kosu32 Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Lublin i okolice !!! Pomóżcie przy adopcji postrzelonej suczki. Wątek zakładam na prośbę mojej znajomej z Lublina, której koleżanka w drodze powrotnej z pracy znalazła potrąconego psa. Poniżej krótki opis sytuacji do dnia 6 kwietnia. Suczka została znaleziona 24 marca na trasie z Lublina do Bychawy we wsi Bystrzyca Nowa (było już ciemno, kiedy została zauważona - leżała tuż przy chodniku, dawała jeszcze oznaki życia). W momencie podejścia do niej, podjęła próbę ucieczki i wpadła do rowu przy szosie. Tam owinięta w koc została zabrana do pobliskiego weterynarza, którego nie zastano w domu. Suczkę tymczasowo do momentu adopcji przygarnęła Pani, która ją znalazła. Z uwagi na to, że sama ma dwie kundelkowate „znajdy”, suczka nie może u Niej docelowo zostać. Po przywiezieniu do domu suczka leżała na boku w bezruchu, nie była w stanie przełknąć wody. Podjęto próby podania jej glukozy. Następnego dnia trafiła do kliniki gdzie została umieszczona pod warunkiem, że Pani, która ją znalazła zobliguje się do jej adopcji. Lekarz po obejrzeniu suczki stwierdził, że nie została ona potrącona, a postrzelona ze śrutu. Dodatkowo psina była mocno odwodniona, wygłodzona i potłuczona. Po kilku dniach pobytu w klinice, ustalono termin operacji, która odbyła się 31 marca. Śrut nie został odnaleziony, wykonano natomiast zabieg sterylizacji. Od 5 kwietnia suczka przebywa w domu tymczasowym u Pani która ją odnalazła. Lejdi - bo tak nazwano tę małą kruszynkę, ma pomiędzy dwa a cztery lata. Rany ładnie się goją. Lejdi jest mocno wystraszona - cały czas stara się ukryć w mało dostępne miejsca. Do ludzi jest nieufna, stanowczo wybiera towarzystwo jednego z psów, które należą do Pani u której przebywa na tymczasie. Gorąca prośba o pomoc dogomaniaków z Lublina i okolic !!! Pomóżcie przy adopcji !!! Potrzebna jest pomocna dłoń – tam na miejscu. Niezbędne są nowe dobre zdjęcia, tekst do ogłoszeń i przeprowadzenie całej procedury adopcyjnej. Pani, u której przebywa Lejdi zrobiła już tak wiele - ocaliła życie małej suczce. Teraz my musimy ją wesprzeć. W czwartek bądź w piątek zaproszę Panią, u której przebywa Lejdi na Dogo. Będziemy mieć info z pierwszej ręki jak mała się czuje i jakie robi postępy. Poniżej wklejam kilka zdjęci Lejdi: Pierwsze chwile Lejdi po uratowaniu przez Panią u której przebywa. Już w domu, po zabiegu sterylizacji. Quote
kosu32 Posted April 6, 2011 Author Posted April 6, 2011 Na spacerze w ogródku W towarzystwie jednego z psiaków Pani Quote
arabiansaneta Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Jaki śliczny puszeczek! Pewnie jakiś drań pseudomyśliwy ją postrzelił. Akcja "Stop strzałom" ma sens! Quote
evel Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Czy ta sunia znajduje się obecnie w Lublinie? Mamy znajomego dogomaniaka, który robi psiakom adopcyjnym super zdjęcia do ogłoszeń. A o to cudo się pewnie będą zabijać... Trzeba ją wstawić (już z "profesjonalnymi" zdjęciami) na kudłacze w potrzebie i może na mikropsy? Ile ona może ważyć? Quote
gryf80 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 myślę,że waży ok 6 kg,a nie wiem czy pamietacie kiedyś była taka akcja że w okolicach pawłowa(niedaleko)wałęsały sie dzikie psy i zagryzały sarny,przez co mysliwi sa bardziej"czujni",moze to mieć związek z tym.może jest z czyjegoś gospodarstwa,a wszoku zwierzę nie wie gdzie iśc.może zwykłe papierowe ogłoszenia by coś dały poprzyczepuiane do drogi głównej biegnacej na Zakrzówek.co wy na to Quote
