Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a więc tak: my jesteśmy świeżo po kastracji ( 1,5 miesiąca) więc jeszcze woreczki mamy. narazie dyndają. Ale wszystkie psy w okolicy jakie znam są kastrowane, woreczki były zostawiane ale po pewnym czasie się wchłoneły :) I nic już nie dynda.

Posted

No to my już po kastracji. Na razie jest bardzo wesoło- praktycznie cała noc nieprzespana. Oli nie chce ani siedzieć ani leżeć tylko stoi. Położy się jak go zmuszę (bo widzę że jest bardzo zmęczony i zasypia na stojąco) ale on mało kiedy śpi zwinięty i chce się rozcignąć na grzbiecie to wtedy zrywa się z bólu i ciężko go znowu położyć:shake:. Do tego cały czas ma dreszcze lub dyszy. Jeść nawet z ręki nie chce, wypił troszkę wody ale też musiałam mu miskę podnieść. Kołnierz to wogóle masakra i nie wiem jak damy z tym radę :shake:. Jedyne co to ładnie wychodzi na spacerek :smile:

Niestety z bioderkami jest źle (zwłaszcza z jednym) a jako leczenie to jedynie operacja :placz:
Więc na dzień dzisiejszy mam mega doła :placz:

Posted

ojej... to wyjątkowo źle znosi stan pokastracyjny. Bokser znajomej 3 tyg. temu był kastrowany i nie miął żadnych problemów, żeby usiąść czy się położyć, i raczej niewiele go rana bolała.
A może on ma gorączkę ? dostał coś przeciwbólowego ?

a co z tymi biodrami ? robiłaś mu RTG ?

Posted

Ciut czasu mnie nie było i co czytam? żes dziada wykastrowała... ale dostał prezent na święta :evil_lol:
z tego co piszesz to zaraz przypomina mi się Sonia po sterylce :( tylko, że ona ciągle leżała... :(
Dojdzie do siebie i żeby było coraz lepiej :kciuki:


a co z bioderkami? dysplazja? nie załamuj się.. znam DONa, dla któego jedyne wyjście to była operacja.. a teraz chodzi, fakt ma ograniczony ruch i jest na tzw. emeryturze szkoleniowej, ale funkcjonuje i ma się super :multi: Więc głowy do góry :)

Posted

Dostał antybiotyk i przeciwbólowe. U nas jeszcze nie minęły 24h od zabiegu to może jeszcze go narkoza trzyma. Około 15 idziemy na zastrzyk to go obejrzą.

Miał robione prześwietlenie i prawe biodro ok a w lewym kość nie wchodzi do panewki (dokladnie nie wiem, bo maja wetka zamiast na nas poczekać i porozmawiać to sobie pojechała i kontakt tylko telefoniczny :angryy:) a drugi wet stwierdził że leczenie jedynie operacyjne.
Oli nigdy nie kulał, nie miał problemów z chodzeniem/ bieganiem/skakanie, wchodzeniem po schodach, wstawaniem a tu taka diagnoza.

Posted

U nas na osiedlu (ul. Tatarkiewicza) przy okazji kastracji.
Na razie skupiam się na jednym, a po nowym roku weźmiemy się za biodra. Chyba jakby było bardzo źle to jakieś objawy powinny być wcześniej. Na pewno nie dałabym go pokroić bez wcześniejszego powtórzenia badannia.

Posted

Jak Oli dojdzie do siebie po kastracji, to jedź na Gagarina i tam zrób RTG.

prześwietlenia nie trzeba robić w narkozie, podają środek zwiotczający.

Posted

[quote name='Kaaasia']Dostał antybiotyk i przeciwbólowe. U nas jeszcze nie minęły 24h od zabiegu to może jeszcze go narkoza trzyma. Około 15 idziemy na zastrzyk to go obejrzą.

Miał robione prześwietlenie i prawe biodro ok a w lewym kość nie wchodzi do panewki (dokladnie nie wiem, bo maja wetka zamiast na nas poczekać i porozmawiać to sobie pojechała i kontakt tylko telefoniczny :angryy:) a drugi wet stwierdził że leczenie jedynie operacyjne.
Oli nigdy nie kulał, nie miał problemów z chodzeniem/ bieganiem/skakanie, wchodzeniem po schodach, wstawaniem a tu taka diagnoza.[/QUOTE]

[quote name='M&S']Oj, biedny Oli.....współczuję.

