Jump to content
Dogomania

Amstaffy i bulle do adopcji we Wrocławiu


Recommended Posts

wnioski po weekendowych spacerach:

[B]Majlo,[/B] zdecydowanie nie lubi innych samców, za to z moją mała Dziuńką bawi się wspaniale. Staje się coraz bardziej opanowany i odwoływalny. Niestety szarpie zębami za smycz bez opamiętania. Brak agresji wobec ludzi.

[B]Ayo,[/B] wraca na zawołanie cała w skowronkach. Jest przecudownym psem.

[B]Diablo,[/B] nie taki straszny jak by się wydawało. To był nasz "pierwszy raz" i Diablo okazał się psem czułym, lubiącym dotyk, drapanie. Na spacerze spokojny, nie zaczepiał psów, nie ciagnie na smyczy.

[B]Zija,[/B] przemiła, spokojna, opanowana, mądra sunieczka. Chętnie pogoniła by sarnę. Nie reaguje na to imię. Trzeba zrobić próbę z innymi imionami, fonetycznie różnie brzmiącymi, może natrafimy na podobne?

[B]Tiger,[/B] łatwo i mocno się ekscytuje. Bardzo potrzebuje pozytywnego zrównoważenia.

[B]Ronin,[/B] w czerwonej kurteczce mam nadzieję, że wygrzeje obolałe plecy. To na pewno mix z bokserem.

No i [B]LeBron..[/B]... eh, to pies z sercem na czubku nosa i ogona:loveu: Chory, kaszlący, ale niezmiennie pełen dobrych emocji. To jest pies, z którym w dniu poznania się z nim, człowiek czuje jakby znał go całe życie...


u [B]Lotosa[/B] odbyła się wizyta przedadopcyjna - nasza w chętnym domu (a raczej jeszcze nie wykończonym pałacu z ogrodem), a i chętny dom przyszedł na spacer z Lotosem. Loto pokazał swoje minusy, a dom nie zrezygnował. Będzie przychodził do Lotosa w naszej asyście tak długo, aż Loto będzie gotowy, by im zaufać. Na nasze pytanie: "co musiałoby się stać, by pan zrezygnował z adopcji Lotosa?", Pan odpowiedział "musiałby na mnie samolot wylądować". Oby tak się nie stało. Prosimy o trzymanie kciuków, bo Loto już zastała druga zima za kratami...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

[quote name='gameness']Hejka nazywam ją Tilla . Pies jest strasznym pieszczochem wtula się w człowieka wchodzi pod ręce i na kolana się wdrapuje całuje po twarzy:p Co do harakteru to bardzo czujna i bardzo silna , [B]czysta potrafiła się nie załatwiać od mojego wyjścia z pracy o 15 do nastepnego dnia do 7 rano[/B] :crazyeye: dość posłuszna ale szkolenie wskazane nie za bardzo się słucha jeśli kogoś zobaczy leci jak szalona oczywiście nie agresywnie lecz wita i skacze , potrafi się bawić piłką lecz z przynoszeniem gorzej :cool3:dzieci toleruje . Podsumowując piesczoch dla silnego właściciela:lol:[/QUOTE]

biedna mała.
Dla suczki trzymanie tak długo to naprawdę wyczyn.

Link to post
Share on other sites

[quote name='diuna_wro']wnioski po weekendowych spacerach:

[B]Majlo,[/B] zdecydowanie nie lubi innych samców, za to z moją mała Dziuńką bawi się wspaniale. Staje się coraz bardziej opanowany i odwoływalny. Niestety szarpie zębami za smycz bez opamiętania. Brak agresji wobec ludzi.

[B]Ayo,[/B] wraca na zawołanie cała w skowronkach. Jest przecudownym psem.

[B]Diablo,[/B] nie taki straszny jak by się wydawało. To był nasz "pierwszy raz" i Diablo okazał się psem czułym, lubiącym dotyk, drapanie. Na spacerze spokojny, nie zaczepiał psów, nie ciagnie na smyczy.

