ockhama Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='Bila']A kto nie marzy o emie????:diabloti: Ciotki dołączam do waszego kółka miłośniczek emerytury:evil_lol: no to Marto witaj w KLUBIE - lasek emerytek :multi: [quote name='akucha']:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Znalazłam bratnia duszę!!!! Nie rozumiem tych ludzi, którzy maja naliczoną emeryturę i nie chcą na "zasłużony odpoczynek" odejść. Szaleńcy?! Duszyczko bratnia, aparat u Hanusi, która u dziadków przebywa. Może tam dzisiaj pojadę - Dzień Ojca przecież :lol: Pstrykne coś, albo i nie. Zresztą, te ogrodowe foty takie monotematyczne już. Mam gdzieś fotki z lasu, poszukam. Myślę że boją się głównie samotności i nie mają innych pomysłów na "nudę" :razz: tylko praca tzw. zawodowa... A ja lubię taką "monotonię" :eviltong: - dawaj proszę co masz i najlepiej w ilosciach mega hurtowych :multi: Quote
akucha Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 O już, w hurtowych... ja jestem tak leniwa, że nic mi się nie chce. Tylko książka, fajeczka i spać. Ja też kocham monotonię!!!! Już zapowiedziałam Tz-etowi, że jeszcze ze dwa lata - tak, żeby kredyt oblecieć i idę sobie precz ze szkoły. Chcę być "przy mężu"... i wojującą feministką też zostanę. Żadnego tam gotowania, sprzątania każdego pyłku, nadskakiwania, itp. Pełny luz i komfort życia. NICNIEROBIENIE - to jest to! Bila, założymy podgrupę sfrustrowanych i znudzonych bibliotekarek? :razz: Quote
Bila Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='akucha']O już, w hurtowych... ja jestem tak leniwa, że nic mi się nie chce. Tylko książka, fajeczka i spać. Ja też kocham monotonię!!!! Już zapowiedziałam Tz-etowi, że jeszcze ze dwa lata - tak, żeby kredyt oblecieć i idę sobie precz ze szkoły. Chcę być "przy mężu"... i wojującą feministką też zostanę. Żadnego tam gotowania, sprzątania każdego pyłku, nadskakiwania, itp. Pełny luz i komfort życia. NICNIEROBIENIE - to jest to! Bila, założymy podgrupę sfrustrowanych i znudzonych bibliotekarek? :razz:[/QUOTE] Akucha, jestem stanowczo za:evil_lol: Quote
Celina12 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Nie wierzę w lenistwo Akuszki-NIE I JUŻ! NA emeryturę to i ja chciałabym pójść..a mogłam być dawno gdyby nie bezduszność urzędasów...po zawale byłam,szkołę likwidowano a mnie na bruk bo na zasiłku rehabilitacyjnym z ZUS byłam..parę miesięcy brakowało mi do emerytury a teraz do 60 pracuj-po dwóch zawałch,z RZS-em postępującym-znów czeka mnie operacja prawej dłoni....ale dość marudzenia-poproszę fotki na polepszenie humoru....całuski ślę Quote
Zosia4 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 O Boże - nie wierzę w tę chęć "emerytalną". Co Wy kobiety wypisujecie, jaka emerytura ? Toć to rozbój w biały dzień żeby takie dziewczyny marzyły o emeryturze. Ja tam daleka jestem od tego i będę obstawać przy swoim. Przecież "nicnierobienie" to gwóźdź do trumny. Ja jak nie mam nic do roboty (zawodowego) przez dwa dni to niemal szału dostaję. Co prawda ogród na tym zyskuje i moje zwierza (bo dopieszczone i doczesane i dogłaskane i dorozmawiane) ale nie - nic z rzeczy zbliżonych do emerytury. Co prawda zdrowie mam jak przysłowiowa rzepa czego i Wam życzę :-) . Quote
