Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Beciu , Zula to tak w typie mojego Rudka jest:lol:
a Kaja to taka moja Figa , i z wyglądu i z charakteru :evil_lol:, też warczy na mojego męża , choć już tyle lat u nas , zje mu z ręki , a potem i tak nawarczy , żeby sobie nie myślał :cool3:
to taka moja laleczka jest :lol:

Posted

piękne psiaczki Figuniui takie podobne do tych co piszesz. Z tym, że moja Zula to kawał psiska, w sumie to śmieszna bo długa na krótkich i grubych łapskach i waży do tego 25kg, śmiejemy sie z mężem że porusza się jak czołg.

Posted

[quote name='Becia66']jak tu Alinkę ,,zgwałcić'' na wątek ? Zapraszałam, tłumaczyłam ale widzę jakoś ciężko...:lol:[/QUOTE]

A podczytuje chociaż ?


Tyle tu uśmiechniętych piesków ;) Może zgłosicie któregoś do konkursu w mojej sygnaturce ? :lol:

Posted

Alina nie ma czasu, musi się Kają zajmować, a Kaja u Aliny super, nie ma na co się skarżyć, nie niszczy, nie wariuje, nawet sąsiedzi się dziwią bo psa nie widać, nie słychać, wyciszyła się i w ogóle cud, miód, malinka!!! :)
Becia miałaś zmienić tytuł na jakiś fajny!!! Po latach, szczęśliwa w nowym domku!!!! co????

Posted

Witam wszystkich fanów Kajuni. Cieszę się, że nadal są osoby, które regularnie zaglądają na wątek tego małego diabełka. Wszystkich zainteresowanych informuję, że Kajunia ma się dobrze i właśnie smacznie pochrapuje obok mnie. Wczoraj świętowałyśmy małą rocznicę - miesiąc pobytu w nowym domku. Z tej okazji Kajunia dostała zestaw do wyczesywania sierści, a ja... kupkę na świeżo wypranym dywanie. Tak czy owak był to niezapomniany dzień dla nas obu. Pozdrawiam wszystkich fanów Kajulca

Posted

Witaj Alinka, jak miło cię widzieć-słyszeć, no wreszcie dałaś sie namówić na zalogowanie, super. Od tej pory chcemy częstych i wyczerpujących informacji na jej temat. :diabloti: Mam nadzieje, że na inne wątki też zaglądasz i będziesz w nich czynnie uczestniczyć, w każdym razie bardzo nam na tym zależy.

Posted

Pewno będziecie zdziwione, ale Kajunia szaleje z labradorami! Parę dni temu spotkała pewnego przystojnego czarnego pana labradora i - początkowo co prawda z dużą ostrożnością - ale w końcu i z radością zaczęła się z nim bawić: merdała ogonkiem, przysiadała na łapkach, itd. Przyznam, że sama byłam w szoku! Parę dni później miała okazję poznać innego, biszkoptowego i leciwego pana, który tak się przy Kai rozbrykał, że sam właściciel był zdziwiony. No a wczoraj na bulwarach zawarła znajomość z czarną labradorką! Obie merdały ogonkami, Kajunia z większą ostrożnością, ale postęp jest! Oby tak dalej! Chodzi praktycznie na luźnej smyczy-rozciągałce, nie wykazuje agresji w stosunku do napotkanych piesków, ale jeśli któryś jest zbyt namolny i hałaśliwy, to nie daje sobie w kaszę dmuchać! Martwi mnie tylko to, że czasami startuje do ludzi z głośnym ujadaniem, ale mam nadzieję, że z czasem i to uda się wyeliminować. Za to w domu jest małym terrorystą: już mnie ręka boli od głaskania i drapania po brzuchu; za ten rodzaj pieszczot dałaby się pokroić. Beciu, co z tą puszką? Może napisać maila do tej dziewczyny?

Posted (edited)

cieszę sie że Kajunia robi postępy, oby sie nie zatrzymała i ,,postępowała'' dalej.
Nawet sie zastanawiałam Alinko dlaczego oni nie kontaktują się w sprawie puszki, może zmienili zdanie, sama nie wiem czy wypada ich molestować.

