Jump to content
Dogomania

Buldożka Zuzia - wszystkie glutki maja domki !! SONIA też !!!


Recommended Posts

Posted

a było to tak;
nie zdążyłam pojechać i być przy adopcji malucha, ale miałam kontakt telefoniczny z Babcią Maupą, zanim nowi państwo przyjechali....

no i dzwoni Babcia Maupa po jakimś czasie i niespokojnym szeptem mówi, że ona nie wie czy oddawać malucha, bo oni właśnie przyjechali po niego i są poubierani w czarne skóry i maja wszyscy długie włosy i są umalowani na czarno i są jacyś dziwni.....a mnie przed oczami stanęły natychmiast różne sekty i ofiary ze zwierząt i po prostu myślałam , że zejdę tam przy tym telefonie. A Babcia Maupa jeszcze rozpaczliwie -" przyjeżdżaj szybko, bo nie wiem co zrobić !!!!"

juz miałam się zrywać i jechać, kiedy ta jędza:evil_lol: zaczęła się śmiać !!!

i tak zostałam wkręcona, bo mały już pewnie w tym czasie był w nowym domku, u NORMALNYCH, SYMPATYCZNYCH ludzi :loveu:

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ganiają po mieszkaniu jak wariaty z wywieszonymi jęzorami, a zaczyna zabawę Zołzanka skocze przez Gacka i podgryza w łapy ale tak delikatnie jak kobyłka dziąsłami. Czasami to taką pierdołkę udaje, ale to Zuzka łobuzka jest jak sie nakręci to szaleje na maxa. Gacek ledwie żyw.
Beatko fajnie jest aby tylko zdrowie było Zuzanka młoda jeszcze jest to ważne prawie rówieśnicy z Gackiem. Przez Zuzankę Gacek utyje i nie zmieści sie w kubrak za tydzię mają uszyć. Dla Bajtka są panny co potrzebują pomocy. To taka trudna decyzja dwa psy ale jest dużo radości.
Gacek poleguje wykończony a oddechów ma 300 na minutę, a Zuzka obok udaje, że nic nie było.
Pozdrawiam
Anka

Posted

To masz tak jak ja Wiola poleci do chłopaka a ja ze starym na zmianę czuwamy. My to jakieś nienasycone jesteśmy jeden widać mało.
Od kąd Wiola wkręciła mnie w BF to świat się tylko w koło nich kręci.
Już w pracy to się jedna kumpela śmiała mówi, żeby Zuzi kapustę co przykładam do cycuchów na kropelkę przylepić.
Ludzie to sie pytają to ile wy tych BF macie. Co Gacek tak wychudł gdzie jest biała?
Anka

Posted

lavinia napisał(a):
a było to tak;
nie zdążyłam pojechać i być przy adopcji malucha, ale miałam kontakt telefoniczny z Babcią Maupą, zanim nowi państwo przyjechali....

no i dzwoni Babcia Maupa po jakimś czasie i niespokojnym szeptem mówi, że ona nie wie czy oddawać malucha, bo oni właśnie przyjechali po niego i są poubierani w czarne skóry i maja wszyscy długie włosy i są umalowani na czarno i są jacyś dziwni.....a mnie przed oczami stanęły natychmiast różne sekty i ofiary ze zwierząt i po prostu myślałam , że zejdę tam przy tym telefonie. A Babcia Maupa jeszcze rozpaczliwie -" przyjeżdżaj szybko, bo nie wiem co zrobić !!!!"

juz miałam się zrywać i jechać, kiedy ta jędza:evil_lol: zaczęła się śmiać !!!

i tak zostałam wkręcona, bo mały już pewnie w tym czasie był w nowym domku, u NORMALNYCH, SYMPATYCZNYCH ludzi :loveu:


:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:


Państwo Yareccy to bardzo sympatyczni ludzie ale jak ktoś ma pseudonim Metallica to aż się prosi aby to wykorzystać ... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Anka od Gacka - ja nie dam się tak łatwo oszukać ... ;) ;) ;)

Na razie dzieci Zuzi trafiły na samych sympatycznych ludzi ... zobaczymy co dalej ... Na dom jeszcze czekają Zoran, Zoja i Sonia ... W domkach już są Zulus, Zuri i Zoja II. A do domków w przyszłym tygodniu jadą Zosia i Zula. :)

