Jump to content
Dogomania

Fantastyczna Fanta o smaku Lychee, czyli terrier i border


Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

Młoda musiała sobie zaziębić pęcherz bo szcza jak najęta, a jak śpi to wstaje z mokrym tyłkiem :grab: kupię jej kubraczek skoro tak psinka marznie :diabloti:



Posted

[quote name='betty_labrador']łohoho jaki duży piesio już :)

to fotka sprzed jakiś 2 tygodni, teraz jest jeszcze większa ;) no i uszka jej na powrót pół stanęły, bo już kończy wymieniać ząbki :)



A dziś Li zepsuła moją ukochaną smycz automatyczną z biedry, która przetrwała jakieś 3 lata u mnie :placz: ma szczęście, że jest dzień darmowej dostawy, to jej zamówiłam flexi czarno-turkusową. Miała za kasę przeznaczoną teraz przymusowo na smycz dostać jakąś zabawkę z konga :P trudno. Mam nadzieję, że szybko przyjdzie, bo z młodą się fajowo chodzi na rozciąganych.

Fotki z dzisiaj :)









To miało być zdjęcie porównawcze, ale one nie umieją usiedzieć 5 sekund w jednej pozycji, a i mój aparat coś ostatnio szwankuje. Więc jest zamazane coś z durnej perspektywy

  • 3 weeks later...
Posted

Dziękujemy serdecznie za życzenia :loveu:

Sonka, Lychee jutro kończy pół roku ;) rany nawet nie wiem kiedy to zleciało :o



Dzieci moje dostały na święta konga squeezz, niby miał być taki fajny, piszczący nawet po ekstremalnych przeżyciach, a nasz padł po JEDNYM spacerze :placz: i już nie piszczy... Ale nadal fajnie się odbija i dzięki temu daleko leci.










Posted








A F. (na tych fotkach odgruzowana do połowy ;)) dzisiaj dała niezłą popisówę :roll: była w kagańcu i bez smyczy, bo grzecznie zawsze idzie przy nodze, ale dzisiaj się coś ociągała i została w tyle. Gdy w końcu się obejrzałam żeby zobaczyć gdzie jest, przeraziłam się bo stała naprężona przed psem sąsiadów-kundel jakieś ponad 30 kg- wołałam ją ale nie wiem co jej odwaliło i nie przyszła. Jak podeszłam ją zapiąć na smycz to wyrwała do przodu i rzuciła się na Gizmo :grab: On kiedyś na nią warknął jak się mijali, ale ten debil mały oczywiście musiał podbudować swoje ego :P Nie mogłam jej złapać, uwijała się jak mała osa, a że futro ma wytrymowane, to nie miałam za co chwycić. Wynikiem tego sucz ma 7 ran po kłach i kilka otarć, w miejscach w których zęby nie przebiły skóry :shake: Strasznie mi za nią wstyd, nie wiem co jej odpieprzyło...





Posted

Zmieniaj tytuł! :)

Fanta ładnie wygląda w tym kagańcu, szkoda, że taką sytuację mieliście, ale stało się. Fanta bądź grzeczna!
Li jaka duża już! :crazyeye: Ale w oczach dalej dzieciaczek :loveu:

Posted

Muszę napisać do moda, bo mi nie działa zmiana tytułu, a jakoś się zebrać nie mogę ;)

Fanta zawsze ładnie wygląda :diabloti:
Bądź grzeczna, jasne, 11 lat to prawie ma, a zamiast zmądrzeć to głupieje :evil_lol:









hau hau

Posted

Sonka95 napisał(a):
Już pół roku pamiętam jak niedawno dodawałaś zdjęcia małej kulki :loveu:

Ciągle się uśmiecha :) http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1090598_zpsc508e6c7.jpg


Racja, cały czas ma zaciesz na pysku, a jej merdający ogon z pewnością mógłby posłużyć za mini elektrownię :eviltong:


Ty$ka napisał(a):
:mdleje: Przez to, że nie było mnie na dogo, przegapiłam Twoje dofutrzenie ;)
Więc opóźnione gratulacje. Śliczna Młoda :loveu:


Oj tam, dużo nie straciłaś :P dziękuję





Jako że wczoraj musiałam pojechać do wielkiego miasta aby zakupić sobie nowe spodnie (poprzednie rozdarły mi się na kolanie jak kucnęłam żeby wytrzeć pieskom łapy po spacerze :evil_lol: ), oczywiście musiałam dać upust mojemu odposwemu zapaleniu mózgu. Kupiłam im smaczki z Planet Pet Society i wyrzutnię do piłek. Wyrzutnię już przetestowałam z Licziputkiem, nie powiem, przydatny gadżet. Nie musiałam aż tak się namachać żeby piłka daleko leciała, a Trzpiot jakoś szybciej padł.





