modor
Members-
Posts
40 -
Joined
-
Last visited
modor's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Ogromne dzięki!!!Telefon mój (Marta Lewandowska) 603 344 559 i Ani (Anzorki) 662483735. Nie wiem, czy jest sens podawać telefon tej nowej pani, bo ona i tak nie zdoła go przywołać, a do nas przyjdzie. Jak się nazywa wydarzenie na FB? Bo ktoś też chciał utworzyć, co już nie ma sensu - trzeba propagować to, które już jest. Jeszcze gdyby ktoś mógł pomóc w skorygowaniu tego ogłoszenia, które próbowałam wlepić na "Psy w potrzebie"... -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
proszę bardziej doświadczonych, pomóżcie -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia wkleiłam tu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/prezeso.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img32/2900/prezeso.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/594/prezeslatem.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img594/7700/prezeslatem.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/338/prezesportret.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img338/9093/prezesportret.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/35/prezesnaniegu.jpg/][IMG]http://imageshack.us/a/img35/7664/prezesnaniegu.th.jpg[/IMG][/URL] ale nie udało mi się żadnego dołączyć do ogłoszenia. Coś robię źle najwyraźniej -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Wiesz co, ja jestem kompletnie zielona. Napisałam ogłoszenie (psy w potrzebie). ale mimo ciężkich wysiłków nie udało mi się wstawić zdjęcia :(. Nie mam pojęcia, co teraz zrobić, jestem chyba zbyt zrozpaczona, żeby logicznie myśleć, czy co? Nie umiem znaleźć miejsca, gdzie mogłabym się dowiedzieć, jak to skorygować. Czy myślisz, że trzeba założyć nowy wątek? -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
No niestety jeszcze za wcześnie na radość... Jakieś dwie godziny temu Prezes wymknął się swojej nowej opiekunce w lesie koło cmentarza przy ul. Grzybowej w Rembertowie. Pomocy, czy jest tu ktoś z tej okolicy? -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Cześć wszystkim, Donoszę uprzejmie, że Tosia po prawie trzech miesiącach, kiedy byłyśmy jak Piękna i Bestia (ona to oczywiście Piękna a ja Bestia, która walczyła o jej uczucie) robi teraz szybkie postępy - jest cudnie! Skoro mam mniej trudności wychowawczych, to mogę więcej bywać w Konstancinie i wznowić wysiłki, żeby i dla pozostałych znaleźć domy. Na razie próbuję przez Pogotowie dla Zwierząt, zobaczymy, czy to coś da. Akcja plakatowa jak najbardziej, ale ja nadaję się tylko do wieszania niestety. Nie umiem technicznie takiego plakatu wykonać, może ktoś pomoże? -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Ja też bym bardzo chciała wkleić Tosi zdjęcia, choć tylko dla czystej przyjemności - gdyby ktoś się teraz na nią połaszczył, to już musi się obejść smakiem :). Tylko nie umiem, psiakość. Muszę zaagitować kogoś, kto umie. -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Zapraszamy wszystkich krewnych i znajomych! Pytajcie wszystkich, szukajcie domów dla Prezesa i Fuksa! Mnie jak się okazało znajdywanie domów wychodzi tak średnio, bo w dzień przed Sylwestrem musiałam zabrać Tosię z jej nowej siedziby. Tam może wskutek trwającej już na długo przed końcem roku kanonady a może wskutek wstrząsu wywołanego wywiezieniem w ogóle, Tosia po pierwszych bardzo obiecujących dniach popadła w zupełny stupor - nie jadła, nie piła, nie dawała się wywlec na dwór i nie sikała. Teraz jest u mnie i wygląda na to, że tak już zostanie. Akurat mam w życiu taki moment, że jestem w stanie jakoś się z nią zorganizować. Wcześniej się nie dało. Może i komuś innemu z fanclubu owczarków wawerskich się trafi taki moment i będzie mógł przygarnąć któregoś z czekających? Pozdrawiam noworocznie -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Kochani, niedługo