Jump to content
Dogomania

Norcia, kochana sunia


Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

To piękne, że tęsknisz tak samo mocno za Norasem i resztą piesków, pomimo upływu tyluu lat, ale jednocześnie smutne. Mam psa, który umiera, pierwszego, i wiem, że jego śmierć mnie złamie i nigdy nie d

Ojej :( długo Coś  siedzi w  suni organiźmie. Niech zwija manatki. Sio. Trzymam mocno kciuki i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Norasku, udało mi się dzisiaj znaleźć chwilkę, żeby zrobić chociaż najprostszą stronkę i banerek powrócił. Przy okazji przeglądałem zdjęcia, całą masę naszych zdjęć.

Posted Images

Dzisiaj dzień, którego nie lubię. 14 lat temu odeszła Norcia. Lata mijają, a cały czas ukłucie w sercu zostaje. Dobrze, że zostały wspomnienia, zdjęcia. Brakuje kochanej suni.

48969920070e8fc4.jpg

Norasku, jak zwykle prośba. Czuwaj nad małą mordką.

Link to post
Share on other sites

Ja tyeż tęsknię za swoją Fabiulką, odeszła 30 maja zeszłego roku a ja wciąż ją widzę wszędzie. Też mam dużo jej zdjęć więc chociaż to mi zostało.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Pamiętam jak kilka-kilkanaście dni po odejściu Norci obudziłem się w nocy, bo słyszałem jej łapki na podłodze i jak siada przy łóżku. Zawsze tak robiła, gdy potrzebowała w nocy wyjść. To było takie rzeczywiste. 

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Tak boli, ale bez tych wspomnień życie byłoby uboższe. Bardzo lubię wracać do zdjęć i przypominać sobie, co się na zdjęciu działo, w jakich okolicznościach robiłem zdjęcie.
To jedno z moich ulubionych zdjęć Norci, gdy była szczeniaczkiem. Trochę później z drewienka zostały wióry, na większej części pokoju. A w tle nasz królik Dodo, który komunikował się z Norcią. Gdy skończyła mu się woda w poidełku Norcia siadała przy klatce i czekała do momentu, aż uzupełniliśmy wodę. Jedna fotka, a tyle wspomnień. Ściska w gardle, ale też wywołuje uśmiech.

7fb8f372907f5cdb.jpg

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Robię to samo. Bardzo często wracam do zdjęć - uwielbiam to. Właściwie oglądanie zdjęć jest moim ulubionym zajęciem od dzieciństwa. Dlatego ciągle mnie boli , ze cześć albumów utraciłam podczas przeprowadzki. Tej straty nie jestem w stanie przeboleć. 

Róża 1 (1).jpg

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, szajbus napisał:

Bardzo często wracam do zdjęć - uwielbiam to.

Psich zdjęć żadnych nie straciłem, ale zaginęły gdzieś zdjęcia z czasów młodości, były tam zdjęcia kolegów, których już nie ma i masa dobrych wspomnień. 
Swoje zdjęcia cyfrowe archiwizuję również w chmurze. Tak na wszelki wypadek. Chmura, z której korzystam, ma bardzo fajną funkcję. Codziennie przypomina, co działo się danego dnia. Dzisiaj przeglądałem zdjęcia z 12 lipca. Na najstarszych oglądałem Norcię, szczęśliwą na działce. To jak wehikuł czasu. 
Dzisiaj i wczoraj zdjęcia pomagały mi też nie myśleć, bo ostatnio mała mordka miała badania kontrolne i czekamy na konsultację z naszą panią doktor. Teraz badania były po dłuższej przerwie, co powoduje u mnie dodatkowy stres. 
Bardzo proszę o kciuki i łapinki. 

Link to post
Share on other sites

Zaciskam z całych sił.
Radku ja straciłam albumy moich wcześniejszych psinek, rodziców, z mojego dzieciństwa  w 1993. Wtedy nie było takiej techniki jak obecnie. 

Link to post
Share on other sites

To podobnie, jak ze zdjęciami, które robiłem gdy miałem 17-20 lat. Gdzieś zgubiłem negatywy w rolkach przy okazji przeprowadzki. 

Link to post
Share on other sites

Ja jeszcze mam zdjęcia i te papierowe i te w komputerze i modlę się, żeby ich nie stracić bo jak na nie patrzę to wspominam wszystkie swoje piesy i przygody z nimi.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, dwbem napisał:

Ja jeszcze mam zdjęcia i te papierowe i te w komputerze i modlę się, żeby ich nie stracić

Trzeba strzec, jak oka w głowie.

Link to post
Share on other sites

Norasku kochany, ale się nerwów najadłem. Wyniki badań kontrolnych nie były idealne i musieliśmy skonsultować je z naszą panią doktor. Trochę się przeciągnęło i prawie chodziłem po ścianach ze stresu. Na szczęście po konsultacjach trochę się uspokoiłem. Wyniki są adekwatne do wieku, stanu zdrowia i schorzeń. Nic się nie pogorszyło, a to najważniejsze.
Bardzo dziękuję za kciuki, łapinki i proszę o jeszcze.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, szajbus napisał:

W odczytywaniu wyników faktycznie trzeba brać poprawkę na wiek.

 

A u małej mordki jest na dodatek poprawka na schorzenia. Cieszymy się, że na razie jest dobrze. I oby tak zostało na dłużej. 

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Norasku kochany. Dzisiaj miałem dzień ze smuteczkami. Kolejna rocznica przybycia do nas Saruśki. Przyjechała dwa miesiące od dnia, w którym powędrowałaś za TM. Tęsknię.
Trzymajcie tam psinki swoje łapinki za małą mordkę.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Ostatnio mam tych uczuć dużo, nawet bardzo dużo. Sporo czasu spędzamy w okolicach, w których bywaliśmy z Norcią i Saruśką. Nawet chodzimy po tych samych ścieżkach. W niektórych miejscach sporo się zmieniło, zarosło, przybyło zieleni, a są takie miejsca, które wyglądają jak lata temu. Niezależnie od zmian każda taka wędrówka przywołuje wspomnienia. W ostatnich dniach pojawiło się też trochę smutków. A to dlatego, że o tej porze w 2013 roku byliśmy na ostatnim urlopie z Saruśką. Dużo wspomnień i dużo tęsknoty. 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...