Agnieszka W Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 karusiap napisał(a):czesc dziewczyny to uroki posidania psa...mysle ze to faktycznie na zime..no i moze witaminki jakies...kurcze Sonia niegrzeczna??przeciez ma ogrodek wybiegana..dziwen...a jak tam poa tym u wszytskich?? pozdrawiam goraco.. Halo halo, czy na nasz wątek juz nikt nie zaglada:placz: ? Karola jak tam Filet? Juz akcja z dojrzewaniem zakonczona czy nie?:oops: u nas wszystko dobrze, 2 noce na razie bez demolki wiec chyba wracamy do normalnosci. Sonia wczoraj caly dzien na polu z moim mezem robila porzadki przed zima i miala na łapach kilo błota normalnie po kolana:evil_lol: musialam 3 szmatkami jej szorowac nóżki. I ma taka wielka mega kość ze sklepu co wazy z 2 kilo i smiesznie ja nosi bo jest dla nie strasznie ciezka... no i tyle chyba, aha a Filka tez tak dziwnie smierdzi? Nie wiem bo Sonia jakos tak dziwnie ale moze przez to ze na polu czesto siedzi.... Quote
karusiap Posted November 28, 2006 Author Posted November 28, 2006 ja zagladam caly czas i czekam na wiesci...:)ciesze sie ze wszytsko wraca do normy i Sonia zrozumiala ze nie moze wlasnego domku demolowac:evil_lol: pewnie wreszcie uwierzyla ze to tez jej domek:) Sonia pomocnica?pewnie oczko w glowie meza...taka slicznotka:loveu: a wlasnie jak tam Filecik?? Quote
Karo_linaa Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 witam u nas wszystko dobrze filet niestety w dalszym ciagu w majtach!! wiec spacery krotsze i wogole juz mnie to wkurza niech sie skonczy bo ta cieczka trwa juz 2 tygodnie!! i biedna ona i ja sie meczymy nawet sobie pobiegac nie moze!! a tak poza tym to ok, smierdziec na szczescie nawet nie smierdzi ale przerazliwie sie leni odkurzac nie nadążam ale z pozytywów to Filet troszke przytył chyba dlatego ze teraz ma mało ruchu, ale zawsze cos a Ty Aga jesli mozesz postaraj sie wrzucic zdjecia Sonii bo strasznie jestem ciekawa jak teraz wyglada pozdr Quote
kiwi Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 karolina tylko czesanie wyczesuj siersc taka szczotka jak do konia albo do butow ;) znacznie lepsza niz gumora rekawica i pamietaj : co wyczeszesz na spacerze tego nie ebdziesz miec w domu :) coedziennie czesz a bedziesz miala znacznie mnie wlosow one i tak wyadna wiec chyba lepiej jak zostana na trawie:) Quote
halbina Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Dziewczyny! Pies linieje okresowo bardziej, nawet krótkowłosy, niestety trzeba go wyczesywać za pomocą specjalnej rękawicy, ja sama przecieram wilgotną szmatką i po prostu sprzątam, ale to beznadziejne jak się ma kilka zwierzaków... Zapytajcie weterynarza lub panią w sklepie zoologicznym - to najwięksi specjaliści przecież. Co do cieczki - nie zazdroszczę, ale jak wysterylizujecie sunie, będziecie mieć problem z głowy... Mała rozrabia w nocy, bo się faktycznie poczułą u sibie i chce zwrócić uwagę państwa, nie chce być izolowana albo się nudzi (być może chce do chłopaka jakiegoś się urwać?...) U mnie tylko w nocy spokój i sielanka, młode psy mają mnóstwo energii i wyobraźni... Faktycznie - uczą pokory! W nocy, bo śpimy w jednym łóżeczku... :evil_lol: Quote
Therion Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Na wypadanie włosów dobre sa witaminy Amino-biotin, albo Roboran, , Biotidex do kupienia w lecznicach wet lub dobrych sklepach zoologicznych, do tego oliwa z oliwek łyzka stołowa dziennie-kuracja przez 2 miesiace, co od zapachu zalezy od tego co je , jak bedziesz u weta niech sprawdzi czy nie ma zatkanych gruczolow okoloodbytowych. Quote
