meganka5 Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 pipi on u weta siediał przez jakiś czas-i nikt się nie zgłosił to go wywiezli porobię mu trochę ogłoszeń w sds-zobaczymy-ale ludzie to kutwy wątpię aby ktoś się zgłosił...ale różnie to bywa Quote
Pipi Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Pomyślałam sobie, że taki domek, który go nie szuka, to co to za domek? prawda? Ja bym szukała do upadłego takiego pieska. Tofinio dostał dzisiaj pakę z jedzonkiem, witaminkami, fiprexem, za którą bardzo, bardzo dziękujemy. Paczka od Cioci Feli. A to niunio po kąpieli wczorajszej. Zawinięty w kocyku siedzi. Nie miałam jak zrobić mu zdjęcia w wannie, bo kręcił się bardzo, a ja byłam sama. A to jedzonko, baaaardzo mu smakuje, dziękujemy Quote
paulinken Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Brzuchem do góry wygląda rewelacyjnie :D Quote
Fela Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Skoro to pies z Ostrowi, to się należy jedzonko, nie? ;-) Quote
meganka5 Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 i na dodatek siedlecki:-)...brzucho pełne to trza je wywalić do góry w różowym chłopakowi do twarzy...lub jak kto woli do mordki:-) Quote
enia Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 ŁOMATKO jaki relaks :) legowisko widzę podpasowało? Quote
Pipi Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 enia napisał(a): legowisko widzę podpasowało? Oj tak, nawet nie wiesz jak bardzo. Dzisiaj Sylwek położył się na nim jak Niunio był na podwórku. Wrócił i jak wlazł na Sylwka, to kazał mu warknięciem schrzaniać. Kot zdziwiony, słoń, najpierw zignorował, ale Tofik jeszcze raz warknął i szczeknął porządnie, więc poszedł sobie obrażony, do szafy, a Tofik zadowolony bryk, na łóżeczko. Ono jest świetne, bo jest z takiego tworzywa, że kocyk się nie ściąga, nie ślizga. Quote
evita. Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Cieszę się, że łóżeczko przypasowało Tofisiowi :loveu: A moje 2 łajzy (czyt. dwa moje psy :evil_lol:) jakoś nie mogły się przekonac do tego legowiska. Pipi- to legowisko jest z takiego tworzywa, że możesz je spokojnie prac, szorowac itp a nic mu się nie stanie :cool3: No i jakie fajne jedzonko Tofiś dostał :multi: Głaski dla staruszka :loveu: Quote
enia Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 to legowisko "trzeszczy" sztywnym drelichem :) ale jest miękkie jak ponton... nie każdy mocium pan to lubi, a Tofik i owszem:lol: Pipi tylko nie przekarm go teraz tymi pysznościami:loveu: Quote
Pipi Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Wiem, ale on na razie nie może jeszcze sie najeść. Dziś dostał puszeczki i suchego i wszystko zjadł ze smakiem i jeszcze się krecił. Wieczorkiem dam jeszcze suchego ociupinke. Może cały czas nie będzie tak jadł. Naje się, wyrówna braki i będzie ok. Bardzo mu smakuje to żarełko, mmmmmniam mi powiedział. A jaki on się zrobił rozrabiaka????tak fajnie przednimi łapkami przebiera i szczeka i mruczy jak niedźwiadek. I na łóżko dzisiaj wskoczył sam. Quote
Pipi Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 enia napisał(a):Pipi jak myślisz, on cokolwiek widzi? Wet mówił, że może tak być, że widzi światło, ale nie jest pewny. Jak odsłaniam te kotarę na ganku, to on idzie wtedy śmiało. Ale jak są drzwi zamknięte, to idzie na te drzwi, czyli ich nie widzi. Myślę, że on porusza sie węchem i słuchem i nic nie widzi. Dla mnie to jest nowe doświadczenie z takim pieskiem, bo Majka na pewno widzi postaci i że cos się przemieszcza. Tylko ta z kolei jest głucha jak pień. Tofik na szczęście słyszy. Quote
ciapuś Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Obiecany grosik ode mnie dzisiaj poszedł :lol: Quote
enia Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 ciapuś napisał(a):Obiecany grosik ode mnie dzisiaj poszedł :lol: Tofiś bardzo dziękuje!:Rose: Quote
meganka5 Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Pipi napisał(a):Wiem, ale on na razie nie może jeszcze sie najeść. Dziś dostał puszeczki i suchego i wszystko zjadł ze smakiem i jeszcze się krecił. Wieczorkiem dam jeszcze suchego ociupinke. Może cały czas nie będzie tak jadł. Naje się, wyrówna braki i będzie ok. Bardzo mu smakuje to żarełko, mmmmmniam mi powiedział. A jaki on się zrobił rozrabiaka????tak fajnie przednimi łapkami przebiera i szczeka i mruczy jak niedźwiadek. I na łóżko dzisiaj wskoczył sam. jak niedzwiadek:-) bo on sam jak niedzwiadek bardzo się cieszę-uwielbiam takie niedzwiadki Quote
ciapuś Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 enia napisał(a):Tofiś bardzo dziękuje!:Rose: To ja dziękuję że tak szybko mógł opuścić schronisko Quote
