Natalisko Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Zapytuje poslusznie o zdrowko Fujiego . Jak minal mu dzionek ? I czy ktokolwiek dzisiaj u niego byl ??? Lekarstwo podal ? Quote
kinga Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 beka - dzięki przeogromne, dobra kobieto!!! :loveu: Rozdzwonił się dziś z samego rana jakiś nieznany telefon, dzwonił i dzwonił, więc uznałam, że pewnie to ktoś, kto już SIĘ ZAKOCHAŁ w Fujim, i na gwałt chce się o nim czegoś dowiedzieć :multi: Za dziesiątym razem odebrałam. ...A to mój dentysta, że ma wolny termin i może mnie wcisnąć. :-P Quote
malawaszka Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 kinga napisał(a):Rozdzwonił się dziś z samego rana jakiś nieznany telefon, dzwonił i dzwonił, więc uznałam, że pewnie to ktoś, kto już SIĘ ZAKOCHAŁ w Fujim, i na gwałt chce się o nim czegoś dowiedzieć :multi: Za dziesiątym razem odebrałam. ...A to mój dentysta, że ma wolny termin i może mnie wcisnąć. :-P :roflt: Jak się miewa Fuji?? Jaką kupkę dziś zrobił? Czy smakowało mu śniadanko??? czy zamerdał ogonkiem? Quote
kinga Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 Natalisko napisał(a):Zapytuje poslusznie o zdrowko Fujiego . Jak minal mu dzionek ? I czy ktokolwiek dzisiaj u niego byl ??? Lekarstwo podal ? Dzionek (wczorajszy - bo zaczynam chronologicznie) minął mu nudno. Nie wiem, jakie gry i rozrywki Fuji sobie organizuje przez cały długi dzień :niewiem:, ale wierzę, ze cokolwiek wymyśla - bo w końcu ile można machać ogonem w kosmos :roll:. Za to wieczorem (bardzo późnym) wywlokłam go z budy (gdyż ostatnio zaczął manifestować lekką pogardę dla moich odwiedzin po kilkunastu godzinach nieobecności - włazi do budy, i tam siedzi z miną: - no, tłumacz się, tłumacz...) i udaliśmy się na Spacer Po Wsi :diabloti:. Ha. Z taką malizną to ja się jeszcze nie lansowałam, to raczej gabaryty dla malawaszki :diabloti:. Za to Fuji obsikał dokładnie Całą Wieś. Wszyściutko, co się nadawało do obsikania. Oj, miały dziś wiejsckie burki dużo roboty z nowym zapachem..... :eviltong: Quote
kinga Posted May 27, 2011 Author Posted May 27, 2011 malawaszka napisał(a)::roflt: Jak się miewa Fuji?? Jaką kupkę dziś zrobił? Czy smakowało mu śniadanko??? czy zamerdał ogonkiem? A co. Myślisz, że nie odpowiem. :grins: Kupki robi w ilościach odwrotnie proporcjonalnych do moich chęci do sprzątania w kojcu. Bogu dzięki, trawa rośnie wysoka :p - i nie widać. Na śniadanko zażyczył sobie Royal. Koci :siara:. Zawsze to jakaś odmiana po Royalu Starterze dla szczeniąt ras małych. Royal dla psów dorosłych nie wchodził w ogóle w rachubę - po prostu blokował mu się na zebach :niewiem:. Nie wspomnę już o moich żałosnych próbach wymieszania mu owego Royala z jakąś ciut tańszą karmą - rzucał mi takie pogardliwe spojrzenie, ze szkoda gadać. Ogonkiem - i owszem. Jednak sam ogonek nas nie satysfakcjonuje, próbuję choć częściowo mobilizować go do wysiłku intelektualnego, żeby mu mózg nie zardzewiał. Póki co powtarzamy komendę: - poproś :p. Może mało ambitnie, ale na razie więcej nam się nie chce :oops: Quote
