mru Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 8 października 2011 roku no i nie jest dobrze... wyszedł zespół cuchinga... i niestety dosyć zaawansowany stan... potrzebny będzie lek który ciężko w Polsce dostać w tej chwili i jest drogi... na receptę wet to koszt 300 zł miesięcznie chyba... *** 24 września 2011 roku z wątrobą Zena oprócz nieznacznego powiększenia i przewlekłych stanów zapalnych spowodowanych złym odżywianiem i wiekiem nic się nie dzieje. W całej jamie brzusznej nie stwierdzono żadnych guzów i to cieszy najbardziej:smile: Z jedną nerka jest problem, ma powiększoną miedniczkę i powiększone jedno nadnercze. Wszystkie schorzenia Zenkowe czyli: wysokie ap, alt niedoczynnosc tarczycy wyłysienia niski ciężar wlasciwy mocz stosunek bialka do kreatyniny w moczu wskazują że może to byc ZESPÓŁ CUSHINGA.... wet powiedział ze ten test na sprawdzenie cushinga robi sie tak że podaje się dexametason (steryd) i bada sie stężenie kortyzolu w surowicy krwi.... jeśli test potwierdza zespól cushinga wdrażane jest leczenie... podobno leczenie jest skuteczne. Jeśli Zen ma cushinga a będziemy tylko zaleczac jego objawy to minie sie to trochę z celem bo one na stale sie cofać nie będą tylko będą wracać... Zen łyka od czwartku tez antybiotyk enrobioflox na 10 dni ze względu na ten chory pęcherz... Potrzebne Zenkowi wsparcie , odkąd u nas jest poszło już dużo kasy...:-( 186 zł badanie krwi i mocz 180 zł karma hepatic 116 zł usg i leki Wiem że często ludzie myślą że jak pies jest pod opieką fundacji to kasę ma... ale fundacja to nie studnia bez dna... utrzymuje się z darowizn... szkoda że to zawsze tak wygląda że psy na dogo pod opieką fundacji maja dużo mniejsze wsparcie niż pod opieką wolontariuszy.... Zen pięknie prosi o grosiki....:-( [SIZE=4]* 19. września 2011 DT donosi: Zen miał dziś pobierana krew i oddałyśmy mocz do badania ogólnego. Przy badaniu bolesny brzuszek w okolicy pęcherza... może stad to siusianie. Krew pobrana na morfologię i biochemię wraz z profilem tarczycowym. Sierść nadal nie odrasta w miejscach golenia... niestety wyniki krwi wyszły bardzo kiepsko... wątroba jest w złym stanie... ap 900 i alat bardzo podwyższony... rożne mogą być tego przyczyny, trzeba zrobić usg jamy brzusznej i sprawdzić czy nie ma jakiegoś cholerstwa... pewnie potrzebna będzie karma hepatic... Kochani może ktoś dorzuci parę groszy do badań i karmy... Zenuś to taki poczciwy Pan... wyniki badan na wątek nie są dobre... najgorzej z układem pokarmowym... wątroba lub trzustka... w moczu liczne bakterie za niski ciężar właściwy i stosunek białka do kreatyniny też zły bo aż 10... Kto wspomoże Zenka...?? czeka nas trochę leczenia, karma... każda złotóweczka się przyda.... *** Z wielką radością ogłaszam, że Zen znalazł DT u Martyny87 :D Jest to pomoc nieoceniona zważywszy na to, że w hotelu mieszkał on w garażu w transporterku... :roll: i tak miał nieźle, bo miejscówa transporterkowa oznacza więcej biegania po wybiegu, ale to nie jest to samo, co własny kocyk, codzienne spacery i ciągły kontakt z człowiekiem :) nadal bardzo bardzo prosimy o pomoc dla naszego dziadka! każda nawet najmniejsza wpłata ma znaczenie! Pieniążki wpłacać można na nasze interwencyjne subkonto, które teraz przypomnę :) 22 1370 1109 0000 1706 4838 7304 Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa tytułem: dla Zenona z góry dziękujemy za pomoc! więcej aktualniejszych zdjęć Zena na stronie 2 :) * Pojechaliśmy łapać szczeniaki z tego wątku: http://www.dogomania.pl/threads/205588-4-dzikie-szczeniaki-ci%C4%99%C5%BCarna-suka-dwa-kundelki-Prosz%C4%99-o-pomoc/page4 Na miejscu okazało się, że ich nie ma... :( Chcieliśmy zabrać dwa psy, które błąkają się po wsi: sunię w ciąży i Foczersa DJa :) psy jednak nie dały się złapać, potrzebne będzie wsparcie sprzętowe w sobotę... Natomiast Dziaders od razu rzucił nam się w ramiona... więc co było robić? Staruszek, miły psiak ale z dystansem, podobno na tych działkach jest od wielu lat. Ma na oku wielką bliznę, sztywne łapki, ale jest bardzo radosny. Zen-on! (od zen mode on haha:)) miał na sobie dziesiątki kleszczy, ma też na ciele pełno szram, w pyszczku dziurę!, porwane ucho i rozerwane oko (to już stara rana)... zęby jeszcze dają radę, ale też już nie wszystkie są... no rozpacz! a Dziaders leciał do nas jak do swoich a potem... :) jechał jak ze swoimi! Dzielny pojechał z nami na drugą interwencję 50 km dalej :) i czynnie uczestniczył w ratowaniu kolegi Dalmatersa Bandżiego. Bez Dziadka to nie wiem, co by było :) Przewieźliśmy Zen-ona! do lecznicy, gdzie zostanie przebadany na wskroś... a potem? To mały piesek (kilka kg, jutro go zważę), świetnie czuje się na kolanach! :) Lubi ludzi i inne psy, jest prze-uroczy! Szkoda go do hotelowego boksu, będziemy szukać tymczasu... i domu :) Niestety wszystko kosztuje... jeśli ktoś zechciałby wesprzeć Zen-ona! to prosimy... 22 1370 1109 0000 1706 4838 7304 Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! ul. Kopernika 6 m 8, 00-367 Warszawa tytułem: dla Zenona Quote
