Aaliyah1981 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 no i co potem jesli w ciagu tych paru dni nie znajdziemy domku malemu bo niestety te 100 zl nie wystarczy na dlugo Quote
Kasia Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 ja też obiecuje coś wpłacić ale tak jak pisałam wcześniej - dopiero po świętach..teraz jestem spłukana i nie dam rady Quote
modliszka84 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Bardzo prosze kogos o podjęcie decyzji co robimy! Ja nie moge ponosic takiej odpowiedzialności... :roll: Jesli zawioze jutro psa do hotelu prosze kogos o dalsze kierowanie jego sprawą. Niestety styczen to dla mnie fatalny okres jesli chodzi o wolny czas... Jesli zawieziemy jutro psa do pabiaickiego schroniska to w ciagu 14 dni MUSIMY mu znalezc dom zeby ani dnia dłuzej tam nie był. Nie ma tam złych warunków, ale wiadomo luksusów nie ma. Kto sie podejmie? Quote
Aaliyah1981 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 modliszka84 napisał(a):Bardzo prosze kogos o podjęcie decyzji co robimy! Ja nie moge ponosic takiej odpowiedzialności... :roll: Jesli zawioze jutro psa do hotelu prosze kogos o dalsze kierowanie jego sprawą. Niestety styczen to dla mnie fatalny okres jesli chodzi o wolny czas... Jesli zawieziemy jutro psa do pabiaickiego schroniska to w ciagu 14 dni MUSIMY mu znalezc dom zeby ani dnia dłuzej tam nie był. Nie ma tam złych warunków, ale wiadomo luksusów nie ma. Kto sie podejmie? rozmiwaialysmy o tym z modliszka nie wiemy co robic a jutro pieska musi modliszka odebrac:-( wiec co robimy? Quote
mrowa23 Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 wzielabym to na siebie ale jestem na lasce kumpla teraz z saddamem na dodatek i nawet nie wiem co ze soba zrobie i sadkiem za 2 tygodnie a co dpiero miec wtedy an glowie psiakaw hotelu do adopcji...:( Quote
Karilka Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 Ja jestem za tym aby poszedł do schroniska... to za duża odpowiedzialność żeby wieźć psa taki kawał do hoteliku nie mając funduszy...w schronisku przez 2tyg nie umrze a bedzie pod piecza modliszki84, ja bede starała sie rozgłaszac go przez neta, rozwieszac ulotki i plakaty, boje sie tego wyjazdu do Poznania ale zróbcie jak uważacie... Quote
Pianka Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Wiecie co ja też jestem za schronem. Bo co będzie jak tych pieniędzy na hotel nie uzbieracie? Quote
Aaliyah1981 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 wczoraj wieczorem dlugo myslalysmy z modliszka i jednak dzis piesek pojedzie do schornu mam nadzieje ,ze pomozecie nam aby przez te dwa tygodnie psiak nzalazl dom Quote
modliszka84 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 pies jest juz w schronisku.... a mnie serce peło na 100 drobnych kawałków że musiałam go tam zaprowadzić... :placz: nie mogę po prostu pisać.... :placz: zaraz wstawie zdjęcia. Ta "suka" po prostu przyprowadziła psa, oddała, obróciła się na pięcie i odeszła. Jak przedmiot, jakby torebkę znalazła i oddała.... :angryy: Diego ma numer 1245. Trzeba jak najszybciej szukać tymczasu lub kogoś kto kocha psy i go zsocjalizuje. Moim zdaniem po dwóch miesiącach w tym "domu" nie jest nadal zsocjalizowany... Jest ciągle rozkojarzony, rozproszony. Boi się samochodów, ale nic dziwnego skoro ktoś go z auta kiedyś wyrzucił. Zachowuje się jak szczeniak. Do psów łagodny. Quote
modliszka84 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 A on jeszcze tak płakał za tą ***** ... szukał, piszczał... Jak tak można... oddać psa jak jakąś rzecz... :placz: W schronisku bardzo sie bał, wszystkie psy szczekały, nie chciał iść, ale to normalne... wszystkie psy się tak zachowują... Nie chciał wejść do boksu.. Był oszołomiony , nie wiedział co się dzieje... A potem stawał na kratach i prosił.... żeby go zabrać... :placz: :placz: :placz: Quote
modliszka84 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 i nawet na dogo nikogo nie obchodzi jego los.... :-( :shake: Quote
BasiaD Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 O Boże jak mi go żal. To taki piekny pies. Dziewczyny wyślijcie mi nr konta na pw, po Świętach prześlę Wam 100,00, dla Diego. On koniecznie musi znależć dom, nie może zmarnować się w schronie! :placz: :placz: :placz: Quote
