Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 216
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie mogę w to uwierzyć. Cały czas podczytywałam wątek i trzymałam kciuki za Namiego.
Cieszyłam się, że znalazł dom i że operacja się udała.
A tu takie wiadomości od rano.
Aga współczuje, bo mimo że na Nami nie był długo z wami to widać że stał się członkiem rodziny.
Dobrze, że choć na te ostatnie dni swojego życie miał koło siebie ludzi którzy go kochali, a nie musiał przechodzić za TM sam w schroniskowym kojcu.

Posted

W takich chwilach chyba nie ma sensu żadne pocieszanie :-( Wszyscy dzisiaj jesteśmy pogrążeni w smutku, Namiś był wyjątkowym psiakiem i w naszych sercach pozostanie na zawsze. Dzięki cudownej Agnieszce i jej równie wspaniałej rodzince Nami zdążył poznać co to znaczy mieć prawdziwy dom, miłość i opiekę... Nie odchodził sam za Tęczowy Most, odszedł jako szczęśliwy i niebezdomny psiak! Jego rodzina, która bardzo go pokochała (a on ją) dołożyła wszelkich starań by żyło mu się jak najlepiej i walczyła o niego do końca.
Aguniu, wiem jak bardzo Wam jest ciężko, ale takich niesamowitych i dobrych ludzi życzyłabym każdemu psiakowi na jego drodze.
Dziękuję za wszystko co daliście temu staruszkowi i za to, że przywróciliście mi wiarę w to, że na tym Świcie jest jednak trochę dobrych ludzi.

Posted

[quote name='Mysia_']

Namiś już ma na koncie:
60 zł - Bjuta
50 zł - Bożena P.
50 zł - Monika z Katowic
30 zł - Mysia_

razem: 190 zł

[/QUOTE]

do tego doszła obiecane wpłaty Asikowskiej - 30 zł i Koziczki85 - 50 zł.

razem 270 zł.

Posted

Hej...
Chciałabym Wam wszystkim podziękować za każde ciepłe słowo dla Namisia i dla nas, za to, że byłyście z Nim i z nami, za to, że trzymałyście kciuki i wierzyłyście, że wszystko będzie dobrze. My też wierzyliśmy... Smutno nam, bo przecież mieliśmy tworzyć z Namisiem szczęśliwą Rodzinkę jeszcze przez co najmniej kilka lat... Pozostaje mi wierzyć, że zrobiliśmy wszystko, aby tak było... Mam nadzieję, że dane będzie nam się kiedyś jeszcze z Wami spotkać czy tu, w wirtualu, czy może w realnym świecie...
I najważniejsze, żebyście pamiętały, kiedy potrzebny będzie dalszy transport dla jakiegoś czworonoga, to myślcie o mnie - na terenie kraju mogę dojechać wszędzie. Możemy też zaoferować drobne usługi reklamowe (Mąż pracuje w branży) typu plakaty, ulotki... W razie czego - piszcie śmiało. Ja na pewno będę zaglądać na dogo, może Sonia poprowadzi NamisiowyDomek...
Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy cieplutko...
AgaWisienka z Rodzinką

Posted

Dziękujemy Wam bardzo! Ja nawet nie wiem co napisać...
Też kochaliśmy Namieg, tak bardzo się cieszyłam, że taki wspaniały znalazł dom. Los potrafi okrutnie zakpić.

Posted

Nie liczmy ile to było dni... najważniejsze, że Namiś doczekał domu, doczekał miłości.

Mam takie prywatne, moje własne "namisiowe wspomnienie" - nasz wspólny spacer w "Psitulu".
Stworzyłam mały albumik z tej przechadzki. Myślałam, że pokażę go w innej sytuacji...

http://www.fotosik.pl/u/kolalo-ryba/album/899867

Żegnaj Namisiu - wielkopsie dostojny i szlachetny.
Fajnie było Cię spotkać, poprowadzić w zieleni nad wodę.

Posted

[quote name='AgaWisienka']Ja myślę o Nim cały czas... Mam do siebie olbrzymi żal, że nie posłuchałam przeczucia... Do tego Sonia zrobiła się strasznie smutna... To nie powinno się wydarzyć...[/QUOTE]

Aga Namiś dostał od Was największy prezent jaki mógł dostać i szczerze nawet chyba do głowy nam nie przyszło że uda mu się znaleźć kochający dom, a jednak udało się i z Wami spędził cudowne chwile, nie miej do siebie żalu, tak widocznie musiało być.. spędził z Wami cudowny czas i miał dom, ściskam Was mocno, buziaki

Posted

Namisiowy blog ciągle żyje. :)
Jak czytam te wpisy, to sobie wyobrażam, jak Nami tam po drugiej stronie, pływa w wielkim oceanie i objada się schabowymi, ale na pewno tęskni za Sonią, za swoimi ludźmi. Jak dobrze, że ich miał...

Posted

Pierwszy raz jestem na watku Namisia, przeczytałam o nim wszystko i bardzo sie wzruszyłam,czemu tak krótko dane mu było cieszyc sie domem i wspaniała rodziną?.
Nie wiem jakie może być pocieszenie i wytłumaczenie tego ? Chyba tylko to że piesek przeszedł za TM u boku swojej rodziny, troskliwej o jego zdrowie i napewno juz tam nie zazna samotności , udręk i odrzucenia ze strony ludzi....

Pocieszające jest też to że jest nas grupa ludzi , która tak z oddaniem pomaga takim porzuconym psiakom i stara im sie dac za wszelką cene radośc życia u boku kochanego człowieka.. Oby za pośrednictwem forum Dogomania ta grupa ludzi sie rozrastała i czyniła coraz więcej dobrego w tym złym, niewrazliwym ze strony ludzi na los zwierząt światku

Posted

Bjuta napisał(a):
Namisiowy blog ciągle żyje. :)
Jak czytam te wpisy, to sobie wyobrażam, jak Nami tam po drugiej stronie, pływa w wielkim oceanie i objada się schabowymi, ale na pewno tęskni za Sonią, za swoimi ludźmi. Jak dobrze, że ich miał...


Wierzymy że tak właśnie jest po drugiej stronie .....Nami na pewno patrzy na nas z góry i wie że kiedyś się z nim wszystkie spotkamy a on przywita nas merdając ogonkiem ....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...