Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='leonarda']Panienka była w sobotę na spacerze. Miała też ogłoszenia w Dzienniku Zachodnim.
Zero odzewu... Mam pewien pomysł, gdzie powiesić jej firmówki... może akurat..?[/QUOTE]

kurcze ....tyle ogłoszeń i nic :(

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U Suri wszystko jak dotąd, nic nowego się nie dzieje. W sobotę na spacerze była jak zwykle wesoła i bardzo miła, choć jeszcze wciąż próbuje obskakiwać każdego - ale to z wielkiej radości, ona po prostu nie może ustać w miejscu, gdy jest przy niej człowiek...
Pod koniec, gdy siedziałyśmy w cieniu, nie pozwoliła jednak podejść do mnie żadnemu psu. Suri jest raczej mała i przyszedł pies z jej boksu, taki trochę w typie dobermana, łagodny, z którym się zawsze dogadują - nawet jego postanowiła przepędzić. Siedziała przy mnie i poszczekiwała co jakiś czas, kręcąc główką i pokazując zęby psom, które podchodziły za blisko. Wiem, że to dlatego, że ona nie ma nic i nikogo tak długo...:-(i już chyba się na tyle do mnie przyzwyczaiła, że uznała, że jestem jej... bardzo mi żal Suri:shake: I tylko raz w tygodniu możemy się widzieć, bo tylko wtedy wychodzi jej boks - 4 psy..

Z ogłoszeń ani nawet kawałeczka maila, nie mówiąc o dzwonieniu. Nic:-(

  • 2 weeks later...
Posted

Koszmaria napisał(a):
śliczna Suri!
sprawdzicie ją na koty?


A co? Bo oczywiście, że chętnie bym sprawdziła, jeśli tylko jest szansa na dom z kotami!! Jutro będę w schronisku, więc byłaby okazja. Bo w tygodniu to wątpię, żeby mi pozwolono ją wyciągnąć z boksu - no, może w środę by się udało wywalczyć.

Z tym, że wiadomo - sprawdzanie w kociarni nie zawsze jest adekwatne, potem może być nieco inaczej - lepiej lub gorzej... Niemniej jednak ona raczej w ogóle nie jest agresywna, bardzo towarzyska i myślę, że są spore szanse na dogadanie się z innymi zwierzętami. Ale choćbym miała sprowadzić kota z zewnątrz albo cokolwiek innego zrobić, żeby sprawdzić - jak najbardziej się postaram. Jeśli możesz, daj znać, czy i w jakim celu;) byłoby to potrzebne.

Posted

Dzisiaj biedna Suri na spacerze była bardzo głodna, wciąż poszukiwała czegoś w mojej saszetce, mimo że wcześniej wyżarła z niej pół kilo parówek... zjadła nawet suchą karmę, której normalnie nigdy nie chce...
w ogóle wydaje mi się, że jakby schudła:shake:

Chodzimy sobie trochę dalej ostatnio, nad rzekę. Tam jest spokój jak na wsi, stare wierzby, nie słychać ani miasta ani szczekania psów, co Suri ma przecież wciąż wokół siebie. I tam ten kłębek energii trochę się wycisza. Ja siadam pod drzewem na skarpie, ona obok i patrzymy sobie na wodę... to jest taka chwila, kiedy i ja i chyba ona na moment jesteśmy zupełnie oddalone od wszystkiego i szczęśliwe. Niestety, ja potem jadę do domu, a ona... wraca do boksu - tłoku, kup, wilgotnego betonu...:-(

Może jeszcze dziś, a na pewno jutro zrobię jej nową serię ogłoszeń.

A - dzisiaj była tylko okazja sprawdzić, jak Suri reaguje na adoptowanego kota w koszyku. Kompletnie ją nie obchodzi. Nie sądzę zresztą, żeby w innej sytuacji wykazała się wobec kota jakimś naprawdę złym zachowaniem. Może w przypływie dobrego humoru chciałaby się z nim gonić, ale jeśli w ogóle - to raczej w formie zabawy. To są moje tylko przypuszczenia na razie, ale obserwuję ją od dość dawna w różnych sytuacjach i myślę, że spokojnie można by zaryzykować, jakby co...

Posted

Wszystko jest "tak":) Bardzo Ci dziękuję, kimiji :iloveyou:

Ja bym może wybrała inne zdjęcie na główne, ale nigdy nie wiadomo, co komu wpadnie w oko, może akurat to będzie najlepsze;)

Posted

[quote name='leonarda'] Ja bym może wybrała inne zdjęcie na główne, ale nigdy nie wiadomo, co komu wpadnie w oko, może akurat to będzie najlepsze;)

Mogę zmienić bez problemu tylko na jakie?:):)

Posted

A, już sama nie wiem... może zostaw takie, jakie uważasz za najlepsze, po prostu.

Przez najbliższe 2 weekendy nie będzie mnie u małej Suri, bo wyjeżdżam. Mam nadzieję, że mimo to będzie przynajmniej wychodzić na spacery, bo jej boks raczej wychodzi regularnie...

