Jump to content
Dogomania

Amstaffy i bulle do adopcji we Wrocławiu


Recommended Posts

o Larze wypowiadano się w biurze negatywnie, podczas przyjęcia bardzo walczyła i ten obraz pozostał wszystkim w głowach. Nie było jawnie powiedziane, że kwalifikuje się do eutanazji, ale pewnie gdyby w temacie astów nic się nie działo, a Lara nie miała szansy zaprezentować swojej dobrej strony - to zaraz po Parysie byłaby do odstrzału.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

[B]kam.[/B]

czy te ogłoszenia można edytować jeszcze raz? Zamieniłabym słowo "agresywna" na "histeryczna". Przepraszam za zamieszanie, ale sama wiesz jak ciężko było się do małej dostać, a teraz to ja już nie jestem pewna tej agresji (poza tym nikt nie dzwoni z ogłoszeń, chyba z powodu wzmianki o tym). Wygląda na to, że zabrana z ulicy przez hycla Lara wykazała tę agresję tylko przy przyjęciu. Na pielęgniarza się nigdy nie rzuciła, tylko uciekała w kąt. W kontakcie ze mną i Uru jej zachowanie to był lęk, ale i pewna pokora.

Malutka, delikatna pręguska, cały czas o niej myślę. Domku zgłoś się !!!:-(

Link to post
Share on other sites

myśle,że zdecydowanie trzeba by zmienić w tych ogłoszeniach przydomek agresywna na 'histeryczna' albo nawet 'chwiejna emocjonalnie' ze wzgledu na wcześniejsze złe dosiadczenia. Troche czasu musi uplynąć i dobrych doswiadczen ze srodowiskiem przybyc zeby Lara sie umocniła i była pewniejsza siebie. wtedy na tyle na ile moge byc przekonana do swoich teori psinka bedzie bezpieczna dla otoczenia.

Link to post
Share on other sites

ja wysyłam taki text:
[SIZE=2]
[I]Lara to niezwykle piękna suczka w typie amstaffa, młodziutka, jej wiek oceniony jest na rok, półtora. Jest wysterylizowana. B[/I][I]ywa lękliwa, przez co czasami histeryczna, jednak wybranym osobom potrafi zaufać i oddaje się w pełni. Wymaga wzmożenia poczucia pewności siebie, bliskości opiekuna i otoczenia bezpieczeństwem. Poszukujemy dla niej człowieka zrównoważonego i umiejącego delikatnie się z nią obchodzić. Źródłem lęku Lary jest fakt, że była przez poprzedniego właściciela bita i kopana.

Gdy pozna dobrą stronę człowieka i zaufa, wesoło się bawi, daje się tarmosić po uszach, mordce, brzuchu, jest grzeczna, słucha opiekuna, podaje łapkę. Za odrobinę czułości i wsparcia psychicznego zrobi wszystko. Jest drobnej, ale muskularnej budowy ciała. Nie wykorzystuje swej siły, po chwili wybiegania spokojnie idzie na smyczy.
Nie znamy jej stosunku do innych zwierząt i dzieci.

Jeśli w Państwa domu i sercach jest miejsce dla tej zalęknionej, skrzywdzonej istoty- proszę o kontakt emailowy lub pod nr tel 0694795026. Pomogę zapoznać się z sunią i przełamać pierwszy strach. Ona odwdzięczy się po stokroć.[/I][/SIZE]

Link to post
Share on other sites

[url]http://www.dogomania.pl/threads/202373-Amstafka-Aga-z-kulaw%C4%85-n%C3%B3zk%C4%85-potrzebuje-domku!-Pom%C3%B3%C5%BCcie-j%C4%85-wyci%C4%85gn%C4%85%C4%87!?p=16318877#post16318877[/url] to indywidualny watek suni Agi . jest tutaj na pierwszej stronie zamieszczona. bardzo mi jej szkoda. siedzi mi w głowie juz od dawna
diunka daj znac czy da rade te ogloszenia zrobic przez Twoja znajoma!

Link to post
Share on other sites

z większością nie powinno byc problemu ;) ale jest parę takich, których za chiny nie zmienię ponieważ nie zapisałam hasła, bywam roztrzepana :) a z mailem dobry pomysł tylko musisz mi go podac ;) ja nie czuje się upoważniona do udzielania informacji o piękności.

Link to post
Share on other sites

[quote name='diuna_wro']

tak, udało mi się dziś wyprosić o spacer. Asty mają zakaz wychodzenia, poza spacerami z Aresikiem (Aresik, mam nadzieję, że to czytasz - tylko Ty im zostałeś).

