Jump to content
Dogomania

IMPORT PSA DO POLSKI....co, gdzie, jak???


Recommended Posts

Hej dogomaniacy!!!

Mam do was pytanko.Mam zamiar importować śniadą sukę collie z Węgier.Czy ktoś imp.psa i wie jak załatwiać te wszystkie sprawy papierkowe?A co z kwarantanną?Czy jest z tym związane dużo roboty czy tylko mi się tak wydaje.....

Pomóżcie!!!!

Link to post
Share on other sites
  • Replies 56
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Bylam najbliżej Węgier, bo sprowadzałam psa z Chorwacji i spotkałam się z hodowczynią na Węgrzech właśnie. Hodowca musi mieć dla Ciebie papiery w postaci rodowodu eksportowego i międzynarodowe świadectwo zdrowia. Muszę Ci powiedzieć, że gdy przekraczaliśmy granicę węgiersko - słowacką, nikt się psem w samochodzie nie zainteresował, raczej ilością tokajów :wink: , ale papier taki lepiej mieć, dla poczucia własnego komfortu.

I błagam, PODPISZ UMOWĘ. To moja osobista prośba.

Aga&Co

Link to post
Share on other sites

JA sprowadzam psa z Czech za dwa tygodnie, hodowczyni jest weterynarzem i powiedziala, ze wszystkie papiery zalatwia, powiedziala tez, ze eksport rodowodu trwa 1-2 miesiace. Mam pytanie, czy nie trzeba przypadkiem placic cla przy przejezdzie przez granice? W koncu wg prawa pies to towar kupiony za granica, tak samo jak auto, czy lodowka. Aga2 co z ta umowa? Jakie przykre dowiadczenia? Prosze odpisz, moze na priw, chce sie dobrze przygotowac do tego wydarzenia :)

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

to ja dorzuce kolejne pytanie. A co z importem psa z kraju, z którego trzeba przewieść samolotem? Czy ktoś musi z nim lecieć?

Czy ktoś importował psa w ten sposób? Czy poleciał wcześniej do tego kraju, żeby zobaczyć hodowlę?

Dokładniej chodzi mi o pieska z Japonii...

Link to post
Share on other sites

cla na granicy na pewno nie! to by juz bylo za wiele :-)

a tak wogole to najprawdopodobniej nawet nei zauaza twojego psiaka, mojego rozwaloengo na tylnim siedzieniu 4miesiecnego briarda nie zauwazyli chyba pomysleli, ze to koc albo cos ;)

Link to post
Share on other sites
Czy ktoś importował psa w ten sposób?

Ja. Szczeniaka kupowalam w ciemno (no... widzialam go na zdjeciach :-? )Noelani byla nadana na cargo jako towar i tak tez ja odebralam (na terminalu towarowym, nie pasazerskim). Wyobraz sobie mala klatke z malym pieskiem pomiedzy wielkimi, tonowymi pakunkami :roll: Musialam tez za nia zaplacic clo (3,5% wartosci szczeniaka), a ze poproszono mnie oto zebym sama ja wycenila, to latwo sie domyslic ze nie wycenilam jej zbyt wysoko :lol: Oczywiscie trzeba bylo uiscic sto tysiecy innych oplat, co trwalo ze dwie godziny, bo przeganiali mnie od okienka do okienka. Z dokumentow potrzebowalam tylko urzedowe swiadectwo zdrowia wydane przez finskiego veta, ktore musial obejrzec lotniskowy vet i to chyba wsio. Na kopie rodowodu czy ksiazeczke zdrowia nikt specjalnie nie patrzyl.

Link to post
Share on other sites

no i nie raz widzialam jak oni sie z tymi klatkami obchodza na lotniskach!

no ile razy psy byly poszkodowane, bo cos na nie spadlo! albo jak kaltka sie otworzyla i pies taki biegal pomiedzy ladujacymi i startujacymi samolotami.

nigdy bym nie wyslala tak psa, a jak bym kupowala psa i ktos by chcial mi tak wyslac to moja znajomosc z takim hodowca by sie zakonczyla. raczej bym poleciala do stanow a z psem wrocila albo na kolanach w samolocie a jezeli to nie bylo by mozliwe to statkiem.

