BeataDz Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Na wątku taka cisza a u psiaków cały czas coś się dzieje. Badi w ostatnią sobotę był w Radiu Kraków, szukał domku ale niestety go nie znalazł :-( , tak jak i pozostałe psiaki. Została adoptowana tylko jedna sunia:-) a jeden psiak nam przybył. Jery natomiast znalazł " super "::mad: domek w Przemyślu, który po czterech dniach stracił. Powód: za często sikał i pani musiała z nim co chwilę wychodzić, nie chciał chodzić po drewnianych schodach, warczał i dobijał się do lodówki:shake:. Jery jest wspaniałym psiakiem, grzecznym, spokojnym i bardzo przymilny. Odbierałam go dzisiaj i wracaliśmy pociągiem. Przez całą drogę grzecznie siedział, wśród pasażerów robił furore, był głaskany przez wszystkich w przedziale i na nikogo ani nawet nie mruknął. Jak przyjechaliśmy do Krakowa to z wielką radością powitał dwie Iwonki, które na niego czekały. Schudł nam chłopczyk i chyba miał spotkanie z innym psiakiem bo trochę nosek podrapany, ale u Iwonki napewno szybko nabierze ciałka i ranka zarośnie. Quote
BeataDz Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='Romi']Z Przemyśla pociągiem ? Niezłe wyzwanie ;)[/QUOTE]Z Dębicy. Pani łaskawie zgodziła się nam odwieść Jerego do Dębicy chociaż w umowie miała, że powinna psiaka odwieść do Krakowa. Quote
Romi Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 [quote name='BeataDz']Z Dębicy. Pani łaskawie zgodziła się nam odwieść Jerego do Dębicy chociaż w umowie miała, że powinna psiaka odwieść do Krakowa.[/QUOTE] To i tak jakieś 120 kilosów od Kraka :( Quote
BeataDz Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='Romi']To i tak jakieś 120 kilosów od Kraka :([/QUOTE]Dokładnie, ale podróż zniósł dzielnie. Teraz dochodzi w hoteliku do siebie. Quote
BeataDz Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Ale cisza, brakuje nam Cioteczki Irenki:-(. Quote
iwoniam Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Tak czytam, i prawdę mówiąc ja bym zawarła więcej informacji na temat pani z Przemyśla ale... lepiej już ten temat zostawić - najważniejsze, że Jery jest już z nami bezpieczny, nikt go tam nie głodzi (gdy wrócił po 4 dniach na pewno ważył kilka kg mniej) i u Iwonki może biegać. Viva ma się świetnie - sunia nie do poznania - gdy w ubiegłym tygodniu byłam u Państwa "chrzestnych" nie okłamali mnie - można na ich przykładzie pokazać, iż nawet właściciele pierwszego w ich życiu pieska potrafią wspaniale się nim zająć i sprawić, że oczka stają się wesołe, a nie smutne i przerażone. W weekend mąż przywiezie zdjęcia, które zrobił swoim aparatem to je tu załączę. a Badi - gdy byłam u niego 2 dni po adopcji był nadal troszkę przerażony - zdarzyło mu się zrobić "to i owo" w mieszkaniu, ale przy mnie wspaniale zasygnalizował swoje potrzeby i na spacerze dobre pół minuty siusiał ;-).. Jutro zatelefonuję, mam nadzieję, że będą dobre wieści do przekazania. trzymajmy kciuki ! Quote
BeataDz Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 iwoniam napisał(a):Tak czytam, i prawdę mówiąc ja bym zawarła więcej informacji na temat pani z Przemyśla ale... lepiej już ten temat zostawić - najważniejsze, że Jery jest już z nami bezpieczny, nikt go tam nie głodzi (gdy wrócił po 4 dniach na pewno ważył kilka kg mniej) i u Iwonki może biegać. Viva ma się świetnie - sunia nie do poznania - gdy w ubiegłym tygodniu byłam u Państwa "chrzestnych" nie okłamali mnie - można na ich przykładzie pokazać, iż nawet właściciele pierwszego w ich życiu pieska potrafią wspaniale się nim zająć i sprawić, że oczka stają się wesołe, a nie smutne