[/QUOTE]

Diunka, z tego co ostatnio słyszałam w biurze, a słyszałam głośno i donośnie- tak co bym dosłyszała- bo widziałam jak na mnie pielęgniarz patrzył:angryy:- że zrobi WYJĄTEK dla Ciebie, żebyś psiury wyprowadzała.
Myślę, ze musisz już sie trzymać tego co zostało powiedziane i nie dawać za wygraną, bo wolontariusze znów przegrają, a razem z nimi psiurki, którym już nic nie pozostało. Terier w takim M1 szybko zwariuje. Także prosze jak Cie drzwiami wyrzucą to wchodź oknem.
Mnie już wypierdzielili od astów- mój Misiek z 14 (po Loli) zosta przeniesiony na nr 80, co bym za bardzo sie tam nie przyzwyczajała do psów i nie wchodziła gdzie mnie nie chcą. Może to i dobrze- dla mnie, bo żal mi patrzeć jak "moje" pyzy cieszą się, bo wiedzą, ze ciocia coś dobrego przyniesie, a z drugiej, źle bo nic na tym nie korzystają. Już mnie zaczyna denerwować to wszystko.
Ale jak to się mówi, gdzie diabeł nie może tam babę pośle:diabloti:
Tak sie "fajnie" składa, że na 50 jest CC z naszej interw(- także dziewczyny, proszę o pomoc! ), także bede sie tam szwędać, aż mnie ktoś w ciemnym zaułku zaciupie za to, że tak życie ludziom uprzykrzam- aż nie zrobimy z niego psa.

Znam jedyny hotelik z doświadczeniem w sprawie Klary, w Bogatyni. Ja osobiście już bym tam psa żadnego nie dała, po Amonie. Ale zawsze to jakieś wyjście. A myślę, że zrobili by z niej fajną dziewczynkę.
Można by też spróbować skontaktować się z Irkiem z 2+4, może on by coś wymyślił? Ja bede próbować z Plutem, musze kogoś dla niego wynaleźć, żeby choć powiedział jak z nim pracować. Bo mi rece opadają- z powodu jego wagi i wycofania...:-(:-(:-(

i to by chyba było na tyle.

Link to post
Share on other sites

ja myślę, że do nich przemawia bardziej indywidualna praca nad psem, niż latanie z każdym po 10 minut. Robi się wtedy zamieszanie i oni muszą mieć oko na wolontariusza, a jak widzą że zapoznaję się z konkretnym psem, i nie tylko po to, żeby z nim połazić tylko żeby poznać zwierza, by szukać domu. Dlatego spróbuję małymi kroczkami. Łaziłam do Parysa, nawet wieczorami przynosiłam mu różne rzeczy i teraz skupię się na Larze i Adze. Nie będę wyprowadzać każdego po kolei, bo ich to denerwuje, a boję się stracić to, na co mi pozwolili.

Link to post
Share on other sites

i nauczyłam się pokory. Stoję grzecznie w biurze i czekam aż nikogo nie będzie, żeby zagadać. Na koniec mówię: to ja już nie przeszkadzam i znikam. Po powrocie ze spaceru na zewnątrz, wchodzę do biura i szeptem się melduję. Nie leży to w mojej naturze, ale teatr bardzo lubię (choć wolę operę:diabloti:)

Link to post
Share on other sites

Diunka, wlaśnie to jest to co piszesz. ostatnio jak tak chodzilysmy konkretnie to poszla Beza, Parys,Inka... i ze wszystkimi byla ta sama procedura. zapowedzialysmy ze cos robimy, pozniej kilka wizyt no i pozniej zabranie psa. teraz jak piszesz,klara i Aga!

Link to post
Share on other sites

[quote name='Basia1244']To ten CC jest Pluto? Taki co najlepszy kontakt ma z podłogą? Strasznie biedny pies, on w deprechę tam wpadnie na wczoraj jak nic.[/QUOTE]


Tak jest na osobnych. na 50. Już ja mu nie dam zginąć:) Kombinuje jak mogę, żeby było lepiej. Ale mimo wszystko wierzę w pielęgniarzy, moze oni dadzą rade czegoś dobrego go nauczyć, zanim uda mi się coś twórczego wymyślić. W końcu moja Lolka dzięki nim potrafi chodzić na smyczy- Pluto też ma ładne kilka kg i choc bym chciała to mimo nadwyrężenie kręgosłupa nie zdołam go podnieść:roll:

Diunka, Ty nie jesteś "świeża", masz poparcie w biurze, dlatego sie zgodzili:) Takze już teraz idz w zaparte! Jak nie podpadniesz to psiurki zyskają:) ja już podpadłam:lol:
mimo wszystko mam "zakaz" plątania sie tam- do czasu oczywiście:diabloti: Wiecej sie nie angażuje w te ciapy, które nie są "ode mnie", bo za dużo mnie to wszystko kosztuje, za duzo... A niby wszyscy chcemy dla nich dobrze:shake:

Link to post
Share on other sites

[quote name='diuna_wro']i nauczyłam się pokory. Stoję grzecznie w biurze i czekam aż nikogo nie będzie, żeby zagadać. Na koniec mówię: to ja już nie przeszkadzam i znikam. Po powrocie ze spaceru na zewnątrz, wchodzę do biura i szeptem się melduję. Nie leży to w mojej naturze, ale teatr bardzo lubię (choć wolę operę:diabloti:)[/QUOTE]

hehe:evil_lol: no ale co poradzić, nie ma rady inaczej. Ty musisz udawać pokorną, a ja nie dość, że pokorną to jeszcze totalną blondynkę:evil_lol::diabloti: niedługo uwierzę, że jestem taka pusta jaką z siebie robie:lol::roll: ale jak bombelki mogą skorzystać to nic nie poradzę:roll:

Klara jest piękna, ale rzeczywiscie, chce, ale się boi i czasem się z tego powodu pięknie uśmiechnie:shake: jak ktoś się nią nie zajmie to nie wróże jej długiej i dobrej przyszłości:shake:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...