BeataA Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Iza i Fidel - tak jak napisałam Ci na priva... Sorki, że poczułaś się urażona. Wiem, wiem... wszyscy mają życie prywatne (no może oprócz Doddy :lol:). Przesłałam jej namiary, które mi podałaś... Quote
zasadzkas Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Cześć, to ja jestem Marlena i widziałam tych ludzi i sukę. Jak im się odwidzi, zobowiązali się do znalezienia transoprtu do Warszawy na swój koszt. Nie wiem, czy rozmowa bez miecza nad głową w postaci zabrania suki, byłaby tak wiążąca. Oczywiścia, może się ona zmienić. Sunia nie niszczy, znaczy nie gryzie, a sika, czasem kupę strzeli i to wtedy, kiedy jest na nich zła, tzn. siedzi w domu pare godzin jak są w pracy i nic, a jak pójdą na zakupy i ją zostawią, to walnie. Ale sika w kuchni na płytki, nie w pokoju na parkiet :evil_lol: To główna jej wada. No, jest duża, umięśniona i silna, więc podejrzewam, że może dzieciaka czasem przewrócić. Sunia bywa niewybiegana. Pani z nią nie wychodzi, bo nie ma tyle siły, raczej Pan obstawia spacery, Pani sprzątanko, czyli tradycyjny podział ról. Jest naprawdę śliczna. Bardzo proporcjonalna, ładnie wybarwiona, ma taki czarny z odcieniem czekoladowym pod światło. Aha! Zgubili książeczkę zdrowia, a szczepili ją ostatnio dwa lata temu :shake: Pouczyłąm o konsekwencjach prawnych w przypadku pogryzienia. No, tyle. Chciałam mieć na oku ten wątek po prostu. Jechały same jamniki, wróciła chow-chowka. I dobrze, bo drogo nas kosztowała ta impreza. Prawie 900km przez tą Legnicę na końcu świata i objazdy na remontowanych kawałkach dróg. Quote
BeataA Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 zasadzkas - wysłałam Ci e-maila z informacjami od Izy. Przekażesz dalej? :) Quote
zasadzkas Posted November 23, 2006 Posted November 23, 2006 Postaram się /muszę znaleźć te namiary. Quote
Iza i Fidel Posted November 26, 2006 Author Posted November 26, 2006 zasadzkas napisał(a): Ale sika w kuchni na płytki, nie w pokoju na parkiet :evil_lol: To główna jej wada. Prawie 900km przez tą Legnicę na końcu świata i objazdy na remontowanych kawałkach dróg. Hmmm,wada... Moj paskud tez ni stad ni zowad zaczal lac,byk stary ! Dobrze,ze nie na dywan...:angryy: Wierze,ze droga byla meczaca...Nawet ta ilosc km...Dodatkowo drogi w Legnicy sa zamkniete,wieczne remonty... Czy brak wiesci to dobre wiesci? Quote
BeataA Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 zasadzkas napisał(a):Postaram się /muszę znaleźć te namiary. Marlenko - znalazłaś? Przekazałaś? Quote
zasadzkas Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Tak, od razu napisałąm maila, ale nie dostałam odzewu żadnego. Muszę zadzwonić chyba i dopytać. Quote
BeataA Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 No, tak. Zadzwoń jak możesz. Spytaj, czy dostali maila. Quote
Iza i Fidel Posted December 5, 2006 Author Posted December 5, 2006 Sluchajcie,a moze ja do nich zadzwonie? Zawsze to taniej ode mnie. Nie mam jednak ich nr.tel...Jak mam zadzwonic to podajcie mi nr.tel. Quote
zasadzkas Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Jest tylko komóra :cool1: Musiałam przekopać papiery w jej poszukiwaniach. Nie zadzwoniłam jeszcze, nie zdążyłam. Quote
zasadzkas Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Tak, dzwoniłam. P.Andrzej wiadomości nie dostał, przesłał smsem adres i jeszcze raz to zrobię. Jego numer komórkowy dam Ci na prv, Iza. Nie zapytałam o sunię :oops: Wybaczice, grypa mnie bierze i na mózg pada. Quote
Iza i Fidel Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 Ja napisalam do wetki.Jesli ma nr.tel to ma mi wyslac.Zreszta jutro chyba u niej bede to wezme jakby co. Uuuu,grypa...niedobrze...:( Lozko,wit.C 1000mg(musujaca),duzo picia,czosnek i odpoczynek. Oby sobie poszla ta grypa,siooo! Quote
Iza i Fidel Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 Spotkalam sie z Andrzejem.Powiedzial,ze po wizycie dziewczyn z Wawy suka zmienila sie nie do poznania.Jakby czula,ze chca ja oddac !! Jest wszystko OK.Skontaktuje sie z Leszkiem Kaliszem i spytam o szkolenie.Najprawdopodobniej odbedzie sie ono na wiosne.Nie widzialam Arii,bo bylam u Andrzeja w pracy.Nie moglam przyjechac do niego do domu,bo mialam zalatany dzien.Wszystko mozliwe ,ze Aria i moj Fidel spotkaja sie na szkoleniu.Najwazniejsze ,ze powiedzialam Andrzejowi,zeby nie szkolil suki u Siejby.On jest u nas chyba jedynym szkoleniowcem,raczej treserem :angryy: w Legnicy. Andrzej ma moj nr.tel.ja jego i w razie potrzeby powiedzialam ,ze pomoge. Zreszta co miesiac przyjezdzam obok jego pracy z fakturami,to moge wpasc i spytac o Arie. Quote
