Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szczepienie przesunięte na sobotę. Będziemy ok. 12. Oj będzie się działo. Na wszelki wypadek wezmę apteczkę!
Na ile mamy jeszcze żarcia?

Posted

No więc nie było łatwo! Najpierw chłopaki się spięli i trzeba było interweniować. Azor powalił Reksia na ziemię i drasnął go w kark. Potem podaliśmy Sedalin, który zadziałał na nich umiarkowanie - każdy pies reaguje inaczej. Udało się nam zajść Azora od tyłu i jest szczepiony.
Reksio w ogóle zignorował lek i pomimo dwugodzinnych prób nic. A i owszem przysiadał, oczy mu się kleiły, ale gdy myśleliśmy, że to już i próbowaliśmy podejść podrywał się i chodu. Tak, że musimy poczekać, aż bardziej zżyje się z marzenuś lub izusią lub mtf zalesie i da zbliżyć się do siebie.

Posted

O matko, wyobrażam sobie ten sajgon.
Musiało być uroczo :)

Hmm a czemu Azor rzucił się na Reksia? Przy mnie nigdy się to nie stało jeszcze.
Ostatnio zatruwałam im życie swoją osobą przez 2 godziny i nic. Reksio zbliża się gdy nie patrzę. Jak siadam i także nie patrze mimo to nie podchodzi.

Posted

Oj było, było. Zadyma była dlatego że rozdzielaliśmy kiełbasę przy furtce. Jak vet zobaczył, że chłopaki podbiegają do płotu to powstał plan, że ja karmię przy płocie (my na zewnątrz a psy w środku) i tak mam manewrować, że któryś z panów ustawił się bokiem żeby ukłuć. Nic z tego nie wyszło - nie nimi takie numery - ale z pewnością podgrzaliśmy atmosferę no i ze strony Azora padło: spadaj, ja jestem większy i ja tu rządzę, ale Reksio był przeciwnego zdania to odwarknął no i się zaczęło.
Rozdzieliliśmy, ale od tego momentu było nerwowo. Była kiełbasa i lek - już w środku. Azor pierwszy się zachwiał i położył, więc cyk, a Reksio jak gdyby nigdy nic. Robiliśmy kilka podejść, ale lek przestawał działać, więc cóż nam pozostało? Odwrót!

Posted

Dzwoniła właścicielka i bardzo martwi się o psy, że są same itd. Uspokoiłem ją, że dziewczyny z Zalesia czuwają, drapią, rozmawiają, karmią i co tam jeszcze....
Przesłałem jej link do wątku i ma czytać, dlatego proszę o obszerne relacje.

Posted

No rozumiem. Cwane bestie z nich.
Karmy jeszcze jest, nie trza się martwić.

Bardziej zastanawia mnie, kto je "podkarmia". W środę przy furtce leżała rozsypana sucha karma i pojemniczek jak po śmietanie...

Posted

Wczoraj byłam dość późno. Psiaki zgłodniały. ale Reksio mnie tykał noskiem po nogach. Jak próbowałam się do niego odwrócić uciekał, ale widzę, że da się coś z nim zrobić...Azor - wzorowo się mnie słucha. Połozyłam na chwilę puchę z żarciem na ziemi poszłam po widelec - Azor dobił do puszki, ale posłuchał się i nie ruszył- grzecznie wyszedł z pomieszczenia. Po rozdaniu żarełka nie zauważona wyszłam - były tak zaangażowane...

Posted

A dziś jestem pod wrażeniem... te tabletki, które im daliście nadal działały o godz.17.... Psiaki takie przyćmione. Azor jak w transie, idzie wołam go, ale taki jakoś stoi, bez energii. Reksio zwykle szybko ucieka, uwija się to tu to tam a teraz idzie, odskakuje z opóźnieniem... ależ naćpaliście towarzystwo :-) :-) :-D

Posted

Czy znacie kogoś z okolic Kampinosu? Mam na myśli miejscowość Kampinos! Umieściłem tam Bajkę tu link do wątku: http://www.dogomania.pl/threads/190227-Porzucona-sunia-i-5-szczeniak
Bajka ma tam bardzo fajne warunki, ale jest potrzebna pomoc w wybudowaniu kojca. Materiały i narzędzia są na miejscu tylko opiekunom brakuje czasu, więc poszukuję kogoś kto ma zdolności manualne i zgodziłby się pomóc poświęcając trochę czasu w któryś z weekendów.
Proszę o info na pw bo nie chcę zaśmiecać tego wątku. Będę również wdzięczny za inne pomysły.

Posted

To dlatego, że ktoś je uparcie podkarmia.
W środę było wiaderko plastikowe pełne suchej karmy zawieszone na sznurku i spuszczone na podwórko.
To miłe, że ktoś myślący że psy pozostały bez opieki karmi je, ale skoro już pała takim uczuciem to szkoda, że nie pomyśli o tym, że przy suchej karmie potrzebna
jest także woda. Tego akurat nie zauważyłam, żeby ten ktoś im nie zapewni. Kusi mnie, żeby wywiesić kartkę na furtce: "Proszę nie karmić psów. Przejedzenie jest równie niebezpieczne jak brak wody".
Taka mała wredota się we mnie budzi.

Posted

To z pewnością robi osoba o dobrych intencjach. Wie, że zmarł właściciel i zapewne myśli, że psy zostały skazane na śmierć głodową, więc sypie karmę ile może, a że nie wszystko przewidział (np. braku wody).....i to, że gdyby psy nie były karmione już dawno by ich nie było....trudno. Liczą się intencje!
Musimy jakoś przekazać (kartka jest dobrym pomysłem), że psy są regularnie dokarmiane i bardzo dziękujemy za pomoc. A może włączyć tę osobę w dyżury? To pozostawiam do Waszej decyzji.
A tak na marginesie dobrze, że są na tym świecie ludzie, którzy myślą o innych.

Zła wiadomość jest taka, że jak na razie nie było żadnego telefonu w sprawie adopcji panów.

Posted

Bo wbrew pozorom, mimo że uważam ich za wspaniałych łobuziaków to trudne do adopcji psy.
Jeden tchórz, drugi namolniak. Ale oba łączy jedno - brak człowieka. Żaden z nich nie potrafi chodzić na smyczy, nie jest niczego nauczony.
Lubią uciekać... Heh. Będzie ciężko. Bez żadnej pracy nad nimi - szanse na dom są małe.

Posted

To już chyba trzeba organizować michę. Działam. A jak dużo zostało puszek? Inaczej na jak długo wystarczą?
Że poznają samochód to fajnie, ale co z Reksiem są jakieś postępy? Napisz proszę kilka słów jak chłopaki zachowują się, gdy przyjeżdżasz i co robicie? Jakieś zabawy, czy tylko micha i mają Cię w nosie?

Posted

Jeśli chodzi o jedzenie, to nawiązując do pewnych wątpliwości co do wykorzystywania puszek (jedna z osób tutaj) to nie biorę juz ich. Przywożę psiakom mięsko i kości z domu - niech mają coś dobrego ;-)

Posted

suche jedzenie w miskach bylo nie ruszone wiec nie dosypywalam,ktos spuscil karton na sznurku z jedzeniem bo wisial pusty na furtce.bialy podchodzi na 3 metry ,nawet parowki nie wezmie z reki tylko musze rzucac,ja jestem najwyzej pol godziny wiec socjalizowanie idzie wolno,

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...