[B]Zija,[/B] przemiła, spokojna, opanowana, mądra sunieczka. Chętnie pogoniła by sarnę. Nie reaguje na to imię. Trzeba zrobić próbę z innymi imionami, fonetycznie różnie brzmiącymi, może natrafimy na podobne?

[B]Tiger,[/B] łatwo i mocno się ekscytuje. Bardzo potrzebuje pozytywnego zrównoważenia.

[B]Ronin,[/B] w czerwonej kurteczce mam nadzieję, że wygrzeje obolałe plecy. To na pewno mix z bokserem.

No i [B]LeBron..[/B]... eh, to pies z sercem na czubku nosa i ogona:loveu: Chory, kaszlący, ale niezmiennie pełen dobrych emocji. To jest pies, z którym w dniu poznania się z nim, człowiek czuje jakby znał go całe życie...


u [B]Lotosa[/B] odbyła się wizyta przedadopcyjna - nasza w chętnym domu (a raczej jeszcze nie wykończonym pałacu z ogrodem), a i chętny dom przyszedł na spacer z Lotosem. Loto pokazał swoje minusy, a dom nie zrezygnował. Będzie przychodził do Lotosa w naszej asyście tak długo, aż Loto będzie gotowy, by im zaufać. Na nasze pytanie: "co musiałoby się stać, by pan zrezygnował z adopcji Lotosa?", Pan odpowiedział "musiałby na mnie samolot wylądować". Oby tak się nie stało. Prosimy o trzymanie kciuków, bo Loto już zastała druga zima za kratami...[/QUOTE]

Witam kilka spraw .

Zija ma na imie Helena na to reaguje hela helka normalnie ;)

Magda za kołdre po grzbiecie :mad:Lotos miał frajdę na całego:diabloti:

[B]Teraz na poważnie zupełnie zapomnieliście o KAWIE , ARONIE (HESS) MORISIE i VEDZE !!!![/B] Trzeba by im też ogłoszenia porobić i na spacer wyprowadzić !!!
Co raz miej osób przychodzi trzeba się mocniej zorganizować ja od jutra idę na spacery z tymi wyżej wy po róbcie ogłoszenia .

Link to post
Share on other sites

Z kołdra musialam spróbować:roll:

Wszystkie wymienione przez Ciebie psy maja swoje ogłoszenia. Za wyjatkiem Vegi,o której dostalismy info, ze ma problemy z błędnikiem?(?) nie utrzymuje równowagi na spacerach. co moze byc przyczyna?
zanim bedzie szukała domku trzeba poznac przyczyne,okreslic czym są spowodowane owe zaburzenia równowagi.

Aronem ludzie sie interesują. koresponduje na jego temat z Panem z łodzi. zobaczymy.

[B]W kwestii desek na skrzynie. Deski czekaja w olesnicy, niestety mamy problem z transportem. moze ktoś mógłby pomoc? ktoś kto ma wolny czas w ciagu dnia i dysponuje autem typu kombi lub wiekszy. [/B]

Link to post
Share on other sites

niestety mało nas.

w niedzielę wyszłam ze schr o 16:00, już było pusto, wychodząc zawsze spoglądam przepraszająco do tych psów, które nie wyszły... wiem dokładnie, który wtedy czekał na swoją kolej i nie doczekał się. Marzę o dniu, kiedy będzie nas tyle, że wyjdą wszystkie i w sobotę i w niedzielę. Nie ma nic gorszego, gdy już wiesz, że musisz wyjść, a tam za kratami patrzy na Ciebie wzrok pełen nadziei...

w mojej "strategii wyprowadzania" jest taka hierarchia:
1. te, które mają nadmiar energii, lub młode, lub nerwowe, lub niewyżyte sportowo lub zabawowo. Którym bezruch może przynieść poważną szkodę psychiczną. Z tymi biegam po lesie.
2. te, które mają depresję, lękliwe i te, które dopiero co przyszły do schroniska. Z tymi chodzę, głaszczę i gadam... bo już nie mam siły biegać;)
3. przejedzone, chore, stare. Z tymi siadam w trawie na polu, bo oboje ledwo żyjemy.

