Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='AGAKON']Dojechaliśmy szczęśliwie Milka nieco skamlała w samochodzie biedaczka nie wiedziała co się dzieje ....ale tylko chwilkę bardzo jej się podobało patrzenie przez szybę i śledzenie wzrokiem mijających samochodów. Bardzo się bała wejść do klatki schodowej najchętniej by zwiała więc ją wnieśliśmy W domu początkowo co chwila się kuliła choc staraliśmy się nie robic żadnych gwałtownych ruchów Była zupełnie zdezorientowana Ale już teraz całkiem swobodnie chodzi po mieszkaniu choć jeszcze troche niepewnie ..... najlepiej do gustu przypadła jej kuchnia Wystarczy otworzyć lodówkę a u stóp twoich Milka :-) Zaliczyliśmy też mały spacerek nieco z oporami bo Mila nie chciała przekroczyc progu mieszkania walneła się na posłaniu i za nic nie chciała podejść do drzwi Ale pomału pomału (z malutką zachętą w formie przekąski) wkońcu się zdecydowała Za troszkę jeszcze wybierzemy się na dłuższy spacer Po spacerku Milka tym razem już nie miała oporów by wejść do klatki schodowej i szybciutko na górę po schodach do mieszkanka i do .... kuchni :-) na obowiązkowe sprawdzenie miski[/QUOTE]

Szybciutko sie zaaklimatyzuje w nowym miejscu i bedzie OK!!

  • Replies 579
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Noc do najłatwiejszych nie należała Milka nie mogła zasnąć na swoim posłanku ... piszczała .. chodziła .... piszczała .... chodziła W końcu o 01:30 poddaliśmy się i przygarneliśmy ją do swojego łóżka zasnęła z miejsca i grzecznie spała do rana To typowy "łóżkowiec" bez chwili wachania hop i już w łóżeczku :-) Dzisiaj na długim spacerku ok Milka zainteresowana wszystkim, żywa, wesoła nawet pobiegała za patyczkiem ... ale nie ciągnęła bardzo .. teraz zmęczona śpi na dywanie

Posted

No, tak zapomniałam powiedzieć, że Milucha spała ze mną, jeśli nie w łóżku to przynajmniej na fotelu obok, inaczej była bardzo nieszczęśliwa! Patyczki lubi, szczególnie zabierać naszemu Sonemu i ubóstwia kopać doły, i buszować w trawie. Tak zdecydowanie trawka i las to jej ulubione miejsce spacerów! Powodzenia:)

Posted

[FONT=Times New Roman]Milka og[/FONT][FONT=Times New Roman]ólnie dzisiaj była bardzo smutna ..... W mieszkanku raczej tylko leżała a to na posłanku a to na podłodze a to na łóżku przechodziła bez entuzjazmu z jednego miejsca w drugie Nie była zainteresowana ani przytulaniem i głaskaniem ani zabawkami i zabawą Odżywała jedynie w porze karmienia i na spacerkach więc dużo czasu dzisiaj spędziła na świeżym powietrzu bo chcieliśmy "zabić" jej smutek Mila tęskni .... to widać..... Nie rozumie biedulka całej sytuacji Na spacerkach jakby zapomina ... przekopała już chyba pół parku i zjadła chyba ton[/FONT][FONT=Times New Roman]ę[/FONT][FONT=Times New Roman] trawy ( bo non stop ją skubie) Ciężko nam patrzeć w jej smutne oczka ale to zapewne kwestia czasu.... mamy nadzieję, że szybko nam zaufa i przestanie tęsknić za domem agusiazet
[/FONT]

Posted

[quote name='AGAKON'][FONT=Times New Roman]Milka og[/FONT][FONT=Times New Roman]ólnie dzisiaj była bardzo smutna ..... W mieszkanku raczej tylko leżała a to na posłanku a to na podłodze a to na łóżku przechodziła bez entuzjazmu z jednego miejsca w drugie Nie była zainteresowana ani przytulaniem i głaskaniem ani zabawkami i zabawą Odżywała jedynie w porze karmienia i na spacerkach więc dużo czasu dzisiaj spędziła na świeżym powietrzu bo chcieliśmy "zabić" jej smutek Mila tęskni .... to widać..... Nie rozumie biedulka całej sytuacji Na spacerkach jakby zapomina ... przekopała już chyba pół parku i zjadła chyba ton[/FONT][FONT=Times New Roman]ę[/FONT][FONT=Times New Roman] trawy ( bo non stop ją skubie) Ciężko nam patrzeć w jej smutne oczka ale to zapewne kwestia czasu.... mamy nadzieję, że szybko nam zaufa i przestanie tęsknić za domem agusiazet[/FONT]

