Jump to content
Dogomania

YUKI (dawniej HES) husky ze schroniska szuka opiekuna i przyjaciela


Recommended Posts

Posted

W jednym ze śląskich schronisk, w Cieszynie od dawna na dom czeka HES. Chłopak schudł, zmarniał. Ma chore oczy, które wymagają interwencji weterynarza i stałej troski - trzeba je zakraplać. Na tę chwilę nie wiemy czy nie będzie potrzebna operacja. Mimo licznych ogłoszeń nikt nie zainteresował się Hesem. No cóż, adoptować można przecież piękne, dorodne hasiory. Jedyne wyjście DT, miejsce gdzie Hes znajdzie odpowiednio dużą dawkę miłości i ruchu. Takie miejsce jest i czeka na Hesa.

Oto i sam bohater

[IMG]http://sforahusky.pl/images/stories/Hes/1269898579_tn_P1260241.JPG[/IMG]

[IMG]http://sforahusky.pl/images/stories/Hes/1269898597_tn_P1260250.JPG[/IMG]

[IMG]http://sforahusky.pl/images/stories/Hes/P1260254.jpg[/IMG]

Organizujemy bazarek dla Hesa, dochód zostanie przeznaczony na transport, leczenie i karmę

  • Replies 350
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pokazałam fotki Hesa wetowi... trudno stwierdzić z takiego obrazka, ale jemu wyglada na przewlwkłe zapalenie trzeciej powieki.
Oby to było tylko to, bo da się wyleczyć.

Posted

Hes jedzie :)
Mariusz (kierowca) mówi, ze jest masakrycznie chudy, śmierdzi nieziemsko, ma łyse placki na ciele a oczu mu prawie nie widać... Ale jest bardzo grzeczny.

Posted

[quote name='tayga']Hes jedzie :)
Mariusz (kierowca) mówi, ze jest masakrycznie chudy, śmierdzi nieziemsko, ma łyse placki na ciele a oczu mu prawie nie widać... Ale jest bardzo grzeczny.[/QUOTE]

:( taki koszmarek grzeczny, zaraz sie rozkleje

Posted

[quote name='What May NN']tayga a Hes bedzie u Ciebie??[/QUOTE]
Tak... niestety w kojcu. Ale zajmę się nim jak umiem najlepiej

Chcecie się uśmiechnąć?
Dzwonię... rozmawiam z prywatnym szoferem Hesa i mówię "trzeba mu jakieś imię wymyślić", a on na to: SKUNKS!!!

Posted

Przyjechali pół godzinki temu!

Najpierw rzeczy przyjemniejsze...

Zrobiliśmy rundkę po okolicy i poszliśmy zwiedzić kojec. Buda się podoba.
Psiak jest śliczny, zbudowany proporcjonalnie.
Nie jest nadmiernie wychudzony.
Bardzo miły, pełen energii, wszystko chce zobaczyć.
Na smyczy chodzi nieźle.
Koniecznie chciał sprawdzić co tak szeleści (namiot foliowy u sąsiada) i najlepiej to pogonić.
Kolację podano, wodę też...
Mrozu nie ma!

Teraz coś gorszego...

Kicha strasznie! Niemal bez przerwy :(
Sierść wychodzi kłębami, ile się złapie, tyle zostaje w rękach.
Śmierdzi faktycznie jak skunks.
Goni koty (sąsiada)
Wyje w kojcu (sąsiedzi mnie eksmitują).

A teraz tragedia...
Na ile mi ciemności pozwoliły to... i tak nie wiem co mu jest :(
Cały łeb łysy! I taki "skorupowy". Wyglada jakby mu ktoś na czubku głowy ognisko zrobił :(
Strasznie to wygląda :(
Mam nadzieję, ze nie nużeniec.

Kiedy były robione fotki???
Sprawdzę czy jutro schronisko pracuje i tam zadzwonię!
Nie dostalismy książeczki, numeru czipa... tylko zaświadczenie o szczepieniu na wściekliznę (12.04.2010). Na świstku imie to 54, wiek 3.

Posted

o matko! foty kiedy były robione miała DEA dokładnie sprawdzić, ale mówiła, że koło pół roku temu. Czipa maja dosłać bo zabrakło:(
z wyciem uspokoi sie, on od czasu zrobienia tych zdjęć nigdy nie opuścił kojca!! musi byc zszokowany
Moze ma cholera grzybice? Przy nużycy sa krosty, młody to ma?
Doprowadzili psa do stanu kurna ....

