Jump to content
Dogomania

KOSZALIN - FUJI. Prawie 100%-owy west z chorym sercem. Farmerka63 wywróżyła mu dom:)


Recommended Posts

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

beka - dzięki przeogromne, dobra kobieto!!! :loveu:

Rozdzwonił się dziś z samego rana jakiś nieznany telefon, dzwonił i dzwonił, więc uznałam, że pewnie to ktoś, kto już SIĘ ZAKOCHAŁ w Fujim, i na gwałt chce się o nim czegoś dowiedzieć :multi:

Za dziesiątym razem odebrałam.
...A to mój dentysta, że ma wolny termin i może mnie wcisnąć. :-P

Posted

kinga napisał(a):
Rozdzwonił się dziś z samego rana jakiś nieznany telefon, dzwonił i dzwonił, więc uznałam, że pewnie to ktoś, kto już SIĘ ZAKOCHAŁ w Fujim, i na gwałt chce się o nim czegoś dowiedzieć :multi:

Za dziesiątym razem odebrałam.
...A to mój dentysta, że ma wolny termin i może mnie wcisnąć. :-P


:roflt:


Jak się miewa Fuji?? Jaką kupkę dziś zrobił? Czy smakowało mu śniadanko??? czy zamerdał ogonkiem?

Posted

Natalisko napisał(a):
Zapytuje poslusznie o zdrowko Fujiego . Jak minal mu dzionek ? I czy ktokolwiek dzisiaj u niego byl ??? Lekarstwo podal ?


Dzionek (wczorajszy - bo zaczynam chronologicznie) minął mu nudno.
Nie wiem, jakie gry i rozrywki Fuji sobie organizuje przez cały długi dzień :niewiem:, ale wierzę, ze cokolwiek wymyśla - bo w końcu ile można machać ogonem w kosmos :roll:.

Za to wieczorem (bardzo późnym) wywlokłam go z budy (gdyż ostatnio zaczął manifestować lekką pogardę dla moich odwiedzin po kilkunastu godzinach nieobecności - włazi do budy, i tam siedzi z miną: - no, tłumacz się, tłumacz...)

i udaliśmy się na Spacer Po Wsi :diabloti:.
Ha. Z taką malizną to ja się jeszcze nie lansowałam, to raczej gabaryty dla malawaszki :diabloti:.
Za to Fuji obsikał dokładnie Całą Wieś. Wszyściutko, co się nadawało do obsikania.
Oj, miały dziś wiejsckie burki dużo roboty z nowym zapachem..... :eviltong:

Posted

malawaszka napisał(a):
:roflt:


Jak się miewa Fuji?? Jaką kupkę dziś zrobił? Czy smakowało mu śniadanko??? czy zamerdał ogonkiem?


A co. Myślisz, że nie odpowiem. :grins:

Kupki robi w ilościach odwrotnie proporcjonalnych do moich chęci do sprzątania w kojcu.
Bogu dzięki, trawa rośnie wysoka :p - i nie widać.

Na śniadanko zażyczył sobie Royal.
Koci :siara:.
Zawsze to jakaś odmiana po Royalu Starterze dla szczeniąt ras małych.
Royal dla psów dorosłych nie wchodził w ogóle w rachubę - po prostu blokował mu się na zebach :niewiem:.
Nie wspomnę już o moich żałosnych próbach wymieszania mu owego Royala z jakąś ciut tańszą karmą - rzucał mi takie pogardliwe spojrzenie, ze szkoda gadać.

Ogonkiem - i owszem.
Jednak sam ogonek nas nie satysfakcjonuje, próbuję choć częściowo mobilizować go do wysiłku intelektualnego, żeby mu mózg nie zardzewiał.
Póki co powtarzamy komendę: - poproś :p.
Może mało ambitnie, ale na razie więcej nam się nie chce :oops:

Posted

beka napisał(a):
Ciekawę jak długo zajmie mu nauka słowa "poproś""


kochana - komenda: poproś! - jest mu doskonale znana ;)
ja nie mam aspiracji pedagogicznych - w życiu nie przyszło by mi do głowy uczyć go :oops:, a już komendy: poproś! - na pewno.
Ale skoro zna - to czemu nie, możemy sobie przypominać, aplikując tableteczki w kiełbasce :p.