Ale też, poza wszelkimi kryteriami, zawsze muszę zabrać choć na chwilę tego, z którym LUBIMY SIĘ SZCZEGÓLNIE:loveu: i tak było zawsze (...Lara, Lemon, Graf, Benito, teraz LeBron...)

Ponad te moje wewnętrzne zasady, w dniach gdy jest nas więcej, podzieliliśmy się psami, żeby każdy z osobna mógł prowadzić obserwację zachowań zawsze tego samego psa, tworzyć profil tego "swojego" podopiecznego, czy kontynuować jego naukę tego co rozpoczął wcześniej.

Link to post
Share on other sites

[quote name='diuna_wro']niestety mało nas.

w niedzielę wyszłam ze schr o 16:00, już było pusto, wychodząc zawsze spoglądam przepraszająco do tych psów, które nie wyszły... wiem dokładnie, który wtedy czekał na swoją kolej i nie doczekał się. Marzę o dniu, kiedy będzie nas tyle, że wyjdą wszystkie i w sobotę i w niedzielę. Nie ma nic gorszego, gdy już wiesz, że musisz wyjść, a tam za kratami patrzy na Ciebie wzrok pełen nadziei...

w mojej "strategii wyprowadzania" jest taka hierarchia:
1. te, które mają nadmiar energii, lub młode, lub nerwowe, lub niewyżyte sportowo lub zabawowo. Którym bezruch może przynieść poważną szkodę psychiczną. Z tymi biegam po lesie.
2. te, które mają depresję, lękliwe i te, które dopiero co przyszły do schroniska. Z tymi chodzę, głaszczę i gadam... bo już nie mam siły biegać;)
3. przejedzone, chore, stare. Z tymi siadam w trawie na polu, bo oboje ledwo żyjemy.

Ale też, poza wszelkimi kryteriami, zawsze muszę zabrać choć na chwilę tego, z którym LUBIMY SIĘ SZCZEGÓLNIE:loveu: i tak było zawsze (...Lara, Lemon, Graf, Benito, teraz LeBron...)

Ponad te moje wewnętrzne zasady, w dniach gdy jest nas więcej, podzieliliśmy się psami, żeby każdy z osobna mógł prowadzić obserwację zachowań zawsze tego samego psa, tworzyć profil tego "swojego" podopiecznego, czy kontynuować jego naukę tego co rozpoczął wcześniej.[/QUOTE]


No szkoda tych psiaków:-( Ty Agnieszka , Irek i Magda jesteście prawie zawsze chociaż raz na tydzień ;)
Reszta nie wiem nie chodzi ale mam to szczęscie że ja mogę troche czasu poświęcic i wyprowadzic po jednym nie raz więcej co dzień :p
Mam też Martę która jest naszą starą wolontariuszką i przychodzi po dwa razy w tygodniu to wyprowadza dwa nie raz trzy pieski :p No i Ola teraz troszkę próbuje się za przyjaźnić ze Staffami :evil_lol: więc jakos to się zazębia Myślę że będzie dobrze :p

Link to post
Share on other sites

Żeby było jasne, nie przychodzę, dlatego, że straciłam zapał. Robię za inkubator i wypadam z obiegu na kilka ładnych miesięcy, jeśli chodzi o spacery. Ale wrócę :diabloti: Póki co, jak mogę pomóc w wizytach pa, korespondencji, ogłoszeniach itp, jestem do usług.

Link to post
Share on other sites

Ruteczko, wiemy.

Ale.. jako że teraz masz dwie głowy, nie jedną, napiszesz może wyciskające łzę z oka ogłoszenie dla starych psów, głównie Kavy i Vegi ?

Aktualizuję właśnie Allegro i jak widzę te dwie starowniy, wśród tych pięknych i młodych to jedno mi się nasuwa: "bez szans".
Musimy je wystawić z historią, z opisem, w formie prośby, a nawet błagania.