Edited by Becia66
Posted

A ja bym molestowała tych ludzi od puszki, bo jak się nie zapytasz to się nie dowiesz, a potem możesz żałować, że nie zapytałaś, poza tym co to za molestowanie???

Posted

[quote name='Agula99']A ja bym molestowała tych ludzi od puszki, bo jak się nie zapytasz to się nie dowiesz, a potem możesz żałować, że nie zapytałaś, poza tym co to za molestowanie???[/QUOTE]

już dzisiaj do mnie dzwonili z rańca, wszystko ustalone.

Posted (edited)

Kajunia miała mieć dzisiaj sterylizację, ale ze względu na panujące upały i ogólnie nie najlepsze samopoczucie psiaków zabieg został przeniesiony na późniejszy, bardziej sprzyjający "temperaturowo" termin.
Z jednej strony trochę żałuję, ponieważ miałam już w pracy wypisany urlop na tę okoliczność, kiedy mnie pilnie wezwano. Obiecano mi nawet do dyspozycji samochód służbowy, który miał mnie z Kają zawieźć na zabieg. Szkoda byłoby co wspominać; Kaja mogłaby z fasonem zajechać do gabinetu:loveu:, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Może jeszcze jakąś limuzyną się przejedzie:razz:
Tymczasem odpoczywa po krótkim spacerku z "wiatrem we włosach":loveu:, przy włączonym wentylatrorze. Widać, że taki nawiew jej służy, bo nie dyszy tak bardzo.
Dziś pani doktor zaleciła kolejne zmniejszenie dawki Luminalu:loveu::loveu:

Edited by ariete2503
Posted

Dobrze, ze sterylka przełożona - takie upaly to rzeczywiście nienajlepsza pora na zabiegi operacyjne.

Ataki nie występują ?

Posted

barb napisał(a):


Ataki nie występują ?

Póki co nie. Przez ostatni miesiąc Kaja przyjmowała pół tabletki rano w dni robocze, jak szłam do pracy i n ie mogłam jej obserwować, a wieczorem i w dni wolne od pracy - po ćwiartce. Wiem, że nie do końca wiadomo, czy nie miewa taków np., w nocy, ale jest bardzo spokojna, wyciszona, pozytywnie i radośnie nastawiona do innych psów na spacerze, daje się nawert głaskać ludziom, tak więc chyba czynniki stresujące zostały zminimalizowane. Nawet jak jest burza, której się panicznie boi, to zawsze przychodzi do mnie do łóżka i się we mnie wtula, a jak grzmi gdy jestem w pracy, to przed wyjściem zamykam okna, żeby słyszała jak najmniej burzowego hałasu. A ponieważ ogólnie jest bardzo spokojna, pani doktor zaleciła spróbować ze zmniejszeniem dawki porannej w dni robocze - również do ćwiartki. Mam nadzieję, że się uda. Kaja bierze też dodatkowo leki osłonowe na wątrobę i witaminki.

Posted

Czyli same dobre wiadomości :lol: Kaja grzeczna, wyciszona i zdrowko też jej sie poprawiło :lol: Ogromnie się cieszę :lol:

Posted

Dziś podczas porannego spaceru złapała ns z Kają ulewa i musiałyśmy przeczekać trochę pod wiaduktem na obwodnicy. Na szczęście miejsca jest tam dużo, więc nie zacinało, a Kaja postanowiła wykorzystać ten czas na swoje małe przyjemności: położyła się więc na pleckach i dawaj, drap mnie po brzuszku! Oczka przymknięte, łapki do góry i pełnia szczęścia! Wszyscy, którzy nas mijali uśmiechali się, no bo i widok był sympatyczny:lol:.
Kilka dni temu okazało sie też, że Kaja ma sobowtóra: piesek w wieku Kai, też schroniskowy, nieco wyższy, ponoć nieufny, ale w stosunku do Kai baaaardzo pozytywny! Fajnie było na nich popatrzeć; taka dobrana para (przynajmniej pod kątem wyglądu zewnętrznego 1:1).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...