vega17 Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 16 kwietnia 2011r. późnym wieczorem zaginął pies w Warszawie, dzielnica Bielany, Wabi się Bruno. Duży mieszaniec, maść czarno-beżowa- wilczasta. Pies jest łagodny i lgie do ludzi. Niedawno został zabrany ze schroniska więc może jeszcze nie reagować na swoje imię. Pies ma czipa o nr 968000005090409 Kontakt: 604 409 505 Mail: [email protected] Quote
Kora Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 vega17, widzialamTwoje ogloszenie u siebie na stronie, moze tu szybciej przeczytasz czy pies mial chipa? Quote
vega17 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 hej osoba ktorej zginal pies rozwiesza ogloszneia. pies byl z "mojego" schroniska, na bank nie mial czipa. po psa przyjechaly w poludnie a psiak zwiał wieczorem, wyrwal sie z reki i uciekl. pies spokojny, mily do ludzi, toleruje koty. nie agreswyny , szkoda go straszna. mam nadzieje ze ktos go znajdzie Quote
Igam Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Byłam w niedziele w domu. Gdybym wiedziała poszłabym szukać :( Quote
Kora Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 vega17,u mnie na stronie napisalas ze pies zaginal z 10 na 11 marca to kiedy wreszcie http://www.zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?t=8699 tu tez http://zaginionepsy.pl/obiekt,9739,Zaginiony,Warszawa,Bruno.html Quote
vega17 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 kwietnia mozliwe ze sie dziewczyna pomylila. 10 kwietnia w niedziele wieczorem Quote
doddy Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Dzwoniła do mnie Kora z prośbą abym napisała na forum. Psiak jest w schronisku na Paluchu. Kora próbuje się dodzwonić do właścicielki, niestety póki co tel nie odbiera. Psiak czeka na odebranie. ;) Quote
vega17 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 doddy napisał(a):Dzwoniła do mnie Kora z prośbą abym napisała na forum. Psiak jest w schronisku na Paluchu. Kora próbuje się dodzwonić do właścicielki, niestety póki co tel nie odbiera. Psiak czeka na odebranie. ;) super !!! dzieki za wiesci Quote
vega17 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 koniec akcji Bruno juz w domu, był na paluchu i został zaczipowany Quote
Kora Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 To fajny i madry psiak, jak poszlam sprawdzic czy to on to juz chyba wiedzial ze zostal rozpoznany. Powodzenia piesku. Quote
Igam Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 vega17 napisał(a):koniec akcji Bruno juz w domu, był na paluchu i został zaczipowany to dobrze powędruje może więc na poadopcyjną za jakiś czas ;) Quote
vega17 Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 Kora napisał(a):To fajny i madry psiak, jak poszlam sprawdzic czy to on to juz chyba wiedzial ze zostal rozpoznany. Powodzenia piesku. psiak jest cudowny nie zasluguje na schronisko. mimo ze wielki ma w sobie zero agresji .słowem wpaniały pies Quote
vega17 Posted April 17, 2011 Author Posted April 17, 2011 pomocy znow zaginal pies tym razem wlascicielka go wyrzucila Quote
Kora Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Rece mi opadly:angryy: wlasnie widzialam ogloszenie http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-BIELANY-Warszawa-ZAGIN-L-duzy-PIES-W0QQAdIdZ275836538 pies ma schroniskowego chipa wiec beda dzwonic do "wlascicielki" lub SM jak go zlapie zawiezie do domu. Z ostatniej chwili: "wlascicielka" byla w Schronisku i chciala oddac psa, wiec ma go w du..e jesli go wyrzucila to niech wie ze nie przejdzie jej to plazem SM zostala powiadomiona o probie porzucenia psa z taka historia. Na koniec mam wrazenie ze juz pierwszym razem go nie chciala zwyczajnie nie odbierala telefonu bo wczesniej z mojego numeru nagralam sie na skrzynke, dopiero jak prosilam o powiadomienie przez forum i Vega dzwonila kilka razy, przyjechala. Quote
Kora Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Vega17, zaktualizuj tytul ta dziewczyna mieszka na Kochanowskiego, wiec nie musza to byc Bielany Wstawilam ogloszenie u Siebie. Quote
vega17 Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 to jakis koszmar z ta kobieta. jescze zanim dostala bruna chwalila sie jakich to ona ma znajomych behawiorystow. napisala do mnie na gg ze hciala go ddac na paluch bo byl agresywny do dziecka, ale nie chciala zeby warcala do nas do schronu. (a w umowie jasnopisze ze nie wolno oddawac osobom trzecim psa)potem stwierdzila ze bedzie suzkac mu domu. jakas nieodowiedzialna koboeta. ani razu sie ze mna nie skontaktowala. aaa w tygodniu dzownila doniej wlascicielka "mojego" schronu i zachwala jaki to pies cudowny i wspanialy. Quote
megi_winters Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 witajcie, jestem osobą która zawiadomiła przytulisko , że wiem, że coś jest nei tak z tą laską która adoptowała Bruna - dostałam taką info od jej koleżanki, ona wie , ze ja działam jak widzę nieszczesvie psie i napisała do mnie że tamta chce psa wyrzucić albo uśpić. Po godzinie dostałam smsa że jest po akcji , ze pies "uciekł" w tajemniczych okolicznościach. Strasznie mnie to wkur***o!!!!!!!!!!! od razu zawiadomiłam Przytulisko. Pieska nie znałam , nie miej jednak siedzę jak na szpilkach i nie wiem co mam robić... Quote
vega17 Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 megi_winters napisał(a):ogłaszam po swoich!!!!!!!!! dzieki my tez tu dzialamy jak mozemy, zastanawiamy sie co zrobic dalej, chcemy kobiete pociagnac do odpowiedzialnosci Quote
Kora Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Ta jej kolezanka i kolega ktorzy tez byli po psa 12 w Schronisku, to fajni ludzie maja husky tez z jakiegos Schroniska natomiast za "wlascicielke" nie dam 5 groszy. Musimy rozeslac wici do Jozefowa, do Lulki i do gabinetow weterynaryjnych moze ktorys jednak odwazyl sie......! Quote
kajetanka Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 To super ,że się znalazł. Widziałam pieska na moim osiedlu w kojcu parkowym bawił się z innymi psami. Pozdrawiam swojego uciekinierskiego sąsiada . Nie uciekaj więcej :) Quote
kajetanka Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 megi_winters napisał(a):witajcie, jestem osobą która zawiadomiła przytulisko , że wiem, że coś jest nei tak z tą laską która adoptowała Bruna - dostałam taką info od jej koleżanki, ona wie , ze ja działam jak widzę nieszczesvie psie i napisała do mnie że tamta chce psa wyrzucić albo uśpić. Po godzinie dostałam smsa że jest po akcji , ze pies "uciekł" w tajemniczych okolicznościach. Strasznie mnie to wkur***o!!!!!!!!!!! od razu zawiadomiłam Przytulisko. Pieska nie znałam , nie miej jednak siedzę jak na szpilkach i nie wiem co mam robić... O masz dopieero doczytałam !!!! Brakuje mi słów!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.