P78 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 No sie ma ZENek, skąd ja Cię znam :)? Gościu wiedziałeś do kogo iść :)! Zenek jest psem idealnym jak na fakt, że całe swe życie spędził na wsi... Gość samochodowy, nakolankowy, i jeszcze wierzący w człowieka :) mru się w Nim zakochała, wiem to :) Quote
malvaaa Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 o jest słynny Dziaders :) przesle pare groszy jednorazowo.macie juz jakies miejsce dla niego? Quote
Ania012 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Jestem u dziadka, jak on? Może bazarek zrobię jutro? Quote
P78 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Ania012 napisał(a):Jestem u dziadka, jak on? Może bazarek zrobię jutro? Spoko :) a masz co sprzedawać:)? Dziadek jest teraz w lecznicy, bada się, nie wiem gdzie będzie mieszkał, chyba mru wie :) Quote
mru Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 nie, mru nie wie ( liczy, że jak wrzuci go na stronę to sie jakiś miłośnik znajdzie... póki co badania trwają :) Dziaders miał 40 kleszczy! Imizol podany od razu, ale maluch czuje się dobrze i jest wesół :) Quote
Ania012 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Zacznę potajemnie rzeczy z domu wynosić, a co tam ;) Coś tam mam to jutro zrobi bazareczek Quote
P78 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Dziaders jest dzielny :) kurde szkoda Foczersa i suki... Musi się coś znaleźć dla nich :( Quote
mru Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 Zen-on na stronce! http://www.ratujzwierzeta.pl/?p=5971 Quote
P78 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 mru napisał(a):Zen-on na stronce! http://www.ratujzwierzeta.pl/?p=5971 Cudny :) zbieracz kleszczy ;) Quote
mru Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 z Dziadersa wyjęto jeszcze drugie tyle kleszczy a przy mnie jeszcze ze 20... :-o no wylęgarnia dziadersowa! a ja byłam z nim na spacerze :) on normalnie ogarnia smycz w sumie, jest kochany. trochę zagubiony, ale ludzi lubi bardzo! z psami problemów nie ma - ponoć sikać nie chciał, ale ze mną jak poszedł to sikał! ot Dziaders :) co z nim będzie? lecznica już mówi, że można zabierać - ale dokąd? :( Quote
mru Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Dziaders dziś mnie zobaczył i przyleciał na głaski! wszyscy w lecznicy mówią, że to już nie ten sam pies! sierść lśni, zero kleszczy i radocha w starych oczach :) buuuu kto go zechce? :( za parę dni czeka go hotelowy boks :(:(:( Quote
mru Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Zenio już w hotelu, no nie jest to wymarzone miejsce dla starego chucherka, ale ten jest całkiem tam wesoły. wczoraj był na Dni Ziemi, ale gdzie tam - kto by chciał starego psa, który tylko lezy spokojnie, nie ciągnie, nie sprawia kłopotów, nie ciągnie na smyczy i lubi być głaskanym... :shake: Quote
mru Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 jednak ten Dzien Ziemi nie jest taki głupi... :) Quote
Kinia1984 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Zen...czekamy...i mamy nadzieję....;) Quote
mru Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 my też. ja pokochałam Zena jak tylko go zobaczyłam na ulicy i mimo, że nie po niego przyjechaliśmy - musiałam go zabrać. tego dnia jeszcze Zen odebrał z nami zagłodzonego dalmatyńczyka - był tak dzielny... :) Zeniu siedzi w tym hotelu i szkoda mi go, mimo że naprawdę jest wesoly tam. ale mieszka w kontenerku w garażu :( oh, mam jeszcze mnóstwo jego zdjęć z Dnia Ziemi :) których tu nie wrzuciłam.... są śliczne, wrzucę! :) tak się cieszę... nooo, już nie zapeszam więcej...! :) Quote
martyna87 Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Ja też zapiszę jako najbardziej zainteresowana :) Quote
Bjuta Posted September 10, 2011 Posted September 10, 2011 Fajny jest! Faktycznie jakby się uśmiechał! :) Quote
mru Posted September 10, 2011 Author Posted September 10, 2011 to ja się pcham ze zdjęciami Zenio i jego kolega Murzynek w hotelu na wybiegu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.