lavinia Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 a było to tak; nie zdążyłam pojechać i być przy adopcji malucha, ale miałam kontakt telefoniczny z Babcią Maupą, zanim nowi państwo przyjechali.... no i dzwoni Babcia Maupa po jakimś czasie i niespokojnym szeptem mówi, że ona nie wie czy oddawać malucha, bo oni właśnie przyjechali po niego i są poubierani w czarne skóry i maja wszyscy długie włosy i są umalowani na czarno i są jacyś dziwni.....a mnie przed oczami stanęły natychmiast różne sekty i ofiary ze zwierząt i po prostu myślałam , że zejdę tam przy tym telefonie. A Babcia Maupa jeszcze rozpaczliwie -" przyjeżdżaj szybko, bo nie wiem co zrobić !!!!" juz miałam się zrywać i jechać, kiedy ta jędza:evil_lol: zaczęła się śmiać !!! i tak zostałam wkręcona, bo mały już pewnie w tym czasie był w nowym domku, u NORMALNYCH, SYMPATYCZNYCH ludzi :loveu: Quote
_beatka_ Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 oj wiolu zazdroszcze Ci tej parki bulwek, bajtowi przydalaby sie kolezanka:cool3: Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Ganiają po mieszkaniu jak wariaty z wywieszonymi jęzorami, a zaczyna zabawę Zołzanka skocze przez Gacka i podgryza w łapy ale tak delikatnie jak kobyłka dziąsłami. Czasami to taką pierdołkę udaje, ale to Zuzka łobuzka jest jak sie nakręci to szaleje na maxa. Gacek ledwie żyw. Beatko fajnie jest aby tylko zdrowie było Zuzanka młoda jeszcze jest to ważne prawie rówieśnicy z Gackiem. Przez Zuzankę Gacek utyje i nie zmieści sie w kubrak za tydzię mają uszyć. Dla Bajtka są panny co potrzebują pomocy. To taka trudna decyzja dwa psy ale jest dużo radości. Gacek poleguje wykończony a oddechów ma 300 na minutę, a Zuzka obok udaje, że nic nie było. Pozdrawiam Anka Quote
_beatka_ Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 ja wiem ze to duzo roboty, ale przy bajtku to ja prawie sama jestem, bo innych to on olewa:lol: wiec dwa psy to mala roznica:razz: ale mama sie nie zgadza...:placz: Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 To masz tak jak ja Wiola poleci do chłopaka a ja ze starym na zmianę czuwamy. My to jakieś nienasycone jesteśmy jeden widać mało. Od kąd Wiola wkręciła mnie w BF to świat się tylko w koło nich kręci. Już w pracy to się jedna kumpela śmiała mówi, żeby Zuzi kapustę co przykładam do cycuchów na kropelkę przylepić. Ludzie to sie pytają to ile wy tych BF macie. Co Gacek tak wychudł gdzie jest biała? Anka Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Maupa tak się śmieje zobaczymy kto da wiarę jak naprawdę po psy przyjdzie ktoś dziwny. Mogę się pomalować i Maupę nastaszyć, tylko niech sie nie pogniewa czasem na mnie. Pozdrawiam Anka Quote
Maupa4 Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 lavinia napisał(a):a było to tak; nie zdążyłam pojechać i być przy adopcji malucha, ale miałam kontakt telefoniczny z Babcią Maupą, zanim nowi państwo przyjechali.... no i dzwoni Babcia Maupa po jakimś czasie i niespokojnym szeptem mówi, że ona nie wie czy oddawać malucha, bo oni właśnie przyjechali po niego i są poubierani w czarne skóry i maja wszyscy długie włosy i są umalowani na czarno i są jacyś dziwni.....a mnie przed oczami stanęły natychmiast różne sekty i ofiary ze zwierząt i po prostu myślałam , że zejdę tam przy tym telefonie. A Babcia Maupa jeszcze rozpaczliwie -" przyjeżdżaj szybko, bo nie wiem co zrobić !!!!" juz miałam się zrywać i jechać, kiedy ta jędza:evil_lol: zaczęła się śmiać !!! i tak zostałam wkręcona, bo mały już pewnie w tym czasie był w nowym domku, u NORMALNYCH, SYMPATYCZNYCH ludzi :loveu: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: Państwo Yareccy to bardzo sympatyczni ludzie ale jak ktoś ma pseudonim Metallica to aż się prosi aby to wykorzystać ... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Maupa4 Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Anka od Gacka - ja nie dam się tak łatwo oszukać ... ;) ;) ;) Na razie dzieci Zuzi trafiły na samych sympatycznych ludzi ... zobaczymy co dalej ... Na dom jeszcze czekają Zoran, Zoja i Sonia ... W domkach już są Zulus, Zuri i Zoja II. A do domków w przyszłym tygodniu jadą Zosia i Zula. :) Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Jeśli dobrze liczę to trzy domki potrzebne są. Dla jednego chłopaczka i dwóch dziewczynek. Ja już nie mam kogo wkręcić, ale będę próbowała. Już sie podwórko rozchodzi po domkach. Cieszę się, że ludzie sympatyczni bo jak mateczkę Zuzankę będą chcieli odwiedzić to ja tylko takich lubię. Odkąd zaczeła sie moja przygoda z BF to pełno takich spotykam. Dzisiaj na spacerku Amelkę BF spotkaliśmy i o Zuzi i jej historii mówiliśmy. Posłuchali i poszli sobie. Pozdrawiam Anka Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Jak Gacek będzie tak szczekał to niedługo my domku będziemy szukać bo nas ludzie wywalą. Zuzanla go naśladuje i duet się zrobił. Uczy się od Gacka niszczyć kartony i bawić małymi maskotkami. Ja tu klikam, a tam w dużym pokoju potop konewkę z wodą przewalili . Anka Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Relacja Tz z wizyty u teściowej. Psina ma się dobrze szaleje, zasówa jak mały zając. Kupale i siusiale w jednym miejscu na ligninkę. Taka inteligętna, śpi w koszyczku przytulona do tygryska,a w nocy grasuje i gryzie po uszach. Dzielna mała dziewczynka ma tam naprawdę dobrze. Anka Quote