akucha Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='Zosia4']O Boże - nie wierzę w tę chęć "emerytalną". Co Wy kobiety wypisujecie, jaka emerytura ? Toć to rozbój w biały dzień żeby takie dziewczyny marzyły o emeryturze. Ja tam daleka jestem od tego i będę obstawać przy swoim. Przecież "nicnierobienie" to gwóźdź do trumny. Ja jak nie mam nic do roboty (zawodowego) przez dwa dni to niemal szału dostaję. Co prawda ogród na tym zyskuje i moje zwierza (bo dopieszczone i doczesane i dogłaskane i dorozmawiane) ale nie - nic z rzeczy zbliżonych do emerytury. Co prawda zdrowie mam jak przysłowiowa rzepa czego i Wam życzę :-) . Widzisz Zosiu, to chyba kwestia charakteru. Ja mogę NICNIEROBIĆ, kocham to! Jestem zdrowym, klasycznym leniem :oops: praca zawodowa... trzeba to lubić, ja kiedyś bardzo lubiłam. Teraz zmieniły się "okolicznosci przyrody" i więcej ludożerców niż ludzi. Okhama, teraz dla Ciebie, aż Cię zemdli :evil_lol::diabloti: Świniowacizna leśna - czyli ogary akuchy poszły w las! Pyni nie ma, bo mam - pod groźbą srogiej zemsty weta - zakaz narażania jej na kleszcze. Ona bebeszji nie przeżyje... kurde. Tu chyba wiatr w uszach Quote
akucha Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Gończy polski Wystawianie Chwila dezorientacji Śladem, po farbie Zgubiony trop Quote
Celina12 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 :lol:...cudnie im w tych trawach...czyli OGARY POSZŁY W LAS/ Kocham te Twoje zdjęcia i opisy Akuszko:loveu: P.S.Czekam na zdjęcia małej Dogomaniaczki...tak przy okazji...no i Pyniątka Uroczego Quote
akucha Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Fotki Hani zrzuciła na kompa rodziców, muszę sobie zgrać, to wstawię. Celinko, zagadka! Co robi słodka Pynia? Quote
Celina12 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Poluje na coś tam...chyba...o rany-albo zakryła torbą jakowyś dołek- hihihi.. Quote
Bila Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='akucha']Fotki Hani zrzuciła na kompa rodziców, muszę sobie zgrać, to wstawię. Celinko, zagadka! Co robi słodka Pynia? Pynia fotki będzie robić:lol: Quote
Bila Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Świruska:lol::lol::lol::lol::lol: http://img208.imageshack.us/img208/314/prywatne141.jpg Quote
akucha Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Żre śmierdzącego, rozkładajaącego się ślimaka!!!!!!!!!! Fuj!!!! Ja do niej gruchałam, ona taka przycupnięta, niewinna i takie to sprawy u damy. Byłam wstrząśnięta, serio. Quote
Bila Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Nie zapewniłaś świeżego ślimaka na przekąskę dla arystokratki, to wzięła co było:roll: Quote
akucha Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 U mnie ślimaki są pod ochroną!!! Zbieram je z drogi, bo ludzie w maju wiadrami do skupu nosza. Zu zbiera ślimaki, jak tylko zboczę, ze ma w mordzie i idę do niej, to ona ... chruuuup :placz: Nie żre, morduje tylko. Straszny drań z niej. Ciotki, macie jakieś doświadczenie z psem niejadkiem? Quote
Bila Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='akucha'] Ciotki, macie jakieś doświadczenie z psem niejadkiem?[/QUOTE] Ja mam z obżartuchem:shake: Quote
akucha Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 No ja dotychczas też. A to małe g... nic żreć nie chce. Dostaje teraz wlewy doustnie na nużycę i rożne odzywki, powinna jeść no. Karme specjalna dostała, to urządza sobie zawody w pluciu na odległość. Quote
akucha Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Już tak robiłam, 2 dni nie żarła. Łyknęła trzy chrupy i dosyć. od początku niejad taki. Quote
Celina12 Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 A piesek starszy czy młodszy-jak mój Atosik nie chciał jeść..najpierw podawałam Mu lek Karsivan-on poprawia pracę serduszka no i wzmaga apetyt-polecany dla starszych psiaków, no i te jego sławne nocne napady na lodówkę-dostawał to co chciał-bez obecności innych psiaków-wtedy coś tam schrupał.Robiłam Mu biały serek z jajkiem,uwielbiał ser żółty no i KULCAKA. Oj ,oj-Francuziki-Bulwiki Quote
Bila Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 A nie możesz jej namoczyć tej karmy i dodać coś śmierdzącego? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.