:multi::multi::multi:
Mila ma dom!
Potrzeba czasu i będzie wszystko dobrze:lol:
Smakołyki, pieszczoty i spanie w łóżeczku zrobią swoje:cool3:

Agusiazet - dziękuję pięknie za opiekę nad kolejną zamojską sunią:Rose:

Posted

Milusia się przyzwyczai, na pewno!!! Ja niestety mam tendencje do rozpieszczania psiaków, które są u mnie na DT, po prostu staram się wynagrodzić wszystkie krzywdy, które wcześniej człowiek i życie im zafundował! A Milka to taka wdzięczna przytulanka, do kochania, przytulania i rozpieszczania! Będzie dobrze, dogracie się pewnie w ciągu tygodnia. A w przyszłym miesiącu przyjadę Was odwiedzić w ramach wizyty po adopcyjnej!!! Na pociechę napiszę, że ja też tęsknie za Milusią:)

Posted

Dzisiaj Milka już lepiej Bardziej skora do zabawy i miziania nie tylko na spacerkach ale i w domu ale głównie przeze mnie bo w domu męża tak jakby się boi, podchodzi bardzo nieufnie i od razu kładzie się na plecach natomiast jak z nią wychodzi na spacer problem znika Córą też nie za bardzo zainteresowana nawet nie przychodzi jak ją woła chyba że ma coś do jedzenia dzisiaj też zrobiła coś co mnie nieco przestraszyło a mianowicie córka przyszła z przedszkola Milka leżała na moim łóżku Weronika chciała się z nią przywitać "dając jej całuska" nachyliła się nad nią a Milka warknęła i pokazała zęby szybko krzyknęłam "nie wolno" Nie ugryzła, nie wiem czy miała taki zamiar czy nie .... mam nadzieję, że to był jednorazowy jej wybryk spowodowany może stresem w nowym miejscu .... nie wiem ...... po chwili dała się już córce głaskać i przytulać bez żadnych oporów i sytuacja się na razie nie powtórzyła Nie wiem dlaczego tak mogła zareagować ... córka jest bardzo delikatna w stosunku do niej, agusiazet również zapewniała,że nie ma w niej cienia agresji .... pewnie nie ma powodu do niepokoju ..... Byliśmy też u weta bo w dwóch miejscach po ściągnięciu szwów pojawiła się ropa oraz potwierdziło się podejrzenie, że kawałek zewnętrznego szwa pozostał w skórze Szew usunięty, ranka oczyszczona zalecone przemywanie rywanolem ... nic poważnego A i jeszcze jedna informacja tej nocy udało się już jej pospać na swoim posłanku ... no dobra pół nocy bo reszte przespała w moich nogach .... ale postęp już jest

Posted

U nas Mila nigdy do nikogo nie wykazała jakiejkolwiek agresji!!! Ala miętoliła ją na wszystkie możliwe sposoby, starsze dziewczyny męczyły ją rozkazami i naukami typu siad, daj łapę - nigdy nic. Nie lubi tylko jak jej się dmucha w pyszczek, ale wtedy raczej się śmiesznie złości niż atakuje intruza! Tak jak już pisałam wcześniej Mila to pies jednego pana, kocha jedną osobę, którą wybierze, resztę jak jest to jest , jak nie ma , to żaden problem! Mężczyzn może nie znać, bo mojego TZ-ta widziała przez pięć dni i tyle, ale nie zaobserwowałam objawów strachu! Mili trzeba dać trochę czasu na zaaklimatyzowanie się i poznanie reguł nowego miejsca, to bardzo pojętna sunia, z czasem będzie tylko lepiej!

