ciapuś Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 piesku nie załamuj się ,jeszcze troszeczkę, wszyscy się staraja.Dzisiaj masz takie ładne zdjecie w Dzienniku,może to coś da Quote
hanka456 Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Julio Zuzanno chociaz doskonale sobie zdaje sprawe z tego, ze to prawda co napislas, to jednak gdy przeczytalam Twoje slowa, to jakby noz w serce. Nic oprocz ciaglego podbijania watkow nie mozemy zrobic, To za malo tak mysle, ale co jeszcze? Co jeszcze? To nieustanne pytanie placze mi sie po glowie i w dzien i w nocy. Boze, zeby dla Ronji nie bylo za pozno? Ten wyscig z czasem jest porazajacy. Czas biegnie nieublaganie, a Ronja czeka.................. Quote
julia.zuzanna Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 hanka456 napisał(a):Julio Zuzanno chociaz doskonale sobie zdaje sprawe z tego, ze to prawda co napislas, to jednak gdy przeczytalam Twoje slowa, to jakby noz w serce. Nic oprocz ciaglego podbijania watkow nie mozemy zrobic, To za malo tak mysle, ale co jeszcze? Co jeszcze? To nieustanne pytanie placze mi sie po glowie i w dzien i w nocy. Boze, zeby dla Ronji nie bylo za pozno? Ten wyscig z czasem jest porazajacy. Czas biegnie nieublaganie, a Ronja czeka.................. Wiem - to jest najgorsze. Ja ostatnio bardzo źle się czuję w związku z amputacją łapy Nelka. Już od dawna był moim ulubieńcem, ale zawsze jakoś szukanie domu odkładałam mu na później, bo było wiele innych potrzebujących. Niecały miesiąc temu wywołałam kilka zdjęć ze schroniska - ale tylko 3 psiaków - Ronji, Barego i właśnie Nelka, żeby o nim szczególnie pamiętać. A tu nagle taka wiadomość wczoraj :( Czas mija, zwierzęta są zagryzane (np. Betty, której zdjęcie specjalnie ostatnio wydrukowałam w schronisku, żeby pokazywać ją ludziom, a wydrukowałam łącznie raptem około 10 zdjęć na początek - tydzień później wypisywałam ją jako zagryzioną...) lub okaleczane jak Nelek... I cały czas sobie myślę - przecież było tyle czasu, mogłam coś zrobić, zapobiec tragedii. Choć tak naprawdę przecież nie mogłam. Musiałabym wyciągnąć wszystkie, żeby zapobiec takim tragediom. Skąd mogłam wiedzieć, że akurat Nelek, skąd, że akurat Betty? Gorzej, że nie ma domów. Po prostu nie ma. Cud, jeśli się zdarzą, ale dokładnie - ZDARZĄ SIĘ. Jakie szanse ma Ronja - szara psinka, kilkuletnia, po przejściach przy wielu pięknościach tkwiących w schronisku? I można tak podbijać sobie wątek, co przecież i tak niewiele daje, bo suni nie jest wcale przez to lepiej... :shake: Quote
hanka456 Posted February 8, 2007 Posted February 8, 2007 Julio a jednak podbije, chociazby po to aby wszyscy albo chociaz niektorzy mogli przeczytac twoje slowa. Ratujmy je gdy nie jest jeszcze za pozno!!!!!!!!!!!!! Quote
szajbus Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Podbijamy i wierzmy w cud. Nie możemy się załamywać. Lepsze to, niz nie robic nic. Dziewczyny , nie moge byc wolontariuszką, nie jestem w stanie zapewnic domku nawet tymczasowego dla psów, ze wzgledu na moja małą wampirzycę ( też schroniskowiec) ,ale musze cos robić, żeby chociaz spokojnie zasnąć.Podziwiam was za to co robicie i chyle przed wami czoło,staram sie pomóc wam chociaz w ten sposób. Quote
mulinka Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 we wczorajszym ogłoszeniu Ronyi w Dzienniku Łódzkim już nie było nic na temat jej ucieczek ze schroniska, może ktoś po nią przyjdzie... Aaliyah masz dobry pomysł, żebyś rozmawiała z ewentualnymi przyszłymi opiekunami Ronyi, oby tylko ktoś taki się zjawił czy jest tak mało adoptujących psy w schronisku? Quote
