joanna.dymek Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Portos to mądry pies, i myślę, że pamięta każdy przejaw dobra i każdą dobrą osobę, która pojawiła się w jego życiu. Quote
Klaudus__ Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 [quote name='LILUtosi']Ciekawe czy by mnie poznał? Jasne,że poznałby! Pamięta gdzie koooopy walił :P Quote
LILUtosi Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: [quote name='Klaudus__']Jasne,że poznałby! Pamięta gdzie koooopy walił :P Quote
Klaudus__ Posted September 19, 2011 Author Posted September 19, 2011 [quote name='LILUtosi']:evil_lol: :diabloti: :evil_lol: hehehe :P Pamiętamy... Pamiętamy koooopooorobaaa :P Quote
joanna.dymek Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Widzę, że sporo jest odwiedzin na stronie Portoska. Podążając za przykładem właścicieli Kajeczki, postanowiłam napisać parę słów o moim podopiecznym. Portosek nie jest moim pierwszym psem, więc mam jako -takie porównanie. Obserwuję również z ogromną uwagą , psy i ich właścicieli. Muszę przyznać, iż jest to niezwykle zajmująca obserwacja. Wnioski? Psy kochane,otoczone opieką od szczeniaka, przyjmują to za normę, tak było, jest i tak musi być.Obligatoryjnie im sie to należy. Natomiast takie znajdki, są zupełnie inne!To oddanie.Ta wdzięczność i miłość widoczna w tych przepięknych, pełnych wyrazu psich oczętach jest powalająca!!! Mnie dokładnie rozkłada na obie łopatki.I to właśnie te "piesy" ( przynajmniej na moim osiedlu) są grzeczne,posłuszne,starajace sie bardzo by samym sobą nie sprawiać żadnych problemów. Portosek jest tego znakomitym przykładem.Nie wiem skąd On (Portosek)jest, domyślam się co przeżył, i............ mogę stwierdzić tylko jedno, że jest psem IDEALNYM !!!!!!!!!!!!! Grzeczny, posłuszny,czujny,oddany, nasz stróż i obrońca(mimo swojego strachu i ogromnych obaw). To mój taki prywatny "komisarz Rex". To On rozumie nasze potrzeby i stara się jak może, by je zaspokoić. Czuły ,czujny i niezwykle oddany przyjaciel!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niestety-ma kłopoty z układem pokarmowym i trzustką, ale z tym walczymy-leczymy, i głęboko wierzę ,że będzie dobrze. Wiem jedno~!!!!!!!!!!! taki rozumny, wręcz humanoidalny pies, to ewenement i ogromnie cieszę się , że miałam okazję Go spotkać.I kolejny raz dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do Jego uratowania.Dziękuję,że daliście Portoskowi szansę na życie. Dzięki temu jest ze mną i codziennie sprawia, że uśmiecham się 100 razy częściej i cały okrutny świat wydaje się być lepszym. Quote
LILUtosi Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Ech, jak miło się czyta te wieści. Psy po przejściach jak już się przekonają że nic i nie grozi, potrafią swoją wdzięczność okazać z wielką siłą. Szkoda że ma problemy zdrowotno, pewnie jak był bezdomny to jadł rożne śmieci żeby przeżyć, lub trzymany na łańcuchu, skazany tylko na chleb lub "NIC:. Nie wiemy jaką miał przeszłość. Kochany Portosek. Quote
Iljova Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 Niestety zwierzaki tak płacą za tą "wspaniała opiekę w przeszłości", której of życzyłabym nikomu. Ale dobrze że chociaż mają przed sobą wspaniała przyszłość jak Portosek i pomimo problemów zdrowotnych jednak przyszłość szczęśliwa i radosna, pełną miłości i troskliwej opieki dzięki wspaniałym, prawdziwym Ludziom :-) A w większości przypadków chyba lepiej że nie znamy dokładnej przeszłości bo czy bylibyśmy w stanie znieść taka wiedzę ? Myślę że nie, byłoby to bardzo trudne :( Quote
joanna.dymek Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Jest taki czas, co łzy w śmiech zmienia, jest taka moc, co smutek w radość przemienia, jest taka siła, co spełnia marzenia... To właśnie magia Świąt Bożego Narodzenia. By magia Świąt Bożego Narodzenia zagościła w domach i sercach sympatyków Portoska, dogomaniaków i wszystkich dobrych ludzi, których wzrok sięga dalej, niż czubek własnego nosa. WESOŁYCH ŚWIAT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! życzy Joanna, a Portosiński podaje swoją łapcię Quote