modliszka84 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 wszelkie wpłaty na AFN... mam nadzieje ze po świętach znajdziemy mu dom stały lub tymczasowy... Wiem ze to kolejne zawirowanie w jego życiu, którego pewnie nie rozumie... Ale na ta chwile nie było innego wyjścia.... Quote
Kar0la Posted December 23, 2006 Author Posted December 23, 2006 Ależ on zmężniał. Diego będzie dobrze. Musimy ci pomus piesku. Tyle złego juz przeżyłeś. Quote
modliszka84 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 ............................................ Quote
dusje Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Malenki nie dawaj sie, toz ciotki nie od parady i domek ci znajda:lol: Quote
Aaliyah1981 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 rozmawiam wlasnie z modliszka jest zrozpaczona i wcale sie nie dziwie bo to taka klenska dla niej ze musial trafic do schorniska sluchajcie trzeba jak najszybciej szukac mu domku pieniazki na paliwo beda wiec teraz tylko trzeba sie zmobilizowac szkoda pieska tak bardzo sie juz zawiodl na ludziach:placz: sluchajcie najlepiej zeby byl to domek juz staly sama mam psa ze schroniska kotry niestety byl oddawany przez swoja jeb.. wlascielke kilkanascie razy tzn zabierala go ze schornu po czym oddawal i tak kilkanascie razy pies mial przez rok taka traume ze nie chcial wsiasc do samochodu bo to mu sie jednoznacznie kojazylo to bylo straszne rzucal sie na ziemie na plecy nie mozna bylo go podniesc..i caly czas za nami chodzil krok w krok jest u mjnie juz 6 lat trama minela z czasem ale naprawde bylo ciezko tym bardzije nie mozemy pozwolic sobie na kolejny domek kotry pieska wyzuci Quote
mrowa23 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 po swietach ruszam z kopyta, moze cos damrade zalatwic porzadnego dla tak porzadnego psiego obywatela :) glowy do gory jak ciotka mrowa mowi ze cos zalatwi to zalatwi damy rade :) szkoda tylko ze swieta spedzi w boksie ;( ale przyszly domek ktory znajdziemy na pewno wynagrodzi mu to...ja w oto wierze Quote
Aaliyah1981 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 mrowa23 napisał(a):po swietach ruszam z kopyta, moze cos damrade zalatwic porzadnego dla tak porzadnego psiego obywatela :) glowy do gory jak ciotka mrowa mowi ze cos zalatwi to zalatwi damy rade :) szkoda tylko ze swieta spedzi w boksie ;( ale przyszly domek ktory znajdziemy na pewno wynagrodzi mu to...ja w oto wierze super mysle ,ze jak wszyscy poszukamy to cos napewno sie znajdzie i tym razem to bedzie super dom :p Quote
dusje Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 mrowa23 napisał(a):po swietach ruszam z kopyta, moze cos damrade zalatwic porzadnego dla tak porzadnego psiego obywatela :) glowy do gory jak ciotka mrowa mowi ze cos zalatwi to zalatwi damy rade :) szkoda tylko ze swieta spedzi w boksie ;( ale przyszly domek ktory znajdziemy na pewno wynagrodzi mu to...ja w oto wierze mrowa super, mrowcza robota wprawdzie ale psina doceni:lol: Wesolych Swiat kobitki Quote
modliszka84 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 jak mrowa mowi to ja w to wierze... bo ona cos ostatnio ma szczęsliwą reke do tych pabianickich bid :razz: Diego trzymaj sie.... jeszcze troche a bedziesz miał swój kochany dom... na pewno... Quote
Pianka Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Biedny Diego. Trzymaj się malutki:shake: Quote
Karilka Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Kurde taki piękny... wymeżnial teraz to nie jest taki gówniarz jak był...to powazny (z wygladu ) pies! Musimy mu znaleźć dom! Help! Ten pies potrzebuje domu...on nie moze tam zostać!:placz::placz::placz::placz::placz: Quote
majafaja Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 okropne, niektorym ludziom sie wydaje, ze pies to rzecz. i tak z nim postepuje... nie martwcie sie o jedno - w zyciu nigdy nic nikomu nie ujdzie płazem... tak samo tym bez serca ludziom. Quote
Aaliyah1981 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 majafaja napisał(a):okropne, niektorym ludziom sie wydaje, ze pies to rzecz. i tak z nim postepuje... nie martwcie sie o jedno - w zyciu nigdy nic nikomu nie ujdzie płazem... tak samo tym bez serca ludziom. no mam nadzieje ,ze ja jeszcze za to dosiegnie kara Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.