Agnieszka W Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Witam wszystkich, rzeczywiscie jak Sonie tak porzadnie wyczesalam, ale tak na maksa w sobote to juz od 3 dni nie ma siersci w domciu. Wiec to na pewno jest sposób bo wlosiska i tak beda wychodzic wiec trzeba sie ich po prostu pozbyc. W ogole Sońcia to mnie rozbraja - wczoraj po gonitwie na polu miala lapy po prostu czarne od ziemi, wie ze jej zawsze czyszcze przed wejsciem do domu - ale wczoraj nie!:diabloti: Po prostu nie i koniec nie bedzie myla łap! i szoruje mi do domu, no to jak zaczelam na nia wrzeszczec, krzyczec a ta nic! Smieje sie, biega w okolo i mysli ze to zabawa, no normalnie tak mnie rozbroila ze sobie siadlam i zaczelam sie smiac. Smieszna jest jak nie wiem, i madra tylko udaje ze nie wie o co chodzi. I juz umie siadac na komende! A na polu to teraz wszystko przenosi w inne miejsca - buty-standart, ale narzedzia,młotek,piłę!? swoje miski itd. :razz: Aha a co do zapachu i gruczołow to rzeczywiscie miala zapchane bo pani wet jej przetykala :lol: Quote
karusiap Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 hahaha Sonia przeprowadza domek:)no to super ze juz mniej siersci zostawia,trzeba ja regularnie czesac....a co do lapek..to chyba wszytskie psaiki udaja glupa jak przychodzi do ich czyszczenia:evil_lol: widzisz Aga ile radosci Sonia wam dala....cieszez sie strasznie:loveu: Quote
Agnieszka W Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 karusiap napisał(a):hahaha Sonia przeprowadza domek:)no to super ze juz mniej siersci zostawia,trzeba ja regularnie czesac....a co do lapek..to chyba wszytskie psaiki udaja glupa jak przychodzi do ich czyszczenia:evil_lol: widzisz Aga ile radosci Sonia wam dala....cieszez sie strasznie:loveu: A Soncia jest juz z nami miesiąc i jeden dzień! :multi: :multi: :multi: Quote
karusiap Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 Wasza pierwsza miesiecznica:)gratuluje:loveu: Quote
Karo_linaa Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 a Filet u mnie juz 4 miesiace , czasem mysle ze juz od zawsze chociaz swoja gibkością i niezuzytymi pokładami energii ciągle mnie zadziwia!!! Quote
karusiap Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 kurcze az 3 miesiace roznicy w nowych domkach....wazne ze juz jest dobrze:) Quote
Agnieszka W Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 karusiap napisał(a):kurcze az 3 miesiace roznicy w nowych domkach....wazne ze juz jest dobrze:) No wiec Sońcia chciała chyba wczoraj swietowac swoj pobyt u nas bo byla nad wyraz niegrzeczna. :diabloti: Jak maz przyjechal z pracy wypuscil ja na ogrod to zwiala(przeskoczyla) przez siatke! czego nie robila juz miesiac. Pozniej nie chciala przylezc do domu :eviltong: wiec została na polu. Do poznego wieczora, a jak ja przyszlam do domu o 22:30 to oczywiscie dawaj szaleństwa, zadne spanie, co pozniej skonczylo sie demolka:oops: no to znowu moj biedny maz do rozmowy z Sonia :mad: - no i wreszcie bo wielkim tlumaczeniu Sońcia postanowila sie polożyc o 12. no i tak wyglada dzien z zycia Sonii, a u was Karolcia jak? Filet łysieje dalej? Bo u mnie jak reka odjął jak ja wtedy tak wyczesalam.:multi: Quote
karusiap Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 o ta cwaniara to nawet nie wiedziaalm ze ona zwiewa przez siatek...a nie ucieka dalej??maz ma podejscie wychowawcze widze bo chyba dziala:evil_lol: no i czesanie daje jednak efekty,,,chyba wyczesze na lyso moja gromade:evil_lol: Quote