enia Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 ciapuś napisał(a):To ja dziękuję że tak szybko mógł opuścić schronisko no to byla błyskawiczna akcja Feli i Pipi :) a jak Tofiś dziś się miewa?? Quote
enia Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 hallo co słychać? dziadziuś chyba już odespał hycla i schronisko ? Quote
Pipi Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Tofiś, bardzo ładnie reaguje na imie Cyganek. Jest pieszczoszkiem kochanym. Jednak niepokoi mnie jego kaszel. Na początku kaszlał, ale nie pisałam o tym, bo myslałam, że kaszle od robali i kaszlał delikatnie. A od wczoraj kaszle często i to taki kaszel, jak u człowieka mówi się, że ma kaszel oskrzelowy. To taki duszący i świszczący kaszel. Jutro pojade z nim do weta. Jeszcze jest sprawa jedzenia. On co 2 godziny chce jeść i jak mu dam, to zaraz musi kupe zrobic i nie koniecznie jest ona zawsze dobra. Jak daję mu rano i wieczorem, to jest ok, z tym, że zaraz po zjedzeniu jest wypróżnianie. Jedynie po animondzie kupki sa dobre. Wydaje mi się, że te strupy na ciele, to może być alergia. Obym sie myliła. Po za tym wszystko jest ok. Wchodzi już do psów, ale nie chce być ze wszystkimi. Obejdzie, obwącha i do siebie chce. Wieczorem, już wie, że zaprosze go do łóżeczka. Obowiązkowo musi być mizianko, całuski, mruczanki niedźwiedzie. Po porcji pieszczotek, układa się przy mnie i śpi do rana. Rano, pierwsza rzecz to na podwórko. Doskonale już zna swoje ścieżki i załatwia się w tym samym miejscu. Nawet ze sprzątaniem po nim nie sprawia problemu, bo wszystko w kupie :evil_lol: Quote
meganka5 Posted January 30, 2011 Author Posted January 30, 2011 no to niech będzie Cyganek-tofiś zostawimy na drugie:-) bo przynioslo mu Ciebie najlepsze wiadomości od kilku dni to wiadomości o Cyganku-cieszę się jego szcześciem i najbardziej tym że jego i Twoje drogi Pipi się połączyły-bez tego ciuchutko umierałby w schronie-sam, bez miłości, bez zapachu człowieka i jego obecności bardzo dziękuję ci za ten gest,a Feli za szybka organizację buziol w Cygankowe brzucho:-) Quote
Pipi Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 Tofik to chyba ładniej jak Cyganek. Myślę, że jemu wszystko jedno jak go nazywamy. Wazniejsza jest bliskość człowieka. Niech będzie i tak i tak ;) Za chwilę wyruszamy do Lecznicy. Kaszle, zwłaszcza w nocy i po zjedzeniu, natychmiast robi kupę, co dla mnie jest dziwne. Enia podpowiedziałas mi żebym gotowała ryż i już dwa razy zjadł z ryżem i marchewką, ale dalej ta przemiana jest natychmiastowa. [B]Felu kochana, do Ciebie mam prosbę, czy moge mu zrobić komplet badań, żeby było wiadomo co mu jest? Obiecuję wytargować minimum zapłaty. Zresztą wet traktuje mnie na prawdę bardzo po kosztach tylko. Prosimy, ja i Tofik. [/B] Quote
enia Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [quote name='ciapuś']Czy pieniążki ode mnie doszły ?[/QUOTE] Pipi wraca od weta , Tofiś ma zapalenie jelit....dlatego tak często kupy robił i był ciągle głodny.... krew poszła do badania, z tego co Irena mówiła -tak ciapuś doszła Twoja wpłata- ogromne dzięki! Quote
Pipi Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 Tak, otrzymałam od Ciapuś 100 zł, bardzo dziękuję. Jesli pozwolisz, to zatrzymam te pieniążki na karmę. Jesli zabraknie tej która otrzymał od Feli, to zamówie następną. Animondę je bardzo chętnie i wet mówi żeby nie zmieniać, bo w jego wieku to nie dobrze zmieniać posiłki. Dzisiaj została pobrana Tofikowi krew i bedzie wiadomo co tam u niego słychac w srodku. Na dzień dzisiejszy to po badaniu usg, ma zapalenie jelit. Jest niewielkie, ale jest i dlatego jest głodny i natychmiast się wypróżnia. Wet oglądał też zeskrobinę, ale na szczęście nic nie stwierdził. Mówił, że jeszcze będzie oglądał. Osłuchowo jest nieźle, ale dobrze by było zrobić ekg, ale potem, bo na razie dostał leki p. zapalne, antybiotyk, p.świądowe, od nóżeńca i świerzba. Jutro mam zadzwonić i powiedzieć jak się czuje mój synuś. Mówię Wam jaki to biedny malutki, jaki on nerwowy jest. Bardzo boi się jechac samochodem. Jak on płacze, jak się tuli. . . . przy pobieraniu krwi płakał tak, że az lekarz był w szoku i mówił, że jak dziecko płacze i go uspokajał, głaskał. Podczas usg, to nawet płakaniem nie mozna nazwać, po prostu wył. Na pewno go bolało jak tą głowicą mu po brzuszku jeździł wet. Z powrotem już płakał tylko kilka kilometrów, potem usnął. Był już tak zmęczony, że nic go nie obchodziło. A jak wszedł do domu, to biegusiem pobiegł na swoje łóżeczko i zadowolony merdał ogonkiem i mruczał. Teraz śpi i ja już mykam do niego, pa, pa [url=http://smajliki.ru/smilie-807314439.html][img]http://s12.rimg.info/b08feb4588cf0caacce609fe19d81775.gif[/img][/url] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.