minie rok, jak bujamy się z owczarkami wawerskimi i może nasze tempo nie jest oszałamiające, ale stan na dziś jest 3;3, tzn. trzy psy są już w domach, a trzy jeszcze w hoteliku. Ruda, Bebi i ostatnio Tosia poszły do adopcji. Nie dalej jak w piątek odwiozłam ją do nowego domu, skąd codziennie mam obszerne relacji i jak się zdaje jest tam władczynią absolutną :). Nie wiem, czy to dobrze, ale na pewno lepiej niż za kratkami. Z tego co wiem z Bebi też wszystko ok, tylko wiadomości o Rudej mam z drugiej ręki i takie nie najświeższe. Rysio mimo że nie należy do zwierząt szczególnie efektownych, miał już trzy przymiarki, na razie bez kontaktu osobistego, ale jestem umówiona na wzajemne oględziny z potencjalnymi nowymi właścicielkami zaraz po Nowym Roku i wiążę z tą wizytą duże nadzieje. Zostają Fuks i Prezes, a to takie piękne i miłe stworzenia, chyba ze względu na rozmiary jakoś nie znajdują chętnych. Oni razem nie najgorzej się bawią, ale... Trochę już brakuje mi pomysłów, gdzie szukać dla nich przystani, tym bardziej, że moim i nie tylko moim wielkim marzeniem jest, by ktoś wziął ich obu - naprawdę szalenie się zżyli i nie umiem sobie wprost wyobrazić, co to by było, gdyby jeden poszedł a jeden został. Ciągle do nich jeździmy i nawet wciągnęły się nowe osoby, tylko z tego wszystkiego czasu już brak na pisanie, ale się poprawię - to jedno z moich postanowień noworocznych :) -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Hej, ja też opuściłam się bardzo w pisaniu, ale nie opuściłam posterunku :). Byłam u naszych sierotek w piątek, z mężem mojej przyjaciółki, Staszkiem, który, mam nadzieję, będzie nas regularnie wspomagał. Ja byłam trochę wcześniej i ten czas w pojedynkę przeznaczyłam dla Rysia. Najpierw odstawiliśmy rodeo z zakładaniem obróżki, ale potem poszło całkiem gładko. Przy moim pierwszym z nim spacerze poza obręb posesji musiałam w końcu przepchnąć go przez próg za tyłeczek, więc jakże się zdziwiłam, gdy tym razem, co prawda na raty i z namysłem, ale wyszedł sam i nie wydawał się szczególnie przestraszony. Poszliśmy aż do lasu. Po drodze przystawał i spinał się, ale pogłaskany, a nawet tylko zachęcany głosem, bardzo szybko się uspokajał. No i z powrotem wcale nie pędził histerycznie tylko normalnie szedł. Tymczasem przyjechał Staś i poszliśmy na dwa długie spacery na dwie tury: Frezes z Tosią i Fuks z Rudą. Fuks trochę ciągnął, ale mniej niż poprzednio, Ruda na początku trzymała ogon przyklejony od spodu, ale z czasem go wyjęła; był wprawdzie cały czas opuszczony, ale przynajmniej widoczny. A Prezes i Tosia spacerują rewelacyjnie, nie ma z nimi żadnych problemów. W ogóle to jak się wchodzi do ich boksów też widać postęp, bo już tak szaleńczo nie skaczą. Trochę na początek, ale najwyraźniej zrozumiały, że to nic nie daje. Mam na oku jedną osobę, którą może udałoby się namówić na Prezesa, musimy tylko sprawdzić, jak on się odnosi do dzieci. Ale jeszcze za wcześnie, żeby się cieszyć. Niemniej, coś drgnęło. Wygląda na to, że Bebi, choć w pewnej chwili kompletnie na to nie liczyłyśmy, jednak jako pierwsza będzie miała dom.... -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
No kochani, to jak z tym imieniem? Jakieś jeszcze pomysły? -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Ja myślałam nad Bibi, coby za daleko od pierwowzoru nie odchodzić.[/QUOTE] W sumie racja, bo jak się za daleko odejdzie to suczydło jeszcze bardziej ogłupieje, to raz, a dwa - my możemy odruchowo z przyzwyczajenia mówić po staremu -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Kochany fanklubie owczarków wawerskich, pilnie potrzebne imię dla stwora, który okazał się suczką. Ponawiązywałam nowe kontakty, które mogą pomóc w szukaniu domów, ale wszystkie pieski trzeba jakoś przedstawiać, nawet tego, który na razie najgorzej rokuje. A nuż trafi się ktoś, kogo interesują wyłącznie trudne wyzwania? Nie mówiąc o tym, że jakoś musimy się do niej zwracać, jeśli mamy ją kiedykolwiek oswoić. Moje wstępne propozycje: Figa (bo jak dotąd stale pokazuje nam figę). Albo Mika (nie wiem dlaczego, ale typem fizycznym skojarzyła mi się z Miką Urbaniak (mam nadzieję, że nie urażam nikogo z jej fanów...) -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
