phase Posted April 9, 2014 Posted April 9, 2014 Jaka rozdziawiona paszcza :loveu: http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1100018_Fotor_zpsbb09d68b.jpg Quote
Sonka95 Posted April 9, 2014 Posted April 9, 2014 Jaki długi jęzor :) http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1100018_Fotor_zpsbb09d68b.jpg Szczęśliwe dziewczynki :loveu: http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1100034_Fotor_zps9b049eac.jpg Quote
Kazuro Posted April 15, 2014 Author Posted April 15, 2014 kurde kurde kurde Trymowałam F. i wymacałam jej pod skórą na żebrach jakiegoś guzka, twarde to to i nie ruchome. I teraz panikuję, bo jak Tucha miała robioną sterylkę to okazało się, że miała na jajnikach guzki właśnie :roll: Mama twierdzi że przesadzam, ale zgodziła się pojechać do weta w czwartek, umrę Quote
Kazuro Posted May 5, 2014 Author Posted May 5, 2014 Niestety nadal nie byłam z Fantą u weta, bo jaśnie pani mama nagle sobie stwierdziła, że ona nie ma czasu na jechanie do weterynarza (owszem jest na maksa zalatana, no ale bez przesady). Macała F. i stwierdziła że ona nic tam nie wyczuwa i ja to sobie ubzdurałam :angryy: jestem na nią wkurzona jak nie wiem co, co chwilę jej to wypominam i gadam że przez nią pies umrze, a ona tylko temat zmienia albo milczy :roll: żałuję że nie zrobiłam tego głupiego prawka w zeszłym roku... I nie, nie mogę jechać pociągiem/autobusem. Mam nogę po operacji i nie mogę tyle łazić (a to autobusem by była wyprawa na pół dnia, samochodem na godzinę, dwie). Niby gada że kocha F. i Li, a kurde takie rzeczy odpierdziela :-( i teraz jeszcze wymacałam Tosi coś przy sutku a ten debil dzisiaj 3 razy zasrał mi cały pokój :loveu: kość z dzika nie posłużyła pieskowi Wygadałam się to teraz idę jeszcze popatrzeć na zadania z matmy bo jutro mnie czeka maturka :placz: a ja z matmy noga totalna Quote
Ty$ka Posted May 5, 2014 Posted May 5, 2014 To masz naprawdę przerąbane. A nie masz weta gdzieś bliżej? Buhahaha, no L. ma wzrok tęskniący za rozumem :diabloti: Będzie dobrze, kciukujemy. Jak Ci dziś poszło? Quote
Kazuro Posted May 5, 2014 Author Posted May 5, 2014 Wet w mojej miejscowości to tragedia, konował totalny :roll: on umie tylko krowy leczyć. Poszłam do niego ze świnką morską ze świerzbem a on do mnie że to szynszyl :crazyeye: a F. przez ponad 4 miesiące "leczył" sterydami łapę, bez badań, tylko ją obmacał i poruszał łapą. Pies przez cały czas kulał, nie stawał na łapie. Jak w końcu pojechaliśmy do normalnego weta to zrobił rtg i wyszła martwica główki kości udowej, sucz dostaje suplementy i biega normalnie. Więcej moja noga w gabinecie tego miejscowego nie postanie. Li zawsze wygląda jakby uciekła z wariatkowa :loveu: Dziś nie było źle, tylko tematy wypracowań dowalili straszne, nie wiedziałam co wziąć bo jedno gorsze od drugiego :D Quote
Ty$ka Posted May 5, 2014 Posted May 5, 2014 O matko... to faktycznie. W takim razie nie narzekam na swoje położenie :p. A jaki ma charakter? Taki, jaki sobie wymarzyłaś? Potop chyba był jednak lepszy :p. Quote
Kazuro Posted May 5, 2014 Author Posted May 5, 2014 Muszę powiedzieć, że jestem Li zachwycona :loveu: Oczywiście ideałem nie jest, ale nie mogę narzekać. Jest miękka i wrażliwa, a ja czasem się zapomnę i z przyzwyczajenia po Fancie, po której wszystko spływa, potraktuję ją ostrzej to się zamyka w sobie i przeprasza za swe istnienie :roll: Jest fajnie nakręcona na pracę, karna, kreatywnie myśli, na dworze jest niezmordowana, a w domu śpi (on-off było chyba NAJGORSZĄ rzeczą do nauczenia, dżizes nigdy więcej :evil_lol:). Lubi kombinować, myśleć, zadowalać mnie. Kocha cały świat bez wyjątków, ale najbardziej mnie. Wszystko co znajdzie się w moim posiadaniu jest dla niej święte i potrafi aportować np. kawałek rzepaku :lol: Nie ma schiz, pasła jedynie samochody i ptaki, ale dzięki intensywnej pracy już je olewa. Jedynym