Do dzieła, Mamciu:loveu:

i można by je potem zgłosić na portal adopcyjny starych psów.

Link to post
Share on other sites

A teraz nieco prywaty by Fundacja AST. Wy jeszcze bullowatych kalendarzy nie macie, a w kalendarzu jest m.in. Kasta od Was :)

Zachęcamy do nabycia kalendarzy ściennych A3.
Bazarek dogo:
[url]http://www.dogomania.pl/threads/219855-KALENDARZE-%C5%9ACIENNE-A3-FUNDACJA-AST-na-pomoc-TTB-do-1.01.12-do-23?p=18250046#post18250046[/url]

Allegro:
[url]http://allegro.pl/fundacja-ast-kalendarz-scienny-na-2012-i2011287938.html[/url]

Link to post
Share on other sites

Witam dzisiaj wszedł "świeżak" nie wiem czy sie cieszyć bo swietny młody pies czy płakać:-(
Piesek jest z umaszczenia podobny do Ayo tylko ma dwa kolory czarno/biały uszy cięte tak samo naprawdę jak brat Ayutki , miły wesoły pocieszny tyle mogę powiedzieć na tą chwilę jutro się przyglądne bliżej może jakieś foty zrobię i napisze skąd przywieźony .
Ps. Dzięki Diuna za tel. w sprawie Tilli jutro po sprawdzam o co prosiłaś i zadzwonie do ciebie ;)

Link to post
Share on other sites

[quote name='diuna_wro']Ruteczko, wiemy.

Ale.. jako że teraz masz dwie głowy, nie jedną, napiszesz może wyciskające łzę z oka ogłoszenie dla starych psów, głównie Kavy i Vegi ?

Aktualizuję właśnie Allegro i jak widzę te dwie starowniy, wśród tych pięknych i młodych to jedno mi się nasuwa: "bez szans".
Musimy je wystawić z historią, z opisem, w formie prośby, a nawet błagania.

Do dzieła, Mamciu:loveu:

i można by je potem zgłosić na portal adopcyjny starych psów.[/QUOTE]

spłodzę coś w czasie świąt ;)

Link to post
Share on other sites

w sprawie Tili prowadzę poważną korespondencję, niebawem spotkamy się z tą Panią osobiście, w Świdnicy.

do Lotosa przychodzi Pan Piotr i pewnie też niedługo Lotos w końcu opuści schronisko.

z Tajsonem spotkałam się na szkoleniu. Wybawił się z Dziuńką. To przemiły pies, mądry i posłuszny. Ma fajną Panią.

Link to post
Share on other sites

WYBACZCIE ZA OFF ALE MOŻE MACIE CHĘTNYCH NA TAKIE CUDO?

Iga to 5 miesięczna sunia w typie amstaffa. To typowy szczeniak. Jest wesoła i skora do zabawy. W schronisku jest od listopada 2011r. Została znaleziona.
Czeka na odpowiedzialny dom. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy, wizyta przed adopcyjna jak i zobowiązanie się do sterylizacji suczki w odpowiednim wieku.
Schronisko to nie miejsce dla takiej iskierki. Szuka DT/DS!
Kontakt: [email][email protected][/email] 509508074

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/40/img1856rl.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/6696/img1856rl.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/853/img1859ad.jpg/][IMG]http://img853.imageshack.us/img853/3474/img1859ad.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/33/img1863ak.jpg/][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/4466/img1863ak.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/141/img1864w.jpg/][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/4145/img1864w.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/827/img1866fn.jpg/][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/9268/img1866fn.jpg[/IMG][/URL]

Link to post
Share on other sites

z Oleśnicy do Wrocka do schroniska. Te deski miały/mają być na skrzynki dla marznacych amstafkowych golutkich doopeczek, miały być zbite na zimę i choc zima nie bardzo mroźna, to mogły by i tak pełnic całkiem przyjemną funkcje w polączeniu z np grubym kocem

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...