malagos Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Nie dają mi spokoju oczy tej suni ze zdjęcia z pierwszej strony.... Boze, czy ona jeszcze żyje? :shake: Quote
majafaja Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 bede jutro w schronie to zerknę....a te oczy.... ja to bym ich powsadzała do tych pawilonow!!! Quote
malagos Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 Moriaaa napisał(a):Maleństwo krótkowłse zostało zaadoptowane...dzisiaj spotkałam dumnego właściciela:) Druga niunia...nie wiem....dzisiaj znowu zamknęli pawilony:placz::placz::placz::placz: Ja już nie mam sily.......................... Czy ta "druga sunia" to te smutne oczyska z pierwszej strony? Quote
majafaja Posted September 10, 2006 Posted September 10, 2006 mysle, ze ta z krotkim wlosem została adoptowana, bo bylam tam z Moriaa Quote
Kasia Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Czy wiadomo już coś o tej drugiej niuni??? :-( Quote
Moriaaa Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 Chwilowo nie wiele...pawilony zamknięte:( Quote
Kar0la Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Taaaa i sunia może już nie wyjść.... Quote
myszon Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Moriaaa.. domek tymczasowy aktualny. Jak nie dla tej małej suńki to może być inny psiak - byle do 10 kg (bo siostra po operacji kolana jest ) a o suńkę się boję... taka maleńka .. czemu nie mogą jej wydać ? byśmy ją wyleczyli jesli jest chora ... koło Ewki jest nasz wet - naprawdę fajne kobitki, koszty bym poniosła ... Quote
Moriaaa Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 Cioteczko...gdybym z niuniką nie wyszło pilnie potrzebuje tymczas dla psiaka z tego wątku...jeśli domek się nie zdecyduje:roll: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30689 Quote
myszon Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 czytałam o tym psiaku ale wlaśnie nie mogłam się w ońcu doczytać czy tymczas jest czy nie ... jestem otwarta :-) narazie mieszkam blisko siostry więc psinę miałabym pod kontrolą ;) Quote
Moriaaa Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 Cioteczko to mogę pisać że tymczas załatwiony gdyby co?? W piątek domek chciałby go obejżeć ale wiesz jak to jest..nigdy nic nie wiadomo... Quote
Moriaaa Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 Tak:) Cioteczko to już pisze:) Quote
Moriaaa Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 Ja już nierozumiem, pawilony są cały czas zamnięte, wczoraj przyjechała do mnie KHAZAR, i niestey nie można wchdzić do pawilonów:(Ani wyjmwać psiaków, nie wiem co tam się dzieję, nic nam nie powiedzą...:( Quote
myszon Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 jak czytam takie rzeczy to zastanawiam się czy naprawdę nie ma tam ludzi (w schronisku), z którymi możnaby normalnie współpracować ... ? Quote
lewkonia Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Moriaaa napisał(a):Ja już nierozumiem, pawilony są cały czas zamnięte, wczoraj przyjechała do mnie KHAZAR, i niestey nie można wchdzić do pawilonów:(Ani wyjmwać psiaków, nie wiem co tam się dzieję, nic nam nie powiedzą...:( Czuję, że to chodzi o nosówkę, która w łódzkim schronie szaleje.:placz: Nie mają pomysłu jak ją opanować. A zwierzaki cierpią. Quote
Moriaaa Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 Cioteczko,próbowałyśmy na różne sposoby...i że tak powiem d...pa. Nie ma...wiesz co jest zapisane w umwie wolontariatu schroniskowego?..."wolontariusz zobowiązuje się nie wynosić tajemnic schroniska"...jakie do cholery tajemnice może mieć normalnie prosperujące schronisko???A nasze niestey ma tajemnice..mnóstwo tajemnic:( Quote
myszon Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 boże .... znowu nie mają na coś pomysłu :mad: a kamery im nie pomogły :angryy: Quote
myszon Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Moriaaa napisał(a):Cioteczko,próbowałyśmy na różne sposoby...i że tak powiem d...pa. Nie ma...wiesz co jest zapisane w umwie wolontariatu schroniskowego?..."wolontariusz zobowiązuje się nie wynosić tajemnic schroniska"...jakie do cholery tajemnice może mieć normalnie prosperujące schronisko???A nasze niestey ma tajemnice..mnóstwo tajemnic:( ...aż się boję o tym myśleć ... a nie da się nic zrobić żeby pracowali tam "normalni" ludzie ? Wiem, że być może jest to pytanie retoryczne ale ... Kto jest odpowiedzialny za zatrudnianie takich a nie innych ludzi ? Quote
Moriaaa Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 Ciotka to też już starałyśmy się "ugryźć"..ale to dłuuuugi temat i nie do opisywania na forum....:roll: Quote
bonika Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 A może zrobić tak : Jeżeli macie możliwość wziąć pieska który może być chory to niech ktoś kogo do schroniska wpuszczą, powie ,że wypatrzył takiego i takiego psa i chce go adoptować. Jeśli odpowiedź będzie, że nie można bo pies jest chory to niech ta osoba powie, że chce adoptować chorego i podpisze stosowne papiery, że wie na co choruje pies i bierze odpowiedzialność za jego leczenie a w przypadku "odejścia" psa nie będzie miała do schroniska pretensji. Jeśli odpowiedź schroniska będzie nadal odmowna, że chorych zwierząt nie wydają, to niech ta osoba powie, że pies przecież może "odejść" a u niej będzie miał całodobową opiekę, będzie zawieziony do najlepszych weterynarzy i może z uśmiechem dodać "proszę mieć serce". Nie wiem czy to poskutkuje, ale może warto spróbować. Gdyby z pracownikiem się nie udało dogadać to rozmawiać tak samo z dyrektorem. Quote
Moriaaa Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 bonika napisał(a):A może zrobić tak : Jeżeli macie możliwość wziąć pieska który może być chory to niech ktoś kogo do schroniska wpuszczą, powie ,że wypatrzył takiego i takiego psa i chce go adoptować. Jeśli odpowiedź będzie, że nie można bo pies jest chory to niech ta osoba powie, że chce adoptować chorego i podpisze stosowne papiery, że wie na co choruje pies i bierze odpowiedzialność za jego leczenie a w przypadku "odejścia" psa nie będzie miała do schroniska pretensji. Jeśli odpowiedź schroniska będzie nadal odmowna, że chorych zwierząt nie wydają, to niech ta osoba powie, że pies przecież może "odejść" a u niej będzie miał całodobową opiekę, będzie zawieziony do najlepszych weterynarzy i może z uśmiechem dodać "proszę mieć serce". Nie wiem czy to poskutkuje, ale może warto spróbować. Gdyby z pracownikiem się nie udało dogadać to rozmawiać tak samo z dyrektorem. Bonika,zrozum...nie wydają psów z pawilonów...NIKOMU... I NIKOMU oprócz pracowników nie wolno tam wchodzić... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.