Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja staruszka była z nami na ostatnich swoich wakacjach,choć strasznie wychudzona,że wstyd było się z nią pokazać,bo raczysko ją zżerało,to nie wyobrażałam sobie,by ją gdzieś zostawić,albo uśpić.Podłość ludzka nie zna granic.Ja też bym nigdzie nie wyjechała,ale psa bym nie wyrzuciła.Trzymamy kciuki za staruszka.

  • Replies 82
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tatankas, my mielismy bullterierkę, 13 lat, zmiany w kręgosłupie zablokowały jej oddawanie moczu... i może ją męczyliśmy, walcząc. Ale do końca mieliśmy nadzieję... nie udało się, niestety... a najłatwiej było się poddac...

ale to inna mentalnośc... wcześniej była w domu 15-letnia spanielka... inne czasy, mało lecznic. Wet przyjeżdżał do domu kilkanaście razy...w końcu, po solidnym opieprzu ze strony doktora, z bólem serca, Tata zgodził się uśpic ślepą, głuchą, praktycznie nie chodzącą, wynoszoną na dwór sunię...

ja wiem, że starośc zwierzęcia jest niejednokrotnie bardzo trudna... ale zwierzak jest żywym stworzeniem, czuje, kocha, przywiazuje sie! wywalic to można lampę albo stary mebel! bo już rośliny nie wypada, o zwierzęciu nie wspomnę!!! i krew mnie zalewa, gul skacze, a łapy się trzęsą jak w delirce na myśl o tym, co ludzie robią... co sie wtedy myśli? nie ma się wyrzutów sumienia? jak można spojrzec sobie w oczy, w oczy innym, jak można się zachwycac innymi zwierzętami i, nie daj Boże, brac nowego, bo uroczy, fajny i młodziutki?

Posted

Wczoraj zauważyłam, ze Mike się cały liże po jadrach, okazało sie, że jądra ma całe czerwone i spuchnięte jak swego czasu miał Skinny. Wyczyściłam mu uszy, w których jest mega syf.
Dziś pognalismy do lecznicy, Mike ma leukocytoze ze względu na stan zapalny jader, byc może dlatego utyka i chodzi zgięty, te jadra go bardzo bolą.
Jutro o 17 niestety jest kastracja z odjęciem moszny
Poza tym na 100% był bity, w lecznicy ewidentnie bał się mężczyzn, od razu chował się za mną i cały trząsł :-(
W domu anioł, jakby go nie było, przeprasza, że żyje

Posted

Zatłukłabym takiego gada,moja też właśnie strasznie się mężczyzn boi,też musiała mieć przykre doświadczenia.Trzymamy kciuki za kolejnego dziadzia.

Posted

wczoraj w drodze nie bał się chłopaków, ale miał kupę emocji, najpierw lecznica, potem podróż... był zrezygnowany :( większośc drogi mocno przespał. Miał cieplutko, sporo miejsca (do czasu, aż się nie wmeldowalam leżąc obok niego - ale nie był zbulwersowany:eviltong:)

fotka z początku drogi



Kapselku, przepraszam, nie chciałam nic złego powiedziec :(

Posted

jak piszecie, że on taki zrezygnowany jest, że się boi, przeprasza, że żyje to mi się tak ryczeć chce :( oby tych gnoi też spotkał taki los na starość :angryy:

Posted

Jaki biedny.......... :(:(:(

Jak się bierze psa, trzeba się liczyć z całą odpowiedzialnością za niego. I z pewnymi ograniczeniami i wyrzeczeniami
Ja decydując się dać mojemu Montkowi ds wiem, że nie polecę sobie na wakacje do ciepłych krajów, że po pracy MUSZĘ zasuwać do domu, żeby wyjść na spacer, nie mogę sobie chodzić gdzie chcę, kiedy chcę i na ile chcę, muszę zrobić zakupy, ugotować makaronik z mięsem i tak dzień leci
Czasem mam nerwy:oops: jak muszę wstać wcześnie przed pracą i lecieć na spacer
Ale to jak on się do mnie przytula:loveu: - jest warte tego wszystkiego
Nie wyobrażam sobie NIGDY oddać SWOJEGO psa
Tacy ludzie............ Niestety na dogo nie można przeklinać:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

Życzę im jak najgorzej! Nic na to nie poradzę

Trzymam kciuki za słodkiego Mike`a. Dobrze że jest u Germaine

Posted

Alicja napisał(a):
Powiem szczerze ...dla Mnie oddanie do schroniska własnego psa to jest na równi z oddaniem własnego dziecka ......i nie ma dla mnie na to żadnego wytłumaczenia

Podpisuje sie pod tym cala soba...

Posted

Alicja napisał(a):
Powiem szczerze ...dla Mnie oddanie do schroniska własnego psa to jest na równi z oddaniem własnego dziecka ......i nie ma dla mnie na to żadnego wytłumaczenia

OOOOOOOO ...o to mi chodzi!!!!

Posted

I my też trzymamy mocno kciuki! Taki kochany dziadziuś, szkoda słów i nerwów na takich ludziopodobnych... Na pewno po kastracji jeszcze będzie brykał, z całego serca w to wierzę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...