malawaszka Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Info od Lidan: 8.10.2010 sąsiadka Lidan znalazła psiaka na przystanku przy na Czerwonym Prądniku, pies ma na szyi obrożę. Był wycieńczony i spragniony, ale nie zaniedbany - musiał być strzyżony ok 2 miesiące temu. Piesek jest okrąglutki, grzeczny, toleruje koty - jedyne co to zdarza mu się szczekać jak jest zostawiony sam w domu. Psiak posłuszny - na dworze pilnuje się bez smyczy. Nie jest już pierwszej młodości. Nie może zostać u tej pani. Quote
weszka Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Pięknotek z niego. Że też ja go nie znalazłam ;) bo to w sumie niedaleko mnie. Są ogłoszenia porozwieszane? Ja mogę podrukować jeśli potrzebne i podrzucić bo rozwieszać nie bardzo mam jak i kiedy. Quote
zerduszko Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Piękny pączuszek. Szkoda, że szczeka łobuziak. A na ile +/- lat został oceniony? Quote
malawaszka Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 [quote name='weszka']Pięknotek z niego. Że też ja go nie znalazłam ;) bo to w sumie niedaleko mnie. Są ogłoszenia porozwieszane? Ja mogę podrukować jeśli potrzebne i podrzucić bo rozwieszać nie bardzo mam jak i kiedy.[/QUOTE] Lidan dzisiaj rozwieszała 30 ogłoszeń po okolicy, pewnie zaraz będą pozrywane więc byłoby fajnie powiesić jeszcze :( mam nadzieję, ze ktoś go będzie szukał - taki fajny i grzeczny psiak... Quote
malawaszka Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 [quote name='zerduszko']Piękny pączuszek. Szkoda, że szczeka łobuziak. A na ile +/- lat został oceniony?[/QUOTE] +/- pani okresliła go jako starszego - wizyta u weta dopiero będzie więc wtedy powinny być jakieś konkretniejsze info o wieku Quote
weszka Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Może jednak komuś zwiał. Może go uczucia poniosły (sporo cieczek teraz). Lidan jakbyś potrzebowała ogłoszeń dodrukować w większej ilości to dawaj znać. Quote
malawaszka Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 http://www.facebook.com/album.php?aid=30180&id=106101606088123&saved#!/album.php?aid=30180&id=106101606088123 rozsyłajcie po Krakowie proszę Quote
Lidan Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Dzięki kochane kobiety. Ogłoszenia wiszą na pętli m.in. w Mistrzejowicach, na Tysiąclecia, na Dywizjonu 303, koło lecznicy Krak wet na Złotego wieku, na Kuczkowskiego koło lecznicy Hiron, na Dobrego Pasterza (od parku wodnego do ronda Barei), na Dietla koło krakowskiej i Starowiślnej, kilka powinno być w okolicach Wrocławskiej, al. Grotgera, park krakowski i prawdopodobnie w okolicach Teligi. To ogłoszenia, że szukamy właściciela psa ale chyba trzeba będzie zacząć szukać mu nowego domu i to szybko. Jeśli ktoś mieszka w innym rejonie i może to oczywiście będę wdzięczna za rozwieszanie dalej ogłoszeń. Kontakt do obecnej właścicielki psiaka:519845484 Do azylu raczej pani Maria go nie odda bo to porządna i nie głupia kobieta i zdaje sobie sprawę, że nic dobrego tam go nie czeka. Zresztą to bardzo odpowiedzialna i obowiązkowa osoba. Dlatego w ogóle wzięła psa do domu, gdy wiele innych osób olało sprawę, chociaż nie ma dla niego czasu ani cierpliwości. Najgorsze są noce bo pies spaceruje, sprawdza czy ona nie zniknęła tupiąc po panelach. Pani jest niewyspana i przemęczona, a ma bardzo precyzyjną pracę, której wykonywanie ma ostatnio nieco utrudnione i bliska jest załamania. Quote
malawaszka Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 oj mam nadzieję, że się uspokoi z tuptaniem - znam to znam - moje czasami też urządzają wędrówki ludów po panelach - i mam tuptanie x 5 :evil_lol: Quote