Okazuje sie, ze widzac kiełbaski - Fuji przypomniał sobie, ze zna również komendę: siad!

...będziemy drążyć temat dalej :p.

A już serio - szkoda mi tego psiaka strasznie. Że tak sam siedzi.
Wieczorkami zaczęłam chodzić z nim na spacery - Fuji uznał, że będzie to nasz nowy zwyczaj, SPACEROWANIE - i za każdym razem, gdy go odwiedzam, pędzi radośnie do wyjścia z kojca.
Nie mogę przetlumaczyć, że inny termin, poza 22:00 - 23:00, nie wchodzi w rachubę :shake:.

Fuji w nowym domu wolałby nie mieć samczej konkurencji.
Suczki nie przeszkadzają mu nic a nic ;).
Natomiast moje osobiste koty, nauczone ocierac sie o psy - nagle głupieją - widząc Małe-Kudłate, które zamiast stać grzecznie i pozwalać się poocierać - zachowuje się jak najprawdziwszy terier :diabloti: - czyli: huzia na kotaaaaaaa!

Mamy trochę problemy skórne :mad:.
Mam nadzieję, ze przejściowe. Leczenie wszczęto.

No to gdzie ten dom.............??? ;)

Posted

[quote name='kinga']
Ha. Z taką malizną to ja się jeszcze nie lansowałam, to raczej gabaryty dla malawaszki :diabloti:.


HA! moja droga ja się ostatnio lansuję Po Wsi z TAKIM gabarytem :grins:

Posted

malawaszka napisał(a):
HA! moja droga ja się ostatnio lansuję Po Wsi z TAKIM gabarytem :grins:
L]


Akurat :stupid:.
Po pierwsze, NIE Po-Wsi, tylko Po-Lesie.
A po drugie - NIKT nikt nikt nie widzi skali i nie ma porównania :shake:, i WCALE nie widać, że to olbrzym :diabloti:

  • 2 weeks later...
Posted

Witamy znow serdecznie ;-)

Melduję, iż rzecznik prasowy Fujiego - czyli ja :lol: - wrócił z wyjazdu, gdyż nie było mnie parę dni.
Natomiast Fuji nadal siedzi jako ten kołek.

Opanowaliśmy chorobę skórną, Fujinek przestał się drapać i gryźć, i nawet zaczął tu i ówdzie zarastac.
Rozpiera go energia, namiętnie tropi i goni po ogródku moje koty (rano ma tzw. wychodne bez smyczy na ogrodzie, wieczorem idziemy na spacerek po wsi - tam też goni wszystkie koty :mad:).

Je grzecznie karmę dla psów, nie kotów.
Mało tego, dla dorosłych psów, nie dla szczeniąt.
Ot, co znaczy wychowanie (przeze mnie :eviltong:).

Camara zrobiła Fujiemu allegro:

http://allegro.pl/show_item.php?item=1662838147

No i ...nadal cisza :shake:.

Posted

Fajny pies .
Koleżanko Kingo - ale tak obiektywnie liczba wyświetleń krzepiąco rośnie. On MUSI komuś wpaść w oko.Matematyczny mus.

Poza tym - stówka miesięcznie na leczenie to nie jest jakaś powalająca kwota, a Fuji ma tak wiele zalet... :)
Rzekłam .

Posted

farmerka63 napisał(a):
Fajny pies .
Koleżanko Kingo - ale tak obiektywnie liczba wyświetleń krzepiąco rośnie. On MUSI komuś wpaść w oko.Matematyczny mus.

Poza tym - stówka miesięcznie na leczenie to nie jest jakaś powalająca kwota, a Fuji ma tak wiele zalet... :)
Rzekłam .