Agnieszka W Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 karusiap napisał(a):o ta cwaniara to nawet nie wiedziaalm ze ona zwiewa przez siatek...a nie ucieka dalej??maz ma podejscie wychowawcze widze bo chyba dziala:evil_lol: no i czesanie daje jednak efekty,,,chyba wyczesze na lyso moja gromade:evil_lol: No rzeczywiscie podejscie. To bylo tak: 23:00 Sonia demoluje na dole. Moj mąż:" jak zejde to tego psa to go normalnie rozszarpie!!!! Zobaczysz bedzie dzisiaj spała na polu bo sie nie bede denerwowac." -wsciekłość na maxa lepiej wtedy nie podchodzic.... Moj maz tupta po schodach i słysze: no cos to zrobila, no co?! bedziesz grzeczna ? na pole! słysze szczęk otwieranych drzwi, a za sekunde zamykanie. No co? bedziesz grzeczna? no to spij tu no no, dobry piesek i i cicho mi tu! - wscieklosc spada do 0. Wychodzi na gore - "no tak jej nagadalem i sprałem ja ze juz mnie tylko przepraszala tymi oczkami swoimi to wiesz nie mialem serca jej wywyalac". Tak tak mysle sobie jednak Sonia topi najwieksze nerwy cos o tym wiem... I przewracam sie na drugi bok w cieplym łóżeczku.....:lol: Quote
karusiap Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 hahahahah.oj Sonia ma szczescie...jest kochana:)a mezowi to tylko przytakiwac "ale ja zalatwiles"...:evil_lol: a swoje wiemy:) Quote
Agnieszka W Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 karusiap napisał(a):hahahahah.oj Sonia ma szczescie...jest kochana:)a mezowi to tylko przytakiwac "ale ja zalatwiles"...:evil_lol: a swoje wiemy:) No i wszystko jasne :lol: Quote
Karo_linaa Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 witam ponownie po przerwie u nas nic nowego, cieczka sie wreszcie skonczyla i wreszcie normalne spacery z bieganiem i zabawami :) winda w dalszym ciagu jestv miejscem kaźni psa ale ostatnio wyjatkowo czesto lubi wychodzic a raczej uciekac na korytarz jak tylko jest okazaja psa nie ma, ale jak juz na spacer idziemy to chec wychodzenia z domu baaardzo szybko mija a w sumie to dziwne bo jak juz jest na dworze to jest fajnie... ale tylko jak ja puszczam bo na smyczy jest katorga, ale moze jakos to sie wyprostuje ale co do tchórzostwa to postępy są tak minimalne ze prawie nie widoczne, jesli wogole jakies a jak Sonia?? nie moge sie doczekac zdjec pozdr Quote
karusiap Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 wlasnie dziewczyny prosimy o zdjecia Filki i Soni.....Prosze!!!!!:) Quote
Agnieszka W Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 karusiap napisał(a):wlasnie dziewczyny prosimy o zdjecia Filki i Soni.....Prosze!!!!!:) Witam wszystkich, ostatnio Sonia przechodzi trudny okres, mysle ze zwiazany z pełnią. Otóż nie chce spac. Kolo wieczora jest tak padnieta (20:00) ze nawet nie podnosi sie jak sie ja wola, a pozniej jak idzie na ostatni spacer kolo 22:15 no juz poznije nic jej nie przeszkadza, ozywia sie i koniec:diabloti: . Masakra! Ale mysle ze juz bedzie dobrze. Co do cieczki to dziwne ze Sonia jeszcze nie miala. Codziennie ogladam jej "to" szczegolne miejsce ale nic nie widze, w sensie jakichkolwiek zmian. No zobaczymy co dalej. Co do zdjec to robie ale nie mam jak przerzucuc do komputera bo w pracy nie moge a na nowym domku nie ma kompa. Postaram sie w weekend jak bede u rodzicow to zrobic. Mysle ze jest duza roznica juz pomiedzy zdjeciem co zrobilas Karusiu w dzien zabrania Sońci a dzisiejszymi:p Aha! a Sońcia juz umie dawac lape!:multi: No z siad to jeszcze nie bardzo lapie czy to trzeba siadac czy lezec ale juz przynajmniej wie ze trza sie ruszyc. No a na daj głos to sa postepy bo zaczyna juz tak "gadac" po psiemu to znaczy cos przejsciowego miedzy szczekaniem a warczeniem - trudno to opisac, ale przynjamniej cos mowi:evil_lol: Quote
