Koszmaria Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 szczerze,to ja to w ręku miałam raz-na wystawie w krakowie,w zwykłym sklepie nie widziałam,są w sklepach netowych,na allegro... są drogie pierońsko,przynajmniej kong firmy KONG,bo są jeszcze podobne firmy trixie,nie wiem czy są tańsze-nie mam pieska,ale chwilę stałam przy stoisku i jakaś pani z personelu mi tłumaczyła o co chodzi z kongiem[na tej wystawie...] wybacz że tak chaotycznie. Quote
Martens Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Są tańsze, ja mam ten z Trixie, ale mój staffik już zżarł go w połowie. Ten firmowy jest podobno niezniszczalny, ale dla małego, mało niszczycielskiego psa i podróbka wystarczy. Quote
Koszmaria Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 a jakie jeszcze mogą być zabawki do zajęcia psa bez udziału właściciela? ja mam dla kotów piłkę na smakołyki,ale są tym nie zainteresowane,pies u mamy też kiedyś miał taką. Quote
marra Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 Hmm Martens jeśli można wiedzieć to ile kosztował ten z Trixie i gdzie kupić ? Ponawiam pytanie Koszmarii jakie jeszcze mogą być zabawki dla zabicia czasu podczas nieobecności ludzia :D Quote
Martens Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 To z Trixie zwie się Jumper; na krakvecie koło 10 zł, jest duży i mały. Quote
Koszmaria Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 może tunel? musiałby być solidny... temu psu trzeba czymś głowę zająć,nauczenie kilku komend wchodzi w grę? znudzony inteligentny pies to apokalipsa...<: Quote
filodendron Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 My mamy oryginalny kong - jest faktycznie niezniszczalny, wytrzymuje wszystko. Kiedyś można było kupić takie gryzaki z preparowanej skóry w kształcie piłki tenisowej, puste w środku - samo w sobie to było tak średnio atrakcyjne ale można było nawiercić w tym otwór i do środka napchać pasztetu. Pies musiał się bardziej napracować niż z kongiem, bo musiał najpierw trochę tej "piłki" rozmemłać i zjeść, żeby dobrać się do zawartości. No i suszaki - jest tego teraz mnóstwo - od świńskich uszu po wołowe penisy. Są też kule-smakule - na drobne i suche smakołyki, które wysypują się z niej podczas turlania. Kula powinna mieć w środku "labirynt", żeby nie wysypywało się zbyt łatwo. Quote
Koszmaria Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 są piłki z preparowanej skóry a'la tenisowe-ale w środku już coś mają,nie wiem co. Quote
marra Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Dzięki Martens :) Koszmaria a z tym tunelem to co potem, jest tunel iiii... ?:) Pies zna podstawowe komendy, teraz jest na etapie oduczania się skakania po ludziach z radości bo doprowadza nas to do szału. Ten Jumper to jest fajna sprawa, dla moich psów też, chociaż z drugiej strony moja suka to już wogóle się rozwydrzy, i tak siedzi caly czas przy szafce ze smakami i czeka aż jej dam, jest grubym żarłokiem i nie wiem czy to dobry pomysł jeszcze ją dokarmiać pasztecikami :D z kolei dla mojego ONka podwórkowca mogłaby być fajna zabawa o ile tego nie przegryzie i nie zje razem z gumą. Osobiście mnie obrzydzają jakieś świńskie uszy czy co gorsza penisy ! kiedyś nawet bylam w zoologicznym i już chciałam kupić ale patrze...a to takie z włosami było:crazyeye::crazyeye: więc juz było pozamiatane, kupilam kostkę i szybko zwialam:evil_lol: Quote
Koszmaria Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 tunel-jako urozmaicenie podwórka,powrzucania smakołyków do środka:) Quote
marra Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 ah tak, rozumię :) Jeszcze jakoeś pomysły ?:) Quote
Koszmaria Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 inspiracji poszukaj na dziale z zabawkami dla psów w sklepie netowym zooplus. ze swojego doświadczenia wiem że potrafią tam mieć kosmicznie fajne rzeczy:) [niektórze mogą być drogie,ale może uda się znaleźć zamienniki na allegro albo w zwykłym zoologicznym?] Quote
filodendron Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='Koszmaria']są piłki z preparowanej skóry a'la tenisowe-ale w środku już coś mają,nie wiem co.[/QUOTE] No właśnie mają taką grubą na centymetr warstwę czegoś zjadalnego, ale w środku jest pusto. To nie jest taka skóra, jak w tych "butach" do gryzienia, tylko grube cuś, że trzeba było wiertarką nawiercać :) Quote