Posted

Jeśli dobrze liczę to trzy domki potrzebne są. Dla jednego chłopaczka i dwóch dziewczynek. Ja już nie mam kogo wkręcić, ale będę próbowała.
Już sie podwórko rozchodzi po domkach. Cieszę się, że ludzie sympatyczni bo jak mateczkę Zuzankę będą chcieli odwiedzić to ja tylko takich lubię.
Odkąd zaczeła sie moja przygoda z BF to pełno takich spotykam.
Dzisiaj na spacerku Amelkę BF spotkaliśmy i o Zuzi i jej historii mówiliśmy. Posłuchali i poszli sobie.
Pozdrawiam
Anka

Posted

Jak Gacek będzie tak szczekał to niedługo my domku będziemy szukać bo nas ludzie wywalą. Zuzanla go naśladuje i duet się zrobił. Uczy się od Gacka niszczyć kartony i bawić małymi maskotkami. Ja tu klikam, a tam w dużym pokoju potop konewkę z wodą przewalili .
Anka

Posted

Relacja Tz z wizyty u teściowej.
Psina ma się dobrze szaleje, zasówa jak mały zając. Kupale i siusiale w jednym miejscu na ligninkę. Taka inteligętna, śpi w koszyczku przytulona do tygryska,a w nocy grasuje i gryzie po uszach. Dzielna mała dziewczynka ma tam naprawdę dobrze.
Anka

Posted

łyknęlam za jednym zamachem :D Swietna, trzymajaca w napięciu opowiesc.
Tylko ja też chcialabym wiedziec dokad trafil ZULUS? Bo on faktycznie nie byl przez nikogo zaklepany, a najszybciej wyszedł. Zdradzcie tę tajemnicę ....
No i co z lobuziarą Fredką? Ktoś wspominał o ewentualnym domku dla niej.

Posted

A ja słuchałam tej relacji telefonicznie i wyobrażałam sobie Wielką Babcię Lavinię bladą z przerażenia, mówiącą "weź, wyproś ich i zamknij drzwi na zamek!!!!". Myślałam, ze padnę...

Posted

Zulus pojechał do młodych, bardzo sympatycznych ludzi ...
Domek jest na prawdę ok i będą relacje - pewnie ja będę pisała (ale kontakt z tymi ludzmi jest "codzienny pracowy").
Państwo chcieli adoptować jednego ze szczeniorów Mony - no ale niestety nie udało się (wiecie dlaczego).

Posted

pati napisał(a):


maupo a ktora Zoja poszla do domku moja wnusia???


nie - druga Zoja ... bo jak się okazało w ferworze nadawania imion dwa dzieciaki nie dostały konkretnych imion (były tylko propozycje :mad: )

Posted

Właśnie wróciłam z wspólnego spaceru.
Zuzia widać, że nabiera ciałka.
Jest bardzo spokojna, grzeczna. Jestem pod wrażeniem jak słuchała się bez smyczy.
Widać, że jest szczęśliwa w nowym domu. Z resztą nie ma się co dziwić. Znam Anie od dłuższego czasu i byłam pewna, że Zuzia trafiła najlepiej jak mogła.







Posted

Maupa4 napisał(a):
a co u nas jej było źle ??? :-(

cudownie jej bylo, tylko miala 8 ssaczy do siebie przyssanych.
teraz chyba moze wreszcie inwestowac w siebie ;). Wydaje mi sie, ze zeberka juz troche trudniej policzyc?

Posted

Maupa4 napisał(a):
a co u nas jej było źle ??? :-(


Maupo :placz:, przecież Ty wiesz, że ja nie to miałam na mysli!!! Ty jej życie uratowałas, jej i maluchom. Wykarmiłas, wymuskałaś, oddałaś cały swój czas - miała jak w RAJU!!!
Przecież ona Was pokochała, więc dzisiejsze fotki pokazują, ze odnalazła sie w nowym domu, bo pycholek taki bystry, ślepia świecące, ładnie wygląda. O to mi chodziło... A wiesz, jakie one potrafią być... Nieszczęsliwe, tęskniące...

Posted

Ja dopiero do domu ściągnełam. Po spacerku z Anutką jeszcze na Pola z Gackiem poszłam. Zuzia przytyła dopiero 1kg. Nie wim czy dużo czy mało?
Mleko jeszcze jest i dostaliśmy leki na cały przyszły tydzień na katarek, który wczoraj się pojawił Rutowitc. Anutce bardzo dziękuje za spacerek i fotki było super. Zuzanka pierwszy raz poszła trochę dalej. Była zadowolona, ale do domu sznurowała szybko bawić się z Gackiem.
Anka

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...