karusiap Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 :multi: :multi: :multi: Sonia to ma zycie...obu siostrom sie udalo trafic na super domki...hehe moja dobka tez tak gada jak mowie glos ale potem przeradza sie to w szczek wiec cierpliwosci:) co do cieczki to chyba trzeba czekac...a czy myslicie Aga o sterylce w najblizszym czasie?? a co do pelni to...pewnie macie wilkolaka w domku:evil_lol: Quote
Agnieszka W Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 karusiap napisał(a)::multi: :multi: :multi: Sonia to ma zycie...obu siostrom sie udalo trafic na super domki...hehe moja dobka tez tak gada jak mowie glos ale potem przeradza sie to w szczek wiec cierpliwosci:) co do cieczki to chyba trzeba czekac...a czy myslicie Aga o sterylce w najblizszym czasie?? a co do pelni to...pewnie macie wilkolaka w domku:evil_lol: No wilkolaka nawet nie zartuj! Sońcia taki aniołek:diabloti: myslimy, myslimy o sterylce ale przy naszych 4 kredytach w tym momencie nie bedzie to raczej mozliwe. Moze to sie komus wydac smieszne ale naprawde 250 -300 zl to dla nas teraz naprawde duzo. Mysle ze najwczesniej gdzies na wiosne. Poza tym jeszcze czeka nas jedno szczepienie dzis czy jutro na choroby zakazne, no i to bedzie kolejna stowa takze, wszystko po malutku, bo jest ciezko.....ale i tak mimo tych wydatkow Sonia jest przekochana. Quote
karusiap Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 Agus brn Boze to nie jest smieszna...dla mnie tez to kupa kasy wiec rozumiem jak najbardziej...tylko pilnujcie jej pozadnie przy cieczce:) pewnie ze kochana Sonia-no coz tak to juz jest...ja teraz po kolei mialam wedrowki z 3 psami do weta bo sie pozaziebialy...tabletki, zastrzyki...masakra i ffortuna..a szczepienie tez mnie czeka jedno...ehhh..ale warto:) Quote
Agnieszka W Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Dzisiaj z rana przeczytalam sobie caly watek od pocztaku, biedny Sonik tak dlugo na nas czekal. :-( Ale juz dobrze wszystko sie skonczylo i juz sobie mieszka w ciepełku z pelna miseczka - chcociaz ostatnio zauwazylam ze nie chce jesc. Inaczej - nie chce jest za bardzo psiego jedzenia- tylko patrzy co pańcia je na obiadek i to chce wczoraj zamiast miesa z puszki z makaronem to wolala zupe pomiodowa! :evil_lol: I ziemniaczka z sosikiem grzybowym! Dziwne no ale jak to woli to juz wole zeby cokolwiek jadla, chciaz zaraz tu mnie dogomaniacy ochrzania ze psu sie nie daje ludzikego "jedzenia". mam wrazenie ze trzeba gotowac nie na 2 tylko 3 osoby. bo ona wszystko zje co my mamy na talerzu nawet surowke z kapusty - bo pańcia to je!:p to ja też! To jest pyszne! :loveu: Dzisiaj jedziemy na ostatnia wizyte u weta i szczepienie przeciw choroba zakaźnym. A wczoraj to Sonia byla z nami w ogordzie i ma nowa zabawe kopanie glebokich dołow i to nie takich po kretowiskach ze niby szuka kreta tylko wielkie mega dziury tak po prostu w roznych miejscach - tak ze jak sie idzie i jest ciemno to sobie mozna niezle wpaść.:diabloti: Takie zarciki pieska...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.