Paulina_mickey Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 boog napisał(a):NATASZKA NIE ŻYJE. Brak zainteresowania nią i brak pomocy w szukaniu domu dla Małej spowodował, że najprawdopodobniej została uśpiona. Pracownicy schroniska stwierdzili, że tak by się nie stało gdyby zainteresowanie było większe, dlatego przykro mi,że na tyle Waszych postów nic to nie zmieniło. Sprawdź najpierw dokładnie dlaczego nie żyje....Na pewno nie zrobiono tego, bo nikt się nią nie interesował, inaczej zrobili by to już ponad rok temu kiedy trafiła do schroniska. Podobnie jak Killer,który jest tam jeszcze dłużej-on nadal czeka. Ona była chora, ale nic więcej nie wiem. Quote
Teres Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Nie mogę w to uwierzyć! Nie chcę! 24 września 2010 widziałam ją pogodną i ruchliwą -jeździła na wózku, pozowała do zdjęć redaktora, nawiązywała sympatyczny kontakt, szczekała razem z innymi psami, długo patrzyła za mną, gdy odchodziłam od jej ogródka, gdzie przebywała razem z innymi pieskami. Mówiłam jej: pa!pa! Natasza, do zobaczenia! Odwiedzałam ją i jej małych kumpli. Wiedziałam,że jest bezpieczna w schronisku. Traktowała je, jak swój dom, bo dla psa dom jest tam, gdzie są kochani i kochający go ludzie. Podczas mojej wizyty w schronisku 23.10.już jej nie było. Powiedziano mi, że od 2 dni. Nie wyjaśniono, co się stało.Nic nie wiedziałam o żadnej chorobie. Spóźniłam się na spotkanie.Gdybym wiedziała Nataszko, że spotka cię coś złego, zabrałabym Cię stamtąd za wszelką cenę. Narazie nie dociera to do mnie. Chciałabym wierzyć,że żyjesz. Quote
Awit Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Jeśli żyła tak ponad rok, to dlaczego zabili ją teraz? Quote
MaDi Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Awit napisał(a):Jeśli żyła tak ponad rok, to dlaczego zabili ją teraz? Nikt nie napisał,że została uśpiona, na pewno tego nie zrobili ona przyciągała masę osób na dniach otwartych i innych akcjach. Są tam też inne psy na wózkach od kilku lat... Przecież to schronisko kumulacja różnych wirusów , niebezpiecznych sytuacji to tez mogło ja zabić. Można zadzwonić do schroniska, ale trzeba się liczyć z tym,że nie usłyszy się prawdy. Quote
Teres Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Nataszki nie ma z nami zaledwie od tygodnia. Nie wiemy dlaczego. Na pewno jest w naszych sercach. Tyle żarliwości i zainteresowania jej losem przez wiele tygodni. Na pewno wszyscy to widzieli. Dziękuję Wam za Wasze wypowiedzi.One mi bardzo pomogły w pewnym momencie,gdy wydawało mi się, że nikogo to nie obchodzi - "jednego psa mniej, cóż to za problem". Dla mnie wątek Nataszki nie jest jeszcze zakończony. Będę czekać na każdą wiadomość o niej. Quote
Awit Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 No tak, nie wiemy jaka była przyczyna jej śmierci, na zdrowy rozsądek, jeśli była zdrowa i żyła tyle czasu, to sadyzmem byłoby odbierać jej życie... Quote
ulvhedinn Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Poza tym u psów sparalizowanych, tak jak i u ludzi mogą sie pojawić najróżniejsze komplikacje.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.