problemem z którym sobie nie radzę są jej rozróby jak wychodzę z domu. Potrafiłam przyjechać ze szkoły i zastać burdel którego sprzątanie zajmowało mi godzinę :diabloti: musiałam się powstrzymywać przed skopaniem jej dupy :loveu: teraz zostawiam ją w klatce, ale czasem szczeka. Nie non stop, raczej kilka szczeknięcio-pisków co jakiś czas jak się budzi no ale jednak. Wolałabym żeby była cicho. A no i ciągnie na smyczy jak koń :mad: i nie działa na nią drzewko ani zmiany kierunku, jest na to za mądra skubana :evil_lol: Nie umiem opisywać psów :eviltong: Ja jednak wybrałam Wesele, wolę pisać porównania. Quote
Illusion Posted May 5, 2014 Posted May 5, 2014 Moja znajoma, która też nie mogła sobie poradzić z ciągnącym BC zaczęła to wykorzystywać - przepina sobie smycz wokół pasa i pies ją tak ciągnie, prawie jak canicross :lol:. Quote
Ty$ka Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 [quote name='Illusion']Moja znajoma, która też nie mogła sobie poradzić z ciągnącym BC zaczęła to wykorzystywać - przepina sobie smycz wokół pasa i pies ją tak ciągnie, prawie jak canicross :lol:.[/QUOTE] Ja też tak robiłam :p Ej, to fajna sucz :loveu: A ćwiczycie sobie coś? Quote
Sonka95 Posted May 6, 2014 Posted May 6, 2014 Nie dziwię się , że do weta u siebie nie chodzisz :roll: ja nie zapomnę jak kiedyś co pojechaliśmy na wieś ze świnką to wet wyglądał jakby pierwszy raz widział prosiaczka :crazyeye: już nie mówię o zdjęciu szwów z , którym sobie nie poradził :shake: Quote
Kazuro Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 (edited) [quote name='Illusion']Moja znajoma, która też nie mogła sobie poradzić z ciągnącym BC zaczęła to wykorzystywać - przepina sobie smycz wokół pasa i pies ją tak ciągnie, prawie jak canicross :lol:.[/QUOTE] o rany :lol: ja chciałabym jednak jeszcze trochę pożyć :D młoda łazikuje w easy walkach zapinanych z przodu [quote name='Ty$ka']Ja też tak robiłam :p Ej, to fajna sucz :loveu: A ćwiczycie sobie coś?[/QUOTE] no fajna :loveu: zaczynamy frisbee, coś tam obikujemy i sztuczkujemy [quote name='Sonka95']Nie dziwię się , że do weta u siebie nie chodzisz :roll: ja nie zapomnę jak kiedyś co pojechaliśmy na wieś ze świnką to wet wyglądał jakby pierwszy raz widział prosiaczka :crazyeye: już nie mówię o zdjęciu szwów z , którym sobie nie poradził :shake:[/QUOTE] ja mam szczęście że moja mama jest pielęgniarką i sama umie ściągać szwy ;) dlaczego wszystkie matury nie mogą być tak proste i mieć takich fajnych zadań jak dzisiejszy angielski :sad: Szekspir, psy i "Duma i uprzedzenie" :loveu: brakowało tylko Doctora Who :D a i dzisiaj się perfidnie matce rozpłakałam :diabloti: i jutro z rana jedziemy do weta, nareszcie. Choć i tak uważa że skoro po psie nie widać że jest chory to po co jechać Edited May 7, 2014 by Ada i Fanta Quote
betty_labrador Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 czesc :) Piekne zdjecia i psy! Kurcze to nieciekawie z tymi guzkami co wyczułaś, i że mama tak to troche olewa :( smutne. A co do lekarza wet ze wsi cos o tym wiem :P tez mam takiego obok... Trzymam kciuki za mature! Quote
Ty$ka Posted May 9, 2014 Posted May 9, 2014 W takim razie trzymamy kciuki za wizytę u weta. Dobrze, że w tej kwestii u mnie nikt do gadania nie ma - po prostu biorę psa i idę na drugi koniec miasta. O proszę, będzie któryś sport "robiły" poważnie? (Cicho liczę na obi :D) Quote
