bea100 Posted February 15, 2007 Posted February 15, 2007 Samograj- nie łam się-WALCZ-jest o co- idż tam i proś- tylko spokojnie-nic nie tracisz a zyskać możesz-jestem z Tobą !!! Zobacz- nawet Beagielki (Tomo2) podtrzymują Cię na duchu :lol: Quote
samograj Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 RYBC!A!!!!! ALE PIĘKNY POST:loveu: :loveu: :loveu: TOMO2, dzięki za podtrzymanie na duchu. JASIEK WYBRAŁ OPCJĘ ZAŁATWIANIA SPRAW Z PROFESOREM BEZ MOJEGO POŚREDNICTWA - wyszło na Twoje, ale ile osiągnie:niewiem: . Jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące meritum i obronić swój, podkreślam, swój projekt (chyba asystenci podejrzewają, że to nie jego praca, za dobra, jak na kogoś, kto był na 3 zajęciach, matko a on ją zrobił w tydzień + 2 dni na plotowanie - to projekt DOMU KULTURY gdzieś na wschodzie Polski, chyba blisko granicy z Ukrainą - nie jestem za dobrze zorientowana, bo skupiona byłam na leczeniu barku i........:oops: przesiadywaniu na DOGO- widziałam efekt końcowy:thumbs: :klacz: ) ALU, Bea - dzięki, trzymajcie kciuki, bardzo potrzebne są teraz:modla: :modla: :modla: Napiszę Wam jeszcze parę słów o JAŚKU, bo tak mi głupio że go wychwalam, a to niezłe ziółko było. To był zawsze przeciętny uczeń, nawet poniżej przeciętnej (kupa lenia również), ale jak miał 2 lata wiedzielismy, że posiada to coś co potrzebuje architekt (ja, mój mąż, brat męża i jego żona jesteśmy z tej samej uczelni)- sposób trzymania ołówka w ręku, posługiwanie sie nim. Jako 5 latek miał taką wyobraźnię przestrzenną, że używając cyrkla do przenoszenia wymiarów, potrafił zbudowac walec, do niego dokleic stożek , pasujący idealnie , dorobić skrzydła i już miał ekstra samolot (takie rozwinięcia bryły na płaszczyźnie za moich czasów robiło się z geometrii w ósmej klasie). W piątej klasie wykonał z kartonu model KAMPANILLI z placu św. Marka w WENECJI i wygrał wojewódzki konkurs. Jako uczeń 6 klasy zrobił projekt domku jednorodzinnego, który mój mąż przyniósł do pracy - wszyscy myśleli, że to projekt przynajmniej technika budowlanego. Ale zmieniał szkoły, miał w 1 klasie LO taką masę 1, że aż mi sie włosy jeżyły na głowie, nie czytał lektur ,miał trudności z pisaniem, wypowiadaniem się, a maturę tak zdał, że uzyskał minimum punktów, by móc startować na ARCHITEKTURĘ (myślałam, że osiwieję podczas jego matury- był dobry z przedmiotów ścisłych i tu liczylismy na punkty, ale matmę i tak położył, bo po próbnej, napisanej na 5 osiadł na laurach i dostał 3 z przedmiotu, który wydawałoby się napisze najlepiej i o dziwo....... poprawił średnią z matury, 4 z polskiego, gdzie myślelismy, że tu będzie klapa - strasznie nas wtedy przeczołgał, bo zdanie o 0,1 pkt mniej nie pozwoliłoby mu startowac na POLITECHNIKE KRAKOWSKĄ- lepiej wtedy byłoby wogóle nie zdać, niż zdać poniżej wymaganego minimum - bo zamknęłoby to przed nim podwoje PK) Natomiast egzamin na ARCHITEKTURĘ I URBANISTYKĘ NA PK BYŁ TYLKO 3 DNIOWYM EGZAMINEM Z RYSUNKU (ale trudnym egzaminem)- KTÓRY JASIEK ZDAŁ NA 5 (i mimo kiepskiej średniej z matury został jednak przyjęty) Tak więc nie było łatwo sie dostać, pomogły mu w tym lekcje rysunku, brane przez 2 lata, które kosztowały krocie, ale to one dużo dały w końcowym efekcie egzaminacyjnym!!! A NASZ JASIEK MOŻE BYĆ TYLKO ARCHITEKTEM lub MECHANIKIEM SAMOCHODOWYM (też dobry zawód:p ), bo tylko w tych 2 dziedzinach jest biegły (ale żeby zajmować sie samochodami musiałby zaliczyć Technikum Mechaniczne) Nieformalny i dobrze płatny zawód już ma - kreślarz, ale szkoda zmarnować taki talent:placz: ALE SIĘ ROZPISAŁAM!!!!! JESZCZE RAZ DZIĘKI ZA WSPARCIE I ODWIEDZINY U MNIE, JESTEM ZASZCZYCONA!!!:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Czoko Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Aniu Bardzo mocno trzymam kciuki za Was Wszystkich. Pozdrawiam Ewa Quote