AMIGA Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ta Pani do mnie dzwoniła, bo znalazła mój numer na ogłoszeniach o zaginięciu Bendżiego. Proponowalam jej pomoc w rozwieszaniu ogłoszeń, ale nie chciala skorzystać. Mnie powiedziała, że to jest sznaucerek średniaczek. Spytała mnie o hotel, ale jak uslyszala jaka jest stawka to niestety nie mogła sie na to zdecydować. No i dla nas jest to próg nie do pokonania, bo tych sznupków jest coraz więcej i więcej :shake::-( Quote
weszka Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='Lidan']Do azylu raczej pani Maria go nie odda bo to porządna i nie głupia kobieta i zdaje sobie sprawę, że nic dobrego tam go nie czeka. [/QUOTE] Gdyby było takie zagrożenie to koniecznie daj proszę znać! Będziemy myśleć co dalej ale do schronu nie ma opcji żeby trafił ;) Quote
malawaszka Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 no to jasna sprawa, że do schroniska nie damy go oddać - żeby potem wyciągać? ;) no way! :) http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Krakow-znaleziono-sznaucera-mini-W0QQAdIdZ235790708 http://forum.gazeta.pl/forum/w,410,117515193,117515193,Krakow_znaleziono_sznaucera_mini_08_10_2010.html http://www.morusek.pl/ogloszenie/33245/podglad/ http://zgubiono.pl/component/option,com_marketplace/Itemid,30/page,show_ad/catid,8/adid,5318/ http://zaginionepsy.pl/index.html http://krakow.olx.pl/item_page.php?Id=128322463&g=6 http://www.mojpupil.pl/ogloszenia http://www.zgubione-znalezione.org/announcements/znl/6///3725/1/Krakow_znaleziono_sznaucera_miniaturowego http://biuro-rzeczy-znalezionych.net/znalezione/1.zwierzeta.html http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?p=16996#16996 Quote
Lidan Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 O...! :crazyeye: Ile ogłoszeń psiaczek już ma :multi: Dzięki wielkie :loveu: [quote name='AMIGA']Ta Pani do mnie dzwoniła, bo znalazła mój numer na ogłoszeniach o zaginięciu Bendżiego. Proponowalam jej pomoc w rozwieszaniu ogłoszeń, ale nie chciala skorzystać. Mnie powiedziała, że to jest sznaucerek średniaczek. Spytała mnie o hotel, ale jak uslyszala jaka jest stawka to niestety nie mogła sie na to zdecydować. No i dla nas jest to próg nie do pokonania, bo tych sznupków jest coraz więcej i więcej :shake::-( Zanim zobaczyłam psa też żyłam w świadomości, że to średni sznaucer i w tekście ogłoszenia napisanym przez panią Marię tez figurował jako średniaczek. Dobrze, że pani w ogóle wiedziała jaka to rasa ;-) bo ona zupełnie nie zna się na psach co cały czas podkreśla. Myślę, że nie skorzystała z propozycji pomocy licząc tak jak ja że zaraz ktoś się zgłosi po psa :niewiem: Naprawdę nie widać po nim biedy ani zaniedbania. Na pewno poczuje się lepiej jak jej powiem, że maluch ma już tyle ogłoszeń. malawaszko czy możesz ewentualnie coś poprawić w ogłoszeniach albo wykreślić? "pani znalazła psiaka na przystanku przy na Czerwonym Prądniku" bo jakoś tak nie gramatycznie to wygląda ;-) Słychać, że piesiu został właśnie sam w domu :oops: Moja sąsiadka zawsze bardzo dbała o to, żeby jej syn nie zachowywał się głośno, żeby nie przeszkadzać sąsiadom i nie raz uciszała imprezowiczów lub prosiła sąsiadów, żeby nieco ciszej się zachowywali zwłaszcza nocą wiec ta sytuacja jest dla niej tym bardziej niekomfortowa :shake: Quote
AMIGA Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Ciiiiiiiiiiiiiii, jak Pani nie ma w domu to nie slyszy jak się piesek zachowuje :razz: Quote