filodendron Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='marra']o matko, a to jadalne jest?[/QUOTE] No jadalne. Przynajmniej w teorii, a czy normy europejskie spełnia, to nie wiem. Takiej "kości" z prasowanej skóry też przecież nie przetniesz nożem - na tym polega zabawa, że pies musi memłać, memłać aż zmiękczy i będzie się dało ugryźć. Quote
marra Posted October 12, 2010 Author Posted October 12, 2010 Hmm moje psy nie jedzą takich rzeczy, szczególnie ONek, czasami weźmie do pyska i za chwile wypluwa. To nie pachnie ładnie więc ich nie zachęca albo może są takie rozwydrzone nie wiem. Suczysko jeszcze zje jakieś smaki na ząbki ale żadnych takich skóropodobnych.ONek za to bardzo gustuje w kaczkach...najlepiej żywych :D Quote
Koszmaria Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 spróbuj kostki Greenies-pies u mamy je uwielbia,ale rozmiar odpowiedni dla owczarka może być drogi. Quote
filodendron Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Możesz też rozejrzeć się w bogatej ofercie suszonych obrzydlistw typu penisy wołowe, chrapy wołowe, uszy, ścięgna i inna anatomia ;) Quote
marra Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 filodendron napisał(a):Możesz też rozejrzeć się w bogatej ofercie suszonych obrzydlistw typu penisy wołowe, chrapy wołowe, uszy, ścięgna i inna anatomia ;) o mamo ! ja tego nie wezmę chyba do rąk :D brzydzę się tego. Pozatym mój Onek jest od niedawna na ścisłej diecie (ryż+kurczak) czy to mu nie zaszkodzi ? Pozatym o myślicie żeby samemu ususzyć skórę np. kurczaka ? ktoś tu chyba o tym wspominał... Quote
filodendron Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Ja suszyłam filety z kurczaka ale pocięte na cienkie paski - dla ONka to jest na jedno chapnięcie, zabawy z tym raczej nie ma. A tych tam innych nie miałam, ale podobno są do długiego żucia, zwlaszcza penisy - ponoć dobrze oczyszczają psom zęby (ale to wiem tylko ze słyszenia :D) Quote
marra Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 No tak, te filety to na kilka sekund, hmmm te penisy to jednak odpadają :D Quote
Sybel Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Tak co do tych kostek greenies - słyszałam, nie wiem, czy potwierdzone, teksty, że w USA na przykład są zabronione, bo zapychają psom jelita. Mają składnik, który się lubi w psie odkładać, nie jest ani trawiony, ani wydalany, a potem pies cierpi, a moze nawet umrzeć :| Z zabawek to widziałam ostatnio taki fajny bajer, z gumy, której moje psy już dwa lata nie pokonały. To się składało z dwóch części, które sie rozkręcało, napełniało wodą i zamrażało. Dobry pomysł dla psów niszczących, z wrażliwymi dziąsłami. Kongi są dobre, a jak szukasz czegoś, co pies będzie lubił, a będzie na maksa twarde, polecam pierniki miodowe domowej roboty - mi wychodzą takie, że młotkiem się je dzieli :| Quote
marra Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 [quote name='Sybel']Tak co do tych kostek greenies - słyszałam, nie wiem, czy potwierdzone, teksty, że w USA na przykład są zabronione, bo zapychają psom jelita. Mają składnik, który się lubi w psie odkładać, nie jest ani trawiony, ani wydalany, a potem pies cierpi, a moze nawet umrzeć :| Z zabawek to widziałam ostatnio taki fajny bajer, z gumy, której moje psy już dwa lata nie pokonały. To się składało z dwóch części, które sie rozkręcało, napełniało wodą i zamrażało. Dobry pomysł dla psów niszczących, z wrażliwymi dziąsłami. Kongi są dobre, a jak szukasz czegoś, co pies będzie lubił, a będzie na maksa twarde, polecam pierniki miodowe domowej roboty - mi wychodzą takie, że młotkiem się je dzieli :| :grin::grin::grin: nie przejmuj się, mi tak wychodzi wszystko...nie tylko pierniki:roll: Przy okazji przeproszę i poproszę o zajrzenie :( Mix Goldena czeka na pomoc: http://www.dogomania.pl/threads/195454-Właściciel-wyjeżdża-pies-na-bruk...goldenka-czeka-na-pomoc!?p=15635675#post15635675 Quote
filodendron Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Sybel napisał(a):Tak co do tych kostek greenies - słyszałam, nie wiem, czy potwierdzone, teksty, że w USA na przykład są zabronione, bo zapychają psom jelita. Mają składnik, który się lubi w psie odkładać, nie jest ani trawiony, ani wydalany, a potem pies cierpi, a moze nawet umrzeć :| Było trochę o tym na forum molosów - łącznie ze zdjęciami żołądków po sekcji. One są zrobione m.in. z celulozy, więc to chyba taka loteria - przeleci przez psa albo nie przeleci. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.