Iljova Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Niech Boże Narodzenie zamiast okresem zakupowego szaleństwa, stanie się czasem odpoczynku i wzajemnej miłości. a spedzone wspólnie z rodziną godziny najwazniejszym prezentem. Piękna jest radość lecz nie każdy ją zna Piękne są święta i każdy z nas je ma. Jedni w oddali inni przy jednym stole Nieważne kto, gdzie, lecz ważne byśmy zawsze pamiętali o sobie. Wesołych Świąt. Quote
BUDRYSEK Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 joanna.dymek napisał(a):Widzę, że sporo jest odwiedzin na stronie Portoska. Podążając za przykładem właścicieli Kajeczki, postanowiłam napisać parę słów o moim podopiecznym. Portosek nie jest moim pierwszym psem, więc mam jako -takie porównanie. Obserwuję również z ogromną uwagą , psy i ich właścicieli. Muszę przyznać, iż jest to niezwykle zajmująca obserwacja. Wnioski? Psy kochane,otoczone opieką od szczeniaka, przyjmują to za normę, tak było, jest i tak musi być.Obligatoryjnie im sie to należy. Natomiast takie znajdki, są zupełnie inne!To oddanie.Ta wdzięczność i miłość widoczna w tych przepięknych, pełnych wyrazu psich oczętach jest powalająca!!! Mnie dokładnie rozkłada na obie łopatki.I to właśnie te "piesy" ( przynajmniej na moim osiedlu) są grzeczne,posłuszne,starajace sie bardzo by samym sobą nie sprawiać żadnych problemów. Portosek jest tego znakomitym przykładem.Nie wiem skąd On (Portosek)jest, domyślam się co przeżył, i............ mogę stwierdzić tylko jedno, że jest psem IDEALNYM !!!!!!!!!!!!! Grzeczny, posłuszny,czujny,oddany, nasz stróż i obrońca(mimo swojego strachu i ogromnych obaw). To mój taki prywatny "komisarz Rex". To On rozumie nasze potrzeby i stara się jak może, by je zaspokoić. Czuły ,czujny i niezwykle oddany przyjaciel!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niestety-ma kłopoty z układem pokarmowym i trzustką, ale z tym walczymy-leczymy, i głęboko wierzę ,że będzie dobrze. Wiem jedno~!!!!!!!!!!! taki rozumny, wręcz humanoidalny pies, to ewenement i ogromnie cieszę się , że miałam okazję Go spotkać.I kolejny raz dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do Jego uratowania.Dziękuję,że daliście Portoskowi szansę na życie. Dzięki temu jest ze mną i codziennie sprawia, że uśmiecham się 100 razy częściej i cały okrutny świat wydaje się być lepszym. i o to chodzi ;) Quote
Iljova Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 Cudownie to czytać :-) Poprostu Portosek trafił na wspaniałych ludzi i les8 szczęśliwy i okazuje to w sposób jaki ludzie nie zawsze potrafią, całym sobą :-) pozdrawiam i proszę przytulić go w moim imieniu :-) Quote
joanna.dymek Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Oprócz codziennej,nielimitowanej porcji przytulania, głaskania , miziania, z całą pewnością zostanie dodatkowo, bardzo cieplutko przytulony od Ciebie Iljova-:) Ucieszy się bardzo, bo ogromny z niego pieszczoch i przytulak:)))) Quote
BUDRYSEK Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku **** Berti ma szansę jechac do hoteliku....potrzebne "tylko" fundusze...pomozecie? http://www.dogomania.pl/threads/2195...-życia!-DS_dt! moze ktos zacznie Nowy Rok dobrym uczynkiem?.... Berti prosi.... 15 zł to dla Niego 1 bezpieczny dzień.... w schronie popada w coraz większą deprechę Quote
Iljova Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Witam Portoska kochanego i wszystkich, którzy tu bywają w pierwszym dniu Roku Nowego niech będzie radosny i wspaniały i zdrowie niech dopisuje przez rok cały. Quote
