vege* Posted August 22, 2013 Posted August 22, 2013 (edited) Ada i Fanta napisał(a):vege*, przez kafelki będą mu się łapki ślizgały i będzie miał dysplazję :shake: co z Ciebie za właściciel :diabloti: mi ślina z czarnych ciuchów nie chce szkodzić, ona chyba jakaś toksyczna jest, albo ja mam kijową pralkę :D zaraz będzie filmik niecierpliwa kobieto ;) Ty$ka, ja też nie ogarniam jak można lubić ślinę :eviltong: bleh Rodzica mam tylko jednego więc poszło łatwiej :evil_lol: oczywiście z początku były durne argumenty, zapierała się, że drugi pies w jej domu? Nigdy w życiu! Wyprowadzisz się to sobie kupisz! No to cały czas jej gadałam jak to fajnie mieć 2 psy w domu (no i jaka fajna jest ta moja rasa :D), jakieś dwa lata temu moja przyjaciółka jechała na wakacje więc wzięłam jej psa na tydzień do domu. Mama zobaczyła, że to w sumie nie jest tragedia, ale nadal wymyślała dziwne rzeczy na nie np. będzie syf w domu-to zaczęłam częściej sprzątać, nie bo się zagryzą-zaczęłam nagrywać filmiki jak F. na dworze się bawi z innymi psami :evil_lol: i oczywiście było też nie bo nie. Na to zadziałały tony filmików z yt, jeżdżenie na wystawy i zawody, pokazywanie psich galerii na forach (mam fajnie, bo mama rozumie mojego świra i wie jak zwierzaki dla mnie dużo znaczą ;)). W tym roku Wena również odwiedziła nas lipcu, i nawet mój brat stwierdził, że fajnie by było mieć 2 psy w domu. Więc zaatakowałam mamę jeszcze większą ilością filmików, ale stwierdziła, że następny pies to za rok. Jednak ja cały czas ją męczyłam, obserwowałam mioty i jej je pokazywałam. Powiedziałam jej też, że nikt nie będzie mnie chciał wziąć na stancję ze szczeniakiem, więc muszę go sobie teraz odchować :cool3: No i po Toruńskiej wystawie pękła, przylazła do mnie rano i mówi mi, że patrzyła na te szczeniaki i że ona się zgadza :loveu: a ja się popłakałam ze szczęścia :loveu: To wyłożę same ściany i sufit:diabloti: Bo nie umiesz spierać :diabloti: Do tego potrzebna jest odpowiednia taktyka :diabloti: Fajna historia :) Ja nie chcę mieć psa z rodzicami w jednym mieszkaniu bo mi kolejnego rozpieszczą, a raczej nie chciałabym mieć problemów z 70 kg czarną masą:shake::evil_lol: Nie dziwię się, że Fanta tak zajada czereśnie bo ta odmiana jest przepyszna, moja ulubiona :loveu: Edited August 22, 2013 by vege* Quote
Ty$ka Posted August 22, 2013 Posted August 22, 2013 vege* napisał(a):Oj już nie narzekaj, każda rasa ma jakąś wadę :evil_lol: Haszczaki też jakieś mają (dla mnie mają ich aż za dużo :evil_lol: ) Dla mnie też, dlatego teraz doszłam do wniosku, że albo ja bym się zabiła, albo psa, więc teraz zmieniłam rasę. Na taką z I grupy. :diabloti: Dzisiaj szłam na spacerze koło dożka, który był cały uświniony śliną i glutami... swoimi. Fuuuj, myślałam że zwrócę obiad... O rany Fantowa, to zazdroszczę samozaparcia i pewnego zrozumienia. Moi na żadne zawody nie chcą jeździć, a z wystaw się nabijają. Znaczy się z tego drugiego to ja też, ale to raczej jest u mnie śmiech przez łzy z tym, co na nich się dzieje... :eviltong: Ej, ten Twoj papiś to czasem nie bołdeł?:p Ale wpitala ;p. Mój pies jest dziwny... nie lubi owoców. :crazyeye: Jednak to dobrze - więcej dla mnie :cool3: Quote
vege* Posted August 22, 2013 Posted August 22, 2013 A twój tyśka to nie burdelek także? :diabloti: :roflt: Moja mama i siostra lubią wystawy :) Tata nigdy z nami nie był bo nie chciał jechać, ale ostatnio w samochodzie mówił, że fajne chyba muszą być :) Quote
betty_labrador Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Twoj blog odwiedzamy FANTAstyczny :) Quote
Ty$ka Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 vege* napisał(a):A twój tyśka to nie burdelek także? :diabloti: :roflt: Moja mama i siostra lubią wystawy :) Tata nigdy z nami nie był bo nie chciał jechać, ale ostatnio w samochodzie mówił, że fajne chyba muszą być :) Nie, chyba bym zabiła się z takim psem :P Och, zazdroszczę :D Ja nie miałam po kim odziedziczyć miłości do wystaw, więc nic dziwnego, że za nimi nie przepadam :lol: Quote
Kazuro Posted September 18, 2013 Author Posted September 18, 2013 Od jakiegoś miesiąca mam zepsutego lapka i jakoś tak nie ma u mnie w mieście nikogo kompetentnego do naprawy ;p A jakoś mi nie po drodze tłuc się z nim do innego miasta, więc sobie czasem kradnę lapka mamy (jakie to cholerstwo małe jest D:). Ale mówiąc szczerze wcale się nie nudzę :diabloti: Oto Lychee (Holi Zejman), zwana też Licziputkiem, Łyżką, Debilem bądź Impalą :D Pańcia zabierz to :c :evil_lol: Quote