kinga Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 beka napisał(a):Ciekawę jak długo zajmie mu nauka słowa "poproś"" kochana - komenda: poproś! - jest mu doskonale znana ;) ja nie mam aspiracji pedagogicznych - w życiu nie przyszło by mi do głowy uczyć go :oops:, a już komendy: poproś! - na pewno. Ale skoro zna - to czemu nie, możemy sobie przypominać, aplikując tableteczki w kiełbasce :p. Okazuje sie, ze widzac kiełbaski - Fuji przypomniał sobie, ze zna również komendę: siad! ...będziemy drążyć temat dalej :p. A już serio - szkoda mi tego psiaka strasznie. Że tak sam siedzi. Wieczorkami zaczęłam chodzić z nim na spacery - Fuji uznał, że będzie to nasz nowy zwyczaj, SPACEROWANIE - i za każdym razem, gdy go odwiedzam, pędzi radośnie do wyjścia z kojca. Nie mogę przetlumaczyć, że inny termin, poza 22:00 - 23:00, nie wchodzi w rachubę :shake:. Fuji w nowym domu wolałby nie mieć samczej konkurencji. Suczki nie przeszkadzają mu nic a nic ;). Natomiast moje osobiste koty, nauczone ocierac sie o psy - nagle głupieją - widząc Małe-Kudłate, które zamiast stać grzecznie i pozwalać się poocierać - zachowuje się jak najprawdziwszy terier :diabloti: - czyli: huzia na kotaaaaaaa! Mamy trochę problemy skórne :mad:. Mam nadzieję, ze przejściowe. Leczenie wszczęto. No to gdzie ten dom.............??? ;) Quote
malawaszka Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 [quote name='kinga'] Ha. Z taką malizną to ja się jeszcze nie lansowałam, to raczej gabaryty dla malawaszki :diabloti:. HA! moja droga ja się ostatnio lansuję Po Wsi z TAKIM gabarytem :grins: Quote
kinga Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 malawaszka napisał(a):HA! moja droga ja się ostatnio lansuję Po Wsi z TAKIM gabarytem :grins: L] Akurat :stupid:. Po pierwsze, NIE Po-Wsi, tylko Po-Lesie. A po drugie - NIKT nikt nikt nie widzi skali i nie ma porównania :shake:, i WCALE nie widać, że to olbrzym :diabloti: Quote
kinga Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Witamy znow serdecznie ;-) Melduję, iż rzecznik prasowy Fujiego - czyli ja :lol: - wrócił z wyjazdu, gdyż nie było mnie parę dni. Natomiast Fuji nadal siedzi jako ten kołek. Opanowaliśmy chorobę skórną, Fujinek przestał się drapać i gryźć, i nawet zaczął tu i ówdzie zarastac. Rozpiera go energia, namiętnie tropi i goni po ogródku moje koty (rano ma tzw. wychodne bez smyczy na ogrodzie, wieczorem idziemy na spacerek po wsi - tam też goni wszystkie koty :mad:). Je grzecznie karmę dla psów, nie kotów. Mało tego, dla dorosłych psów, nie dla szczeniąt. Ot, co znaczy wychowanie (przeze mnie :eviltong:). Camara zrobiła Fujiemu allegro: http://allegro.pl/show_item.php?item=1662838147 No i ...nadal cisza :shake:. Quote
farmerka63 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Fajny pies . Koleżanko Kingo - ale tak obiektywnie liczba wyświetleń krzepiąco rośnie. On MUSI komuś wpaść w oko.Matematyczny mus. Poza tym - stówka miesięcznie na leczenie to nie jest jakaś powalająca kwota, a Fuji ma tak wiele zalet... :) Rzekłam . Quote
beka Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Dalej nic? byłam pewna ze byc sie o takie sliczności bedą... Quote
kinga Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 farmerka63 napisał(a):Fajny pies . Koleżanko Kingo - ale tak obiektywnie liczba wyświetleń krzepiąco rośnie. On MUSI komuś wpaść w oko.Matematyczny mus. Poza tym - stówka miesięcznie na leczenie to nie jest jakaś powalająca kwota, a Fuji ma tak wiele zalet... :) Rzekłam . Koleżanko Farmerko - dzięki za krzepiące słowa. To nawet nie jest stówka - póki co, mieścimy się w okolicy 60-70 zł. Fuji - na oko - spsił się od tego mieszkania w budzie, jak jakiś cham. Tzn. spsił sie z wyglądu. Ale nie będę go kąpała ani fiokowala - na