Ja powtórzyłabym prześwietlenie. Gdzie robiłaś RTG?[/QUOTE]

dokładnie , diagnoza u kogoś innego , bo jakoś dziwne to wszystko


I co zostawiłaś woreczek po jajuszkach ??
Ozzy miał zostawiony i spójrz na foty , nic tam już nie ma , pięknie się wchłonęło , najgorzej było ok 3 dni po zabiegu opuchło mu i wyglądał jakby miał implanty ;), poza tym dostal p/bólowe i nic mu nie dolegało , nawet nie interesował sie niczym w okolicy zabiegu , szewek miał duży bo ok 5 cm , ale miał usuwanego guzka przy okazji więc dlatego a tak to wcale by chyba nie było widac

Posted

Oli dasz rade kochaniutki, jeszcze troszkę i będzie dobrze.... CIocia trzyma kciuki!
Kasiu to co w końcu z tymi bioderkami jest nie tak? Nie decyduj się na operacje od razu bo to jest często naciąganie wetów, a jeśli Oli czuje się super to nie ma sensu go ciąć.

Posted

[quote name='Alicja']dokładnie , diagnoza u kogoś innego , bo jakoś dziwne to wszystko


I co zostawiłaś woreczek po jajuszkach ??
Ozzy miał zostawiony i spójrz na foty , nic tam już nie ma , pięknie się wchłonęło , najgorzej było ok 3 dni po zabiegu opuchło mu i wyglądał jakby miał implanty ;), poza tym dostal p/bólowe i nic mu nie dolegało , nawet nie interesował sie niczym w okolicy zabiegu , szewek miał duży bo ok 5 cm , ale miał usuwanego guzka przy okazji więc dlatego a tak to wcale by chyba nie było widac[/QUOTE]
Woreczek został bo według nich tak się lepiej goi i wygląda.

Dzisiaj byliśmy po antybiotyk i dostał zastrzyk przeciwbólowy. Pan doktor stwierdził że wszystko ładnie wygląda.P
rzynajmniej zjadł trochę kurczaka ale nadal nie może znaleść sobie miejsca i dyszy. No i niestety zaczyna się interesować tym czego tam nie ma ;). Musimy mu jakieś majciochy skombinować bo w kołnierzu świruje.

[quote name='Besti']Oli dasz rade kochaniutki, jeszcze troszkę i będzie dobrze.... CIocia trzyma kciuki!
Kasiu to co w końcu z tymi bioderkami jest nie tak? Nie decyduj się na operacje od razu bo to jest często naciąganie wetów, a jeśli Oli czuje się super to nie ma sensu go ciąć.[/QUOTE]
Ja go dokładnie wczoraj nie słuchałam bo bardziej skupiałam się na trzęsącym psie. Ale jak już się z tym uporamy to umówię się na wizytę i niech mi opowie dokładnie co i jak tam jest i co może być później.

Posted

[quote name='Kaaasia']
Ja go dokładnie wczoraj nie słuchałam bo bardziej skupiałam się na trzęsącym psie. Ale jak już się z tym uporamy to umówię się na wizytę i niech mi opowie dokładnie co i jak tam jest i co może być później.[/QUOTE]

Najlepiej osobiście się spotkać i przy zdjęciu przegadać. Daj znać jak będziesz już wiedziała co i jak:) Może poszukaj w interneci informacji na ten temat żeby iść z jakąkolwiek wiedzą aby wet czegoś nie wcisnął, trzeba mieć ograniczone zaufanie mimo wszystko:)

Posted

No właśnie.
Nasza wetka to akurat chirurg więc dla niej pierwszym wyjściem jest ciąć ;).

Teraz jak mam się zbierać na spacer to Oli wyciągnął się w mojej pościeli i smacznie śpi. Spacer trzeba przesunąć ;)

Posted

I biedny Oliś został odjajczony:evil_lol: teraz tylko cierpliwości i czasu potrzeba by się zagoiło. Faktycznie dziwne, że tak źle a po Olim nic nie widać. Oby to jakaś pomyłka była.

Posted

[quote name='M&S']Niech śpi, miał tyle atrakcji....;)[/QUOTE]
Niech śpi. Spacer nie zając, nie ucieknie ;)

[quote name='YxNinaxY']I biedny Oliś został odjajczony:evil_lol: teraz tylko cierpliwości i czasu potrzeba by się zagoiło. Faktycznie dziwne, że tak źle a po Olim nic nie widać. Oby to jakaś pomyłka była.[/QUOTE]
No dostał prezent od Mikołaja :evil_lol:
Terazgo tylko upilnować aby sobie nie gmerał a on jest bardzo pomysłowy :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...