Posted

Dzisiaj Milka przespała super już calutką noc na swoim posłanku :-) Pomału widać że się zadomawia, że zrozumiała że teraz to jest jej dom i jej rodzina Zaczyna być bardziej ufna i rozbrykana Została dzisiaj na dłużej sama prawie trzy godzinki : szkód zero natomiast 30cm prasowana kość znikła bez śladu (miałam nadzieję, że starczy choć na dwa dni :-) ) Jak wchodziłam do klatki to nie słyszałam by piszczała czy coś .... ale jak było .... nie wiem .... mam nadzieję, że była grzeczna i nie dała popalić sąsiadom Po za tym Milka na spacerach już też zaczyna się zachowywać "pewniej" dzisiaj chciała gonić samochody co do tej pory jej nię nie zdarzyło agusiazet mówiła,że goni też rowery ale jak na razie nie zauważyłam u niej takiego zachowania rowerzyści na razie mogą być spokojni Milka wcale nie zwraca na nich uwagi

Posted

Niestety nie :-( Wczoraj późnym wieczorem znowu sytuacja się powtórzyła ..... Milka leżała na łóżku Moja Weronika siedziała obok niej co jakiś czas głaszcząc ją po grzbiecie i oglądając bajkę ja siedzę tuż obok .... nagle przy którymś juz z rzędu pogłaskaniu jest tylko krótkie warknięcie i Milka doskakuje z zębami do twarzy Weroniki!!!! Zębami obrywają całe szczęście tylko okulary !!! Na moje "Nie wolno" Milka z minką niewiniątka od razu się kładzie jakby się nic nie stało .... Zdecydowaliśmy się na Milkę i czekaliśmy na nią bo wyglądało na to, że Milka lubi dzieci a to był dla nas najważniejszy argument bo mamy dziecko i często u nas w domu jest dużo dzieci.Dla mnie pies który lubi dzieci to taki który do nich lgnie, łasi się i zachęca do zabawy. Po wczorajszym zachowaniu Milki postanowiłam więc zrobić dzisiaj mały eksperyment i niestety wygląda na to że Milka za dziećmi jednak nie przepada Po zaprowadzeniu Weroniki do przedszkola zostałam tam jeszcze przy wejściu i wiadomo co jakiś czas jakieś dziecko zechciało pogłaskać Milkę W sumie zrobiło to siedmioro dzieci ( nie razem, średnio jedno na 4-5 minut - (specjalnie nie wybrałam godziny "szczytu")) Na żadne Milka nie zareagowała z entuzjazmem ... raczej unikała kontaktu odsuwając się kawałek dalej, odchylając głowę i śledząc przy tym każdy ruch ręki dziecka ... Tak samo reaguje od samego początku na moją Weronikę Wygląda na bardzo niepewną przy dzieciach i zestresowaną jakby spodziewała się, że zaraz ją spotka jakaś krzywda z ich strony .... Później jeszcze poproszę dwie córki siostry by nas odwiedziły w domu i zobaczę jaka będzie reakcja ...... Na razie jestem załamana ..... Nie wiem co robić ... jakieś rady? Dodam, że ze strony mojej córki nic Milki nie spotkało złego nawet sama ją zachęcałam by nieco mocniej pogłaskała Milkę bo ta ją miziała ciągle dwoma paluszkami jakby Milka była z porcelany To moja Weronika od samego początku jest tą osobą w domu która ją karmi i daje smakołyki i tylko wtedy Milka ją obdarza pozytywnym zainteresowaniem Proszę o jakieś rady!

Posted

[quote name='AGAKON'] Dodam, że ze strony mojej córki nic Milki nie spotkało złego nawet sama ją zachęcałam by nieco mocniej pogłaskała Milkę bo ta ją miziała ciągle dwoma paluszkami jakby Milka była z porcelany To moja Weronika od samego początku jest tą osobą w domu która ją karmi i daje smakołyki i tylko wtedy Milka ją obdarza pozytywnym zainteresowaniem Proszę o jakieś rady![/QUOTE]
Mało czasu na razie minęło by sunia mogła się przekonać do córki.
Ja mam sunię, która nienawidzi dzieci. Mimo iż ma już 5,5 roku dalej ich nie lubi. Każde dziecko musi być zaakceptowane osobno. Moja siostra miała 9 lat jak ją przygarnęliśmy, nie raz dostała zębami po łapach za głaskanie. Nie była to agresja z zamiarem skrzywdzenia, raczej dyscyplinowanie "szczeniaka", który sobie na za dużo pozwala. Ja mam żelazną zasadę: dzieciom nie wolno głaskać psa. Wolno im się z psem bawić piłeczką i tak przełamują lody ;) Siostra musiała się pogodzić, że pies jej nie poważa. To nie zabawka mimo iż pies był dla niej. Wspólne zabawy, szkolenie, spacery i ich relacje się poprawiły. Chociaż ciągle suka potrafi warknąć jak ją głaszcze podczas snu. Na to psu pozwalam, na prawo wyrazić swoje niezadowolenie. Za to siostra ma reprymendę ;)