Sabina1 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 [quote name='samograj']RYBC!A!!!!! ALE PIĘKNY POST:loveu: :loveu: :loveu: TOMO2, dzięki za podtrzymanie na duchu. JASIEK WYBRAŁ OPCJĘ ZAŁATWIANIA SPRAW Z PROFESOREM BEZ MOJEGO POŚREDNICTWA - wyszło na Twoje, ale ile osiągnie:niewiem: . Jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące meritum i obronić swój, podkreślam, swój projekt (chyba asystenci podejrzewają, że to nie jego praca, za dobra, jak na kogoś, kto był na 3 zajęciach, matko a on ją zrobił w tydzień + 2 dni na plotowanie - to projekt DOMU KULTURY gdzieś na wschodzie Polski, chyba blisko granicy z Ukrainą - nie jestem za dobrze zorientowana, bo skupiona byłam na leczeniu barku i........:oops: przesiadywaniu na DOGO- widziałam efekt końcowy:thumbs: :klacz: ) ALU, Bea - dzięki, trzymajcie kciuki, bardzo potrzebne są teraz:modla: :modla: :modla: Napiszę Wam jeszcze parę słów o JAŚKU, bo tak mi głupio że go wychwalam, a to niezłe ziółko było. To był zawsze przeciętny uczeń, nawet poniżej przeciętnej (kupa lenia również), ale jak miał 2 lata wiedzielismy, że posiada to coś co potrzebuje architekt (ja, mój mąż, brat męża i jego żona jesteśmy z tej samej uczelni)- sposób trzymania ołówka w ręku, posługiwanie sie nim. Jako 5 latek miał taką wyobraźnię przestrzenną, że używając cyrkla do przenoszenia wymiarów, potrafił zbudowac walec, do niego dokleic stożek , pasujący idealnie , dorobić skrzydła i już miał ekstra samolot (takie rozwinięcia bryły na płaszczyźnie za moich czasów robiło się z geometrii w ósmej klasie). W piątej klasie wykonał z kartonu model KAMPANILLI z placu św. Marka w WENECJI i wygrał wojewódzki konkurs. Jako uczeń 6 klasy zrobił projekt domku jednorodzinnego, który mój mąż przyniósł do pracy - wszyscy myśleli, że to projekt przynajmniej technika budowlanego. Ale zmieniał szkoły, miał w 1 klasie LO taką masę 1, że aż mi sie włosy jeżyły na głowie, nie czytał lektur ,miał trudności z pisaniem, wypowiadaniem się, a maturę tak zdał, że uzyskał minimum punktów, by móc startować na ARCHITEKTURĘ (myślałam, że osiwieję podczas jego matury- był dobry z przedmiotów ścisłych i tu liczylismy na punkty, ale matmę i tak położył, bo po próbnej, napisanej na 5 osiadł na laurach i dostał 3 z przedmiotu, który wydawałoby się napisze najlepiej i o dziwo....... poprawił średnią z matury, 4 z polskiego, gdzie myślelismy, że tu będzie klapa - strasznie nas wtedy przeczołgał, bo zdanie o 0,1 pkt mniej nie pozwoliłoby mu startowac na POLITECHNIKE KRAKOWSKĄ- lepiej wtedy byłoby wogóle nie zdać, niż zdać poniżej wymaganego minimum - bo zamknęłoby to przed nim podwoje PK) Natomiast egzamin na ARCHITEKTURĘ I URBANISTYKĘ NA PK BYŁ TYLKO 3 DNIOWYM EGZAMINEM Z RYSUNKU (ale trudnym egzaminem)- KTÓRY JASIEK ZDAŁ NA 5 (i mimo kiepskiej średniej z matury został jednak przyjęty) Tak więc nie było łatwo sie dostać, pomogły mu w tym lekcje rysunku, brane przez 2 lata, które kosztowały krocie, ale to one dużo dały w końcowym efekcie egzaminacyjnym!!! A NASZ JASIEK MOŻE BYĆ TYLKO ARCHITEKTEM lub MECHANIKIEM SAMOCHODOWYM (też dobry zawód:p ), bo tylko w tych 2 dziedzinach jest biegły (ale żeby zajmować sie samochodami musiałby zaliczyć Technikum Mechaniczne) Nieformalny i dobrze płatny zawód już ma - kreślarz, ale szkoda zmarnować taki talent:placz: ALE SIĘ ROZPISAŁAM!!!!! JESZCZE