafce (na moich ubraniach, jak zostawiłam otwartą), czasem ściągał z fotela koc i się nim przykrywał cały, czasem wpełzał pod kołdrę w łóżku i tak się rozpłaszczał, że nie było widać, że on tam jest. W swoim koszyczku spał w nocy i czasem w dzień, jak ja byłam w kuchni.
Bądź szczęśliwy Tofficzku w nowym domku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...