joanna.dymek Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Jutro minie rok i miesiąc, jak Portosiński stał się członkiem naszej rodziny. Sama nie wiem , kiedy to minęło ?. To dowód na to, jak czas szybko biegnie.Ale ja nie o tym! Chciałam powiedzieć,że to już nie jest ten sam psiak! Owszem, co do obcych bywa trochę nieufny i wycofany, za to osoby mu znane, są najlepszym narzędziem do drapania,głaskania,miziania i prawienia komplementów, których z wielką uwagą słucha, przekrzywiając głowę i patrząc prosto w oczy. Kocha nas całym sobą, dając nam ogrom radości, wyzwalając w nas jeszcze większe pokłady miłości(choć to juz niemożliwe)w stosunku do Niego. A na dodatek, jest naszym obrońcą,stróżem i czujnikiem(jeśli na kogoś warczy i niezbyt przyjaźnie patrzy,to wiem,że nie mam doczynienia z osoba zyczliwą-sprawdza się w 100%). Nie wyobrażam sobie życia bez mojej czarnej, kudłatej miłości !!! :) Cały czas będę powtarzać, że byliśmy od zawsze dla siebie stworzeni.Żałuje jedynie tego,że jego droga do oczywistego, była tak wyboista. Gorąco pozdrawiamy-Portos i ja. Quote
BUDRYSEK Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 na szczęście na mnie nie warczał ;) cieszę się,że Portosek i Wy jesteście szczęśliwi :) Quote
Iljova Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Ale się cieszę wspaniała wiadomość na zakończenie dnia. :-) Ale się wyruszyłam łzy radości popłynęły :-) Pozdrawiam serdecznie Was wszystkich a dla Portoska ślę wirtualne mizianka i buziaki :-) Bardzo się cieszę :-) SUPER !!!!!! Quote
joanna.dymek Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 Budrysku (tzn. Pani A)! Na dobrych ludzisków nie warczy! A,że Budryska się boi, to zupełnie inna bajka. Pamiętliwy chłopak. Wiozła,przenosiła,przeprowadzała. A może teraz chce zabrać mnie z domu? :) :) :) Quote
BUDRYSEK Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 [quote name='joanna.dymek']Budrysku (tzn. Pani A)! Na dobrych ludzisków nie warczy! A,że Budryska się boi, to zupełnie inna bajka. Pamiętliwy chłopak. Wiozła,przenosiła,przeprowadzała. A może teraz chce zabrać mnie z domu? :) :) :) tylko bez tego P! ;) trzeba zrobic wszystko,zeby pamietał tylko to: to ona mnie tu przywiozła!!!:) co zrobic zeby temu biedakowi tez znalezc taki domek?:( http://www.dogomania.pl/threads/221219-Snieżekowi-brakuje-270-zł-dekl.-na-transport-do-hoteliku...Proszę-dajmy-mu-szansę! Quote
joanna.dymek Posted March 5, 2012 Posted March 5, 2012 (edited) Gdybym mogła,to bym wszystkie te biedactwa wzięła do siebie. Jak jutro wygram w totka to................... tak będzie.! Edited March 5, 2012 by joanna.dymek Quote
joanna.dymek Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 Wczoraj wieczorem wróciłam po 5 dniowej nieobecności, w trakcie której Portosek został pod opieką mojej Mamy. Stęskniłam się za Nim ogromnie !!! A co zastałam? Portosiński najpierw na mnie naszczekał,nafukał,naprychał,nawet trochę powarczał (nie reaguje tak nawet na obcych), po czym odwrócił się do mnie pupą i dumny, z podniesionym ogonem odszedł. Cały wieczór mnie ignorował, omijał z daleka, a jesli nasze spojrzenia się spotkały, to ostentacyjnie odwracał głowę i odchodził. Dzisiaj rano, zaraz po moim przebudzeniu wszystko wróciło do normy. Był to już, mój kochany, radosny i usmiechnięty, radośnie witający mnie pies. Odnoszę wrażenie,że chyba tak sie na mnie obraził, że Go zostawiłam. Czy to możliwe? Quote
monika083 Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 pewnie mozliwe, moj Bruno nie byl jeszcze tyle czasu beze mnie, ale kolezanki sunia tez tak sie obraza jak ja zostawiaja u ''dziadkow'':) Quote
Iljova Posted March 25, 2012 Posted March 25, 2012 No jasne, musiał pokazać że nie podobało mu się pozostawienie na tyle dni ;-) Takie właśnie zachowania pokazują jak uczuciowe i wrażliwe są zwierzęta :-)a przy tym nie są obrażone na długi czas jak ludzie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.