RAZ DZIĘKI ZA WSPARCIE I ODWIEDZINY U MNIE, JESTEM ZASZCZYCONA!!!:loveu: :loveu: :loveu: Aniu! Cały wczorajszy dzień hamowałam sie mocno, zeby sie nie wtrącać, ale na szczęście wyszło wdł mojego zdania. Teraz mogę powiedzieć. Całe życie pracowałam , na uczelni i wiem,ze nic nie robi gorszego wrażenia na profesorach, jak wstawiennictwo zdenerwowanej mamusi, za dorosłym mężczyzną. Dobrze, ze Jasiek podjął taka decyzję. wstrząsnęło mną (ciągle mnie zadziwiasz), że tak szczerze opisujesz jego charakter i perypetie w szkole, bo większość rodziców wybiela swoje dzieci, winę zwalając na nauczycieli. Oczywiście, robi tym dzieciom ogromną krzywdę, nie pozwalając dorosnąć . Wspieraj syna psychicznie,bo możliwe, ze na jego niepowodzenia miała wpływ sytuacja w domu, jeśli jest wrażliwy , to na pewno, ale nich uczy się, ze za swoje niedoróbki, odpowiada się, świat nie pieści. Na uczelniach są terminy i obowiązki, do których każdy sie musi stosować. Wiem, ze prędzej pójda na ręke studentowi pilnemu, obowiazkowemu, przecietnemu,niż genialnemu olewusowi. Janek wiedział przecież na pewno, ile nieobecności nie zalicza. Może jestem ostra Aniu, ale tak chowałam też własne dzieci. Zdolności i inteligencja, są nam dane , bez naszego udziału, więc nie ma sie czym chwalic, całą resztę, (rzetelność, obowiązkowość) musimy wypracować sami, a w tym wypadku własnie to zaszwankowało. Quote
Tomo 2 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Świetnie że podjął taką decyzję widać zna swoją wartość i umiejętości a zarazem okazał się facetem z każdym calu / lenistwo to też nasza cecha/ Nie ma co przesadnie opiekować się dziećmi bo w przyszłości może to dać odwrotny efekt w samodzielnym życiu.Oczywiście wspieraniue duchowe i psychiczne oczywiście tak bo w końcu jesteście kochającą rodziną . Młody , samograj powodzenia pamiętaj nieraz jeszcze w życiu się podkniesz ale sztuką jest umieć się podnieść i nie poddać .Ludzie nad przeciętni zawsze mają trudniej. Mój dawny szef mówił nie interesuje go średniak ciągle pracujący na jednym poziomie tylko czlowiek który potrafi wznieś się na szczyt gdy poptrzeba ale też czasami pracujący poniżej poziomu jeżeli można .Tacy ludzie są bardziej kratywni. Powodzonka :multi: Trzymajcie się :roll: Quote
samograj Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 samograj napisał(a):MOŻE PROFESOR POPATRZYŁBY ŁASKAWYM OKIEM NA CAŁĄ TĘ SYTUACJĘ, ale...... oni też nie mogą traktować JAŚKA innaczej niż kilku jego kolegów, którym też nie zaliczyli....boją się precedensu - oni zdecydowanie leserowali - a JASIEK... cóż..... JASIEK PŁACI FRYCOWE ZA URAWNIŁOWKĘ!!! SABUNKI!!! Zacytowałam siebie, bo to chyba ważne, co napisałam. Ale w tym wypadku , wina JAŚKA ogranicza się jedynie do nieobecności, którą wymusiła na nim nasza sytuacja -umowa z firmą, określone terminy. Aczkolwiek, to nie ja chodzę na zajęcia i nie ja mam świadomość ,na ile luzu uczelnianego mogę sobię pozwolić, gdzie jest granica!!! Wychodzi na to, że szanowny Pan JAN się przeliczył - przecież gdybym była świadoma tego, że musi chodzić na zajęcia (nie wszystkie katedry stawiają takie wymagania), tak pokierowałabym pracami, żeby go jakoś odciążyć, zastępując kimś innym - tak więc jego lekkie traktowanie obowiązków uczelnianych, stało się brzemienne w skutkach!!! ALE, MIMO WSZYSTKO JEST MI GO ŻAL - A NAUKĘ NA PRZYSZŁOŚĆ , MYŚLĘ, ŻE WYCIĄGNIE!!! OBY TYLKO NIE MUSIAŁ PŁACIĆ TAK WYSOKIEJ CENY, JAKĄ JEST WYWALENIE ZE STUDIÓW!!! DZIĘKI SABINKO, ŻE SIĘ WYPOWIEDZIAŁAŚ:loveu: Quote
