bajk21. Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Kto chcial by pomóc przytulisku bardzo proszę o głos na znajdki na krakvecie. Quote
scorpio133 Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Martadelo jak mozesz dawaj zdjecia Astorka. Napewno jest co ogladac- moze przytył. Chociaz moj Ogi nie. To ich chyba taka uroda Quote
scorpio133 Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 a ja Ci powiem ze niewazne czy ktos gruby czy chudy- najwazniejsze ze ZDROWY Quote
scorpio133 Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Moze wyjechali z cała rodzinka ze tu taka cisza Quote
martadela Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Zarobiona jestem po pachy... Astor ciągle rośnie... Ja nie wiem, może to Wilczarz jest ;) Ciałka nadal nie nabiera. Lata jak wściekły. Ma fisia na punkcie frisbee i piłek wszelkiej maści. Ostatnio podjęłam kolejną próbę nauczenia go biegania przy rowerze - jakoś trzeba tą jego energię wypalić. Jest tak rozemocjonowany przez pierwsze pół godziny spaceru że biedny siku nie ma czasu zrobić... Wszystko jest takie ciekawe, zapachy, dźwięki, nie daj Boże jakiś ruch w oddali... Oj ciężko wtedy psa na "kontakcie" utrzymać. Jak jest podekscytowany żadne smakołyki nie działają, żadne zabawki... Kaplica po prostu. Ogólnie to bardzo miły, kochany psiak. W kontaktach z innymi psami "podjarany na maxa" ale całkowicie pokojowo nastawiony. Super się komunikuje z psami :) Jest marudny jeśli chodzi o jedzenie, trzeba co jakiś czas karmę zmieniać bo zaczyna nie dojadać. Z tym jest spory problem bo Drops jest żarłaczem-tłuszczowcem i jak tylko Astor coś zostawi to momentalnie wyżera resztki, a ponieważ jest za gruby i na karmie Light jest to bardzo nie wskazane. Nie muszę dodawać że Drops pożera swoją michę w 3 sekundy... Po czym łypie jednym okiem - że niby nie patrzy - na Astora, gdy tylko młokos wstanie i pójdzie się napić tłuszczowiec niczym błyskawica, ślizgając się na kaflach pędzi wypędzlować drygą miskę. Wtedy ja wydaje okrzyk wojenny, Drops staje i się waha (zdarza mu się łykać w biegu to co udało mu się złapać) a ja pędzę zgarnąć resztki... Cuda mówię Wam cuda się dzieją. Tylko Balbina ma wszystko w poważaniu i spokojnie zjada swoją porcję nie interesując się tym całym zamieszaniem... Fotki: Ps. To nie moje nóżki w tle ;) Quote
Kamila Proc Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 dzieki za zdjatka, sympatyczny koles Quote
bajk21. Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Myślę, że jest trochę rozbisurmaniony przez swoją Pańcię, która go tak kocha, że zapewne wolno mu robić wiele niedozwolonych rzeczy;) Przepraszam, że tak rzadko się odzywam, ale naprawdę teraz mam urwanie głowy z przeprowadzką a do tego dochodzą coraz to nowe i niestety chore psy, przedtem Jurand, Rudy, Nila I nira, a teraz husky ze złamaną łapą. Roboty po kokardę, ale serdecznie pozdrawiam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.