Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

boog napisał(a):
NATASZKA NIE ŻYJE.

Brak zainteresowania nią i brak pomocy w szukaniu domu dla Małej spowodował, że najprawdopodobniej została uśpiona.
Pracownicy schroniska stwierdzili, że tak by się nie stało gdyby zainteresowanie było większe, dlatego przykro mi,że na tyle Waszych postów nic to nie zmieniło.

Sprawdź najpierw dokładnie dlaczego nie żyje....Na pewno nie zrobiono tego, bo nikt się nią nie interesował, inaczej zrobili by to już ponad rok temu kiedy trafiła do schroniska. Podobnie jak Killer,który jest tam jeszcze dłużej-on nadal czeka.

Ona była chora, ale nic więcej nie wiem.

  • Replies 107
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie mogę w to uwierzyć! Nie chcę! 24 września 2010 widziałam ją pogodną i ruchliwą -jeździła na wózku, pozowała do zdjęć redaktora, nawiązywała sympatyczny kontakt,
szczekała razem z innymi psami, długo patrzyła za mną, gdy odchodziłam od jej ogródka, gdzie przebywała razem z innymi pieskami. Mówiłam jej: pa!pa! Natasza, do zobaczenia! Odwiedzałam ją i jej małych kumpli. Wiedziałam,że jest bezpieczna w schronisku. Traktowała je, jak swój dom, bo dla psa dom jest tam, gdzie są kochani i kochający go ludzie. Podczas mojej wizyty w schronisku 23.10.już jej nie było. Powiedziano mi, że od 2 dni. Nie wyjaśniono, co się stało.Nic nie wiedziałam o żadnej chorobie. Spóźniłam się na spotkanie.Gdybym wiedziała Nataszko, że spotka cię coś złego, zabrałabym Cię stamtąd za wszelką cenę. Narazie nie dociera to do mnie. Chciałabym wierzyć,że żyjesz.

Posted

Awit napisał(a):
Jeśli żyła tak ponad rok, to dlaczego zabili ją teraz?

Nikt nie napisał,że została uśpiona, na pewno tego nie zrobili ona przyciągała masę osób na dniach otwartych i innych akcjach. Są tam też inne psy na wózkach od kilku lat...
Przecież to schronisko kumulacja różnych wirusów , niebezpiecznych sytuacji to tez mogło ja zabić.
Można zadzwonić do schroniska, ale trzeba się liczyć z tym,że nie usłyszy się prawdy.

Posted

Nataszki nie ma z nami zaledwie od tygodnia. Nie wiemy dlaczego. Na pewno jest
w naszych sercach. Tyle żarliwości i zainteresowania jej losem przez wiele tygodni. Na pewno wszyscy to widzieli. Dziękuję Wam za Wasze wypowiedzi.One mi bardzo pomogły w pewnym momencie,gdy wydawało mi się, że nikogo to nie obchodzi - "jednego psa mniej, cóż to za problem". Dla mnie wątek Nataszki nie jest jeszcze zakończony. Będę czekać na każdą wiadomość o niej.

Posted

No tak, nie wiemy jaka była przyczyna jej śmierci, na zdrowy rozsądek, jeśli była zdrowa i żyła tyle czasu, to sadyzmem byłoby odbierać jej życie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...