magdyska25 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Nie wiem ale mam nadzieję, że nie zostawią tego. W schronisku będę dopiero w niedzielę to wtedy sprawdzę. Quote
panbazyl Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 magdyska25 napisał(a):Nie wiem ale mam nadzieję, że nie zostawią tego. W schronisku będę dopiero w niedzielę to wtedy sprawdzę. sprawdź koniecznie! To czekamy na informacje za tydzień. Quote
magdyska25 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Sprawdzę tego możecie być pewne. Cezarem zajmuje się najdłużej (już chyba z 3 lata będzie) także co do spacerów ma je w pierwszej kolejności. Nie da się Go zapomnieć ;) Quote
panbazyl Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Dużo masz spacerowiczów do wyspacerowania? Quote
magdyska25 Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 Cezar, Czeko, Zeus, Fox + 2/3 "spacery geriatryczne" (nie jest dużo ale 3 pierwsze psy są bardzo silne i zazwyczaj dają mi mocno w kość ;)) dojdą mi jeszcze z 3 spacery- suczka, którą wypatrzyłam na końcu schroniska nr /A, pies który jest od 2001 i Mufka. Cezar jest teraz na 13.... W biurze powiedzieli mi, że domek nr 10 ale to pojedyncza klatka. EDIT: Morisowa mówisz, że masz mało wolontariuszy u siebie- bierz Cezara do jakieś spokojnej suni ( w sensie do psów) to wolontariusze nie tylko będą przychodzić i Ci jęczeć ale zaczną wielbić:cool3: Quote
morisowa Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 hmmm, interesująca propozycja :cool3: pomyślę, pokombinuję, ale nie wiem czy uda mi się wygospodarować boks Quote
magdyska25 Posted February 23, 2011 Author Posted February 23, 2011 Do tej małej terrorystki!!!? O nie! ;) Quote
panbazyl Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 do domku najlepiej go dajcie :) ech - ale wcześniej zanim domek będzie to trzeba pomyśleć nad dobrą miejscówką w schronie. Quote
panbazyl Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 wiem, wiem jak wygląda "domek" schroniskowy.... mnie chodziło o ten prawdziwy, u ludzi Quote
panbazyl Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 APSA napisał(a):Domyśliłam sie :) Tylko jak w kontekście zmiany schroniskowej miejscówki pojawia się hasło "domek"... To się okazuje, że mam już zboczenia myślowe ;) bezdomnemu dom na myśli :) Quote
danal1983 Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 melduje sie u Cezara, ciesze się szczęściem Beczusi Quote
panbazyl Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 a ja go podrzucę, żeby nie spadał za nisko. :) I pewnie jutro ktos z nim wyjdzie na spacer? czekamy na info. Quote
morisowa Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Cezar miał nawet spacer dodatkowy wczoraj (tj w sobotę) - zapoznanie z Poziomką, z którą zamieszkał w pawilonie :) Quote
KWL Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Korzystając z okazji przedstawiam Poziomkę - obecną towarzyszkę Cezara. Poziomka jest mini rotką z wyglądu, charakter ma jednak nie rotkowy - jest miła, wesoła i bardzo grzeczna :-) Można by powiedzieć że ma charakter Bekowy :-) Quote
magdyska25 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Na początku przyznam, że był bardzo grzeczny a dla mnie był to sygnał, że jednak coś jest nie tak. Zobaczyłam, że jedno jądro ma ogromnie duże. Poszłam z Nim do weta. Okazało się, że ma guza....operacyjnego. Trzeba będzie zrobić kastrację. Cezar jest silny ale to już starszy pies... Jak człowiek może się przywiązać do "nie swojego" psa a może raczej po części swojego. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i Cezar jeszcze nie raz pokaże mi, że jednak latać potrafie. Quote
panbazyl Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 wlaściwie to nić złego ze go odjajczą. Złagodnieje koleś przynajmniej trochę - no mniej powinien ciągnąć za pannami - chyba ze do zabawy. a na tym zdjęciu co jest Poziomka to tam z tylu Cezar, tak? Czyżby się czochrał o ogrodzenie? cwaniak :) Quote
justynaz87 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Kastracja to jedno (narkoza to zagrożenie ale Cezar musi przetrwać to byk) ale żeby guz nie był czymś groźnym, albo cz jakiejś choroby, czy też jednym z wielu guzów. Mnie niestety nie było ale jak Cezar nie ciągnął i Magda mogła spokojnie iść to na prawdę jest coś nie tak (no chyba, że jego schroniskowa opiekunka go tresuje, szkoli i czaruje). Fajnie, że ma koleżankę i do tego miłą :). Chętnie poznam. Quote
panbazyl Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 dajcie znać jak juz coś będzie wiadomo co z nim- tj z tymi jądrami. Quote
KWL Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 panbazyl napisał(a):a na tym zdjęciu co jest Poziomka to tam z tylu Cezar, tak? Czyżby się czochrał o ogrodzenie? cwaniak :) Tak, Cezar śpiewa że to on chce być gwiazdą tej sesji :-) justynaz87 napisał(a):Mnie niestety nie było ale jak Cezar nie ciągnął i Magda mogła spokojnie iść to na prawdę jest coś nie tak Na spacerze nie ciągnął, ale jak po spacerze poszliśmy do lekarza to sobie przypomniał że czegoś mu brakuje i zaczął. Quote
panbazyl Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 dziś tylko podrzucę artystę, bo mam kilka ważnych spraw do zrobienia. I jak coś będzie wiadomo jak z jego zdrowiem to dajcie znać. Quote
morisowa Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Jak dla mnie trzeba przyspieszyć ten zabieg i w ogóle porządnie zająć się Cezarkiem. Chłopak widać, że nie czuje się najlepiej. To co było brane za depresję po zmianie miejsca (po adopcji Beki) teraz bym oceniła jako złe samopoczucie z powodu zdrowia. A raczej choroby. Cezar po przeprowadzce na pawilon był ożywiony, zaciekawiony nowym miejsce i fajna koleżanką. Ale szybko oklapł. Wygląda na zmarnowanego, starego, cierpiącego psa. Jajka go na pewno bolą, jak siedzi to nie chce zmieniać już pozycji, na podeście zostawił ślad krwi - może sobie tak lizał wcześniej :/ Biedulek taki. Quote
justynaz87 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 No nie... Nie spodziewałam się, że będzie tak źle. Morisowa, myślisz, że na kiedy da się umówić ten zabieg? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.