razie nie ma to najmniejszego sensu. Jemu strasznie nudno bez towarzystwa ludzi i psów (siedzi sam po kilkanaście godzin, co prawda miejscówka trawiasta, spora, z widokiem na łąki i pola... ale nie o to mu chyba chodzi...). Ostatnio zmuszeni byliśmy na kilka godzin dokoptować do kojca naszą osobistą Tajgę - psa "szytego z tego samego materiału", tylko jakieś 3 razy większą. Mieliśmy zagranicznych gości, których dzieci ( 5 i 7 lat) zachwycone cały czas chodziły na spacer do kojca, i nie mogły zrozumieć, że Fuji to nie jest bejbi Tajgi :evil_lol:. Tłumaczyłam, że niestety - nie :-(, ale jakoś do konca nie były przekonane... I rzeczywiście - Fuji w roli bejbi Tajgi czuł się bosko - nabrał od razu wigoru i wręcz napił się szaleju - aż miło było popatrzeć. Ale przecież nie mogę własnego psa trzymać w kojcu jako damę do towarzystwa... A Fuji z moim Liptonem nie dogada się za nic w świecie. Na pewno Lipton by go :sabber:. Quote
kinga Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 [quote name='beka']Dalej nic? byłam pewna ze byc sie o takie sliczności bedą... Zadzwoniła jedna dziewczyna, gdy byłam na wyjeździe. Strasznie mało rozmowna, nic z niej nie mogłam wyciągnąc przez telefon. umówiłyśmy się, zeby zadzwoniła do mnie, jak wrócę. Czułam, że nie zadzwoni - i tak się stało. beka - ja TEZ byłam przekonana... :cool3: Quote
farmerka63 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Nie mam dużego doświadczenia w adopcjach, ale jak potoczyście i z zaangażowaniem wychwalałam któregoś z moich podopiecznych , a w odpowiedzi zamiast gradu pytań słyszałam zdawkowe "... mhm...mhm... ", to byłam nieomal pewna, że moje popisy oratorskie psu na buty :( Quote
kinga Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 farmerka63 napisał(a): On MUSI komuś wpaść w oko. Matematyczny mus. Rzekłam . Kolezanko farmerko. Bóg Cię chyba postawił na mej drodze, z Twoim zmysłem proroczym. Chylę czoła i proszę o dalsze proroctwa ;-), na zaś. Albowiem Fuji dzisiejszą noc spędza w swoim nowym domu. Tralalalala. :cunao::cunao::cunao: Nie pytajcie mnie, jak to się stało :niewiem:. Pytajcie farmerkę, JAK to wyprorokowała :evil_lol::evil_lol:. Quote
farmerka63 Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: O w mordeczkę ! Koleżanko Kingo - POWAŻNIEEE???? To ja pędzę aplikować na stanowisko dogomaniowej Pytii - sadzajta mnie ludzie na trójnogu i okadzajta czym tam dobrym mata - ja Wam wszystko wywieszczę - tylko bardzo proszę bez wycieczek politycznych , bom w tym temacie cienka jak szczypiorek na wiosnę ;) Fuji-san w nowym domu .... :bigcool::bigcool::bigcool: Quote
tanitka Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 OOOO Mamy najprawdziwszą wróżkę !!! Fuji- ale wspaniałe wieści :) Quote
lilo Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 o - zanim trafiłam do Fujiego to on już w domu - to się nazywa ekspresssss:) Quote
__Lara Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 Ja też dopiero teraz tu przyszłam, a psiak już w domu:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
kinga Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 [quote name='lilo']o - zanim trafiłam do Fujiego to on już w domu - to się nazywa ekspresssss:) lilo - ale specjalnie dla Ciebie, w domyśle - dla wielbicielki pochodnych sznaucera ;-) - mam NADAL na stanie w schronie następujące typy: Chmurkę: Kpinę: Piggy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.