Sabina1 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 [quote name='samograj']SABUNKI!!! ALE, MIMO WSZYSTKO JEST MI GO ŻAL - A NAUKĘ NA PRZYSZŁOŚĆ , MYŚLĘ, ŻE WYCIĄGNIE!!! OBY TYLKO NIE MUSIAŁ PŁACIĆ TAK WYSOKIEJ CENY, JAKĄ JEST WYWALENIE ZE STUDIÓW!!! Tak, stój za nim murem po cichutku. Nie bardzo wierzę w usuniecie z uczelni tak zdolnego dziecka, w dodatku, to nie jest przeciez pierwszy rok. Przepraszam za szorstkość, ale Tomo2 cudownie i słusznie moją wypowiedź złagodził. Trzymam za Was i tez sie denerwuję. Mam nadzieję, że dasz znać, jak poszło. Quote
samograj Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Napisałam odpowiedź SABINIE zatwierdziłam i musiałam pędzić, podpisać moje inwentaryzacje koścołów.Dlaczego napisałam SABUNKI???:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: APSA, masz rację nie powinnam pisać, bo bardzo mi sie reka męczy i ciagle przestawiam litery (staram się potem poprawić, ale przy ostatnim poście nie miałam już czasu i tak wyszło :razz: SABUNKI:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ). Co do fajnego pisania, to chyba nikt nie jest tak wylewny, jak ja - to raczej wada. MASZ MOJĄ KSIĄŻKĘ, PODOBNO BARDZO TRUDNO JĄ ZDOBYĆ, ALE MOŻE HANIA CI POŻYCZYŁA??? Dzięki Tomo za męską solidarność:cool3: OJEJ!!!! W trakcie pisania, zadzwonił JASIEK, jest po rozmowie z profesorem i istnieje jakis promyk nadziei:multi: :multi: :multi: Ma na poniedziałek donieść jakąś planszę i wtedy profesor podejmie ostateczna decyzję - ale to chyba dobra wiadomość, skoro chce jeszcze rozmawiać ??? Qrcze nie chcę zapeszyć. Dziękuję, że mi tak dobrze doradziliście - jesteście prawdziwymi, niezawodnymi przyjaciółmi: Quote
Sabina1 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 [quote name='samograj'] ale to chyba dobra wiadomość, skoro chce jeszcze rozmawiać ??? [/quote To bardzo wazne, ze chce rozmawiać, zresztą jak syn wróci, opowie ci w jakim tonie była rozmowa,ale nie wygląda ,żeby mu chcieli zrobić krzywdę, raczej szukają mocnych za.... Niech się chłopak spręży i tak jak Wajda radził Jandzie :" zęby i do przodu " :lol: Quote
Tomo 2 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Fajnie widzisz zawsze trzeba mieć nadzieję.Młody napewno teraz się odpowiednio przygotuje/ostatni dzwonek/ i nie da ciala . A że jest b.dobry to zajmie mu to niewiele czasu , jest to dla niego taki mały pikuś choć trochę spóźniony .;) Pamietaj oni tylko rozmawiają jak chcą i widzą że ktoś jest dobry widzę sukces Solidarność tak ale w pozytywnym znaczeniu /choć mam córkę / Trzymajcie się ciepło :lol: Quote
Czoko Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 APSA napisał(a):Trzymam kciuki, żeby promyczek nadziei nie zawiódł :) Dołączam i ja do jeszcze mocniejszego trzymania kciuków. Quote
bea100 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Czyli w poniedziałek się rozstrzygnie? ....będę czekała na DOBRE wieści (trzymam kciuki najmocniej jak umiem !!!) Quote
Vogue Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Tez dolacze do poniedzialkowego trzymania kciukow:loveu: Ciesze sie, ze to jednak Jasiek (a nie TY) wybral sie na te rozmowe. Po ochlonieciu i zastanowieniu tez bym wybrala te opcje. Trzymajcie sie cieplutko:loveu: Quote
samograj Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Jeszcze raz wszystkim dziekuję!!!:loveu: :loveu: :loveu: A Tobie VOGUE szczególnie za podpowiedź co do stabilizatora - to idealne rozwiazanie (nie to co gips -można się normalnie umyć:p :eviltong: ) i ręka na prawdę jest odciążona (ale już musze skończyć to pisanie na dogo, bo jednak mieśnie sie napinaja i staw nie odpoczywa, jak powinien:shake: ) W PONIEDZIAŁEK DAM ZNAĆ JAK POSZŁO. p.s. Sabinko, rozmowa była rzeczowa, dotyczyła projektu , profesora nie interesował powód absencji - Jasiek ma donieść jedną planszę, może w ten sposób się obroni. Quote