Po długiej deszczowej przerwie udało mi się w niedzielę nareszcie odwiedzić naszych podopiecznych i byłam bardzo zbudowana tym, co zastałam. Ruda biega po podwórku z innymi psami, z przypiętą na stałe linką. Co prawda pochwycenie linki wywołało u niej histerię, ale po pewnym czasie uspokoiła się, pogodziła z losem i brała z ręki smakołyki a potem także pozwalała się głaskać i nawet sama zaczęła się przymilać - ciągle na tej niby smyczy, więc jest naprawdę gigantyczny postęp. Rysio zdołał jakoś znowu wysupłać się z obroży:( ale poza tym był przemiły - pakował się na kolana, pchał się z całusami i wywracał brzuszkiem do góry. Największą niespodziankę sprawił Bebi, który zareagował na swoje imię - wołany wyszedł z budy i potem spoglądał na mnie, gdy je powtarzałam, a większość czasu mojej wizyty spędził biegając mi przed nosem, ale nie tak panicznie jak przedtem, albo obserwując mnie z kąta ale nie tego przy budzie, tylko przy wejściu do boksu. No i brał smakołyki, najpierw tylko z ziemi ale potem z maksymalnie wyciągniętej ręki też wziął. Duże owczarki wawerskie odtańczyły szaleńczy taniec radości. Byłam na długim spacerze z Fuksem, który bał się chwilami i gdy np. usłyszał samochód, to próbował zawrócić, trochę ciągnął, ale generalnie był bardzo fajny. Potem z Tosią, która kiedyś musiała chyba być całkiem dobrze wyuczona, bo nie ciągnęła w ogóle i przepięknie trzymała się łydki, i w ogóle nie wydawała się spłoszona, choć bardzo chętnie wróciła do bazy. Nie udało mi się z Prezesem, bo strzelił focha i nie bardzo chciał dać sobie zapiąć smycz, a nie miałam czasu go przekonać - pani Beata już zaczynała karmienie. Generalnie było super. Mogłabym chyba pojechać jeszcze w piątek rano, ale najchętniej gdyby ktoś mi zechciał towarzyszyć, bo nie będę mogła siedzieć tam tak długo, jak w poniedziałek, i sama mniej zdziałam. Nie mogę w weekend - pracuję. Natomiast w poniedziałek znowu tak, tylko mogę wyruszyć dopiero po 12. Praca z naszymi psami jest, jak widzę, możliwa do 16 bo o 16 jest karmienie, poza tym potem zaczynają zjeżdżać się ludzie, którym przeszkadza szczekanie. A szczekanie jest, nie da się ukryć. -
Dramatyczna sytuacja psów po śmierci pana-potrzebna pomoc!
modor replied to Ania W's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mozartowa']Jakiej ulotki, co to ma być, na kiedy :-) Postaram się zrobić, tylko proszę o informacje.[/QUOTE] [B] [/B] [INDENT] Ooo, to ty jesteś tą wielbicielką Rudej, prawda? Ja mogę uzupełnić część danych do metryczki.Widzę, że już pojawiła się wiadomość o sterylizacji. Jest mniejsza niż do kolan (chyba że jak zadrze łebek :smile:) Weterynarki oceniły jej wiek na około 2 lata. O zachowaniu w domu nic nie wiadomo - u zmarłego pana Grzegorza w Wawrze wszystkie pieski też mieszkały na podwórku. W stosunku do innych psów jest absolutnie bezkonfliktowa, uległa. Zna też koty (cała banda składała się z sześciu psów i czterech kotów). Nie umie chodzić na smyczy, jej jedyny dotąd spacer na smyczy to było przejście z samochodu do gabinetu weterynarza (ze 3 metry?), była wtedy wystraszona i opierała się ale nie szarpała, nie wydawała nieprzyjaznych dźwięków ani nie pokazywała ząbków. Jak już wielokrotnie powiedziano, nie ma w niej cienia agresji. Komend nie zna. Ogólny stan zdrowia dobry. O szczepienia dowiem się jutro, bo nie pamiętam, jak to było. Dzięki wielkie za chęć pomocy w sprawie ulotki, na razie ktoś już temat podchwycił, ale jakby nie szło, to poproszę jeszcze raz [/INDENT]