Koleżanko Farmerko - dzięki za krzepiące słowa.
To nawet nie jest stówka - póki co, mieścimy się w okolicy 60-70 zł.

Fuji - na oko - spsił się od tego mieszkania w budzie, jak jakiś cham.
Tzn. spsił sie z wyglądu.
Ale nie będę go kąpała ani fiokowala - na razie nie ma to najmniejszego sensu.

Jemu strasznie nudno bez towarzystwa ludzi i psów (siedzi sam po kilkanaście godzin, co prawda miejscówka trawiasta, spora, z widokiem na łąki i pola... ale nie o to mu chyba chodzi...).
Ostatnio zmuszeni byliśmy na kilka godzin dokoptować do kojca naszą osobistą Tajgę - psa "szytego z tego samego materiału", tylko jakieś 3 razy większą.
Mieliśmy zagranicznych gości, których dzieci ( 5 i 7 lat) zachwycone cały czas chodziły na spacer do kojca, i nie mogły zrozumieć, że Fuji to nie jest bejbi Tajgi :evil_lol:.
Tłumaczyłam, że niestety - nie :-(, ale jakoś do konca nie były przekonane...
I rzeczywiście - Fuji w roli bejbi Tajgi czuł się bosko - nabrał od razu wigoru i wręcz napił się szaleju - aż miło było popatrzeć.

Ale przecież nie mogę własnego psa trzymać w kojcu jako damę do towarzystwa...
A Fuji z moim Liptonem nie dogada się za nic w świecie. Na pewno Lipton by go :sabber:.

Posted

[quote name='beka']Dalej nic? byłam pewna ze byc sie o takie sliczności bedą...

Zadzwoniła jedna dziewczyna, gdy byłam na wyjeździe.
Strasznie mało rozmowna, nic z niej nie mogłam wyciągnąc przez telefon.
umówiłyśmy się, zeby zadzwoniła do mnie, jak wrócę.
Czułam, że nie zadzwoni - i tak się stało.

beka - ja TEZ byłam przekonana... :cool3:

Posted

Nie mam dużego doświadczenia w adopcjach, ale jak potoczyście i z zaangażowaniem wychwalałam któregoś z moich podopiecznych , a w odpowiedzi zamiast gradu pytań słyszałam zdawkowe "... mhm...mhm... ", to byłam nieomal pewna, że moje popisy oratorskie psu na buty :(

Posted

farmerka63 napisał(a):

On MUSI komuś wpaść w oko. Matematyczny mus.


Rzekłam .


Kolezanko farmerko.
Bóg Cię chyba postawił na mej drodze, z Twoim zmysłem proroczym.

Chylę czoła i proszę o dalsze proroctwa ;-), na zaś.

Albowiem Fuji dzisiejszą noc spędza w swoim nowym domu.
Tralalalala.

:cunao::cunao::cunao:

Nie pytajcie mnie, jak to się stało :niewiem:.
Pytajcie farmerkę, JAK to wyprorokowała :evil_lol::evil_lol:.

Posted

:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

O w mordeczkę ! Koleżanko Kingo - POWAŻNIEEE????

To ja pędzę aplikować na stanowisko dogomaniowej Pytii - sadzajta mnie ludzie na trójnogu i okadzajta czym tam dobrym mata - ja Wam wszystko wywieszczę - tylko bardzo proszę bez wycieczek politycznych , bom w tym temacie cienka jak szczypiorek na wiosnę ;)

Fuji-san w nowym domu .... :bigcool::bigcool::bigcool:

Posted

[quote name='lilo']o - zanim trafiłam do Fujiego to on już w domu - to się nazywa ekspresssss:)

lilo - ale specjalnie dla Ciebie, w domyśle - dla wielbicielki pochodnych sznaucera ;-) - mam NADAL na stanie w schronie następujące typy:

Chmurkę:



Kpinę:



Piggy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...