Vogue Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Ciesze sie,ze podpowiedz sie przydala:loveu: A mnie znow odnowila sie kontuzja kolana. Wczoraj schodzilam po schodach na dol i przedostatni schodek wzielam za ostatni. :shake: Dzisiaj wlasciwie nie chodze (a pogoda byla u nas piekna) Tez kupie stabilizator na to kolano!!!:evil_lol: Quote
samograj Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Vogue napisał(a):Ciesze sie,ze podpowiedz sie przydala:loveu: A mnie znow odnowila sie kontuzja kolana. Wczoraj schodzilam po schodach na dol i przedostatni schodek wzielam za ostatni. :shake: Dzisiaj wlasciwie nie chodze (a pogoda byla u nas piekna) Tez kupie stabilizator na to kolano!!!:evil_lol: KUP, kup.:p Moja najstarsza córka miała problemy z wypadaniem rzepki, co rusz musiała wdziewać stabilizator, aż w końcu jej zoperowali kolano... Quote
Tomo 2 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Miłe kontuzjowane panie zacznijcie dbać o zdrowie .Bo gdy ono jest to i sparawy widać w innym świetle oczywiście tym jaśniejszym :lol: Pozdrowionka :lol: Wyłaczam się bo comp siadam idzie do szybkiej naprawy.Do usłyszenia . Samograj bedzie dobrze .:multi: Quote
mmbbaj Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Aniu, dopiero teraz przeczytałam o problemach Jaśka na uczelni, trzymam :kciuki::kciuki: Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy! Quote
aga1215 Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 [quote name='samograj']Napisałam odpowiedź SABINIE zatwierdziłam i musiałam pędzić, podpisać moje inwentaryzacje koścołów.Dlaczego napisałam SABUNKI???:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: APSA, masz rację nie powinnam pisać, bo bardzo mi sie reka męczy i ciagle przestawiam litery (staram się potem poprawić, ale przy ostatnim poście nie miałam już czasu i tak wyszło :razz: SABUNKI:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ). Co do fajnego pisania, to chyba nikt nie jest tak wylewny, jak ja - to raczej wada. MASZ MOJĄ KSIĄŻKĘ, PODOBNO BARDZO TRUDNO JĄ ZDOBYĆ, ALE MOŻE HANIA CI POŻYCZYŁA??? Dzięki Tomo za męską solidarność:cool3: OJEJ!!!! W trakcie pisania, zadzwonił JASIEK, jest po rozmowie z profesorem i istnieje jakis promyk nadziei:multi: :multi: :multi: Ma na poniedziałek donieść jakąś planszę i wtedy profesor podejmie ostateczna decyzję - ale to chyba dobra wiadomość, skoro chce jeszcze rozmawiać ??? Qrcze nie chcę zapeszyć. Dziękuję, że mi tak dobrze doradziliście - jesteście prawdziwymi, niezawodnymi przyjaciółmi: [quote name='Sabina1'][quote name='samograj'] ale to chyba dobra wiadomość, skoro chce jeszcze rozmawiać ??? [/quote To bardzo wazne, ze chce rozmawiać, zresztą jak syn wróci, opowie ci w jakim tonie była rozmowa,ale nie wygląda ,żeby mu chcieli zrobić krzywdę, raczej szukają mocnych za.... Niech się chłopak spręży i tak jak Wajda radził Jandzie :" zęby i do przodu " :lol: [quote name='samograj']Jeszcze raz wszystkim dziekuję!!!:loveu: :loveu: :loveu: A Tobie VOGUE szczególnie za podpowiedź co do stabilizatora - to idealne rozwiazanie (nie to co gips -można się normalnie umyć:p :eviltong: ) i ręka na prawdę jest odciążona (ale już musze skończyć to pisanie na dogo, bo jednak mieśnie sie napinaja i staw nie odpoczywa, jak powinien:shake: ) W PONIEDZIAŁEK DAM ZNAĆ JAK POSZŁO. p.s. Sabinko, rozmowa była rzeczowa, dotyczyła projektu , profesora nie interesował powód absencji - Jasiek ma donieść jedną planszę, może w ten sposób się obroni. Poczytałam - Aniu - trzymam za poniedziałek :kciuki: i za Twoją rękę - to przecież Twoje narzędzie pracy....... Na którym roku jest Jasiek? Quote