loozerka Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 łyknęlam za jednym zamachem :D Swietna, trzymajaca w napięciu opowiesc. Tylko ja też chcialabym wiedziec dokad trafil ZULUS? Bo on faktycznie nie byl przez nikogo zaklepany, a najszybciej wyszedł. Zdradzcie tę tajemnicę .... No i co z lobuziarą Fredką? Ktoś wspominał o ewentualnym domku dla niej. Quote
Neris Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 A ja słuchałam tej relacji telefonicznie i wyobrażałam sobie Wielką Babcię Lavinię bladą z przerażenia, mówiącą "weź, wyproś ich i zamknij drzwi na zamek!!!!". Myślałam, ze padnę... Quote
pati Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 nasze bulwki sie po swiecie rozlaza a my same zostaniemy maupo a ktora Zoja poszla do domku moja wnusia??? Quote
Maupa4 Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Zulus pojechał do młodych, bardzo sympatycznych ludzi ... Domek jest na prawdę ok i będą relacje - pewnie ja będę pisała (ale kontakt z tymi ludzmi jest "codzienny pracowy"). Państwo chcieli adoptować jednego ze szczeniorów Mony - no ale niestety nie udało się (wiecie dlaczego). Quote
Maupa4 Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 pati napisał(a): maupo a ktora Zoja poszla do domku moja wnusia??? nie - druga Zoja ... bo jak się okazało w ferworze nadawania imion dwa dzieciaki nie dostały konkretnych imion (były tylko propozycje :mad: ) Quote
akucha Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 To ja tak się cieszę :multi: :multi: :multi:, bardzo, bardzo, bardz!!!! Zulusek zostanie Zulusem??? Tak tylko pytam, moga zmienić imię :lol: Quote
anutka Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Właśnie wróciłam z wspólnego spaceru. Zuzia widać, że nabiera ciałka. Jest bardzo spokojna, grzeczna. Jestem pod wrażeniem jak słuchała się bez smyczy. Widać, że jest szczęśliwa w nowym domu. Z resztą nie ma się co dziwić. Znam Anie od dłuższego czasu i byłam pewna, że Zuzia trafiła najlepiej jak mogła. Quote
akucha Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Ho, ho, ho!!!! :loveu: Jaka śliczna panna z niej!!! Widać, ze nowy domek jej służy... Quote
Maupa4 Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 akucha napisał(a):Ho, ho, ho!!!! :loveu: Jaka śliczna panna z niej!!! Widać, ze nowy domek jej służy... a co u nas jej było źle ??? :-( Quote
loozerka Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Maupa4 napisał(a):a co u nas jej było źle ??? :-( cudownie jej bylo, tylko miala 8 ssaczy do siebie przyssanych. teraz chyba moze wreszcie inwestowac w siebie ;). Wydaje mi sie, ze zeberka juz troche trudniej policzyc? Quote
akucha Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Maupa4 napisał(a):a co u nas jej było źle ??? :-( Maupo :placz:, przecież Ty wiesz, że ja nie to miałam na mysli!!! Ty jej życie uratowałas, jej i maluchom. Wykarmiłas, wymuskałaś, oddałaś cały swój czas - miała jak w RAJU!!! Przecież ona Was pokochała, więc dzisiejsze fotki pokazują, ze odnalazła sie w nowym domu, bo pycholek taki bystry, ślepia świecące, ładnie wygląda. O to mi chodziło... A wiesz, jakie one potrafią być... Nieszczęsliwe, tęskniące... Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Ja dopiero do domu ściągnełam. Po spacerku z Anutką jeszcze na Pola z Gackiem poszłam. Zuzia przytyła dopiero 1kg. Nie wim czy dużo czy mało? Mleko jeszcze jest i dostaliśmy leki na cały przyszły tydzień na katarek, który wczoraj się pojawił Rutowitc. Anutce bardzo dziękuje za spacerek i fotki było super. Zuzanka pierwszy raz poszła trochę dalej. Była zadowolona, ale do domu sznurowała szybko bawić się z Gackiem. Anka Quote
Wiola.od.Gacka Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Chyba nas lubi wystarczy wyjść na pięć minut a jak się wraca to już się cieszy. Do Gacka szybko dzisiaj biegła już jego polubiła. Siedzę po środku jak daję jeść i tłumaczę to Zuzi to Gacusia. Anka Quote
loozerka Posted November 26, 2006 Posted November 26, 2006 Dla bernardyna 1 kg to nieduzo, ale dla 10 kg buldozki to 10% masy ciala. Moim zdaniem zdaniem to sporo, jak moj pies przytył 1 kgg przed zimą, od razu bylo to widac Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.