Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Arial][SIZE=5]Robin vel Lotus już w DS!! :multi:
__________________________________________
Podobno około tygodnia błąkał się po osiedlach między Ostrobramską a Grenadierów w Warszawie zanim trafił na dobrych ludzi, którzy postanowili mu pomóc. Zabrali go do swojego domu, poszli do weta, odrobaczyli, zaszczepili, rozwiesili plakaty... i nic :( Nikt nie dzwoni, a psiak wygląda na zadbanego. Lśniąca sierść, obcięte pazurki, szczupły, ale niewychudzony. Zgubił się komuś? Czy ktoś go "zgubił" celowo? Ogłoszenia porozwieszane, ale jak dotąd cisza :( Trzeba psiakowi zacząć szukać domu, bo długo u Państwa zostać nie może. W domu jest york rezydent, który nie toleruje innych zwierząt. Sytuacja jest trudna i jeśli psiak szybko nie znajdzie nowego domu (lub nie zgłoszą się jego właściciele) to trafi na Paluch :( Nie możemy do tego dopuścić! Wszyscy wiemy, co go tam czeka :placz: Państwo pochopnie psiaka tam nie oddadzą, ale taka sytuacja nie może trwać wiecznie, dlatego musimy się spieszyć!
[/FONT]

[FONT=Arial]Pies miał beżową, skórzaną obrożę - adresówki niestety brak :-( Nie jest chipowany, ani tatuowany. [/FONT]


TREŚĆ OGŁOSZENIA dla Lotuska oraz PLAKACIK w drugim poście. ZDJĘCIA do ogłoszeń w pierwszym i drugim.


[FONT=Arial]Bardzo proszę o pomoc w szukaniu właścicieli lub nowego domu dla Lotusa. PILNE!![/FONT]





[FONT=Arial]





[/FONT]

  • Replies 147
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted








TREŚĆ OGŁOSZENIA:

Niewielki, uroczy, opuszczony pieszczoch SZUKA DOMU!

[FONT=Arial]
Podobno około tygodnia błąkał się po osiedlach między Ostrobramską a Grenadierów w Warszawie zanim trafił na dobrych ludzi, którzy postanowili mu pomóc. Zabrano go z ulicy, dano ogłoszenia na necie, w schroniskach, rozwieszono plakaty... i nic. Nikt nie dzwoni, nikt go nie szuka :-( Wygląda na to, że ktoś się psiaka pozbył jak zbędnej rzeczy i nie dba już o to, co się z nim stanie... Ulica? Głód? Samotność? Śmierć pod kołami? A może coś jeszcze gorszego - schronisko... ?
Szukamy dla tego pieska odpowiedzialnego i kochającego domu!
[/FONT]

[FONT=Arial]Lotus [/FONT][FONT=Arial](imię tymczasowe)[/FONT][FONT=Arial] jest średniej wielkości - sięga poniżej kolan. Weterynarz wiek określił na około 3 lata. To prawdopodobnie mix spaniela. [/FONT]

[FONT=Arial]Lotus jest wielkim pieszczochem. Uwielbia być miziany, drapany, przytulany :) Nauczony chodzić na smyczy. Bardzo grzeczny. [/FONT][FONT=Arial]Toleruje inne psy oraz dzieci. Prawdopodobnie polubiłby także koty. [/FONT][FONT=Arial] Nie niszczy. Nie ujada jak zostaje sam w domu. Niewybredny w jedzeniu[/FONT]. Pies raczej radosny, ale nierozbrykany. Bardzo lubi spacery - koniecznie na smyczy - sam się o to upomina, by zapiąć mu smycz :-D :-D [FONT=Arial]No po prostu kochany i uroczy!! :loveu:[/FONT]

[FONT=Arial] Zobacz Lotusa na spacerku![/FONT]

oraz jak pięknie się ten psiak bawi i przytula :smile:

[FONT=Arial]Psiak znajduje się obecnie na Warszawskim Grochowie.
[/FONT]
[FONT=Arial]Można go obejrzeć na żywo po wcześniejszym umówieniu się z nami :smile:[/FONT]



