aga_ostaszewska Posted July 5, 2004 Posted July 5, 2004 Biedactwa "kuj kuj" w dupke, AŁA! Malenstwa poznaja brutalnosc tego siwta! Ja che Api na zdjeciach!!!!!
Flaire Posted July 6, 2004 Posted July 6, 2004 A moje szczeniaki jedzą już SUCHĄ karmę! To znaczy, nie na 100% suchą, bo jak postawiłam im całkiem suchą, to zdecydowały, że to nie jest nic do jedzenia. Więc potem dodałam im łyżeczkę jogurtu, który baaaardzo lubią, wymieszałam i okazało się, że sucha karma da się zjeść!
bogula Posted July 6, 2004 Posted July 6, 2004 Oby maluchy dobrze zareagowały nie miały powikłań. Flaire!---czy Ty chcesz nam powiedzieć, że Ansel jest układny i może aż "ciamajdowaty"? ,a Api zadziorna, pewna siebie, zuchwała indywidualistka? Zdjęcia Ansela przesłodkie i widzę "diabliczki" w ślepkach. Pozdro!
INA Posted July 6, 2004 Posted July 6, 2004 Czwartek nie bedzie najlepszym dniem dla psaków :wink: Tak zdjęcia Api jak najbardziej wskazane.
Flaire Posted July 6, 2004 Posted July 6, 2004 Słuchajcie, moje szczeniaki skończyły dzisiaj 6 tygodni. Rozpoznają już swoje imiona i przylatują na zawołanie! (Ansel lepiej niż Api - ona z reguły ma coś ważniejszego akurat w momencie, w któym ją wołam :roll: ). Flaire!---czy Ty chcesz nam powiedzieć, że Ansel jest układny i może aż "ciamajdowaty"? ,a Api zadziorna, pewna siebie, zuchwała indywidualistka? :lol: A swoją drogą, to jak by ich było jedenaście, to pewnie nie udałoby mi się nauczyć ich wszystkich imion w tym wieku... :o
aga_ostaszewska Posted July 6, 2004 Posted July 6, 2004 Flaire!---czy Ty chcesz nam powiedzieć, że Ansel jest układny i może aż "ciamajdowaty"? ,a Api zadziorna, pewna siebie, zuchwała indywidualistka? Zdjęcia Ansela przesłodkie i widzę "diabliczki" w ślepkach. Nie jest chyba tak do konca, ale... cos w tym jest... Ciamajdowaty to chyba za duzo powiedziane, on porostu jest taka mala przytulanka...+
bogula Posted July 6, 2004 Posted July 6, 2004 Dlatego epitet "ciamajdowaty" wzięłam w cudzysłów....Ale poczekajmy jeszcze trochę, bo mam przeczucie, że z tego "misiowatego" Anselka wyrośnie niezły charrrrrrratkerrrrrrrrrek! :wink: ------psotnik, żartowniś i łapserdak :lol: .To ten rodzaj zbója, którego kocha się "mimo wszystko"!!!
aga_ostaszewska Posted July 7, 2004 Posted July 7, 2004 Czekamy na zdjecia "wystawowe" i nie tylko 6-tygodniowych malenstw!
Flaire Posted July 7, 2004 Posted July 7, 2004 Czekamy na zdjecia "wystawowe" i nie tylko 6-tygodniowych malenstw!aga_ zgłaszasz się jako chętna do pstrykania? Bo takich wystawowych zdjęć to w jedną osobę zrobić się nie da...
aga_ostaszewska Posted July 7, 2004 Posted July 7, 2004 Flaire: Ja dysponuje niestety tylko wlasna osoba, nie mam apratu, ale jesli przydam sie do pomocy, to jutro moge byc u :D Ciebie...
Flaire Posted July 7, 2004 Posted July 7, 2004 Aguś, aparacik to ja mam... Mokka była u mnie wczoraj, torszkę napstrykała, ale było już ciemno, więc niezbyt wyszło.... Jutro one będą szczepione, więc nie wiem, w jakiej będą formie... Szczepione będą o 11, jak mogłabyś wcześniej, to by było super, a jak nie, to może po południu, jak trochę odetchną, ok. 14?
aga_ostaszewska Posted July 7, 2004 Posted July 7, 2004 Flaire: Beda szczepione w domku? Zadzwonie przed 12, to jakos sie namowimy :D
bogula Posted July 8, 2004 Posted July 8, 2004 Flaire! :D ---------trzymam za maluchy, aby dzisiaj nie bolało i aby szczepionka się "dobrze przyjęła" :D :D
INA Posted July 8, 2004 Posted July 8, 2004 Ja też trzymam kciuki za maleństwa :kciuki: No nie miałam ciekawych doświadczeń ze szczepionkami :(
aga_ostaszewska Posted July 8, 2004 Posted July 8, 2004 Bylam dzis u Api i Ansela... :D Malenstwa szczepionke zniosly bardzo dobrze, a Flaire mwila, ze nawet nie piszczaly :klacz: Dzis usilowalysmy zrobic zdjecia "wystawowe" i... jesli chodzi o Anselka, to nie bylo problemow. Szczeniak stal, jak prawdziwy profesjonalista, natomiast Api... :evil_lol: lubi "postawic na swoim", ale baaaaardzo cierpliwa Flaire najpierw psiaka relaksowala, a potem szybciutko ustawiala! Ogolnie zdjecia mozna uznac za udane! Aha, zapomnialam dodac, ze szczeniaki Flaire jedza z ... porcelanowych talerzy! :lol:
Flaire Posted July 8, 2004 Posted July 8, 2004 Była Aga, namęczyła się, napstrykała, Anselek wyszedł nieźle, a Api... :( . Teraz muszę lecieć do Babci na kolację, więc wstawię tylko Anselka, a o losach sesji zdjęciowej Apuni opowiem Wam, jak wrócę...
