modor Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Aha, a panie weterynarki powiedziały, że Ruda może mieć około 2 lat Quote
bea100 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Rozmawiałam dzisiaj z UląiZulą, mam taki cichy pomysł własny, czy nie można by zgłosić się (oficjalnie) tutaj? Na wątku Akcja - kastracja http://www.dogomania.pl/threads/130324-Akcja-kastracja-Przyjaciele-Czterech-%C5%81ap?p=17129157#post17129157 Jest realna możliwość dofinansowania sterylki drugiej suczki, faktura potrzebna itd... Quote
bea100 Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Zgłosić się na tym temacie, opisać suczkę w dwóch zdaniach i dać zdjęcie (oraz koniecznie dać linka do tego tematu) i poprosić o dofinansowanie sterylki. Jeśli będzie oficjalna zgoda, to już sobie wyjaśnicie dziewczyny na pw czy mailach co i jak to ma być. Quote
modor Posted June 27, 2011 Posted June 27, 2011 Był jeden telefon w sprawie Rysia, niestety kandydat nie robił dobrego wrażenia ale nawet nie trzeba go było zniechęcać bo sam się wycofał... Quote
bea100 Posted June 28, 2011 Posted June 28, 2011 Cioteczki, mnie od jutra nie będzie (jakiś czas), podnoście bazarki plizzz... Quote
anzorka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 O planach weekendowych nic mi nie wiadomo. Ja jako osoba nie zmotoryzowana nawet wolę w dzień powszedni, bo łatwiej tam wtedy dojechać, a mam jeszcze parę przepracowanych dni do odebrania. W ten weekend się nie wybieram, byłam dzisiaj, jak mi się uda wyrobić ze wszystkim w pracy i pani Beata będzie na miejscu to może pojadę i w piątek. Jeśli nie to pewnie dopiero za tydzień. Z dzisiejszej wizyty mam nową dobrą wiadomość. Tosia dołączyła do psów smyczowych. Byłam z nią dziś na spacerze na drodze i była spokojna, troszkę czujna i zainteresowana otoczeniem, ale nie ciągnęła i w ogóle spacerowało nam się bardzo dobrze. Usiłuję zgłosić Tosię do akcji Kastracja na sterylkę, ale coś mi nie idzie, zwłaszcza nie umiem wstawić zdjęcia. Jestem widać wyjątkowy antytalent komputerowy. Dziś już chyba nie wyrobię się z kolejną próbą. Jeśli i jutrzejsze podejście zakończy się fiaskiem to będę musiała prosić o pomoc mędrszych w tej dziedzinie. Poza tym z dobrych wiadomości to Ruda czuje się dobrze po sterylce, zupełnie nie widać po niej, że coś się działo, biega i szczeka jak zawsze, ale na podwóreczku przed domem, jeszcze nie wróciła do kojca i mieszka w klatce. A Rysia udało mi się dziś wziąć na chwilkę na ręce i zniósł to bardzo dobrze, bez pisku i kładzenia się na ziemi, ale zachwycony nie był. Do smyczy jeszcze mu trochę brakuje, ale przyciągany za sznurek czasem przychodzi, albo stoi i stawia opór ale nie pada od razu plackiem na ziemię. No i Bebi powitał mnie paroma niewielkimi ruchami ogona na boki i wziął parę smakołyków z ręki. Dotknąć się jednak jeszcze nie daje. Quote
Ania W Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 My właśnie zakończyłyśmy dwa bazarki i jeżeli wszystko spłynie na konto to powinno być z nich 110 zł z przeznaczeniem na sterylkę. Quote
anzorka Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Chyba udało mi się zgłosić Tosię do sterylki. Dałam tylko link do wątku, bo zdjęć żadną miarą nie umiem wkleić. Dopiero wieczorem będę wiedzieć, czy jutro rano będę mogła jechać do psów. Quote
modor Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Czy ktoś (gość z Miau?) wybiera się do piesków w weekend? Ja jednak jutro nie pojadę, ale może udałoby mi się w niedzielę albo poniedziałek. Wszelkie wizyty bardzo ale to bardzo potrzebne! Quote
modor Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Zanoszę błagalną prośbę do sama nie wiem kogo - kogoś bieglejszego ode mnie w sprawach komputerowych: bardzo by się przydała nowa wersja ulotki, ze wszystkimi pieskami! Czy jest ktoś kto byłby w stanie? Miałam być dzisiaj u piesków ale nie udało się - pani z hoteliku coś wypadło. Kolejna przymiarka w środę Quote
Mozartowa Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='modor']Zanoszę błagalną prośbę do sama nie wiem kogo - kogoś bieglejszego ode mnie w sprawach komputerowych: bardzo by się przydała nowa wersja ulotki, ze wszystkimi pieskami! Czy jest ktoś kto byłby w stanie? Miałam być dzisiaj u piesków ale nie udało się - pani z hoteliku coś wypadło. Kolejna przymiarka w środę[/QUOTE] Jakiej ulotki, co to ma być, na kiedy :-) Postaram się zrobić, tylko proszę o informacje. Quote