[FONT=Arial] Lotus jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony przeciw wściekliźnie i gotowy do adopcji![/FONT]

KONTAKT:
P. Tomasz -




_________________________________________________________________




PLAKACIK: http://www.sendspace.pl/file/c2d9eb45ba2bb9099cb8795


Ogłoszenia na forach:
Miau:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=119780
Krakvet: http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=12866&p=92948#p92948

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
no bardzo podobny! A co się z nim stało? Został adoptowany czy nadal na DT???? Może się zgubił??


został adoptowany - muszę chyba wątek odszukać, żeby się upewnić czy to nie on
cz

Posted

Dziękuję Kociabanda2 za zaproszenie...

Teraz jestem w robocie po uszy, ale gdyby sprawa wciąż była aktualna i ktoś wydrukowałby ogłoszenie ze słodziakiem, to mógłbym pobrać i w któryś z wolnych dni (od czwartku) oplakatować okolice znalezienia...

Posted

Sugeruję jeszcze coś takiego: zlokalizować wszystkie okoliczne lecznice i oprócz obwieszenia plakatami osobiście pytać weterynarzy, czy nie kojarzą psa - może to ich pacjent. Ewentualnie jeśli lecznice mają adres mailowy to można wysyłać mailem zdjęcia i opis psa, ale lepiej też telefonicznie dręczyć.

Posted

Też tak myślę: okoliczne lecznice, sklepy z jedzeniem dla zwierzaków, również plakaty na pobliskich osiedlowych śmietnikach i na bazarku, jeśli takowy też jest w pobliżu...

Posted

Hej, robi ktoś plakaty?
Ja mieszkam niedaleko tam, nie znam tego psiaka i koło mnie się chyba nie błąkał, bo ktoś z nas by zwrócił uwagę.
Bazary są i na wiatracznej i na placu szembeka.
Dajcie plakat, porozwieszam w okolicy wiatracznej, grenadierów do ostrobramskiej, waszyngtona.

A jeszcze spytam, aczkolwiek pewnie niepotrzebnie, ale na paluch dzwonione było i zgłaszane, że taki pies został znaleziony?
I do miejskich też dzwonili?

Posted

Dziękuję Wam wszystkim!!! Pomoc w plakatowaniu bardzo się przyda, bo plakatów nigdy za wiele. Postaram się wstawić plakacik jeszcze dzisiaj.
Wiem, że w jakiś lecznicach plakaty już powieszone i na jakiś działkach, które są też tam gdzieś blisko, ale wiadomo jak to z miejsc publicznych szybko wszystko ginie, więc trzeba wieszać ile się da.

Na Paluch psiak jest zgłoszony przez internet - znaczy, że taki został znaleziony. Czy na Straż Miejską to nie wiem. Mam nadzieję, że Państwu uda się zalogować i dołączą do nas to napiszą więcej.

Posted

Ja zaraz zgłoszę sprawę Korze na zaginionych. Jak dostanę nowe zdjęcia to zrobię nowy plakacik i tu umieszczę. Potem rozreklamuję jeszcze trochę wątek, bo sprawa jest dość pilna i jeśli szybko nie zgłoszą się właściciele trzeba będzie szukać Lotusowi nowego domku.

Myślę, że dom Pani Beaty i rodziny możemy potraktować jak taki awaryjny DT, ale to nie może trwać za długo, bo rezydent jest zestresowany i Państwo się o niego martwią (york rezydent ma 10 lat i nie lubi konkurencji). Docelowo (nawet jak rezydent by się przyzwyczaił) psiak nie może zostać choćby z tego powodu, że Państwo (o ile dobrze zrozumiałam) nie chcą mieć dużego psa. Jak rezydent dożyje swych dni (a to peniw jeszcze trochę) może będą chcieli adoptować pieska, ale małego. Raczej z tzw. mikropsów. Lotus musi znaleźć swoich właścicieli albo nowy dom.