aga_ostaszewska Posted July 8, 2004 Posted July 8, 2004 No i jestem z siebie dumna! Anselek (przydomek "biala lapa") wyglada przeslicznie!
Flaire Posted July 8, 2004 Posted July 8, 2004 No więc z Apunią było tak. Jak tylko próbuje się ją ustawić, to ona od razu zaczyna - Ja nie cem tak stac, nie cem, nie cem, nie cem, nie bendem i jus! Wszystkimi czterema łapami się zapiera. Więc punkt pierwszy programu, to spróbować psa zrelaksować. Jeden sposób na relax to zabawa w latającego szczeniaka: Po pewnym czasie takiego wiszenia, pies wyraźnie się relaksuje i przestaje się zmagać. Ale potem, jak tylko Api poczuła grunt pod chociażby jedną łapą, to zmagania zaczynały się na nowo... Więc po pewnym czasie, zaczęłam próbować ją relaksować pozwalając jej stać jak chce, żeby tylko nie zapierała się wypinając garba na grzbiecie. Wyglądało to tak: Ale jak tylko zdejmowałam rękę z grzbietu i próbowałam ustawić choćby jedną łapkę, to opory zaczynały się od nowa. Nota bene, pomimo, że mina na powyższym zdjęciu jest biednego, sponiewieranego szczeniaka, to spójrzcie na pozycję ogona! Ona się po prostu uparła. Nie chcem, nie bedem i jus! W końcu zdecydowałyśmy się spróbować smakołyków. Problem z tym podejściem był zazwyczaj, że Api dostawała chyzia i nie potrafiła ustać nawet na chwilę gdy miała przed nosem smakołyk. Tak też było tym razem: No i to by było tyle. Powyższe zdjęcie jest chyba najlepszym, jakie udało się nam uzyskać. Co prawda pozycja wystawowa na nim jest pozycją używaną do, o ile się nie mylę, owczarków niemieckich - nigdy do terierów! - ale lepsze to niż nic! Tak więc Api udaje ONa!
aga_ostaszewska Posted July 8, 2004 Posted July 8, 2004 Flaire: Ale i tak osmiele sie powiedziec, ze udalo nam sie zdzialac cuda! :D Api, to taka cudna sunia, ale jeszcze bardziej niz ladniutka, to jest uparta! Taki maly uparty osiolek! Ale tak poza tym to :lilangel: Pieknie daje buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzi!
INA Posted July 9, 2004 Posted July 9, 2004 Jakie śliczności- Misiu tez nie chciał stać na pczątku- nawet pokazywałm Flaire zdjęcie na stronce hodowcy gdzie był rozciągniety jak owczarek. Potem w domu powoli nauczył sie stać pięknie. Jednak nie było mu to potrzebne... To maluchy jesze tydzień i pewnie wyfruną z gniazda.... Siódmy tydzień..... początek socjalizacji z człowiekiem.........
aga_ostaszewska Posted July 9, 2004 Posted July 9, 2004 Mhhhmmm... dobrze, ze poznalam przyszlych wlscicieli Api, bo "jakos takos" ciagnie mnie do tej diablicy! Czuje, ze beda dobrze dogadywac sie z Czika... :klacz:
Flaire Posted July 12, 2004 Posted July 12, 2004 Ansel nauczył się wyłazić z kojca. Na szczęście jeszcze nie za często próbuje. Nie widziałam jeszcze całego przedsięwzięcia, więc nie wiem dokładnie, jak to robi. Ale zaczyna od tego, że wiesza się na przednich łapach na ściance/płotku i próbuje się podciągnąć, zaczepiając w tym samym czasie o płotek tylnymi łapami. Nie wiem, co robi, jak mu się to uda, bo oczekiwałabym głośnego "bęc", a nic takiego nie słyszę - widzę tylko wyniki końcowe. A jak zauważam, że próbuje, to go ordynarnie zrzucam! Api nie potrafi jeszcze powiesić się na płotku, bo jest mniejsza i cięższa.
czapla Posted July 12, 2004 Posted July 12, 2004 Nie ciesz sie - to tylko kwestia dnia lub dwoch i Api opanuje trudna sztuke opuszczania kojca :cunao: U mnie jeden byl strasznym spiochem i jak zasnal pod odpowiednia sciana kojca, to reszta robila sobie z niego schodek :lol: Jak juz wszystkie sie wydostaly, to gamon sie budzil i straszliwie sie darl, ze on nie chce byc sam - opuszczony biedulek :lol: :lol: :lol:
Recommended Posts