Posted

[quote name='Joodith']Ojej :-( troszkę się komplikuje[/QUOTE]
Ta informacja zmartwiła mnie równiez:roll:
Wiem, ze w okresie bezdomnosci Milkę dokarmiala Pani, ktora miala 6 letnia dziewczynkę; Pani opowiadała, ze Milka bardzo lubi dzieci i ich towarzystwo.
W czasie drogi siedziala tuz obok córeczki zadry i całyz cas tuliła się do niej.
Myslę, ze Milce trzeba czasu,; bezdomnosc, potem dom u Agi potem sterylka i znowu przeprowadzka...
Za duzo sie działo w tak krotkim czasie...
Sunia musi poznac nowy dom i jego oczekiwnia. Moze faktycznie na razie ograniczyc przutulanie córci i Mili i bacznie obserwowac zachowanai suni; wyrazac swoje niezadowolenie, gdy Mila bedzie probowała warczec.
Niech te wzajemne relacje będą na razie pod kontrolą.
Myslę, ze gdy Milka przyzwyczai się i zrozumie, czego sie od niej oczekuje - nie powinno byc problemu...
Proszę pisac o wszystkim, moze cos tu razem zaradzimy...

Posted

Trudno mi cokolwiek doradzić, ponieważ Mila u nas była łagodna, przyjacielska i wszystkie dzieci w bloku ją głaskały i tarmosiły, nigdy nie miała nic przeciwko! Zresztą moja Ala robiła z nią wszystko, z wyjątkiem karmienia - nawet prowadzała ją na spacer na smyczy, mimo, że Mila ciągnęła jak parowóz! Ale Alę to cieszyło, więc nie zabraniałam. Mój Sony nie lubi dzieci, ale sam ich unika i nie naprasza się o pieszczoty, zresztą on mało kogo lubi, taki charakter! Moje zdanie jest takie, że do zwierzaka zawsze trzeba mieć ograniczone zaufanie, bo to jest jednak zwierzę i nie zawsze przewidzi się jego reakcję. Na wypracowanie koegzystencji ludzko zwierzęcej trzeba czasu, zwierzę można bardzo dużo nauczyć. Cóż, jeśli zechcecie jej ten czas podarować i próbować razem żyć, to dobrze Jeśli podejmiecie inną decyzję, to ją uszanuję i Mila wróci do mnie, i spróbujemy szukać jej kolejnego domu, może ze starszymi dziećmi Nie wiem, może Weronika podświadomie boi się Mili, a ta to wyczuwa i stąd te próby ustawiania dziewczynki. Koleżanka Ali, Karola, bała się Mili i ta namiętnie na nią szczekała, ale o gryzieniu nie było mowy. Rozumiem, że obawiacie się, że Mila zrobi krzywdę córce i jest dla mnie zrozumiałe, że chcielibyście tego uniknąć!Nie umiem nic doradzić, z wyjątkiem cierpliwości i konsekwencji!

Posted

Oddać Milkę byłoby rzecz jasna najprościej i najszybciej rozwiązałoby problem. Nie zniechęcimy się tak szybko !!!! Postanowiliśmy, że Milka zostanie u nas ... w końcu jest dopiero parę dni ... może te relacje między nią a córką jeszcze się ułożą ... Milka dostaje od nas duży kredyt zaufania i mam nadzieję, że nie ugryzie tak naprawdę bo wtedy faktycznie chyba nie byłoby innego wyjścia jak oddanie Mili a tego nikt nie chce nawet Weronika, która mimo,że Milka jej wczoraj napędziła strachu broni jej i twierdzi, że ta chciała ją tylko polizać :crazyeye: (mimo, że przecież wszystko widziałam). Nie wygląda na to by córka jej się bała ... jak na razie .... ale jeśli parę razy jeszcze się coś takiego powtórzy to niewykluczone, że zacznie i chyba nikogo to nie zdziwi Będziemy na bieżąco opisywać sytuację ....

A to parę zdjęć Milki już u nas :-)






Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...