Posted

kakadu napisał(a):
kociu, ale z tym sznaucerem to raczej pudlo; nie pisalabym tego bo to bardzo mylace; ze zdjec przynajmniej nie wyglada, zeby mial choc 1 procent sznaucera ;)


Zdaje się, że to wet wykombinował tego wyżła ze sznaucerem :D Tylko zacytowałam :P Ja się na rasach nie znam, ale powiem szczerze, że też sznaucera w nim kompletnie nie widzę (przynajmniej na zdjęciach). Widzę za to coś ze spaniela - uszy :) Podobno jednak w realu nie są tak duże jak wyglądają na zdjęciach :) Jeśli macie jakieś propozycje w tym temacie to chętnie zmienię na pierwszej :)

Posted

Dostałam maila od Pani Beaty :) Najlepiej zacytuję:

[FONT=Arial]Witam.[/FONT]
[FONT=Arial]Czytałam wiadomości na dogomanii. Na kilka wątpliwości mogę odpowiedzieć od razu. [/FONT]
[FONT=Arial]Pies został zgłoszony na stronę internetową na Paluchu i na portalu szerlok.pl. Do straży miejskiej nie był zgłoszony. Co do okolicznych weterynarzy to odwiedziliśmy razem z psem wszystkich w okolicy tzn. lecznice na Waszyngtona, Berezyńskiej, Kinowej, Międzyborskiej „Tygrysek”, Filomatów, Abrahama, Poligonowej i żaden weterynarz nie rozpoznał psa. Oczywiście na tablicach ogłoszeń w lecznicach zostawiliśmy ogłoszenia. Wczoraj mąż był jeszcze raz na Kinowej, bo pies ma chore prawe ucho. Pomimo długiego i bolesnego czyszczenia ucha był bardzo grzeczny. Ucho jest przez nas leczone, pies został odrobaczony. [/FONT]
[FONT=Arial]Wczoraj także odbyliśmy spacer w okolicy osiedla Kinowa i nad jeziorkiem, ale było ciemno, biegało dużo dużych psów bez smyczy a Lotus nie okazywał zainteresowania okolicą. Ponowimy spacer za dnia (oczywiście w dzień wolny od pracy). [/FONT]
[FONT=Arial]Ogłoszenia porozwieszaliśmy wokół domu na wszystkich śmietnikach, koszach na psie odpady (mamy takie na osiedlu), okolicznych sklepach, prawie na każdym bloku, przy ogródkach działkowych na Waszyngtona oraz przy ujęciach wody oligoceńskiej w okolicy. Dzisiaj wybieram się do sklepu z psim jedzeniem przy bazarze na Wiatracznej to zapytam, czy nie znają psa i zostawię ogłoszenie. Codziennie mąż zabiera psa na długi spacer w różne okolice naszego domu z nadzieją, że może ktoś go rozpozna. Niestety po powrocie z pracy jest już ciemno i niewiele osób, szczególnie starszych wychodzi z domu. W dniu 11 listopada wyjdziemy w dzień na długi spacer po okolicy. Lotus bardzo tęskni.[/FONT]
[FONT=Arial] [/FONT]
[FONT=Arial]W załączeniu przesyłam kolejne fotki psa, aczkolwiek niechętnie daje się fotografować. Co do filmiku, to raczej zrobimy dopiero w dzień wolny na dworzu, aby pokazać psa w całości a także jego zachowanie.[/FONT]
[FONT=Arial]Przesyłam również ogłoszenie, jakie zostało przez nas porozlepiane w okolicy. Jeżeli jest potrzeba to proszę o modyfikację.[/FONT]
[FONT=Arial]Z góry za wszystko serdecznie dziękuję. [/FONT]

Posted

Lotus niestety w kwestii zdjęć jest bardzo niewspółpracujący... :/ Łobuziak jeden no :/ Ciężko będzie o dobre foty do ogłoszeń :(
Na razie takie muszą wystarczyć:





a tu i rezydent się załapał :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...