A Tosia protestuje. Od dwóch dni nie chce wychodzić z mieszkania :roll: Muszę ją znosić po schodach, zachęcać do wejścia na trawę smaczkami i kazać jej sikać na komendę :evil_lol: Boi się okropnie tych wszystkich durnych petard, no i oczywiście jest cała obolała po pogryzieniu. Chodzi zmulona, nie szczeka zwyczajowo na wybuchy petard, nawet nie dała koncertu jak mama przyjechała z pracy :crazyeye: Błoga cisza panuje w domu :diabloti:

Posted

W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności,
potęgi miłości, siły młodości,
samych spokojnych, pogodnych dni
i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil.
Niech taneczny, lekki krok
będzie z Tobą cały rok.
Niech prowadzi Cię bez stresu
od sukcesu do sukcesu . :calus:

Posted

Sonka95 napisał(a):
Wyrzutnia dobra rzecz :cool3: my też mamy taką wielką i nią dobrze i daleko się rzuca :)


Nasza też jest wielka i do żadnej spacerowej torby mi się nie mieści :D


phase napisał(a):
W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności,
potęgi miłości, siły młodości,
samych spokojnych, pogodnych dni
i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil.
Niech taneczny, lekki krok
będzie z Tobą cały rok.
Niech prowadzi Cię bez stresu
od sukcesu do sukcesu . :calus:


Dziękuję :loveu: Tobie też życzę wszystkiego co najlepsze w tym roku

Ana :) napisał(a):
Fajne te Twoje suczydła :)


Dziękujemy :loveu: nieskromnie stwierdzę, że są zajefajne :cool3:






Sylwester jakoś przetrwałyśmy. Tosiaczek obszczekiwała petardy, dałam jej wielkiego gryzaka to przez jakieś 2 godziny był spokój, niestety zeżarła go jakieś 20 minut przed godziną zero, więc nowy rok przywitała szczekająco :roll: Liczu pojedynczych wystrzałów się nie bała, ale im więcej zaczynali strzelać tym bardziej ona się stresowała, ale nie było tragedii ;)
A Tosi zaczęła się wczoraj babrać jedna rana. Zaczęła jej się z niej sączyć krew z ropą, dostała maści, antybiotyk i opatrunek. Wygląda jak szynka na święta :diabloti:





Po antybiotyku przestała mulić i znowu się uśmiecha :loveu: (i szczeka :evil_lol:)

Posted

Tak się zastanawiam... jakim cudem z Fanty zrobiła się Tosia? :lol:

Ojej, przykro... próbowałaś może kiedyś na Sylwka muzykoterapię? U nas zadziałała, pies praktycznie wyluzowany był, choć o 12 musiałam mu otworzyć bar, ale i tak nie panikował jak kiedyś, nie ma nawet porównania (sam fakt, że barował świadczy, że nie wpadł w panikę).

Zdrówka i wszystkiego co najlepsze na ten rok życzymy :loveu:

Posted

Fanta, Fantuś, Fantusia, Fantosia, Tosia :evil_lol:

Muzyka działa tylko na F. i tylko jak nie puszczali fajerwerków non stop (a u mnie od 18 cały czas coś było słychać :roll:). Dałam im właśnie te gryzaki, żeby się uspokoiły memłaniem, a o 12 też je obydwie barowałam ;)

Posted

Taaaki myk :) To tak jak u nas Dziunio na pierwszy rzut oka nic z Morusem nie ma:D (Morus-->Morunio--->Dziunio).

To widzę takie same metody zastosowałyśmy, hehe :D Telepatia czy co?

Posted

Moja to nawet na zabawki uwagi nie zwracała mogłabym wszystko co uwielbia przed nią położyć a tylko wsłuchiwała się w wystrzały i się trzęsła :roll:

Heheh ja na Sonie często mówię Nala , Misia , Pysia :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...