Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Fiona to piękna, młoda amstaffka. Do schroniska trafiła skrajnie wygłodzona. Nie wiemy, jaka jest jej przeszłość, czy znudziła się swojemu właścicielowi, czy może zgubiła. Początkowo Fionka była bardzo apatyczna, wszystko było jej obojętne, nawet mało przyjaźnie nastawione towarzystwo kolegi z boksu. Nie chciała jeść, jej stan się pogarszał budząc ogromny niepokój pracowników schroniska i wolontariuszy. Z uwagi na zły stan psychiczny, jak i fizyczny suni, została ona przeniesiona do osobnego boksu. Samotność, ale też spokój nie wpłynęły dobrze na naszą podopieczną, nadal była osowiała, obojętna na człowieka i wszystko, co ją otacza. Sunia została poddana sterylizacji. Przebywając w izolatce po zabiegu odzyskała nieco chęci do życia. Troskliwa opieka i złudzenie domowego ciepła pobudził w niej najprawdopodobniej wspomnienia. Powrót do aktualnej codzienności, czyli do boksu ponownie przygnębił Fionę. Wolontariusze i pracownicy schroniska starali się jak mogli poprawić suni humor. Częste spacery, smakołyki i duża porcja codziennego głaskania sprawiły, ze Fionka znów zaczęła odzyskiwać pogodę ducha. Na spacerach uwielbia biegać, potrzebuje bardzo dużo aktywnego wypoczynku. Nauczyła się w błyskawicznym tempie kilku zabaw, typu: przeskakiwanie przez przeszkody, podskoki po smakołyk, zatrzymywanie się na znak komendy itp. Na spacerze Fiona nie zauważa niczego poza sobą i towarzyszem spaceru, zupełnie obojętne są jej inne psy. Powrót do boksu początkowo budził w suni lęk i ogromną niechęć, często trzeba było zanosić ją na rękach. Serce wtedy pękało widząc jej przeraźliwie smutne oczy błagające, żeby ja zabrać z tego psiego więzienia. Dziś Fiona reaguje zdenerwowaniem podczas powrotu ze spaceru, drażni ją szczekanie innych psów. Z całą pewnością nie jest to jednak agresja wynikająca ze złego charakteru psa. Wywołana jest na pewno żalem, strachem i niechęcią do zimnego i szarego boksu. Może być też oznaką zazdrość o wolontariusza, który pozostawia ja znów samą i zabiera innego psa na spacer. Dziś, po wprowadzeniu do boksu sunia nie jest smutna, podskakuje jak piłeczka, jakby mówiąc: „jeszcze, jeszcze….”. W boskie już nie jest sama, ma towarzysza, z którym doskonale się dogadują (dowód, że sunia jest przyjaźnie nastawiona do innych psiaków). Z uwagi jednak na niezwykle absorbujące usposobienie Fionki, dobrze by było gdyby była jedynym psem swojego właściciela-przyjaciela. Nie jest to jednak konieczne, ponieważ jak widać po przyjaźni Fiony z kolegą z boksu, nie ma ona cech psa dominującego. Fionka dziś w niczym nie przypomina psa, który do nas trafił. Jej sierść zaczyna ładnie błyszczeć, nabrała ciała i siły oraz stała się bardzo pogodna. Jedyne, czego potrzebuje do szczęścia to uwagi i troski ze strony człowieka. Pamiętajmy jednak, że nie jest to pies kanapowy, potrzebuje dużo ruchu. Warto dodać, ze sunia prawdopodobnie umie i lubi podróżować samochodem. Jak tylko nadarzyła się okazja w mgnieniu oka wskoczyła do samochodu na tylnie siedzenie rezolutnie wyglądając sobie przez okno. Zatem, czy nie będzie najlepszym towarzyszem wycieczek za miasto, długich spacerów i może porannego joggingu;)? Umiejętność chodzenia na smyczy, chęć podróżowania samochodem świadczą, że pies był najprawdopodobniej wychowywany w domu/mieszkaniu. Naturalnie Fionka może być np. stróżem domu, zapewne bardzo skutecznym, trzeba jednak pamiętać, że w zimne dni jesienno-zimowe pies musi mieć swoje miejsce w ogrzewanym pomieszczeniu (najlepiej domu) z uwagi na bardzo krótką sierść. Amstaffy to bardzo przyjacielskie psy, mocno przywiązujące się do człowieka, więc na pewno Fiona chętnie będzie spędzać długie zimowe wieczory razem ze swoim panem.

kontakt w sprawie adopcji
Ola 795832191
Gosia 691129389



Posted

Do góry dziewczyno - jej podskoki w boksie są niezwykle widowiskowe, ale mówią tylko o tym, że sunia potrzebuje mnóstwo ruchu i ma całą masę energii, która kumuluje się w niej odkąd siedzi w schronisku i nie znajduje ujścia. Fionka - oby szybko się udało!

