Czarodziejka Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Właśnie odjechali. Paris była trochę zdezorientowana, ale grzecznie wsiadła do samochodu. Teraz czekamy na wieści z nowego domku. Quote
Negrita8 Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 no to widzę, że w ostatniej chwili się załapałam na poznanie Paryżanki :) Wspaniale, że ślicznota dostała domek. Teraz staruszki trochę "odsapną", ale czy nie będzie im smutno bez pięknej Paris? Czarodziejko - Parisia porozumiała się ze mną telepatycznie i kazała Ci pięknie podziękować za serce i opiekę :loveu: Quote
szymurka Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 dojechaliśmy szczęśliwie...Parisia była zdenerwowana prawie całą drogę siedziała i obserwowała trasę . Pewnie chciała ją zapamiętać ona przecież nie wie gdzie jedzie i co ją spotka. Pierwsze bliskie spotkanie z kotkami mamy za sobą , było dużo zamieszania i wielkie zdziwko .....ile naraz ich tu biega / cztery ogonki / :crazyeye: Z tinką już się zapoznały no i Parysia wystawiła białe ząbki więc Tinka się bardzo zdziwiła i dalsza komunikacja była na odległość. Teraz dziewczynka śpi lub prawie bo co jakiś czas przychodzi pod okno i się patrzy co się dzieje w domu. Quote
Czarodziejka Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Biedulka...u mnie też zaglądała w okna. Ręczę, że Paris zgodzi się z Tiną. Potrzebuje troszkę czasu. Biegała sobie szczęśliwie i nagle samochód i nowe miejsce, ale da radę. Jest żarłokiem, więc łatwo obmyślić taktykę ;) Brakuje mi jej tu, bo wyjątkowo zapadła mi w serce. Quote
bela51 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Takim przeprowadzkom zawsze towarzyszy niepokoj i emocje. Pamietam Janke, ktora godzinami siedziała i wpatrywała sie w okno przez pierwsze dni. Tylko z drugiej strony.;) A na spacerach ogladala sie za wszystkimi kobietami, ktore pchaly wozek z dzieckiem. Bo wlasnie byla takim niechcianym "kłopotem " dla mlodego małzenstwa z dzieckiem.:-( Widocznie biedna dlugo nie mogła tego zrozumiec. :shake: Wszystko zaczelo sie ukladac dopiero po kilku tygodniach pobytu u mnie. Ale Janka to strachulec, a Parisia chyba ma na szczescie zdrowsza psychike. Quote
bela51 Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Czarodziejka napisał(a):Parisia to sama radość i energia :) No to czekamy na same dobre wiadomosci. Quote
szymurka Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Paris jest bardzo dobrą sunią. Od soboty poznajemy się na wzajem. Tak jak przedstawiała ją Czarodziejka jest piękną ,wesołą ,bezproblemową sunią. Uwielbia cały czas coś przegryzać ,zaczepiać , przechadza się po ogrodzie lub śpi pod drzwiami na tarasie. Z Tiną też nie ma żadnych problemów coś tam się szczypną ale tak spokojnie. Wyzwaniem są dla niej kotki , patrzą na nią przez okno i ją intrygują. Trzeba czasu aby się to towarzystwo poznało. myślę że jeszcze w tym tygodniu będziemy ich powoli przedstawiać sobie. Dzisiaj rano wyjeżdżałam z domu do pracy i jak się brama otworzyła powiedziałam Paris zostań a gwiazdka nie wyszła. Zrobię jej fotki i prześlę Quote
bela51 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Ciesze sie niezmiernie, ze Parisia zadomowila sie u Panstwa i nie przysparza problemów. Okazuje sie, ze jest nie tylko piekna ale i madra. Quote
Czarodziejka Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Dumna z niej jestem bardzo. Gwiazdeczka kochana, oby była szczęśliwa :) Quote
milena182 Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 to chyba mozna juz wątek przeniesc to szczesliwych zakonczen :) Quote
Negrita8 Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 wygląda na to, ze tak :lol: powodzenia na nowej drodze życia Piękna Paris ! dla suni i jej nowych Państwa - samych radości :multi: Quote
Luzia Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Super że Paris ma już swoje własne cztery kąty :) oby wszystkie historie się tak kończyły ! Quote
szymurka Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 z kotkami jest oraz lepiej no i pewnie z biegiem czasu będzie jeszcze lepiej. Ma już swoje ulubione miejsca do leżenia i przebywania. Uwielbia głaskanie, zaczepia do zabawy i jest bardzo pogodną sunią. W sobotę była kąpiel i czesanie. Na początku trochę się bała ale spokojnie czekała aż się zakończą się wszystkie zabiegi. Teraz po trochu się wyczesujemy , sama spokojnie siedzi i słucha co jej opowiadam. Wrzucimy fotki ....;) Quote
bela51 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Cieszymy sie wszyscy bardzo.:lol: Kibicujemy Parisi, aby dogadała sie z kotkami. I czekamy na zdjecia.:lol: Quote
Cantadorra Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Paris, jesteś słoneczkiem i świeć dla swoich państwa i niech cię rozpieszczają. Zasłużyłaś słoneczko na to. Quote
Roland_De Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :) Teraz już wiem na pewno - kazdemu można pomóc, ale niestety nie da się wszystkim ... Cóż za życia można pomagać, ale po śmierci też ... jakby cos mi się stało to połowa mojego ubezpieczenia idzie na psy ... więc i po śmierci też będe pomagał : ta świadomość daje mi spokój :) Quote
Czarodziejka Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Roland_De napisał(a):Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :) Teraz już wiem na pewno - kazdemu można pomóc, ale niestety nie da się wszystkim ... Cóż za życia można pomagać, ale po śmierci też ... jakby cos mi się stało to połowa mojego ubezpieczenia idzie na psy ... więc i po śmierci też będe pomagał : ta świadomość daje mi spokój :) Wielkie uznanie z mej strony dla ciebie! Quote
Roland_De Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Moja żona nie jest z tego powodu za szcześliwa, ale pogodziła się z tym ze psy traktuje na równo z człowiekiem :) chyba w poprzednim życiu byłem psem ... Quote
patrycja sz. Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Zdrowych , pełnych uśmiechu i słońca świąt wielkiej nocy ! życzą paris , tina , klara , stefan , rufik i mamba z rodzinką .:) Quote
Czarodziejka Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Dziękujemy :) Czemu jedna fotka tylko? 8) Piękna Parisia... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.