arabiansaneta Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 To chyba coś w typie maltańczyka z ewentualna domieszką PON-a? Była kiedyś mała odmiana tej rasy. Takie psy nie kłusują, więc mogła komuś zginąć (ale ten ktoś może nie za bardzo jej szuka...) Quote
kosu32 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Dzięki za odzew i pojawienie się na wątku. Zaraz na spokojnie poczytam posty. Quote
kosu32 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 arabiansaneta napisał(a):Jaki śliczny puszeczek! Pewnie jakiś drań pseudomyśliwy ją postrzelił. Akcja "Stop strzałom" ma sens! Lejdi jest rzeczywiście bardzo uroczą damą ale niestety mocno wycofaną. Myślę że trzeba będzie jej dac trochę czasu aby na nowo zaufała człowiekowi. Czy możesz tu wkleic link do akcji o której piszesz? Quote
kosu32 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 Agmarek napisał(a):Koniecznie trzeba pomóc tej bidulce. Dzięki Agmarku że jesteś :) Quote
kosu32 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 evel napisał(a):Czy ta sunia znajduje się obecnie w Lublinie? Mamy znajomego dogomaniaka, który robi psiakom adopcyjnym super zdjęcia do ogłoszeń. A o to cudo się pewnie będą zabijać... Trzeba ją wstawić (już z "profesjonalnymi" zdjęciami) na kudłacze w potrzebie i może na mikropsy? Ile ona może ważyć? Suczka nie przebywa na DT w Lublinie - mieszka w okolicy. Dziś kontaktowała się ze mną Pani u której przebywa Lejdi. Podjęła próbę zalogowania się na Dogo ale chyba nic z tego nie wyszło. Co do focenia małej w Lublinie, nie sądzę by był to jakiś problem - jej obecna opiekunka chyba pracuje w Lublinie, więc pozostaje jedynie kwestia dogadania się. Należy jednak pamiętac że Lejdi jest mało ufna do człowieka, a zrobienie jej dobrego zdjęcia będzie nie lada wyzwaniem. evel Śledź proszę wątek Lejdi - Twoja pomoc będzie nam bardzo potrzebna. Szukamy kogoś z okolic kto pomoże w koordynacji adopcji małej. Quote
kosu32 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 gryf80 napisał(a):myślę,że waży ok 6 kg,a nie wiem czy pamietacie kiedyś była taka akcja że w okolicach pawłowa(niedaleko)wałęsały sie dzikie psy i zagryzały sarny,przez co mysliwi sa bardziej"czujni",moze to mieć związek z tym.może jest z czyjegoś gospodarstwa,a wszoku zwierzę nie wie gdzie iśc.może zwykłe papierowe ogłoszenia by coś dały poprzyczepuiane do drogi głównej biegnacej na Zakrzówek.co wy na to Mi też tak się wydaje że jej waga to około 5-6 kg. Zaczekajmy na wpis Pani u której jest Lejdi - niech wypowie się w kwestii jej stanu zdrowia kiedy trafiła do kliniki (może to będzie jakaś cenna wskazówka względem jej wcześniejszego właściciela). A co do samych ogłoszeń to wiem że takie były już drukowane następnego dnia po zabraniu suczki z drogi, natomiast nie mam pojęcia gdzie zostały porozwieszane... Quote
arabiansaneta Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 kosu32 napisał(a):Lejdi jest rzeczywiście bardzo uroczą damą ale niestety mocno wycofaną. Myślę że trzeba będzie jej dac trochę czasu aby na nowo zaufała człowiekowi. Czy możesz tu wkleic link do akcji o której piszesz? To było juz dość dawno, prowadzone przez pismo "Mój PIes" albo "Przyjaciel Pies", chodziło o cofnięcie zezwolenia na strzelanie myśliwych do psów Quote