Lidan Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Szłam przed chwilą częścią mojej ogłoszeniowej trasy i mam wrażenie, że zniknęły ogłoszenia, które przyklejałam klejem do słupów ogłoszeniowych :niewiem: A myślałam, że taka sprytna jestem :watpliwy: Uświadomiłam sobie i chwile później sąsiadce, że w schronisku psiak nadal zgłoszony jest jako sznaucer średni :look3: Prosiłam panią od sznaucerka, żeby to skorygowała. Przyjechali przed chwilą państwo aż z Prokocimia zobaczyć tego psa. Zginął im podobny ale 2 lata temu. Pani twierdzi, że to mógłby być ich pies, a pan nie jest pewny. Mają zdaje się przyjechać jeszcze raz za dnia. Pies nie wyglądał jakby ich poznawał ale też nie widziałam samego początku spotkania. Poza tym jeśli on nie słyszy dobrze to po węchu może i trudno by mu było rozpoznać po 2 latach, które spędził nie wiadomo gdzie :niewiem: Quote
AMIGA Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Oby to byl ten piesek. A może jakby się okazało że to nie jest ten piesek, to państwo go jednak wezmą? Quote
malawaszka Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 no tak... po dwóch latach to pies wcale nie musi ich poznać Quote
Lidan Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Fajnie by było. Zobaczymy co zdecydują. Tyle tylko, że im psiak zginął gdy miał ok 6,5 roku i nie było go przez 2 lata. Mnie się wydaje, że ten jest starszy niż 8-9 lat :hmmmm: Quote
malawaszka Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 e tam starszy - mam nadzieję, ze wet powie, ze nie jest taki stary :) Quote
Lidan Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Uwaga!!! Podobno zadzwoniła godzinę temu pani,która jest właścicielką sznaucerka! Podała kilka szczegółów dotyczących psa o których nawet nie wiedziałam więc to na 99% jej pies :-) Odbiór psa nastąpi prawdopodobnie jutro rano bo pani pracuje do późnego wieczoru. Przypuszczam też, że moja sąsiadka chce mieć więcej czasu na rozmowę z tą panią m.in pewnie chce im uświadomić konieczność kupienia jakiegoś identyfikatora,bo przecież podobną sytuacja może się powtórzyć. Pies zginął im wieczorem w czwartek czyli całą noc się błąkał biedaczek. Ma 15 lat! Podobno właścicielka zgłosiła jego zaginiecię w schronisku :hmmmm: Quote
weszka Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 To trzymam kciuki! Choć dziwne jest dla mnie zawsze, że ludzie którym zginął pies są w stanie czekać ileś tam godzin czy dni żeby sprawdzić czy to ich pies :shake:. Ja to bym nogi połamała gnając od razu...:roll: W schronisku może i zgłaszała ale tam przepływ informacji bywa różny :roll: Quote
malawaszka Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 [quote name='weszka']To trzymam kciuki! Choć dziwne jest dla mnie zawsze, że ludzie którym zginął pies są w stanie czekać ileś tam godzin czy dni żeby sprawdzić czy to ich pies :shake:. Ja to bym nogi połamała gnając od razu...:roll: [/QUOTE] oj też mnie to dziwi bardzo - ale zaciskam :kciuki: bo dla takiego psiunia najlepiej wrócić do domu! Quote
Lidan Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Właścicielka chyba chciała wieczorem ok 22-ej przyjechać po psa ale moja sąsiadka nie zgodziła się na to jeśli dobrze zrozumiałam :hmmmm: Myślę że ona mimo ciągłego narzekania i tęsknego wyczekiwania na zgłoszenie się właściciela przyzwyczaiła się do staruszka :-) Czesała go, pozwalała mu spać w łóżku, miała zamiar wykąpać, usunęła własnoręcznie kamień nazębny, chciała kupić wyprawkę gdyby miał iść do nowego domu... Może chce odpowiednio pożegnać się ze staruszkiem a nie wydawać go w biegu jak worek ziemniaków. Przynajmniej ją tak to sobie tłumaczę bo pewnie osobiście wolałabym, żeby zabrano odemnie jak najszybciej "kłopotliwego" zwierzaka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.