modor Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Ooo, to ty jesteś tą wielbicielką Rudej, prawda? Ja mogę uzupełnić część danych do metryczki.Widzę, że już pojawiła się wiadomość o sterylizacji. Jest mniejsza niż do kolan (chyba że jak zadrze łebek :)) Weterynarki oceniły jej wiek na około 2 lata. O zachowaniu w domu nic nie wiadomo - u zmarłego pana Grzegorza w Wawrze wszystkie pieski też mieszkały na podwórku. W stosunku do innych psów jest absolutnie bezkonfliktowa, uległa. Zna też koty (cała banda składała się z sześciu psów i czterech kotów). Nie umie chodzić na smyczy, jej jedyny dotąd spacer na smyczy to było przejście z samochodu do gabinetu weterynarza (ze 3 metry?), była wtedy wystraszona i opierała się ale nie szarpała, nie wydawała nieprzyjaznych dźwięków ani nie pokazywała ząbków. Jak już wielokrotnie powiedziano, nie ma w niej cienia agresji. Komend nie zna. Ogólny stan zdrowia dobry. O szczepienia dowiem się jutro, bo nie pamiętam, jak to było. Dzięki wielkie za chęć pomocy w sprawie ulotki, na razie ktoś już temat podchwycił, ale jakby nie szło, to poproszę jeszcze raz Quote
modor Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 Nie, no ty to wiem kim jesteś :) ja to usiłowałam napisać do Mozartowej, pewnie jak zwykle kliknęłam nie to co trzeba Quote
modor Posted July 5, 2011 Posted July 5, 2011 [quote name='Mozartowa']Jakiej ulotki, co to ma być, na kiedy :-) Postaram się zrobić, tylko proszę o informacje. Ooo, to ty jesteś tą wielbicielką Rudej, prawda? Ja mogę uzupełnić część danych do metryczki.Widzę, że już pojawiła się wiadomość o sterylizacji. Jest mniejsza niż do kolan (chyba że jak zadrze łebek :smile:) Weterynarki oceniły jej wiek na około 2 lata. O zachowaniu w domu nic nie wiadomo - u zmarłego pana Grzegorza w Wawrze wszystkie pieski też mieszkały na podwórku. W stosunku do innych psów jest absolutnie bezkonfliktowa, uległa. Zna też koty (cała banda składała się z sześciu psów i czterech kotów). Nie umie chodzić na smyczy, jej jedyny dotąd spacer na smyczy to było przejście z samochodu do gabinetu weterynarza (ze 3 metry?), była wtedy wystraszona i opierała się ale nie szarpała, nie wydawała nieprzyjaznych dźwięków ani nie pokazywała ząbków. Jak już wielokrotnie powiedziano, nie ma w niej cienia agresji. Komend nie zna. Ogólny stan zdrowia dobry. O szczepienia dowiem się jutro, bo nie pamiętam, jak to było. Dzięki wielkie za chęć pomocy w sprawie ulotki, na razie ktoś już temat podchwycił, ale jakby nie szło, to poproszę jeszcze raz Quote
Mozartowa Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Ok, bardzo dziękuję za wszystkie informacje, wrzuciłam na stronę :-) Ruda powędrowała też na stronę główną Psich Adopcji. Jutro postaram się odpisać na privy, które dostałam ;-) Dzisiaj już nie mam siły, idę spać... Bardzo proszę o rzucenie okiem, czy dane kontaktowe są ok - i bedę też wdzięczna, za podanie adresu, na który miałyby spływać maile z formularza, bo na razie jest on podpięty pod mój adres :P Jeśli chodzi o tymczas dla Rudej, to sama bardzo chętnie bym ją wzięła do siebie, ale dopóki nie nauczy się choć podstaw - np. chodzenia na smyczy - jest to niemożliwe, bo mieszkam w Szczecinie, w mieszkaniu :( Gdyby udało się ogarnąć chociaż to chodzenie na smyczy... A, jeszcze tak mi się przypomniało - tu można znaleźć bannerki dla Rudej, gdyby ktoś chciał sobie wrzucić w sygnaturę: [url]http://www.dogomania.pl/threads/210664-Bazarek-dla-Duni-na-opeację-oczu-Mega-pakiet-strona-www-film-i-bannerki-)?p=17197647#post17197647[/url] Quote
Mozartowa Posted July 7, 2011 Posted July 7, 2011 Dzięki - już poprawiłam :-) To już teraz wiem, dlaczego nie mogłam ich dodać do sygnatury.. W takim razie muszę ich jeszcze kilka dorobić, bo sa zbyt fikuśne i w małej wersji tak sobie to wygląda. Quote