kosu32 Posted April 7, 2011 Author Posted April 7, 2011 arabiansaneta napisał(a):To chyba coś w typie maltańczyka z ewentualna domieszką PON-a? Była kiedyś mała odmiana tej rasy. Takie psy nie kłusują, więc mogła komuś zginąć (ale ten ktoś może nie za bardzo jej szuka...) Kurcze... Sama nie wiem - mam mieszane uczucia a propos Lejdi... Czy komuś się znudziła, czy dała nogę wystraszona przez coś, przez kogoś... Ludzie generalnie wolą "ładne psy" niż te zwykłe kundelkowate... Quote
gryf80 Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 ale ona jest ładna.gdyby ja wystrzyc można z niej "zrobic"yorka,maltańczyka ,westa.a ja wam mówię ona moze byc czyjąś sunia z okolicy(10-15 km od miejsca znalezienia)ale wiadomo jak to na wsi-zgineła to sie znajdzie a jak zginie to się wezmie nastepne,nikt jej szukał pewnie nie bedzie,a stzrelać do zwierząt to strzelają-wiem bo mieszkam kiokanaście kilometrów od miejsca znalezienia suni Quote
Agmarek Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 To niestety nie tylko u was strzelają do psów. Tu gdzie ja mieszkam też się to praktykuje. Tak sobie myślę że jeśli Lejdi ma właściciela który jej nawet nie szuka, to czy jest sens szukać teraz jego. Może lepiej będzie dla suni jeśli znajdzie nowy dom? Quote
duśka12 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Witam , to ja znalazłam sunię Lejdi. Waży 5,5 kg, dzisiaj idę z nią do lekarza na zdjecie szwów. Jest na razie bardzo nie ufna. Jest wesoła zaczyna wydawać odgłosy, takie delikatne, bardzo chce towarzystwa innych piesków, niestety mój piesek zaczął na nia warczeć widocznie poczuł się zagrozony. W gminie Strzyżewice są rozwieszone ogłoszenia ze zdjęciami, jak do tej pory zero reakcji Quote
duśka12 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Zaczynam się do Lejdi przyzwyczajać, szkoda ale już wcześniej zajęłam się innymi pieskami też poszkodowanymi, naprawdę jest fajna. Ja w okolicy gminy Strzyżewice rozesłałam wieści do wszystkich znajomych Quote
duśka12 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Wróciłam od lekarza, z Lejdi wszystko jest w porządku. Jest zdrowa, problem tylko z jej strachem. Mam nadzieję że powoli wróci do normy i będzie śliczną weosołą sunią. Jeżeli ktoś jest bliżej zainteresowany to podaję telefon pod którym udzielę każdej informacji. Quote
duśka12 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Cieszę sie że jest zainteresowanie aby pomóc Lejdi, niestety nie mieszkam w Lublinie, ale tu pracuję. Dziś byłam zmuszona zostawić sunię u koleżanki w Lublinie ponieważ chodziłam z nią do lekarza na zdjecie szwów. Jeżeli jest możliwość wykonania fotografii dziś albo jutro , to myślę że jakoś możemy sie spotkać, czekam na informacje Quote
gryf80 Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 wydaje mi się ,że właściciel jesli takowy nawet jest to się i tak nie zgłosi Quote
Agmarek Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Cieszę się Duśka że zajęłaś się Lejdi. Gdyby nie Ty ta biedna mała prawdopodobnie by tam skonała... Quote
muzzy Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Jeśli chodzi o zdjęcia, to jak najbardziej się polecam :) Tylko jeśli to nie problem, to może w następny weekend? Albo przynajmniej jutro? Bo dziś pogoda jest taka, że psa by nie wygonił ;) Trochę moich zdjęć można zobaczyć na www.PsiFotograf.com, zapraszam :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.