Fiera Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 [quote name='giselle4']Czy to może wreszcie już ty? Wiesz, tak bardzo długo tu czekam W klatkach wszystkich wielkie poruszenie Chyba lepiej będzie, jak zaszczekam Ty na pewno rozpoznasz mój głos Zawsze przecież się śmiałeś, jak wyję Tylko nie wyjdź z jakimś innym psem Bo ja tego już nie przeżyję Tutaj zawsze w misce coś jest Wszystkie psy tutaj raczej są miłe Czasem nawet mnie ktoś pogłaszcze Ale czemu mnie tu zostawiłeś? :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( JESTEM DZIADKIEM Chyba zbyt długo zyje i juz nie spełniam oczekiwan panstwa chyba jestem juz bardzo brzydki i smierdzacy i pewnie mnie sie wstydza dlatego...znalazłem sie na ulicy. W obcym miescie i na obcym smietniku chodziłem po ulicy i szukalem czegos do zjedzenia ,tak juz pare dni bylo ciezko.Zostawiono mnie w najbiedniejszej dzielnicy miasta ale w dzielnicy gdzie pies zawsze cos dostanie do zjedzenia ,tylko dlatego zyje. Mam juz okolo 12 lat,jestem calkiem slepy na jedno oko,na drugie odrobinę widze mam siwy pysio i stare nogi ktore juz ledwie mnie nosza. To jest wstep do mojej historii,dalej bylo jeszcze gorzej nawet nie wiem czy ktos mi pomogl czy to moja slepota wpakowala mnie do rzeki w taki mroz...do rzeki z ktorej nie wyjdzie sam zaden pies . Wybetonowane ,pionowe brzegi to pułapka i smierc dla takeigo ,,dziada ,, jak ja ale moj anioł nie pozwoli jeszcze zgasic mojej swiecy. Ludzie ktorzy obok pracowali zauwazyli i wyciagnęli ale dalej to musialem radzic sobie sam to powlokłem sie pod wielki swierk z zamiarem ze spokojnie usnę i przywitam sie za Teczowym Mostem z moimi kolegami. Wlasciciel tego drzewa ,ktory sam ma 5 psow zabrał mnie do korytarza swojego domku. Gdzies chodzial i po godzinie włozył mnie na wozek i zawiozł do schroniska a tam juz czekała na mnie kołderka i miska jedzenai i ciepłej wody. Jestem wczystkim wdzieczny tylko czy bylo warto? mnie juz nikt nie pokocha ,nikt nie wezmie do domku:shake: nikt nie powie ,,moj kochany,, ale ja ciagle zyje i jestem niepoprawnym optymistą wierze..... ciągle wierze ze jeszcze ostatnie dnia spędze w cieple i spokoju. ....pozniej Wam wszystkim wysle cieple westchnienie za dobro i za serce. Amor, to najpiekniejsze słowo ostatnich dni i moje imie:loveu: 664 315 852 74 83 11 800 Jasia [email protected] Ciotka, masz ode mnie literackiego nobla - popłakałam się czytając ten tekst... Quote
Mysza2 Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 Fiera napisał(a):Ciotka, masz ode mnie literackiego nobla - popłakałam się czytając ten tekst... bo Grazynka już tak ma że potrafi łzy wyciskać. Amorku pamiętamy o Tobie:) Quote
Marycha35 Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 Ludkowie brakuje 27 podpisów....: http://www.petycje.pl/petycja/6663/p...wolnozci_.html Quote
giselle4 Posted July 29, 2011 Author Posted July 29, 2011 Amorku rankiem ,cichutko na pierwsza:0 Quote
giselle4 Posted July 29, 2011 Author Posted July 29, 2011 Mysza2 napisał(a):bo Grazynka już tak ma że potrafi łzy wyciskać. Amorku pamiętamy o Tobie:) ja pisze prawde ...... Ona jerst straszana Quote
Mysza2 Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 giselle4 napisał(a):ja pisze prawde ...... Ona jerst straszana niestety, ale Amorek przynajmniej teraz bezpieczny Quote
giselle4 Posted July 29, 2011 Author Posted July 29, 2011 podziękowania paniDanutaMaria B-20zł* NA AMCIA.....:) dziekujemy:):):) Quote
basia34 Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 Staruszku Amorku miziam za uszkiem i na gore. Quote
Mysza2 Posted July 30, 2011 Posted July 30, 2011 [quote name='giselle4']podziękowania paniDanutaMaria B-20zł* NA AMCIA.....:) dziekujemy:):):) :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
giselle4 Posted July 30, 2011 Author Posted July 30, 2011 Amorku kochany nikt nie telefonuje chyab zostaniesz nam na zawsze ..... ale i tak Ciebie kochamy Quote
giselle4 Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 [quote name='Marycha35']Hi, to jest jakieś wyjście;) hihihi nie moge jego zasmucac:) Quote
giselle4 Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 ciocia Waranska sie martwi ja czekam:( Quote
giselle4 Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 ooo tak Amcio jest bardzo kochany i taki nasz:):) Quote
Mysza2 Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 giselle4 napisał(a):Amorku kochany nikt nie telefonuje chyab zostaniesz nam na zawsze ..... ale i tak Ciebie kochamy Amcio chyba nie będzie się martwił z tego powodu. Ma od tego ciotki:) Quote
zuziaM Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Ten Amcio ma anielska cierpliwosc do takiej jkednej malej pchly o imieniu Perelka !!!! Jak ona go skubie, lapie za uszy, za kark, podskubujac biednego chlopaczka w boczki .... No straszna z niej chuliganka ..... a Amorek jak skala .... idzie przed siebie odskakujac tylko co chwilke i sie opedzajac. Slodki chlopak i taki gentleman z niego, ze hej ! Quote
fiorsteinbock Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Az mi wstyd czytajac o poczynaniach Perelki :( Jeszcze Emke terroryzuje? Quote
zuziaM Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Eeeetam terroryzuje ... po prostu to bardzo wesolutka panienka, ktora ma ochote na harce i zabawy. A u mnie prawie same dystyngowane starsze matrony i dziewuszka nie ma sie z kim wyszalec. Ale jutro przyjezdza znow moja Marcelinka ( kuzyna coreczka ) i znow Pwerelka bedzie miala kompanke do zabaw ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.