Posted

[quote name='caromina']on od czasu zrobienia tych zdjęć nigdy nie opuścił kojca!!
Co oni mu zrobili??!!
No to trochę lepiej rozumiem jego zachowanie :(
Może dlatego kicha... wciąga zapachy jak odkurzacz - każde drzewko, trawka, kamyczek są dla niego bardzo ciekawe. Nawet błoto mu się podoba.
Wyje do tej pory, zawodzi jakby mu się krzywda działa.
carominko, ciemno było, nie mogłam się dokładnie przyjrzać zmianom na skórze. Zaraz zobaczę, fotki zrobię.
Weta który psa oglądał niby powiesiłabym (nie powiem za co, bo dostanę bana). A fundacja to co to za jedni? Ich też się powinno pociągnąć do odpowiedzialności.

Jeszcze nie byłam u psiaka, za 5 minut idę.
Poszłam spać po 4, moja Nala mnie obudziła w nocy 5 razy... i niedawno się zwlokłam z wyrka.

Posted

psiak wywietrzał :) Już nie smierdzi tak intensywnie.
Aż nie wiem od czego zacząć...
Podchodzę do kojca, całego zafajdanego :( Wyprowadziłam wariata, poszłam po wodę w wiaderku, wykopałam dziurę w ziemi i sprzątnełam. To nie była kupa!!! Kukurydza z robakami. Widziałyście kiedyś coś takiego? Całe ziarna kukurydzy, trochę glist, a wszystko konsystencji kisielu.
Czym oni w tym schronie karmią psy? Chyba to zapodam komu trzeba!
Poszliśmy połazić. Psina z nosem przy ziemi, każdą trawke w pysk bierze, zaglada do każdej dziury. Ruchliwy taki, ze w miejscu zatrzymać nie można na chwilę. Jak tu fotki robić? A jeszcze szaro, byro i wieje (a aparat mam do d.. :(, ale jeszcze dzisiaj pojawi się ktoś z profesjonalnym sprzętem).









Posted


Jeśli chodzi o moje spostrzeżenia do do stanu zdrowia to (prócz kukurydzianej biegunki)
- oczy w stanie fatalnym, prawe najczęściej zamknięte.
- w miejscu gdzie kudły wyłażą pozostają łysiny, najbardziej z prawej strony
- w sierści jest straszna ilość czegoś dziwnego - mikroskopijne brązowe kuleczki. Nie wiem co to, ale na pasozyta nie wygląda. Może jaja lub odchody?
Do tego ta zmiana na łebku... paskudne, suche, spękane.







Posted




Jeszcze dzisiaj nawiedzimy weta.
Powinnam zdobyć kilka rzeczy - długą linkę (psiak chce biegać, a ja mam teren nie całkiem ogrodzony), sprzęt do wyczesania (z wiadomych wzgledów nie uzyję szczotek Nali) i coś co zajmie mu czas.
Pojadę do sklepu. Szczotę kupię i moze uszy, albo dużego gnata wędzonego.

Posted

Boszzz jakie cudne spojrzenie - niesamowite oczy ma Hes :-)

pierwsze dwie rzeczy jakie trzeba będzie pewnie zrobić to odrobaczyć i odpchlić.. mam wielką nadzieje, że problemy ze skórą to właśnie uczulenie na pchły, wszoły i inne dziadostwo!! a nie coś poważnego!

Posted

Środek na robale dostanie. Advocatem go trzeba potraktować na początek. No i coś z oczkami zrobić. I wyczesać...
Przydałoby się wyprać. Może jak się cieplej zrobi to się uda. Albo skorzystam z usługi groomera - od razu wysuszy, tylko że to kosztuje :(
A pewnie wymycie tego syfu przyniosłoby ulgę.
Chętnie główkę bym czymś posmarowała, bo skóra aż pęka taka sucha. Ale to wet musi powiedzieć czym to zrobić.

Posted

Źle trafiłam do weta, był zajęty. Zeskrobin nie pobrał, ale na 90% to świerzb. Bo uszy zawalone i ta plama właśnie między uszkami.
Odrobaczyliśmy, Advocatem zakropiony, antybiotyk podany, kropelki do oczu też.
Pojawić się mamy we wtorek.
Wieczorem będę miała fotki lepsze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...