samograj Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 [quote name='Tomo 2']Miłe kontuzjowane panie zacznijcie dbać o zdrowie .Bo gdy ono jest to i sparawy widać w innym świetle oczywiście tym jaśniejszym :lol: O, to na pewno , ja już od października męczę się z tą ręką i tak trochę psychicznie wysiadam- mam już dosyć tej nieporadności ( a wiecie jak źle pisze się posty jedną ręką - dobrze, że grałam kiedyś na pianinie i mogę jedną ręką napisać ą -jest najdalej:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: i strasznie dziwnie pracuje się myszką , nie wiadomo, który klawisz kliknąć - z prawej czy z lewej, bo ja mam tendencję do lustrzanego odbicia i kopiuj klikam lewym:oops: ) .Do usłyszenia . Samograj bedzie dobrze .:multi: Chętnie bym Cię usłyszała:loveu: :cool3: :eviltong: Musi być dobrze (qrcze nie do końca w to wierzę, tzn. boję się) [quote name='mmbbaj']Aniu, dopiero teraz przeczytałam o problemach Jaśka na uczelni, trzymam :kciuki::kciuki: Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy! Małgoś, dzięki:loveu: :loveu: [quote name='aga1215'] Poczytałam - Aniu - trzymam za poniedziałek :kciuki: i za Twoją rękę - to przecież Twoje narzędzie pracy....... Na którym roku jest Jasiek? Dzięki AGA, ręka w końcu się wyleczy, fakt, bardzo jest teraz potrzebna (taka duża praca nam się kroi, tylko rąk brakuje:placz:a szkoda puścić atrakcyjny temat - muszę podnająć paru geodetów i kreślarzy- qrcze jeszcze tego nie robiłam, to mój debiut w firmie, ale w końcu jako właściciel powinnam się pobyczyć, niech inni za mni popracują:evil_lol: :evil_lol: , HEHE, wredna baba:mad: :mad:- mam L4 i to na długo!!! ) A JASIEK JEST NA 3 ROKU, po raz drugi!!! Quote
Alicja Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 [quote name='Vogue']Ciesze sie,ze podpowiedz sie przydala:loveu: A mnie znow odnowila sie kontuzja kolana. Wczoraj schodzilam po schodach na dol i przedostatni schodek wzielam za ostatni. :shake: Dzisiaj wlasciwie nie chodze (a pogoda byla u nas piekna) Tez kupie stabilizator na to kolano!!!:evil_lol::razz:na kolanku nosiłam Aniu trzymam kciukasy z całych sił;)....będzie dobrze:multi: Quote
samograj Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 [quote name='Alicjarydzewska']:razz:na kolanku nosiłam Aniu trzymam kciukasy z całych sił;)....będzie dobrze:multi: BABCIU, CO TY TU ROBISZ, DO ŁÓŻECZKA PROSZĘ- LULU!!!:mad: :mad: :mad: Dzięki, ALU za Twoje słynne kut... kciukasy:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Przydadzą się w poniedziałek:loveu: :loveu: :loveu: Quote
marzenna79 Posted February 18, 2007 Posted February 18, 2007 Aniu, masz śliczną swoją galerię Samograj. Ogary polskie są ślicznymi piesiami.Pogmeraj swoje psiaczki ode mnie... A Twoja galeria rysunkowa jest piękna. Pozdrawiam Cię serdecznie "makowa panienko". Jejku, jaka Ty jesteś zdolna. Gratuluję. Quote
Tomo 2 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Mój domowy komp zjadły wirusi ale w pracy działa.Więć ślę pozdorowionka:lol: dla Wszystkich ale przedewszystki życzę dziś sukcesu młodemu :multi: plansza pewnie odpicowane że hej :p Będzie o.k.Samograj miłego i naprawdę spokojnego dnia , będzie dobrze . Pozdrowionka :lol: od bigielków Quote
Vogue Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 :multi: Witaj!!!:multi: Pamietamy i trzymamy kciuki!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.