Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 282
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 3 weeks later...
Posted

Zarobiona jestem po pachy...
Astor ciągle rośnie... Ja nie wiem, może to Wilczarz jest ;)

Ciałka nadal nie nabiera.
Lata jak wściekły.
Ma fisia na punkcie frisbee i piłek wszelkiej maści.
Ostatnio podjęłam kolejną próbę nauczenia go biegania przy rowerze - jakoś trzeba tą jego energię wypalić.



Jest tak rozemocjonowany przez pierwsze pół godziny spaceru że biedny siku nie ma czasu zrobić... Wszystko jest takie ciekawe, zapachy, dźwięki, nie daj Boże jakiś ruch w oddali... Oj ciężko wtedy psa na "kontakcie" utrzymać.

Jak jest podekscytowany żadne smakołyki nie działają, żadne zabawki... Kaplica po prostu.
Ogólnie to bardzo miły, kochany psiak.
W kontaktach z innymi psami "podjarany na maxa" ale całkowicie pokojowo nastawiony. Super się komunikuje z psami :)

Jest marudny jeśli chodzi o jedzenie, trzeba co jakiś czas karmę zmieniać bo zaczyna nie dojadać. Z tym jest spory problem bo Drops jest żarłaczem-tłuszczowcem i jak tylko Astor coś zostawi to momentalnie wyżera resztki, a ponieważ jest za gruby i na karmie Light jest to bardzo nie wskazane. Nie muszę dodawać że Drops pożera swoją michę w 3 sekundy... Po czym łypie jednym okiem - że niby nie patrzy - na Astora, gdy tylko młokos wstanie i pójdzie się napić tłuszczowiec niczym błyskawica, ślizgając się na kaflach pędzi wypędzlować drygą miskę.
Wtedy ja wydaje okrzyk wojenny, Drops staje i się waha (zdarza mu się łykać w biegu to co udało mu się złapać) a ja pędzę zgarnąć resztki... Cuda mówię Wam cuda się dzieją.
Tylko Balbina ma wszystko w poważaniu i spokojnie zjada swoją porcję nie interesując się tym całym zamieszaniem...
Fotki:








Ps. To nie moje nóżki w tle ;)

Posted

Myślę, że jest trochę rozbisurmaniony przez swoją Pańcię, która go tak kocha, że zapewne wolno mu robić wiele niedozwolonych rzeczy;)
Przepraszam, że tak rzadko się odzywam, ale naprawdę teraz mam urwanie głowy z przeprowadzką a do tego dochodzą coraz to nowe i niestety chore psy, przedtem Jurand, Rudy, Nila I nira, a teraz husky ze złamaną łapą. Roboty po kokardę, ale serdecznie pozdrawiam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...