i przerażone. W weekend mąż przywiezie zdjęcia, które zrobił swoim aparatem to je tu załączę. a Badi - gdy byłam u niego 2 dni po adopcji był nadal troszkę przerażony - zdarzyło mu się zrobić "to i owo" w mieszkaniu, ale przy mnie wspaniale zasygnalizował swoje potrzeby i na spacerze dobre pół minuty siusiał ;-).. Jutro zatelefonuję, mam nadzieję, że będą dobre wieści do przekazania. trzymajmy kciuki !Jeśli chodzi o Panią z Przemyśla :shake:to mam prośbę. Czy ktoś mógłby mi pomóc umieścić ją na liście, że nie należy jej oddawać psiaka do adopcji. Pani marzy a haskim, a nie umiała zaopiekować się 6 miesięcznym szczeniakiem. Iwonko czy już wiesz co u Badiego? Cały czas mocno trzymam kciuki :kciuki:. Mam nadzieję, że chłopczyk już się tak nie stresuje. Quote
hotelamok Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Nie mogłam się powstrzymać...takie oto cudo wyrosło z muszkieterka Quote
BeataDz Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Dzięki Iwonko za zdjęcia. Z kim Jery biega na pierwszym zdjęciu? Czy to Łapek? Quote
hotelamok Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Widzę że nieźle orientujesz się w moich psiakach;) Jery i Łapuś są nierozłączni a ich wyścigi to codzienność:lol: Quote
BeataDz Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 hotelamok napisał(a):Widzę że nieźle orientujesz się w moich psiakach;) Jery i Łapuś są nierozłączni a ich wyścigi to codzienność:lol:Cieszę się, że tacy z nich kumple, ale to dzięki Tobie. Bardzo dużo pracy włożyłaś w oswajanie Jerego i jego rodzeństwa, za co Ci bardzo dziękuję. Quote
BeataDz Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 A u Jerego cisza. Badi a właściwie już Dasti i Viva wylegują się w swoich domkach:lol: a bidusia Jery dalej czeka :-(. Quote
iwoniam Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Trzymam Kciuki za Jerrego... musi się udać znaleźć mu super dom! Quote
BeataDz Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Moja kochana psinka, tak wszyscy o niego walczyli, pierwszy znalazł dom a dalej siedzi w hoteliku. Jerry nie myślisz, że już najwyższy czas do domku? Quote
BeataDz Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 Podnoszę, jutro będę u Jerrego, nie mogę się doczekać żeby go przytulić i pogłaskać. Quote
BeataDz Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Piszę już prawie sama na wątku Muszkieterów, ale trudno nie zaglądać do kochanej psiny. Jery był dzisiaj na aukcji, ale niestety nikt naszej kruszynki nie zabrał do domku. Pod sam koniec aukcji zainteresowały się nim dwie osoby ale psiaka nie adoptowały. Quote
Fufurek Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Ja obserwuję wątek Jerrego, jest taki rozkoszny... Nie wiem czemu jeszcze nie znalazł domku :( Quote
iwoniam Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 niby każdy go chce i każdemu się podoba a chwilę później okazuje się, że milknie i ostatnio znów tak było - jednego dnia 2 osoby wyraziły chęć ... a później się nie odezwały Jerry, My Cię uwielbiamy Puchata Psino, Trzymamy kciuki Quote
Fufurek Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 A szkoda... Bo Jerry jest na prawdę śliczny. Quote
BeataDz Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Zaglądam do Jerrego. Szkoda, że nadal cisza w sprawie adopcji. Iwonko czy Jerry jest już sam, bez Łapka? Quote
BeataDz Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Dziewczyny, w dwóch ostatnich postach dodałam zdjęcia Vivy. Były przez dwie godziny a potem zniknęły i został tylko opis. Dlaczego? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.