Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
DoriS.

Strzyżenie w Lublinie :)

Recommended Posts

Jakiś czas temu przeprowadziłam się z Warszawy do Lublina. Teren mi zupełnie nieznany... i ludzie jakoś mało zinternetowani.

Pierwszy salon do jakiego trafiłam mieścił się w wolnostojącej kamienicy przy Kunickiego, dzisiaj już wyburzona, ale firma chyba wciąż istnieje. To co się tam działo musiało być horrorem dla psa. Po pierwsze ostrzygli ją jak szczura, zastanawiałam się bardzo poważnie nad tym czy nie przyłożyć babie, która strzygła z prawego sierpowego...nigdy wcześniej nie widziałam tak przerażonej suki.. zapłaciłam 60 zł.
Odradzam każdemu!

Po kolejnych poszukiwaniach postanowiłam wybrać się do Pani Lipskiej, (kiedyś salon na Kunickiego, dzisiaj na Turystycznej).

Pani Lipska strzyże zwierzaki na zmianę ze swoim synem. Ogólnie robią bardzo dobre wrażenie podczas rozmowy. Postanowiłam dać jeszcze raz kredyt zaufania i zostawiłam sukę na ok dwie i pół godziny. (mała miała być wykąpana, ostrzyżona, pazurki, uszka no taki psi full-service) :lol:

Efekt??!! Piękności!
Za każdym razem, i właścicielka salonu i jej syn mają do tego smykałkę... tylko cena zwalała mnie z nóg.. 160-180 zł za pełen pakiet kąpiel+strzyżenie to jednak jak na moją kieszeń zbyt wiele.

Postanowiłam szukać dalej... i znalazłam :) pod nosem.

Ach cóż ślepemu po oczach?!
Okazało się, że mam fryzjera psiego w tym samym wieżowcu, w którym mieszkam na Kalinie, Tumidajskiego 2. Strona www nieskończona, ale przyszpilona potrzebą pilnego strzyżenia postanowiłam spróbować.

Najpierw poszłam na spytki, dowiedziałam się, że strzyżenie 60 a kąpiel 15.
Zdziwiła mnie cena o czym nieomieszkałam powiedzieć włascicielce, która odpowiedziała, że zależy jej na tym by klienci wracali, dlatego nie zdziera..

Przyznam szczerze, że miałam watpliwości co do tego jak zostanie mała ostrzyżona (od pewnego czasu preferuję tzw. "spodenki" długie uszy i troszkę grzywki)... pani zażartowała, że jak chcę to moze jej zrobić nawet irokeza... :evil_lol: z pewną taką nieśmiałością ale przyklasnęłam.

Umówiłam sie na następny dzien rano, zaprowadziłam psa i po dwóch godzinach odebrałam.

Z czystym sumieniem mogę polecić ten salonik, który moim zdaniem jest najlepszy ze wszystkich lubelskich które miałam okazję przetestować.

Irokezik był, i owszem, ale delikatnie tylko zarysowany, zaczynał się między łopatkami a skończył między przednimi łapkami na klatce piersiowej, reszta, króciutka, puszysta - aż z wrażenia jak zobaczyłam psa wykrzyknęłam: jest pani boska!!

Jej mąż, który był akurat w salonie aż pokraśniał z radości jak to usłyszał :grin:
Ale to prawda... na pewno nie zaprowadzę więcej psa do żadnego innego fryzjera.
Salon nazywa się chyba Wyczesany Pupil.

Najważniejszym kryterium przy ocenie dla mnie jest to jak pies reaguje na człowieka.
Moja jest strachliwa i nieufna, kiedy mieszkałyśmy jeszcze w Warszawie to bez stresu chodziła tylko do Pani Kasi w Piasecznie... zdaje się, że znalazłyśmy godnego następcę :)

Naprawdę polecam. :)




Kiepski ze mnie fotograf, ale pochwalić się mogę :)

[URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/81ce2f05c2b7065f.html][IMG]http://images41.fotosik.pl/887/81ce2f05c2b7065fm.jpg[/IMG][/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
DoriS, czy ten paskudny salon na Kunickiego w wyburzonej Kamienicy i salon pan Lipskiej to nie to samo? Pani Lipska prowadziła zakład na Kunickiego, w miejscu które już nie istnieje, bo biegnie teraz tam droga. Teraz prowadzi zakład na Turystycznej i nadal oszpeca psy. Trafiłam do niej z moją westiczką. Skusiły mnie dyplomy, którymi się chwaiła. Pies, którego odebrałam po trymowaniu wyglądał koszmarnie, łysy grzbiet, podejrzewam że pani po raz pierwszy zabierała się za trymowanie, bo zupełnie nie znała się na standardzie rasy. Podczas trymowania zaglądała do zeszytu, gdzie miała jakieś zdjęcie dobrze zrobionego westa. Oczywiście, pies którego dostałam zupełnie nie przypominał prawidłowo wytrymowanego westa. A zapłaciłam jakąś kosmiczną kwotę. Cóż, to był mój pierwszy pies, nie miałam pojecia o pielęgnacji i trymowaniu i po prostu dałam sie nabrać na stronę internetową. Ale od tej pory wszystkim odradzam wizytę u pani Lipskiej w jej psim salonie, bo to zwykła oszustka i partaczka. Mi obiecywała, że wytrymuje westa tak, że go będę mogła wystawiać, że doskonale potrafi trymować i ma w tym doświadczenie. A pies, którego dostałam z powrotem był po prostu oszpecony, żle zrobiony.
Pani Lipskiej mówimy NIE!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie, nie nie! :)


Pani Lipska prowadziła salon na Kunickiego ale w takim malutkim saloniku. Z Synem. Nie mogę się zgodzić z tym, że szpecą psy. My byłysmy zadowolone, tylko te ceny...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Strona p.Lipskiej : [URL]http://www.psisalon.lublin.pl/[/URL].

Ja też strzygłam suczkę i u niej , i u jej syna. Full service wyniósł mnie 80 zł; może dlatego,że moja nie jest rasowa, ani w typie rasy.Można z dnia na dzień się dostać.
Jednak najczęściej oddaję sunię w ręce groomerek w klinice na Stefczyka.Dosyć trudno umówić się szybko.Terminy bywają za 3-4 tygodnie (przynajmniej " w sezonie strzyżeniowym " ;)). Panie są trzy. Oddajesz psa i idziesz na zakupy , np. do pobliskiego Reala.Za około 2-2,5 godziny pani dzwoni i mówi, że za pół godziny pies jest do odebrania. Zwierzuś wychodzi śliczny i na długo ...pachnący.A jak się poprosi, to i lekarz zbada, skonsultuje jakąś dolegliwość oraz - na wyraźną prośbę - zaszczepi. Jestem zadowolona, bo odbieram psa "gotowego do użytku".:evil_lol:

Kontakt:[url]http://www.lcmz.pl/pokaz.php?co=salon.txt[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej. Mój psiak to nigdy nie był trymowany. W ogóle ciężko z nim nawet w kwestii czesania, lepiej dla mnie raz na jakiś czas iść do fryzjera i zrobić porządek niż gonić go z grzebieniem. Zresztą on się wyrywa.
Jedynie to uszka w miarę mogę sama poczesać i trochę grzbiet. Ale do łap to nie mogę się zbliżać.

Właśnie był poprzycinany i teraz fajnie to odrasta to pewnie za 4 miesiące znów pójdę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hmmm..gdzieś wyczytałam,że masz cocker spaniela...2 godziny z kąpielą? No, chyba,że Twój pies ma 3 włosy na krzyż....albo został zgolony maszynką zamiast trymowania.
Cena ... hmmm ... żenująco niska,jak za średniego psa. Pani musi być nieźle zdesperowana, albo pracuje na czarno...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam. A ja byłam ze swoim wescikiem w salonie strzyżenia cztery łapy na sławinku na ul.Kolorowej 5 bardzo ładny i profesjonalny. Jest tam też sklep zoologiczny. Można tam zostawic pieska na kapiel i strzyżenie lub taka opcej full service z opcieciem pazurkow i czyszczenieum uszu, albo jest poczekalnia na sklepie. Bardzo miła młoda pani ostrożnie obchodziła sie z pieskiem i byłam zadowolona z wizyty, takze polecam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='cockermanka']Hmmm..gdzieś wyczytałam,że masz cocker spaniela...2 godziny z kąpielą? No, chyba,że Twój pies ma 3 włosy na krzyż....albo został zgolony maszynką zamiast trymowania.
Cena ... hmmm ... żenująco niska,jak za średniego psa. Pani musi być nieźle zdesperowana, albo pracuje na czarno...[/QUOTE]

Hej. Mój psiak to nigdy nie był trymowany. W ogóle ciężko z nim nawet w kwestii czesania, lepiej dla mnie raz na jakiś czas iść do fryzjera i zrobić porządek niż gonić go z grzebieniem. Zresztą on się wyrywa.
Jedynie to uszka w miarę mogę sama poczesać i trochę grzbiet. Ale do łap to nie mogę się zbliżać.