  • 2 weeks later...
Posted

hej, nie wiem od czego zacząć więc zaczne od konkretów. Coraz zimniej Fionka marznie, energia ją roznosi, żal patrzeć jak męczy sie w kojcu. Na tą chwile najlepszy byłby DT (stały dom dla Fionki spełnienie naszych marzeń...) albo hotelik. W Bogatyni jest miejsce juz, ale wiadomo kasa.....mamy 800zł, ja moge przeznaczyć miesięcznie 50zl (niestety więcej nie dam rady), zorganizować/organizować bazarki...szukać dla niej domu, ale to wszystko zdecydowanie za mało dlatego prosze was o pomoc dla Fionki. Pomóżmy jej. Pobyt w Bogatyni byłby dla niej wg mnie nawet wskazany przed adopcja. Nabrałaby troche dobrych manier, bo ma z tym mały problem mimo całego jej uroku. Nie wiem co tu więcej pisać, nie ma też takiej potrzeby...wiecie o co chodzi, lepiej niż ja....................................Pozdrawiam i dzięki, że jesteście. Odzyskuje wiare w człowieka dzieki Wam laski:*

Posted

Oleska...czyli jest na sunię 800 zł? to i tak sporo...no ale widząc po setkach potrzebujacych psiaków to będzie ciężko uzbierać deklaracje:( na poczatek to zaczęłabym od postarania się o kubraczek, a potem o ogłoszenia...i zdjecia ładne, bez krat, ze spacerków...

a czy ona ma juz gdzieś ogłoszenia?

Posted

ogłoszenia Fionka ma na: allegro, gumutree, adopcje.org, do adopcji.pl, morusek.pl, aukcje zwierzeta.pl. dodatkowo robie "plakaty" ogloszenia i wieszam po okolicznych miastach, wsiach...ogłaszam psiaki tez na forach, na PŁ, grono....mowie komu sie da....
Ze zdjęciami racja, nie ma kurcze tylko kiedy, ciągle brak czasu. Jak sie juz z Fionka go spędza to biegamy jak wariatki, ale myślałyśmy tez o tym, zwłaszcza, ze lala bardzo wyładniała:) nabrała ciałka:)

  • 2 weeks later...
Posted

hej cioteczki kochane! w sobote byłysmy z kolezanka na kontroli u Fionki. Wizyta była niezapowiedziana. Fionka nosi teraz dumne imię DIANA i okazuje się że jest psem bezproblemowym. Pomieszkuje z psem i mała suczką. zupełnie ją to nie interesuje, najwazniejsza jest pomarańczowa piłeczka którą mogłaby stale aportować. Właściciele to ludzie o wielkim sercu. Powiedzieli że idealnie pasują do Diany a ona do nich. Wczesniej mieli bokserkę.

Początkowo Fionka zagryzła na działce gołębia. Pan stwierdziła że chyba bedzie trzeba ją oddać ale jak żona to usłyszała to zaczęła płakać :) i po sprawie (wiemy co oznaczają łzy kobiety ;))

W kazdym razie Diana znalazła swoje szczęście i daje szczęście. Trzymamy kciuki za Dianę i jej nową rodzinę.

Na fotki musicie chwilke poczekać, ponieważ musza zostac obrobione. Dacie radę zaczekać? ;)

Posted

hej cioteczki kochane! w sobote byłysmy z kolezanka na kontroli u Fionki. Wizyta była niezapowiedziana. Fionka nosi teraz dumne imię DIANA i okazuje się że jest psem bezproblemowym. Pomieszkuje z psem i mała suczką. zupełnie ją to nie interesuje, najwazniejsza jest pomarańczowa piłeczka którą mogłaby stale aportować. Właściciele to ludzie o wielkim sercu. Powiedzieli że idealnie pasują do Diany a ona do nich. Wczesniej mieli bokserkę.

Początkowo Fionka zagryzła na działce gołębia. Pan stwierdził że chyba bedzie trzeba ją oddać ale jak żona to usłyszała to zaczęła płakać :) i po sprawie (wiemy co oznaczają łzy kobiety ;))

W kazdym razie Diana znalazła swoje szczęście i daje szczęście. Trzymamy kciuki za Dianę i jej nową rodzinę.

Na fotki musicie chwilke poczekać, ponieważ musza zostac obrobione. Dacie radę zaczekać? ;)

Posted

agnieszka nie ma co sie jednak martwić, jest super. myslę że ci państwo nie zdobyliby sie jednak na oddanie Fionki, myslę że te slowa o oddaniu były bez pokrycia. poznałam tych ludzi i naprawdę jestem pod wrażeniem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...