Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 53
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oktawia6 napisał(a):
tak ona jest zakochana w swojej opiekunce-to wyrźnie widac-a nie może u nich zostać:oops: ?

Niestety nie Tam już jest mnóstwo zwierząt A na tymczasie drugie tyle, a niewiadomo czy Państwo do bloku nie wrócą

Posted

agusiazet napisał(a):
Czy już po zabiegu? Jak Sara się czuje?

Sara Już po zabiegu ! Cwaniara wstała po godzinie od zabiegu i postanowiła się pobawić! Opiekunowie mieli z nią nie lada rozrywkę :evil_lol: żeby ją utrzymać na miejscu
Przeszła koło zabiegu tak jakby go w ogóle nie było Dzisiaj hasała po podwórku ganiana przez swoją młodą opiekunkę
Hasała sobie również poza podwórkiem. Jadę sobie z Pixie przez miasto, a tu patrzymy Sarunia gna pod płotem Idę zawiadomić Bożenę, a tej ręce opadły Godzinę wcześniej płot naprawili a suki już zrobiły nowe dziury :cool3:

Posted

Sarunia już złagodniała! Już wie, że ma opiekę i miłość niezależnie od tego, ile zwierząt ją otacza! Przestała rzucać się na zwierzaki, które próbowały konkurować z nią o względy opiekunów, zwłaszcza najmłodszej Pani ..... No i w tym się rodzi problem .... Sara musi szybciutko znaleźć najlepszy domek pod słońcem, bo młoda opiekunka zaczyna sobie nie wyobrażać życia bez niej
Dzisiaj dziewczyna wpadła w panikę jak zniknęły 3 z pozostalych 4 szczeniaków będących pod jej opieką Znalazły się na szczęście, ale młoda osóbka strasznie to przeżywała i sama przyznała, że nie wie, jak będzie mogła oddac Sarę

Posted

Wybaczcie, ale nie stać mnie dzisiaj na nic więcej niż przekopiowanie części mojego postu z wątku ogólnego

Nasza kochana wierna Sara, uratowana z rąk menela, jest za Tęczowym Mostem :placz: :placz: .
Saruniu śpij spokojnie .... Zawsze będziesz w naszych sercach .....

Sara vel Sucha wyrwała dzisiaj ze swoją koleżanką Zuzą następną dziurę w płocie i wyskoczyła wprost pod koła pędzącego auta. Kasia19, która akurat była u Bożeny w tym czasie wyskoczyła na ulicę .... niestety ...... Sara już nie żyła
Zuzka i Tosia, koleżanki Sary z podwórka, wyły i biegały wzdłuż drogi i płotu jak oszalałe. Kiedy tam przyjechałam Zuzia była wciąż w szoku (nigdy nie widziałam psa w takim stanie, po wypadku drugiego:crazyeye: coś niesamowitego) ... nie mówiąc o opiekunkach, zwłaszcza młodszej, którą Sara tak ukochała ......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...