  • 3 weeks later...
Posted

No, to dzisiaj jestem raczej w dołku... w głębokim dole - lepiej powiedzieć..:(

Suri jest wychudzona i jeszcze bardziej wygłodzona:( Reszta jutro. Ale na teraz - na pewno sunia nie ma dość jedzenia. Jest jej coraz bliżej do zostania takim małym szkielecikiem. Po prostu przestała mieć dostęp do jedzenia.. normalna rzecz w schronisku, nie?


Rozgryzła mi palec do krwi, nie z powodu agresji. To nadal najłagodniejszy pies pod słońcem. Miałam tylko w ręku parówkę, do której się tak roztrzęsła, że można by myśleć, że to jakiś atak padaczkowy lub inny.
To tylko zwykły głód był.
Mało kogo obchodzący. Taka mało medialna Suri...

Posted

JEŚĆ!!!




Ja jestem wychudzona? Ale ja jeszcze żyję i nawet próbuję nieźle wyglądać..




Ale jakby ktoś chciał dać mi cokolwiek do jedzenia..proszę...




TO JA, ZWYKŁY KUNDELKOWATY KUNDELEK. JAK MILIONY INNYCH.

A SERCE ... CO TAM SERCE

Posted

Trochę może wczoraj za mocno napisałam, więc właśnie edytowałam swój poprzedni post. Faktem jest, że Suri bardzo wychudła, czego aż tak dobrze z daleka nie widać, bo ma nadal raczej ładną i dość długą sierść. Ale kiedy się ją głaska - aż strach. Czuć wszystkie kosteczki i tylko to:(

Najprawdopodobniej ma kłopot z dostaniem się do miski w boksie. Są z nią nowe psy i Szelma, która jest raczej mocno gruba. Nie wiem, czy to z nią jest problem, czy jakiś inny? Bo nie tylko Suri podobno była wczoraj głodna...
No i miała też ślad na łapce od ugryzienia przez innego psa:( Na szczęście nie jakiś wielki i groźny, ale to i tak bardzo niedobrze:( Coraz bardziej się o nią martwię:(

Posted

Ja wiem że to kłopot ....ale kiedyś przez miesiąc siedziałam u koleżanki w schronisku i robiłyśmy tak ze każdy pies dostawał miskę .... było 11 psów , było 11 misek

Posted

A dzisiaj.... jakby na zawołanie... pojawiła się jakby szansa na dom...?

Na razie jeszcze daleko do wszystkiego, ale kto wie... czyżby mała Suri miała pojechać aż w podkarpackie? Swoją drogą - znacie kogoś fajnego z Rzeszowa?

Posted

Dom, który jest chętny na Suri wygląda tak: odezwała się o nią dwudziestokilkuletnia pani, mieszkająca w domu z dużym, ogrodzonym ogrodem, z siostrą w podobnym wieku i rodzicami. Pani sprawia wrażenie osoby sensownej i bardzo miłej, ma u siebie sporo kotów, głównie odratowanych z różnych sytuacji. Rodzina posiadała już suczki (dwie), które przemieszkały całe życie, aż odeszły. Obecnie miałaby je zastąpić właśnie Suri - jako pies do wspólnego życia i kochania, zresztą pani chce pomóc jakiejś bidzie ze schroniska. Miałaby mieszkać w domu i biegać po ogrodzie - zresztą, przebywać tam, gdzie sama będzie chciała najczęściej.
Omówiłyśmy już sporo rzeczy przez ostatnie dwa dni. Suri miałaby być u pani wysterylizowana, pani w ogóle ma sporo do czynienia ze zwierzętami, cała rodzina zresztą. Ponieważ jest daleko, wysłała mi link do swojego i siostry profilu na facebooku, żebym mogła je choć trochę poznać. Jest tam sporo pozytywnego także w związku ze zwierzętami ( m.in. pani trenuje jeździectwo). Dostałam też zdjęcia kilku kotów, pani zaproponowała też wysłanie zdjęć domu i ogrodu. Na wizytę bardzo chętnie się zgadza, choć raczej byłaby to wizyta/y poadopcyjna/e. Tak zresztą zazwyczaj robię. I wtedy pewnie prosiłabym kogoś o pomoc w tej sprawie. Prawdopodobnie dostawałabym też fotki i info z nowego domu.

W zasadzie nie mam żadnych zastrzeżeń, pani też sama zaproponowała zorganizowanie transportu - 9 września z Chorzowa jedzie do niej znajomy, który miałby zabrać psinę. Jedyne, o co mogę "się czepiać" to, że tak daleko i że nie będę miała okazji wcześniej poznać pani osobiście. Ale z drugiej strony - po co ktoś dziwny z tak daleka miałby kombinować i kłamać w sprawie adopcji kundelka? Bo na pewno na przysłowiowy łańcuch znalazłoby się wiele psów na miejscu, a do pseudo itp. Suri to raczej się nie nadaje;)

Pani jest jak dotąd bardzo zdecydowana, mamy dograć szczegóły. Pytała też, jak z zachowywaniem czystości w domu, ale wie, że na początku mogą się pojawić ewentualne niespodzianki...

No, cóż - jak zwykle się boję, ale wygląda na to, że jak wszystko dalej tak pójdzie, to w drugi weekend września Suri może już być "u siebie"...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...