Kazuro Posted May 9, 2014 Author Posted May 9, 2014 [quote name='betty_labrador']czesc :) Piekne zdjecia i psy! Kurcze to nieciekawie z tymi guzkami co wyczułaś, i że mama tak to troche olewa :( smutne. A co do lekarza wet ze wsi cos o tym wiem :P tez mam takiego obok... Trzymam kciuki za mature! No niestety, kocha te psy ale jest ze starego pokolenia :/ tego się nie przeskoczy dziękuję za kciuki i komplementy :loveu: [quote name='Ty$ka']W takim razie trzymamy kciuki za wizytę u weta. Dobrze, że w tej kwestii u mnie nikt do gadania nie ma - po prostu biorę psa i idę na drugi koniec miasta. O proszę, będzie któryś sport "robiły" poważnie? (Cicho liczę na obi :D) Też chciałabym mieć blisko porządnego weta, no niestety to nie ode mnie zależy. Jeszcze nie wiem, ja szczerze bardziej myślałam o frisbee. Bo obi jest ciężkie dla mnie do ogarnięcia :D pożyjemy zobaczymy Więc byliśmy wczoraj u weta. Fanta była wymacana w poszukiwaniu innych guzów przez 3 lekarzy, z początku to zlewała ale potem kłapała zębami bo stwierdziła że już wystarczy :diabloti: dobrze że miała kagan na ryju. Nic nie znaleźli, więc z guzków, które ja znalazłam pobrali materiał i będzie robiona biopsja. Mam dzwonić w środę wieczorem, bo powinny być już wyniki. Jak wyjdzie jakiś nowotwór to tniemy, a jak co innego to się zastanowimy. Jak będzie miała zabieg, to przed jeszcze zrobimy rtg żeby zobaczyć czy są przeżuty. Do tego od dwóch dni F. nagminnie wyżerała sobie łapy, okazało się że ma jakiś stan zapalny :roll: dostała antybiotyk i coś przeciwświądowego zastrzykiem w doopę. Do domu dostałam tabletki i jakiś dziwaczny różowy płyn do przemywania jej tych łap. Jak nie przejdzie za tydzień to dostajemy namiary na dobrego dermatologa (błagam niech przejdzie :modla:). Mam nadzieję że to nie jest reakcja alergiczna na foresto. Mama nie może uwierzyć że psom się robi mastektomię i są psi dermatolodzy :evil_lol: nic kobita nie wie o świecie, nie będę jej mówić o psiej akupunkturze bo jej ze zdziwienia szczęka opadnie i tak zostanie :D Quote
Kazuro Posted May 11, 2014 Author Posted May 11, 2014 Jutro biologia nie umiem nic a nic :loveu: będzie wspaniale. Na dodatek jestem mocno przeziębiona, całą jesień i zimę nie chorowałam to oczywiście musiałam teraz :placz: ledwo mówię (dobrze że psy przybiegają też na klepnięcie w nogę), z nosa leci mi ciurkiem i czuję się jakby mnie tramwaj przejechał :loveu: Quote
betty_labrador Posted May 11, 2014 Posted May 11, 2014 No to mimo wszystko zyce by Ci poszlo jutro na biologii dobrze :) szkoda że tak teraz się rozchorowałaś -ale dasz rade! Super fotki nowe :D Quote
Ty$ka Posted May 12, 2014 Posted May 12, 2014 Zdrówka. Jak Ci poszło? Moi znajomi zadowoleni :p Jakie świry dwa :D O raaany, jak młoda Ci się ofutrzyła :O Quote
Kazuro Posted May 14, 2014 Author Posted May 14, 2014 [quote name='betty_labrador']No to mimo wszystko zyce by Ci poszlo jutro na biologii dobrze :) szkoda że tak teraz się rozchorowałaś -ale dasz rade! Super fotki nowe :D Dziękuję :) [quote name='Sonka95']Zdrówka i powodzenia na biologii ;) Dziękuję :) [quote name='Ty$ka']Zdrówka. Jak Ci poszło? Moi znajomi zadowoleni :p Jakie świry dwa :D O raaany, jak młoda Ci się ofutrzyła :O Poszło mi tak sobie, jakieś od dupy strony te zadania były :eviltong: no i byłoby lepiej gdybym nie musiała starać się cały czas nie zemdleć pisząc tę maturę :diabloti: (osłabienie po chemii+grypocoś+stres to wspaniałe połączenie :loveu:). Strasznie się obkudliła wygląda jak miś :-( muszę kupić furminator albo trymer hakowy, bo podszerstka ma masę. I pewnie obciacham ją trochę degażówkami :evil_lol: Z moim zdrówkiem już trochę lepiej, choć dziś od rana się stresuję bo boję się co mi powie weterynarz wieczorem :nerwy: aż mnie coś w żołądku ściska. Mam nadzieję że nic paskudnego w mojej wariatce nie siedzi... Quote
Kazuro Posted May 15, 2014 Author Posted May 15, 2014 Wyniki będą dopiero w piątek po południu :roll: A ja walczę z resztkami silnej woli żeby nie kupić Młodej furkidza w owce, bo jest promocja :mdleje: Quote
.Agata. Posted May 15, 2014 Posted May 15, 2014 Niby to przeciwieństwa się przyciągają ale widzę,że i z wyglądu, i z zachowania Lychee to wypisz wymaluj mój Muffin - kto wie,może coś z tego będzie? :loveu::diabloti: Na jakich wymiarach poprzestała rośnięcie? ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.