Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tara już po zabiegu. Ropomacicza nie było. Był za to guzek przy sutku, wokół stan zapalny, mocno ukrwiony i torbiele na jajnikach. Zabieg trwał długo - prawie 3 godziny, było dużo szycia i roboty i sporo krwi. Przepisze trochę z karty pacjenta:
kastracja, cięcie w linii białej zapępkowej, macica pogrubiała z cechami endometritis.; jajniki zmienione ze zmianami drobnotorbirlowatymi; usunięcie sutka lewego ostatniej pary z powodu zmiany drobnoogniskowej zlokalizowanej na brodawce sutkowej; znaczne zapalenie, liczne naczynia podwiązane vicrylem.
Koszt zabiegu z kaftanem, kropłówka jutro i antybiotykiem w postaci betamoxu (6 dni) wszystko razem 470 zł.

Tara czuje się całkiem dobrze a pierwsze co zrobiła po obejściu domu to położenie się na łóżku.





  • Replies 100
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziekujemy za info! Suka sie wycierpiala... :(
Koszt , ech... Zycie psie uratowane jednak !!! Moze jakies deklaracje, zbiorki itd...?

Nie bylam dawno na Dogo, znowu mam szczyle... (w sumie juz szczyla)

Posted

Jaka minka nieszczęśliwa :( Ale szybko odżyje i znów będzie brykać, na pewno jej ulży, bo jak był stan zapalny to musiało już boleć...

Mogę pomóc w kosztach bazarkowo, ale aż po weekendzie; dzisiaj zobaczyłam na osiedlu kolejne dwa psy, jakiś czarny pudlowaty mix - jeden wielki kołtun, i czekoladowego liskowatego psiaka. Oba wyglądają na kolejne przywiezione ze wsi efekty przedzimowych porządków w obejściu...
Wczoraj miałam nadzieję wyadoptować ostatniego z "moich" psiaków, ale domek po wielkich och i ach do tej pory się nie odezwał :roll: a tu już kolejne :(

Posted

Wyleguje się na kanapie, zajada smakołyki i jest wielkim przytulakiem. Ale niestety zaczęła majstrować przy szwach na brzuchu i oprócz fartuszka nosi też wielki kołnierz. Zdjęcie szwów dopiero w sobotę także trochę się pomęczy.

Posted

Ktoś już o nią pytał? Czyj nr podawać w ogłoszeniach?
Jak pamiętam ją biegającą samą po ulicy i bojącą się podejść do kogokolwiek, to aż łezka mi się kręci w oku jak czytam, że teraz leży na kanapie, dostaje pyszności, jest przytulana - choćby i w największym kołnierzu ;)

Posted

Tara chyba na razie nie ma ogłoszeń bo nie ma dobrych zdjęć. Jak widzi mnie z aparatem to ucieka jak najdalej. Może jutro będzie u mnie Renata to ja ją przytrzymam a ona porobi fotki. Martens, a Ty kiedy nas odwiedzasz? Ja dziś i jutro jestem cały czas w domu.

Posted

[quote name='megii1']Jechałam po ten kołnierz o 22 do lecznicy całodobowej - innego nie mieli:([/QUOTE]
Nie no - smieję się tylko :) Wygląda super :)
Ważne, że ma kołnierz :)!

Posted

Piękna jest :loveu: W ogóle nie ten pies, i nareszcie trochę zrelaksowana szczęśliwa mina, a nie tylko smutny nieufny pychol. Kołnierzyk zdjęty więc komplikacji zdrowotnych żadnych nie ma?
Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze ją zobaczyć; moja kumpela rozbiła auto i jestem uziemiona, ale w sobotę będę ok. 12.00 jechała przez Serock, więc jeśli będzie możliwość odwiedzenia jej, postaram się do Was zawinąć :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...