Link to post
Share on other sites

No ja niestety taka szlachetna nie jestem i skazalam suke na dwugodzinny lot samolotem :oops: Co gorsza pozniej skazalam ja na 9godzinny lot do USA, psa z reszta tez bo nie chcialo mi sie stakiem plynac, chyba sie pojde ukarac :nono:

Link to post
Share on other sites

hmm Przepraszam bardzo ale do Japonii statkiem z Polski troche trudno.. samolot to chyba jedyne wyjście.. a w kabinie pasażerskiej w samolocie można tylko i wyłaćznie przewozić małe pieski i nie wiem czy 2miesięczna akitka się zmieści w te małe pieski.. więc jeśli nie, to chyba nie ma różnicy czy będę w tym samolocie czy nie..

Link to post
Share on other sites
jesteś zadowolona z tego pieska?

Bardzo :loveu: Nawet gdybym poleciala po psa osobiscie to tez co do wyboru musialabym sie zdac na opinie hodowczyni, bo sama nie mialam pojecia czym sie kierowac w wyborze szczeniaka. Zatem takie rozwiazanie wydalo mi sie w moim przypadku najlepsze.

Link to post
Share on other sites

bizmesmeni może i "spikają" po inglisz, ale hodowcy... nie jestem pewna.. na jakiejś akitowej stronie czytałam, ze na @ odpisują tylko w krzaczkach.. po za tym jak ja mam w necie znaleść jaką sensowną hodowlę nie znając tego ich alfabetu, na razie wciskam linki w ślepo i oglądam zdjęcia jak jakieś znajde :p

Link to post
Share on other sites
Ja. Szczeniaka kupowalam w ciemno (no... widzialam go na zdjeciach )

Ja moja tez kupowalam w podobny sposob. Widzialam ja na zdjeciach, w internecie :wink:

no i nie raz widzialam jak oni sie z tymi klatkami obchodza na lotniskach!

Nie przesadzajmy.

z tego co slyszalam to wcale nie jest bardzo zle. Z klatkami obchodza sie raczej ostroznie.

no ile razy psy byly poszkodowane, bo cos na nie spadlo!

A co moglo spasc? :roll:

jak kaltka sie otworzyla i pies taki biegal pomiedzy ladujacymi i startujacymi samolotami.

To juz wina wlasciciela. Obsluga lotniska nie bierze odpowiedzialnosci za zle zabezpiecznie klatki.

raczej bym poleciala do stanow a z psem wrocila albo na kolanach w samolocie a jezeli to nie bylo by mozliwe to statkiem.

Powodzenia.

A jezeli pies jest duzy?

Jeszcze przed zakupem Raisy, chcialam z Polski sprowadzic borzoja, 4 miesieczne szczenie jest juz pokaznych rozmiarow, i Pani z obslugi powiedziala, ze musi leciec w luku, o kolanach nie bylo mowy :wink:

Statkiem? Nie wyobrazam sobie miesiaca spedzonego na pokladzie, w dodatku z psem. :roll:

Link to post
Share on other sites
haa to chyba jednak będę musiała się japońskiego nauczc i tych ich krzaczków :p

No, to może trochę potrwać. :D

Pogadajcie z Flaire - podróż samolotem nie jest taka straszna. Misia leciała już kilka razy i nic się nie stało. Trzeba psa odpowiednio przygotować, a Misia lata w klatce, którą ma na co dzień w domu i która jest dla niej bezpiecznym schronieniem.

Link to post
Share on other sites
a wie ktoś może jakie papiery powinien mieć szczeniak, który leci samolotem?

Z tego co pamietam jedynymscisle wymaganym dokumentem bylo urzedowe swiadectwo zdrowia ktore po prostu hodowczyni wydrukowala, a ichniejszy lekarz wypelnil. A sciagniete bylo stad

Przed nadaniem psa dobrze by bylo przefaxowac je do veta pelniacego dyzur na lotnisku, zeby sprawdzil czy wszystko jest tak jak trzeba, zeby pozniej nie bylo problemu z odbiorem psiaka. Poza tym nie moze byc przyslany pies mlodszy niz 8tygodni i do 12 tygodnia nie jest wymagane szczepienie przeciwko wsciekliznie. Moja suka przyleciala tez z ksiazeczka zdrowia, kopia rodowodu i jakimis tam papierami, ale to nie bylo potrzebne. To wszystko co w tym momencie pamietam.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...