Sonka95 Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Wow ta siostrunia Fanty jest strasznie ,ale to strasznie słodka :loveu: :loveu: :loveu: fajnie ją nazywacie :diabloti: Quote
phase Posted September 20, 2013 Posted September 20, 2013 Jaki bąbel fajny. :loveu: Dziewczyny bez problemu się dogadują? Quote
Sonka95 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Hej :) Lychee już pewnie sporo podrosła masz jej jakieś nowe fotki i oczywiście o Fantę tez prosimy :cool3: :loveu: Quote
Kazuro Posted November 6, 2013 Author Posted November 6, 2013 Ojej ktoś o nas pamięta :loveu: Dziękuję wszystkim za gratulacje :) Młoda jest cudowna takiego psa właśnie chciałam :loveu: Z dnia na dzień jest coraz bardziej ogarnięta, choć nie powiem początki to masakra była :grab: spacerki co godzinę (wcale nie przebierałam się w piżamę, spałam w ciuchach :evil_lol: ), gryzła wszystko, otwierała sobie klatkę dla świnek i do niej wchodziła :mdleje: zerwała plakat ze ściany, żarła tapetę, włazi na biurka i komody (nadal), spierdzielała do wszystkich ludzi i psów, bała się szczekania i parasoli i tak dalej... Przypałętało jej się też zapalenie jelit i żołądka bo coś zeżarła na dworze-woda lała jej się z tyłka i wszystko było w jej rzygach, aż w końcu wylądowała na kroplówce :roll: Żadnych więcej szczeniąt w przeciągu 10 lat :D Teraz przybiega na zawołanie w 100%, reaguje na e-e (zostaw), nie szarpie się na smyczy jak dziki koń, a aportowanie ma we krwi :multi: Muszę tylko jej nie zepsuć :diabloti: Nie umiem sobie poradzić z jej szczekaniem gdy bawię się z F. Lychee biega wtedy dookoła jak posrana i szczeka swoim cieniutkim, paskudnym szczekiem D: Z Fantą się dogaduje, choć babcia F. traktuje młodą z pogardą i się jej brzydzi :diabloti: ale myślałam, że jak tylko przyprowadzę jej do chaty szczeniaczka to go zagryzie więc szczerze to jestem zadowolona z ich relacji. Oczywiście jak Li ciągnie Tosię za brodę czy ucho to Fanta na nią burknie, czy nawet kłapnie, no ale w to się nie wtrącam. Urosła, urosła. Już większa od Fanty jest dawaj żarcie :D Quote
Kazuro Posted November 6, 2013 Author Posted November 6, 2013 kości i gryzaki jedzą tak :loveu: a tu z nawala się Bafim, shih tzu mojej kumpeli :) napomknę, że jak pierwszy raz się spotkałyśmy to Lychee była mniej więcej wielkości 2/3 Bafiacza, teraz jest o połowę większa :cool1: Quote
Kazuro Posted November 6, 2013 Author Posted November 6, 2013 uszy żyją swoim życiem ;) styci ;p lektura na mnie czeka ;) Quote
pcheelkaa Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Przepiękna ! :loveu: Duża już z niej panna Quote
betty_labrador Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Łojejku! jaki cudowny maluszek :loveu: poprostu U R O C Z Y !! :) Teraz kurce wielkosi Fanty-a niedlugo Fantusia sie zdziwi ze ja mała przerosła :evil_lol: Zdjecia cudne :D Quote
phase Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 Zmieniaj tytuł! :D:D Cudna i te jej uszy :loveu: http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1080555_zps3b549079.jpg :loveu: Quote
Sonka95 Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 Wow ale urosła :) :loveu: http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1090114_zps244ed468.jpg Wgapione w jedzonko :loveu: :evil_lol: jak Sonia kiedy widzi żarcie :diabloti: http://i1226.photobucket.com/albums/ee405/Kazuro19/P1090123_zps0f465307.jpg Quote
Kazuro Posted November 18, 2013 Author Posted November 18, 2013 [quote name='betty_labrador']A gdzie żeś Ty? :D Do maturki pilnie się uczę :P Wczoraj pozbawiłam Licziputka dwóch zębów w zabawie, miałam całą zakrwawioną rękę :loveu: a jak mnie nie ma w domu to, to szalone zwierze ściąga sobie z szafy kartony w których chowam rzeczy, które chcę trzymać z dala od jej mordki. Ostatnio rozniosła mi 0,5 kg zapachowego żwirku, który dosypywałam ogonom żeby tak od nich nie capiło. W moim pokoju nadal śmierdzi lawendą, a jej zapach już chyba do końca życia będzie mnie odrzucał :diabloti: Za to Fanta mój mały miszcz nie spieprzyła mi ostatnio za kotkiem :loveu: Popatrzyła na niego, ja krzyknęłam zostaw i chodź do mnie, a ona przyszła :cool3: Fanta wygląda jak owca Quote
betty_labrador Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 Wow, ale urosła mała :) a Twoj fox troche zarósł ;P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.