modor Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 Po długiej deszczowej przerwie udało mi się w niedzielę nareszcie odwiedzić naszych podopiecznych i byłam bardzo zbudowana tym, co zastałam. Ruda biega po podwórku z innymi psami, z przypiętą na stałe linką. Co prawda pochwycenie linki wywołało u niej histerię, ale po pewnym czasie uspokoiła się, pogodziła z losem i brała z ręki smakołyki a potem także pozwalała się głaskać i nawet sama zaczęła się przymilać - ciągle na tej niby smyczy, więc jest naprawdę gigantyczny postęp. Rysio zdołał jakoś znowu wysupłać się z obroży:( ale poza tym był przemiły - pakował się na kolana, pchał się z całusami i wywracał brzuszkiem do góry. Największą niespodziankę sprawił Bebi, który zareagował na swoje imię - wołany wyszedł z budy i potem spoglądał na mnie, gdy je powtarzałam, a większość czasu mojej wizyty spędził biegając mi przed nosem, ale nie tak panicznie jak przedtem, albo obserwując mnie z kąta ale nie tego przy budzie, tylko przy wejściu do boksu. No i brał smakołyki, najpierw tylko z ziemi ale potem z maksymalnie wyciągniętej ręki też wziął. Duże owczarki wawerskie odtańczyły szaleńczy taniec radości. Byłam na długim spacerze z Fuksem, który bał się chwilami i gdy np. usłyszał samochód, to próbował zawrócić, trochę ciągnął, ale generalnie był bardzo fajny. Potem z Tosią, która kiedyś musiała chyba być całkiem dobrze wyuczona, bo nie ciągnęła w ogóle i przepięknie trzymała się łydki, i w ogóle nie wydawała się spłoszona, choć bardzo chętnie wróciła do bazy. Nie udało mi się z Prezesem, bo strzelił focha i nie bardzo chciał dać sobie zapiąć smycz, a nie miałam czasu go przekonać - pani Beata już zaczynała karmienie. Generalnie było super. Mogłabym chyba pojechać jeszcze w piątek rano, ale najchętniej gdyby ktoś mi zechciał towarzyszyć, bo nie będę mogła siedzieć tam tak długo, jak w poniedziałek, i sama mniej zdziałam. Nie mogę w weekend - pracuję. Natomiast w poniedziałek znowu tak, tylko mogę wyruszyć dopiero po 12. Praca z naszymi psami jest, jak widzę, możliwa do 16 bo o 16 jest karmienie, poza tym potem zaczynają zjeżdżać się ludzie, którym przeszkadza szczekanie. A szczekanie jest, nie da się ukryć. Quote
Ania W Posted July 27, 2011 Author Posted July 27, 2011 Wczoraj została wysterylizowana Tosia - zgodnie z deklaracją pokryjemy koszty zabiegu (faktura już w drodze ) Quote
anzorka Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 W ciągu ostatniego miesiąca zaniedbywałam trochę nasze wawerskie psy - udało mi się odwiedzić je tylko 2 razy. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości będzie trochę lepiej. Wczoraj mimo średniej pogody udało mi się je odwiedzić. Tosia świeżo po sterylce (26.07), ale już postanowiła wziąć sprawy w swoje łapy i stanowczo domagała się dołączenia do reszty owczarków wawerskich, no i postawiła na swoim. Prezes i Fuks odbyli każdy po 15 – 20 minutowym spacerze (w tym Prezes zaliczył bliskie spotkanie ze śmieciarką i zniósł to dzielnie). Poza tym domagali się głośno powrotu Tosi i bardzo się ucieszyli, gdy wróciła. Ruda, która ciągle jest na przydomowym podwórku i innymi niedużymi psami przyszła się przywitać bez dłuższego wahania. Bardzo spokojnie zniosła ubieranie w szelki i pochodziła trochę na smyczy (w szelkach). Jest już tylko o krok od usmyczowienia. Jak już co bardziej wtajemniczeni zapewne wiedzą Bebi okazał się suczką. Został(a) przedwczoraj odłowiony/a i w klatce jest intensywnie oswajany i czeka na sterylkę, którą trzeba by przeprowadzić jak najszybciej. Na razie jest bardzo wypłoszona, co niestety jest u niej stanem zwykłym, gdy tylko coś się dzieje. Rysio natomiast był wczoraj w kiepskim nastroju do współpracy. Być może wypłoszyło go odławianie Bebiego i to, że po raz pierwszy od bardzo dawna został bez towarzystwa. W każdym razie nie dał się ubrać w szeleczki (co już się udało bez większych kłopotów przy poprzedniej wizycie), i protestował po staremu piszcząc i kładąc się na ziemi. Natomiast po smakołyki i do głaskania to i owszem, przychodził bardzo chętnie. I to by było na tyle, mam nadzieję, że niedługo cdn. Quote
modor Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Kochany fanklubie owczarków wawerskich, pilnie potrzebne imię dla stwora, który okazał się suczką. Ponawiązywałam nowe kontakty, które mogą pomóc w szukaniu domów, ale wszystkie pieski trzeba jakoś przedstawiać, nawet tego, który na razie najgorzej rokuje. A nuż trafi się ktoś, kogo interesują wyłącznie trudne wyzwania? Nie mówiąc o tym, że jakoś musimy się do niej zwracać, jeśli mamy ją kiedykolwiek oswoić. Moje wstępne propozycje: Figa (bo jak dotąd stale pokazuje nam figę). Albo Mika (nie wiem dlaczego, ale typem fizycznym skojarzyła mi się z Miką Urbaniak (mam nadzieję, że nie urażam nikogo z jej fanów...) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.