brazowa1 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Funia ma 7 miesięcy,z czego dwa spedziła już w schronisku. To jeszcze psie dziecko. Wygląda....jak rottweiler. Taki na kaczych łapach,w wersji miniaturowej. Mała,krępa,nabita,z duża głową i "groźnym" umaszczeniem. Szczek ma też,że ho-ho. pierwsze dwa tygodnie to była masakra-Funia potwornie przestraszona,bała sie ludzi,bała się wychodzić. Ratowało ja łakomstwo. Pomału,pomału,zobaczyła,ze swiat się jeszcze nie skończył. Moim zdaniem nie była dobrze traktowanym psem,gdzies dostała po łbie,ktoś byl niekonsekwentny i nieobliczalny. Gdy komus zaufa jest suuuuper,nie mozna sie od niej odczepić. o jej zaufanie nietrudno,troszke posiedzieć,dac kawałek kiełbaski i mała zauwazy w Tobie pryzjaciela,ale moim zdaniem wobec obcych ludzi juz pozstanie nieufna,taki typ psa. nie widze jej przy dzieciach małych. jeżeli szukasz pieska,jako towarzysza do dzieci,śa w schronisku pieski,które będą sie nadawały,ale moim zdaniem Funia - nie. Ona dorsta w schronisku, "wychowywana" przez psy,nie ma nic gorszego dla młodego psa,który ma uczyc sie zycia wśród ludzi,a nie wśród psów. Gdy minie kilka miesięcy z klatce,takiego psa nie chce juz nikt. Sa takie psy w schronisku,które trafiły jako młode,obecnie juz sie starzeją. Funia ma za soba dwa miesiące,to ostatni dzwonek na normalne zycie dla niej. jest także na stronie schroniska www.schronisko.sopot.toz.pl Funia jest mała,ma około 35 wysokosci w kłębie,niskopodłogowiec. Quote
Betbet Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Czytam tytuł i wiem, że Twój wątek... mała rottka wersja light. Fajna, szkoda że najlepsze miesiące...nie tam gdzie trzeba Quote
akucha Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Przypomina mi z pyszczka takiego jamnikowatego. Dolar mu było? Długą szyje miał. Biedny, smutny dzieciak. Quote
brazowa1 Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 hm,po opisie,to nie wiem,co Akucha ma na mysli. Dolar jest,ale on krótkoszyjny i faktycznie,jakby podobny do Funi. a aa aaaaaa Akuszce chodzi o DAKTYLA. Daktyl,obecnie Roki,ma sie doskonale,mieszka niedaleko mojej pracy,widujemy sie nader często. Juz prawie dwa lata w domu. Quote
kaerjot Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 To może zapytaj przy okazji, czy siostrzyczki dla niego nie potrzebują. Quote
Itske Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 ależ śmieszny i fajowy psiak, szkoda jej, rzosylam dalej, tylko jak piszę, żeby kontaktować się ze schroniskiem, to ludzi to jakoś zraża, jak kontakt na czlowieka konkretnego, to częściej udaj mi się znaleźć dom, mogę pisać kontakt na Ciebie Brazowa? albo nawet na mnie, zdecyduj. Toż im (oby!) tego psa dowiozę na miejsce, jak będą się oczywiscie nadawać. Quote
brazowa1 Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 bardzo prosze,jak ktoś pyta sie o pieska,zawsze chetnie udzielę info. nie dowozimy piesków :) to jedyne,co musza ludzie na pewno zrobić,to poznac,zobaczyć,dotknąc psa przed adopcją. Quote
Betbet Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Itske, nie uczmy ludzi aż takiej wygody, bo potem nie szanują zwierzęcia. Są takie, które udowodniły, że po ukochanego psa można dniem i nocą jechać pociagiem mimo tego że ma sie dzieci, pracę itp. Np zula po Dino czy AgaG jak jechała po Angela. Oczywiście, że czasem warto pomóc, zwłąszcza w sytuacjach ekstremalnych (Stworek?) ale jeśli ludzie są z okolicy, to powinni przyjść sami:) Quote
Itske Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Ja nie myślę o okolicy bliskiej, tylko jakby trzeba np. w mazowieckie :-) mam ostatnio wrażenie, ze TZ tylko dlatego przyjeżdża, bo musi coś przywieźć :-) Quote
brazowa1 Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 chyba,ze znalabys dobrze ludzi. Boje się wozic psy,potem moga trafic do obcego schronu. Quote
akucha Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 brazowa1 napisał(a): aaaaaa Akuszce chodzi o DAKTYLA. Daktyl,obecnie Roki,ma sie doskonale,mieszka niedaleko mojej pracy,widujemy sie nader często. Juz prawie dwa lata w domu. Oooooo! Właśnie, o Daktyla mi chodziło :p Gdy mieszkał w schronie, miał taka sama, zatroskana minkę. Cieszę się, że zasiedział się na własnej kanapie. Pokracka z niego była modelowa. Quote
brazowa1 Posted April 25, 2011 Author Posted April 25, 2011 Funia ma dom od kilku dni,dzis jej rodzina-liczna,z dziecmi i dziadkami byla na spacerze w okolicy schroniska,pokazali się,mówili w superlatywach o suczce. I oby tak zostało! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.