Macia Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Nie, ten dom jest dobrze widoczny, ma charakterystyczny kolor, ale leży kawałek od ulicy. Quote
xxxx52 Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Miecia -ale skad wiadomo ,ze maja szczeniaka na lancuchu?czy go widac stojac przy plpcie domu czy furtce? Quote
Macia Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Wiadomo ponieważ moja siostra go widziała i nawet próbowała ich namówić na jego oddanie, ale nie udało się. Właśnie siostra do nich zadzwoniła coś naściemniała i szczeniak nadal jest. Podobno ma budę ocieplaną, ale nie wiem na ile to prawda. Nie jest spuszczany z łańcucha i podobno ma ok. 4 miesięcy jednak. Dla mnie to niewiele zmienia. Pies jest na podwórku, jest brama ale jej nie zamykają. Coś jeszcze? Quote
xxxx52 Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Wiesz waznem jest dla mnie ,czy jak idac kolo domu tych ludzi widac tego pieska ta bude.? Quote
Macia Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 Z tego co wiem trzeba by zajrzeć na podwórko. Dzisiaj już nie będę mieć internetu. Quote
conceited Posted December 2, 2010 Posted December 2, 2010 Macia - dostalas moj priv? zadzwonisz?:) Quote
kmk Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Wybaczcie, że się wtrącam, ale za oknem jest minus naście, jak to szczeniak to może kiepsko znosić takie mrozy. Pisanie postów nie przybliża rozwiązania. Nie jestem z Emira i ale jakoś mi to nie przeszkodziło w jeżdżeniu w ostatnim tygodniu z dziewczynami z Emira po wsiach na interwencję. I zapewniam, że w takich sprawach są skuteczne - jak będzie trzeba to ściągną tam policję i odbiorą psa. Czy któraś z was zgłosiła to do EMIRa? Jeśli nie to proszę to zrobić. Ja i tak daję znać GoniP żeby zajrzała na wątek. Quote
conceited Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 Krzysiu, rozmawialam o tym z Gonia juz wczesniej. Wyjechala do Brukseli i podala mi telefon do Kasi. Ja go przekazalam Maci na priv i dlatego podpytuje wyzej, czy dzwonila. Quote
Macia Posted December 3, 2010 Author Posted December 3, 2010 Zadzwonię jutro. Dopiero wróciłam do domu, a mój telefon strajkuje i nie mogę dzwonić. Jutro od kogoś pożyczę. Dziękuje za numer Quote
alicja_g Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Witam, Mimo, iż nie dostałyśmy bezpośredniego zgłoszenia w tej sprawie, postanowiłyśmy zareagować i sprawdzić stan psa, o którym mowa na tym wątku. W imieniu Fundacji EMIR podjęłam dzisiaj interwencję, która miała na celu sprawdzenie warunków bytowania owego psa. W odpowiedzi na ostatni post- pies żyje i ma się dobrze. Właścicielka pokazała nam psa. Widziałam też budę która jest zabezpieczona i ocieplona. Właściciel twierdzi, że pies dostaje regularnie wodę i jedzenie. Stan psa nie wskazuje na rażące zaniedbania. Jakkolwiek każdemu z nas może nie podobać się trzymanie młodego psa na łańcuchu ( który w rzeczywistości jest elastyczną linką, pies ma na szyi obrożę, a nie łańcuch)nie mamy żadnych podstaw prawnych aby właścicielom tego zakazać. Pies nie posiadał książeczki zdrowia, dlatego właściciele zostali pouczeni i poproszeni o jak najszybszą wizytę u weterynarza. Quote
xxxx52 Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 alicja-a nie mpzna bylo wypertraktowac wybudowanie kocja odpowiednio duzego? Quote
GoniaP Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 [quote name='xxxx52']co do tych wymienionych org.prozwierzecych to moj optymizm w uratowaniu tego psiaka jest na poziomie piwnicy.[/QUOTE] Szanowna Pani Romo, znów nas Pani obraża??? Skoro Pani taka zaangażowana, to proszę zmyć makijaż, zdjąć tipsy, ubrać się w robocze ciuchy i przyjechać do Polski pokazać nam jak to się robi! [quote name='alicja_g']Witam, Mimo, iż nie dostałyśmy bezpośredniego zgłoszenia w tej sprawie, postanowiłyśmy zareagować i sprawdzić stan psa, o którym mowa na tym wątku. W imieniu Fundacji EMIR podjęłam dzisiaj interwencję, która miała na celu sprawdzenie warunków bytowania owego psa. W odpowiedzi na ostatni post- pies żyje i ma się dobrze. Właścicielka pokazała nam psa. Widziałam też budę która jest zabezpieczona i ocieplona. Właściciel twierdzi, że pies dostaje regularnie wodę i jedzenie. Stan psa nie wskazuje na rażące zaniedbania. Jakkolwiek każdemu z nas może nie podobać się trzymanie młodego psa na łańcuchu ( który w rzeczywistości jest elastyczną linką, pies ma na szyi obrożę, a nie łańcuch)nie mamy żadnych podstaw prawnych aby właścicielom tego zakazać. Pies nie posiadał książeczki zdrowia, dlatego właściciele zostali pouczeni i poproszeni o jak najszybszą wizytę u weterynarza.[/QUOTE] [quote name='xxxx52']alicja-a nie mpzna bylo wypertraktowac wybudowanie kocja odpowiednio duzego?[/QUOTE] Myślę, że nasza inspektorka wyjaśniła nad wyraz wyraźnie, że niestety warunki, w których przebywa psiak są zgodne z polskim prawem i nie ma podstaw do interwencji bez względu na to, czy nas to bulwersuje, czy nie. Quote
marra Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Rzeczywiście, czasami mimo że nam może się to nie podobać nie ma podstaw do zabrania takiego psiaka łańcuchowego. Widzę że tu jakieś porachunki jeszcze ale ciesze się że sprawa została sprawdzona. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.