alina71 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Póki co śpi spokojnie w koszyku obok mnie. Ja pracuje na kompie. Quote
alina71 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Noc spokojna. Przed spaniem załatwiła się to i to. Wypiła troche wody i poszła spać. Jak skończe jedna rzecz to podjade z nią do weta bo później mam lekarza, podatnika i egzamin. Muszę to jakoś ułożyć. Quote
monika55 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 To może jakiś kryzys przejściowy był. Jakaś doba po operacji jest ważna. Nie znam sie. Quote
alina71 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Byłam w nią u weta. Dostała kroplówke i kilka zastrzyków. Podczas kroplówki zwymiotowała. W międzyczasiie trzy razy było sioo. Mam problem bo po południu Suska ma mieć kolejną kroplówke ale ja mam egzamin. Czy ktoś może mi jakoś pomóc. Wetka kazała być 17/18. Ja do tego czasu jestem w biurze na Warszawskiej, wyjeżdzam do szkoły przed 17 i będę około 20 z powrotem. Mogę ją podrzucić, odebrać ale w tych godzinach nie mam jak z nią jechać. Spytam jeszcze TZ czy nie wróci o tej porze. Mała właśnie sobie śpi w koszyku pod kaloryferem w biurze, dziś wolno jej tylko pić. Martwie się o nią. Quote
monika55 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Już Alinko kombinuje. Tylko dla mojego Dropsa tymczas znajde, bo ją zamęczy. To o której mam być i gdzie? Quote
alina71 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Ja jestem cały czas na Warszawskiej 1, II piętro nad PZU. Lub moge ją podrzucić jadąc do szkoły. Odbiore też. Quote
szafra Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Ja to chyba nigdy nie będę na bieżąco! W pracy niestety nie mogę i nie mam czasu wskoczyć na komputer. A jak wchodzę na dogo w domu to już po ptokach! Marny mój los..........:-( Quote
monika55 Posted February 22, 2011 Author Posted February 22, 2011 Jeszcze sie wykażesz, malutka musi pływać. Byłam z nią u weta. Operacja była ciężka , ma usunięty staw i główke kości nogi. Jest słaba, ale nie ma gorączki, rana goi sie ładnie. Tylko nie chce jeść. Nie myślałam że ona taka malutka. Jeszcze trzeba badanie krwi zrobić i jutro znów kroplówka i zastrzyk. Potrwa jeszcze jej dochodzenie do zdrowia. Jest przekochana. Quote
Igiełka Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Jestem u bidulki trzymam kciuki by wracała do zdrowia i jak na złość nie mogę teraz pomóc finansowo mimo dobrych chęci :roll: Quote
agrabcia Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Nie zawsze mam czas pisać, ale zaglądam do małej. Mam nadzieje, że kryzys przejściowy i Suzka szybko do zdrowia wroci Quote
alina71 Posted February 22, 2011 Posted February 22, 2011 Mała wyszła z kontenerka, obleciała kąty i poszła do sypialni do koszyczka. No czuje się ciut jak u siebie skubana. ;) Macha ogonkiem, przywitała się z młodym, chlapnęla wody, zrobiła sioo i odpoczywa. Nie nie odpoczywa ;) skubała bandaż. Poszłam zerknąć co porabia i połowa bandaża na ziemi. Ja jej groże palcem a ona bach łapke pod siebie. ;);) I wywala brzusio do głaskania. Quote
alina71 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Mała ma biegunke. Wstałam rano i wokół łóżka było pełno rzadkich kupek. Zaraz będę dzwonic do weta tylko skończe spotkanie z podatnikiem. Muszę mu na już coś zrobic. Quote
shanti Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 O kurczę. Mam nadzieję że będzie dobrze. Quote
Saabcia Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Biedne maleństwo.. kochana wracaj szybciutko do zdrowia.. Quote
