Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ajula napisał(a):
:loveu: kochana kocia ciocia kocha też misiowate psiowate :loveu:


Ciocia ma duze serduszko:p. Mam nadzieje, ze Ciocia Ajula tez w koncu pokocha kotki bo tak dzielnie im pomagala w konkursie:evil_lol:

WhatMayNN - super pomysl !

Posted

Pewnie pokocha, bo ja nie miałam wyjścia.
Jestem typowa psiara, moja córcia też, a już drugi kociak na tymczasie u nas mieszka, doprowadzając do szału naszą sukę. Mam nadzieję, że znajdzoe dom, ma dopiero 6 tygodni. Oby!
Chociaż zdecydowanie lepszy kontakt mam z psami - ale młoda...hmmmm- chyba się przestawia.

Namiary na wpłaty dla Misia, na konto Fundacji, będzie w pierwszym poście.
Dzisiaj do gabinetu wet. naszego dotarła książeczką zdrowia. Szczepienie ostatnie z 2008r. :shake:
Chyba w środę Miś opuści hotelik, pojedzie z wizyta do wetki, poszczepimy - i do DT u kocyk, o ile nic się nie zmieniło.

Będziemy szukac maluszkowi domu.

A ogólnie okazało się, że jego Pańcia zmarła mając 94 lata - czyli schron wydał młodego rocznego pieska 92-letniej, samotnie mieszkającej osobie.
Porażka!!!

Wielkie Wam dzięki za wsparcie.

Posted

Co za masakra! Z acłym szacunkiem do starszych ludzi ale... 92 lata?! Znam 65 letnich miłośników zwierząt którzy nie biorą ich pod opiekę bo boją się że psiak czy kociak ich przezyje :-( Biedny Miś :-(
U Kocyk na dt będzie miał jak w raju... już ja coś o tym wiem. Trzeba szybko szukać domku na zawsze!

Pomyślę i pomogę jesli tylko będę miała jak.

Posted

Misio już jest u mnie. Jest strasznie grzeczny i tylko miziany by chciał być. Widać też, że babcia mu niczego nie odmawiała, ponieważ żebrze i miny strzela. Na łóżko się ładuje i wygłupia.
Na spacerze grzeczny i łagodny. Suza mimo iż w domu stara się go od nas odganiać to w parku zaczepiała go do zabawy i gonili się na ile linka pozwalała.
Jednak widzę, że się stresuje bardzo, bo dyszy strasznie. Jest strasznie ładny i ma milutką sierść, gdy dołączymy jego charakter to coś czuję, że szybciutko znajdziemy mu super domek:)

Posted

Jeszcze go nie ma, ponieważ nie miałam odpowiednich fotek. Tam muszą byc fotki 50 kB, a fotki Krzysztofa były po zmniejszeniu wielkości znaczka. Za to wysłałam je do Fundacji niemieckiej, która nam pomaga.
I zaraz postaram sie robić ogłoszenia. I zdjęcia zaraz będą - choć on ruchliwy facecik i trudno zrobić.

Posted

Miś jest bardzo podobny do badziaka jednej z naszych wolontariuszek, jeżeli też charakterkiem to byłby idealny do dzikich zabaw z piłką i frisbee, to znaczy ona rzuca on łapie i ona biegnie po zabawkę bo badziak nie aportuje:eviltong:

Posted

No a co tam będzie z siebie psa robioł i aportował. Niech Pańcia aportuje sobie sama.
Na razie nie wiemy, jak w zbawach jest Miś - przypuszczam że Pani po 90-tce za wiele z nim się nie bawiła.
Oby szybko dom się znalazł.
Dzisiaj robię ogłoszenia na allegro i na naszej stronie Fundacji.

Posted

I jeszcze - dostałam wczoraj szoku - odbierając rachunek z hotelu.
JUz sie szykuję na rozmowę z Panem - bo jeśli tak mają wyglądać preferencyjne ceny dla Fundacji to dzięki.
Mały piesek - z karma - za dobę 25 zł.
Co o tym powiecie.

Wielkie dzięki za wsparcie finansowe hotelowania Misia - bez Was rady nie damy.
Ciekawe ile wyjdzie za Birkę i za Lorda. Brrr.
Jutro będę rozmawiała.

Posted

Relacje z pierwszego dnia Misia u mnie:
Niestety robi kupę w domu i wymiotował 2 razy z rana:( Piszczał gdy wychodziłam do pracy i jak wróciłam to szczekał (Gogo jednak nie jest niemową;) Już mniej dyszy ale widać, że jeszcze się stresuje.
Chciałby być ciągle głaskany i ostro wymusza pieszczoty, przez co jest naprawdę słodki:) Śpi na łóżku i wczoraj trochę się przestraszyłam, ponieważ gdy chciałam go zgonić z łóżka to pokazał zęby. Na legowisku za nic spać nie chce. Słucha się gdy się go woła i nie mam problemu z przywołaniem go- puszczam go na ogrodzonym podwórku przy kamienicy.
Misio jest naprawdę śliczny najbardziej podobają mi się jego łatki na łapach i ogon, którym ciągle merda:)

Posted

Oj, to niegrzeczny jest, że pokazuje zęby. A Pani zapewniała, że łagodny bardzo. I myślałam, że nie kupoli w mieszkaniu. Może to jeszcze efekt stresu, karmy - nam cały samochód załatwił, nie wiedziałąm skąd w takim małym psie tyle tego.
A jak był sam to cicho siedzi czy hałasuje - wiesz może?

Posted

sam jeszcze nie został. i ze względu na specyfikę pracy M. raczej nie będzie sam. jedynie na krótki czas. strasznie dużo on je. domaga się ciągle karmy. oczywiście tą mu dozujemy ze względu na wymioty. rozszczekał się, ale nie jest to bardzo uciążliwe. M. mówił tylko, że piszczał bardzo jak wyszłam i pod drzwiami leżał i wąchał tak śmiesznie.

Posted

już mi się czarne myśli lęgną w głowie, że może samotna starsza Pani nie zawsze go wyprowadzała jak potrzebował i dlatego on w domu się załatwił :roll:
a może go tylko brzuch bolał i nie zdążył powiedzieć, że chce wyjść

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...