BeataA Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Super! Iza - dzięki. "Trzymaj rękę na pulsie"... Quote
zasadzkas Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Iza, świetnie! Podpytaj o szczepienia, bo nie miała :razz: No, i oni ją karmili Chapi, trochę gadaliśmy o tym, ale byli w emocjach, może im wyleciało z głowy. Cieszę się, że masz nad nimi pieczę, bo szkoda psa i ludzi. Jakbyśmy w innym miejscach tak miały, to bardzo zmniejszyłaby się skala porzucania tych psów i koszty, główinie psychiczne i to dla psa, ale też te finansowe, a nie są małe. Bravo, gratuluję i trzymam kciuki za dalej. Quote
Iza i Fidel Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 Pytalam o weta,bo chcialam polecic swojego(jest dobry).Chodza do jednego,znam go i nie mam o nim dobrego zdania,co oczywiscie powiedzialam. Kurcze zapomnialam na smierc o szczepieniach ! Jak tylko bede w okolicy to zajrze do Andrzeja i przypomne o tym.No i Chapi...Qrcze nie wiedzialam o tym. Oni maja internet,wiec moga na allegro kupowac od tego sprzedawcy co ja. No i powiedzialam o Adze od stafikow,ze moze wziasc sie za szkolenie Arii.Andrzej chyba nie chcial,bo nie spytal nawet o jej nr.telefonu.Wydaje mi sie ,ze jednak na wiosne sie na cos zdecyduja. Powiedzial,ze po Waszej wizycie Aria sie zmienila i wlasciwie nie maja z nia problemu.Opowiedzialam tez pokrotce historie astki z naszego schroniska. Powiedzialam,ze Aria jest super ,madra sunia i szkoda,zeby trafila w lapy jakiegos rozmnazacza czy byla przerzucana ze schronu do schronu jak sucz z naszego schronu(imie tez jakos na Ä).Ona miala tak zwichrowana psychike,ze w centrum mojego miasteczka brutalnie,na oczach dziecka i ludzi zagryzla szczeniaka Beagla... Jak sluchalam opowiesci Andrzeja o Arii,to pomyslalam,ze moj Fidziu to glupol i niewychowaniec ;) Naprawde to swietna sucz ! Wiecie dlaczego rodzice Andrzeja chcieli sie jej pozbyc? Bo nasluchali sie w tv ,ze to psy mordercy... Quote
zasadzkas Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Z tym szkoleniem i karmami to ostrożnie, oni mogą nie dysponować kasą. Niech Cię nie zmyli auto z lakierem kameleon ;) Serio, to małe dziecko, malutkie mieszkanko i psior, który potrafi zjeść. Naprawdę, dużo wyczucie, żebyśmy nie zrazili ludzi do siebie, bo stracimy psa z oczu. Tak tylko podpowiadam. Karmę zaproponować jakąś średnią, może ProPac, albo nawet i to może być za dużo /136 za 15kg. Co polecacie, co można jeszcze w sklepie zoo kupić w miarę okey? Quote
Iza i Fidel Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 Auto widzialam,ze jakies zbajerzone,ale lakieru nie widzialam,bo ciemno bylo. Jak powiedzialam,ze nie poszlam z Fidziem na szkolenie do L.Kalisza,bo platnosc nie byla rozlozona na na raty,a my wtedy cienko z kasa stalismy,to Andrzej spytal po ile to szkolenie.Powiedzialam,ze wtedy ok.450zl.Powiedzial,ze spoko,to nie duzo i ich stac. Nie wiem po ile jest Acana.Zerkne. Quote
andzia69 Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 wiecie co, ja od dłuższego czasu karmię swoje bydlaki karmą firmy...rossman (taka sieć drogerii) i nie dość,że kosztuje mało - ok. 8 zł za 3 kg, jest dobra bo moje wybredniaki ją jedzą, to i konserwy mają super - z dziczyzną, marchewką, ryżem - cudnie pachnie, ale nie próbowałam:eviltong: Quote
zasadzkas Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Acana chyba ciut droższa tylko od ProPaca jest. No, dobrze, że myśli o kasie na szkolenie, bardzo dobrze. Żeby jeszcze ta Acana była na miejscu, sama bym ją zamawiała. Ja używam Propaca właśnie dlatego, że idę do sklepu i mam a jak pracujemy to zamawianie na konkretny czas to 20 zeta więcej, bez sensu. Milwiczce służy Propac, to używamy. Pisz Iza, jak tam akcja się rozwija. Pozdrawiam. Quote
zasadzkas Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 Cóż, smutny i nieznany koniec historii: państwo wyjechali do U.S.A. i nie wiem, czy udało im się znaleźć dom dla Ajki i jaki. Kontakt się urwał. Quote
andzia69 Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 na moim wątku bullowatych wsadzono kolejną sunię podobną do niej...i to schron w Zielonej Górze...a więc blisko ich zamieszkania:-( 4227 - suka , mieszaniec amstaffa, czarno-biała, trochę nieufna, ale po bliższym poznaniu, miła i sympatyczna, bardzo wesoła, wiek około 4 lata, przywieziona 17.03.08 r. WYSTERYLIZOWANA. ZIELONOGÓRSKIE SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT ul. Szwajcarska 4 65 - 169, Zielona Góra tel./fax 068 324 98 98 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.