szajbus Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Ronja, psinko, której swiat się zawalił , biegnij po doemek na pierwszą stronkę Quote
julia.zuzanna Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 a ja chciałam ogłosić cud na Marmurowej :) RONJA POSZŁA DZISIAJ DO DOMU!!! [SIZE=2]miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze :loveu: Quote
Niewiasta_21 Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Wow!!! Julia napisz cosik wiecej!!! Zeby tylko wszystko sie udało :-) Quote
ciapuś Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 :smilecol: :smilecol: :smilecol: :laola: :laola: Quote
julia.zuzanna Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 no szczerze mówiąc nie znam szczegółów, bo mnie nie było przy adopcji - Kamila mi tylko powiedziała, że poszła i że pani, która ją wzięła wypatrzyła ją na stronie internetowej i z pełną odpowiedzialnością, znając jej historię wzięła ją do domui tylko tyle wiem, ale mam zamiar jeszcze się skontaktować z nową właścicielką Quote
Niewiasta_21 Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 Super,oby dziewczynki sie dogadały ze sobą :-) Ciekawe z jakiej stronki..? Quote
szajbus Posted February 9, 2007 Posted February 9, 2007 A ja sobie śpiewam trala lala lalala A co? Z radosci nie mogę??? i potańcze sobie:multi::multi::multi::multi: Ronja , ty mordo kochana, tylko nie wiej, bo w dupsko ciotka da i będzie bolało:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Aaliyah1981 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 Julka rewelacyjne wiesci :multi: koniecznie postaraj sie skontaktowac z pania jestem przekonana ,ze pani po czasie zdobedzie wielkie serducho suni tak jak my zdobulismy serducho Kapsla a on nasze tylko przy takich pieskach trzeba duzo czasu i cierpliwosci gdyby byla potrzebna pomoc chetnie pomoge Quote
hanka456 Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 O Boze, Julio dzieki za strone schroniska i za twoja prace. Julio widzisz cuda sie zdarzaja. Oby Ronja sie odnalazla w nowym domu. Julio jak bedziesz rozmawiala z pania. prosze powiedz jej od nas wszystkich WIELKIE DZIEKUJEMY. Moja Ronju! Do widzenia, do zobaczenia w pieknym parku ,na radosnym spacerze. Quote
mulinka Posted February 10, 2007 Posted February 10, 2007 dzięki Ci Panie Boże Ronya w nowym domu z panią, która przyszła właśnie po nią !!! :multi: :multi: :multi: czyli można zmienić tytuł :) wielu dogomaniaków się bardzo ucieszy :multi: Quote
julia.zuzanna Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 dzwoniłam w tym tyg. do nowej właścicielki Ronji, powiedziała, że wszystko jest w porządku, Ronja (imię zostało) poznaje otoczenie, na spokojnie się przyzwyczaja, już merda ogonkiem pani obiecała zdjęcia i jakieś opisy, ale za jakis czas, gdy Ronja po schronisku trochę wypięknieje ;) Quote
szajbus Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Ronja, cieszę sie bardzo. Masz wreszcie nowy domeczek i co najwazniejsze, nie wiejesz :lol::lol::lol: Quote
aneczka0106 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Ja teraz wybiórczo zaglądam na subskrybowane wątki i sobie pomyslałam, że Ronja jest nadal sukcesywnie podbijana. Tytuł bez zmian- ale miałam siuprajsa po wejściu na wątek:multi::multi::multi:. Koniecznie zmieńcie tytuł. Strasznie się cieszę, że Ronja ma już swoją Panią i czekam z niecierpliwością na relacje i fotorelacje z nowego domku!!!;) Quote
hanka456 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Bardzo ale to bardzo sie ciesze. Ronju kochana trzymaj sie cieplutko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.