alina71 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Mała jest na kroplówce. Prosiłam koleżanke biurko obok żeby pojechała bo mam dziś mnóstwo pilnej roboty na wczoraj nie mogę wyjść. Dziś siedzę do 21 tutaj. Tak się cieszyłam wczoraj wieczorem jak się lepiej czuła a dziś od rana znów taka padnięta. Dziewczyny nie wiem co z przyszłym tygodniem, mi się od weekendu zaczyna sesja ja będe zaraz po pracy do wieczora w szkole. Byłam przekonana, że mała wstanie na nogi a tu takie komplikacje. W poniedziałek z pracy jade do szkoły przed 16 mam egzamin, seminarium, będę w domu po 20znow, środa podobnie. W niedziele też mam egzamin. Poradźcie coś. :( Ale przede wszystkim kciuki za to maleństwo. Monika dziękuję za wczoraj, fajnie się z wami rozmawiało. :) Quote
shanti Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Jak nie bedzie innej opcji to wezmę ja do siebie. Będzie niestety musiała 8 godzin spędzić w biurze schroniskowym, potem bedę zabierać do domku. W biurze w miarę ciepło. Malunia zdrowiej. Dziękujemy Panu Konradowi za przeslanie na konto paypal 30 GBP, co w przeliczeniu dało 136,65 zł. Quote
alina71 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Wieści od weta. Zrobił badanie krwi, mała ma chorą wątrobe. Więcej napisze Magda która z nią dziś dzielnie siedziała na kroplówce. Magda dziękuje. Ja pojade o 18. Quote
shanti Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Bidulka:-( Jeszcze tego brakowało. Ale jest młoda, da radę. Magda od Azji? Dziewczyny napiszcie do 15.00 czy mała potrzebuje RC hepatic. Chyba mam resztkę na schronisku po Kostusiu, to bym podrzuciła. Quote
alina71 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Wet dał próbki Royal Canin small dog junior ale nie je. Nie pije też od rana. Wstrzyknęłyśmy je lekarstwo na wątrobe i śpi. Tak Magda od Azji, Quote
shanti Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Dziewczyny, jesteście kochane. Dziękuję za maleńką. Ja będę u weta po 15.00 z amstafko-bokserką do sterylki. Oby jej się poprawiło. Quote
julia3020 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Dzielna to była mała. Kroplówke zniosła dość dobrze, do domu dostała lekarstwo na wątrobę i obiecano mi, że będzie dobrze. Czekamy jeszcze na wyniki z morfologii ale mam nadzieje, że będą dobre. Wystarczająco się juz wycierpiała. Z wetem się chyba polubili bo ciągle go kokietowała, zresztą nie tylko jego bo gdy tylko wchodził pies to stała waprostowana z podniesionymi uszkami i błyszczącymi oczami:) Po południu kolejna kroplówka i tylko trzymać kciuki, zeby się jej poprawiało Quote
alina71 Posted February 23, 2011 Posted February 23, 2011 Wieczorna kroplówka zaliczona. Mała tak wodziła wzrokiem za wetem, że mało karku nie skręciła. ;) Ja natomiast podziwialam pięknego psa rasy cane corso. Zwymiotowała raz ale przed lekiem. Potem napiła się, zrobiła 2x sioo, obeszła biuro i poszła leżeć dalej. Po powrocie do domu też obeszła teren i udała się do koszyka do sypialni. Odpoczywa po wrażeniach. Jutro rano kolejna kroplowka. Zdjęcia sprzed chwili. Piękna jestem prawda? Wet powiedział, że noga i szew ładnie się goją. Nie ma komplikacji pooperacyjnych. Zostaje do wyleczenia wątroba i ona daje takie objawy. Młoda kroplówkami jest zabezpieczona więc mam zachęcać do jedzenia ale bez paniki. Zobaczymy co dalej. Quote
monika55 Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 Cudowności malutkie. Myśle jakby tu pomóc. Gdyby mój Drops nie był takim rozpieszczonym bachorem i gdyby nie remont. Szukam, szukam miejsca spokojnego dla malutkiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.