Właśnie był poprzycinany i teraz fajnie to odrasta to pewnie za 4 miesiące znów pójdę :)

A cena - to po znajomości zrobione po prostu :)
No w salonach to wiadomo że full opcja

A wiecie może coś o Balladyny? Tam też jest salon, tylko właśnie nie wiem jak pracują.
Bo to chyba ogólnie przy gabinecie weterynarza? Edited by anja89

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='anja89']Hej. Mój psiak to nigdy nie był trymowany. W ogóle ciężko z nim nawet w kwestii czesania, lepiej dla mnie raz na jakiś czas iść do fryzjera i zrobić porządek niż gonić go z grzebieniem. Zresztą on się wyrywa.
Jedynie to uszka w miarę mogę sama poczesać i trochę grzbiet. Ale do łap to nie mogę się zbliżać.

Właśnie był poprzycinany i teraz fajnie to odrasta to pewnie za 4 miesiące znów pójdę :)

A cena - to po znajomości zrobione po prostu :)
No w salonach to wiadomo że full opcja

A wiecie może coś o Balladyny? Tam też jest salon, tylko właśnie nie wiem jak pracują.
Bo to chyba ogólnie przy gabinecie weterynarza?[/QUOTE]

Witam, salon na Balladyny 16 nie jest połaczony z gabinetem weterynaryjnym, ktory miesci sie kilka bloków dalej. Jest to wyłacznie salon pielegnacji psów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przy Balladyny mieści się Spa dla Psa, polecam salon z czystym sumieniem ponieważ jest prowadzony przez nasza wolontariuszkę, która już niejednego dreda odebranego interwencyjnie przemieniła w rasowca;) Na FB można zobaczyć kilku naszych przemienionych podopiecznych:[url]http://www.facebook.com/pages/Spa-Dla-Psa-Salon-Piel%C4%99gnacji-Ps%C3%B3w/469731726370869?fref=ts[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam:) Od niedawna jestem właścicielką psa przybłędy w typie maltańczyka. Po pierwszym strzyżeniu na zupełne zero sierść po jakimś czasie pięknie odrosła i przyszedł czas na ładne obcięcie psa. Wizyta w salonie u Dżekiego na J. Domeyki w Lublinie umówiona. Po wielki szok. Przyprowadziłam zarośniętego maltańczyka, który miał mieć cm, 2 podcięte, a wyprowadziłam prawie gołego psa w typie pudla. Z uroczego włochacza wyszedł wypadek z kosiarką. Pies wygryziony z każdej strony (jakby obcinany tępymi nożyczkami). Tu krócej, a cm dalej zostawiony wystający kłaczek. Pani ewidentnie nie radzi sobie z psem: ,,Pyszczek trochę krzywo, bo pies się nie daje". I pisać można jeszcze dalej, ale szkoda nerwów. Na pocieszenie siebie: za 2 miesiące odrośnie. A i jeszcze niezwykła dbałość o klienta. Jeśli macie zamiar czekać w lokalu na swojego pupila ubierzcie się ciepło. W poczekalni panuje temperatura jak na dworze. Ma ktoś może poleconego fryzjera gdzie można obciąć maltańczyka??? Dokładam zdjęcia przed i po ,,metamorfozie"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież to jest straszne!

 

Ja swojego spaniela zawsze chodzę "odnawiać" do pani Agnieszki (nie wiem, czy nie pomyliłam imienia) z salonu SpaDlaPsa na ul.Balladyny.

Nie będę się tu chwalić, co wyprawia mój pies podczas strzyżenia, ale właścicielka salonu jest bardzo cierpliwa i razem jakoś dajemy radę.

Dodatkowo muzyczka, woda (+ zabawki i smakołyki) dla małych klientów, oraz ładne wnętrze sprawiają, że aż się chce tam przychodzić - ale to tak na marginesie ;)

W Lublinie nie mam zaufania do żadnego innego psiego fryzjera.

 

W najbliższym czasie również się tam wybieramy - POLECAM z całego serca!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno wypróbuję następnym razem jeden z polecanych przez was salonów. Kubrak na zimę jest. Nawet nie jeden, a cztery :) Sierść już odrasta, więc już z każdym dniem jest lepiej :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...